Dodaj do ulubionych

Prośba o opinię(współpraca z policją polityczną)

18.04.22, 00:00
Czy uważacie że aby awansować na uczelni lub w ogóle dostać posadę należy:
1. Być z rodziny naukowca który zatrudnia na katedrze/wydziale?
2. Mieć znajomości z w/w naukowcem urzędnikiem?
3. Współpracować z policją polityczną/ policją/wojskiem czyli być konfidentem?
4. Wykazać się kreatywnością w rozwiązywaniu zagadnień naukowych i posiadać wysoki indeks hirsha etc...
5. Próbować z dorobkiem starać się o pracę na uczelni w dużych miastach. W prowincjonalnych uczelniach początkowe czynniki są kluczowe w karierze?
Z góry dziękuję za odpowiedź
doktorant elektroniki
Obserwuj wątek
    • stefan-25 Re: Prośba o opinię(współpraca z policją politycz 19.04.22, 17:03
      Jestem zdumiony tymi pytaniami. Zatem po elektronice posada za te marne 3-4 tysiące (z perspektywą wzrostu może 2-krotnego po kilkunastu czy kilkudziesięciu latach) jest aż tak atrakcyjna?!

      Moja intuicja jest taka: jeśli nawet teraz tu i ówdzie są problemy, to można parę lat przeczekać (i przy okazji zrobić finansowe zapasy na kolejne chudsze lata) i potem przyjmą Pana z otwartymi rękami (najprędzej w małych ośrodkach, bo w tych dużych żywią się ich prestiżem, a także grantami).
      • anilak222 Re: Prośba o opinię(współpraca z policją politycz 08.05.22, 19:10
        W mojej pipidówie jest jedna państwowa firma (ZETO), która zatrudnia 4 programistów, kilku wdrożeniowców i niezliczoną liczbę sekretarek, ekonomistów, związkowców, bhapowców itd itp. Uczelnia wyższa w pipidówie wypuszcza co roku kilkuset absolwentów elektroniki, informatyki i podobnych nikomu nie przydatnych kierunków. Ostatnio politechnika uruchomiła studia POLITOLOGIA 2 oraz NAUKI HISTORYCZNE 2 i o dziwo absolwenci licznie przybyli i uzyskują posady w nowo - tworzonych strukturach polityczno administracyjnych w samej pipidówie i w okolicy. Gdyby mnie chciała policja polityczna to w zamian za donoszenie na kolegów w pracy mógłbym uzyskiwać i utrzymać posadę na uczelni w naszej pipidówie bowiem z własnych obserwacji dochodzę do wniosku że prace tam znajdują ludzie o wspomnianej podobnej prowiniencji. Po kliku latach studiów dokt. mam h-indeks (w/g WoS) wyższy niż co najmniej połowa zatrudnianej tam kadry (wyższy nawet niż niektórzy prof). Wszyscy przeszli na dydaktykę aby unikać oceny punktowej za publikacje i uniknąć zwolnień. Moim obecnym zawodem jest zarządzanie nad czystością powierzchni płaskich i zakrzywionych. Spełniam się w tym zawodzie jednak chciałbym awansować trochę wyżej bo kręgosłup już wysiada. Niestety konkurs na asystenta wygrał świaży absolwent prosto po studiach protegowany lub kochanek Wójta. Nasza Gmina Miłością stoi

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka