Dodaj do ulubionych

O dlaszy rozwój narodowej myśli technicznej

05.05.22, 13:02

Z jednej strony Polska powinna jakoś zabezpieczyć się przed pokojotwórczym bratem ze wschodu, z drugiej - czy trzeba to robić na chybcika, pogłębiając swoją zależność od demokracjotwórczego brata z zachodu.

24 miliardy PLN, z których ani złotówka nie trafi do polskiego przemysłu, nie wystawia temu przemysłowi, lub decydentom, dobrej opinii.

youtu.be/DEDZ3UylLy8?t=1667
Obserwuj wątek
      • trzy.14 Re: O dlaszy rozwój narodowej myśli technicznej 06.05.22, 12:07
        Oczywiście, że to jest opłata za ochronę. Ale myślę, że USA bardziej cenią Izrael, który potrafi sam się obronić, niż kraje, które same się wasalizują technologicznie.

        Polska oczywiście nie ma żadnych możliwości, by zbudować własny czołg, który odpowiadałby potrzebom współczesnego pola walki, ale już Europa jak najbardziej posiada taki potencjał. I w tę stronę należało iść. Nie można liczyć na to, że PL dogoni średnią europejską bez dalszego transferu obcej i rozwoju własnej technologii.
        • dobrycy Re: O dlaszy rozwój narodowej myśli technicznej 06.05.22, 20:41
          trzy.14 napisał:

          > Oczywiście, że to jest opłata za ochronę. Ale myślę, że USA bardziej cenią Izra
          > el, który potrafi sam się obronić, niż kraje, które same się wasalizują technol
          > ogicznie.
          >
          Wydaje mi się, że tutaj relacja nie jest oparta na szacunku, tylko na czymś innym


          > Polska oczywiście nie ma żadnych możliwości, by zbudować własny czołg, który od
          > powiadałby potrzebom współczesnego pola walki, ale już Europa jak najbardziej p
          > osiada taki potencjał. I w tę stronę należało iść. Nie można liczyć na to, że P
          > L dogoni średnią europejską bez dalszego transferu obcej i rozwoju własnej tech
          > nologii.

          Nie widze nikogo komu by na tym zależało, tzn żebyśmy cokolwiek gonili. W rzeczywstosci
          sie cofamy, chyba nawet na kanale który wzmiankowałeś jest informacja, że kiedyś byliśmy jednym
          z trzech na świecie producentów silników do T72, ale jakoś tak się niefortunnie stało
          że forma odlewnicza pękła, coś się spaliło i już nie jesteśmy. Przy takim poziomie
          pechowości ( a ciśnie się na usta też pewna korweta) sami to nie opracujemy niczego ambitniejszego od kamienia
          do kiszenia kapusty.
    • pan.toranaga Re: O dlaszy rozwój narodowej myśli technicznej 09.05.22, 11:53
      sporośmy tu na ten temat mówili. Świeże pomysły mile widziane.

      Czy na temat szczepionki na covid napisałby Pan to samo? Bo ja mam wrażenie, że wydatki zbrojeniowe są traktowane jako coś co ma przede wszystkim przynosić podatnikowi miejsca pracy, ew. sowite datki na kampanię wyborczą.
      NB gdzieś spotkałem się z opinią, że trzeci model czołgu to gigantyczne problemy z logistyką. Przedwojenny 7TP miał był dieslem, co miało generalnie same zalety. Dopiero w walce się okazało, że o ile zdobycie benzyny nie było łatwe, zdobycie oleju napędowego graniczyło z cudem.
    • piotrek786 Re: O dlaszy rozwój narodowej myśli technicznej 09.05.22, 16:21
      I tu jest problem. Problem wymagający dłuższego tekstu…

      W Polsce mieliśmy kilka firm zdolnych produkować czołgi.
      Z tych kilku dwie od zawsze konstruowały i budowały "maszyny ciężkie" w oparciu o kooperantów.
      Jedna doszlusowała (Siemianowickie zakłady remontowe - obecnie "Rosomak").
      Pozostałe dwie to Stalowa Wola i Bumar (+ Obrum, jako wsparcie projektowo - naukowe).
      IMHO Stalowa Wola z wytwarzania czołgów obecni wypada - po prostu mają na rozkładówce BWP Borsuka i raczej mocy na więcej nie mają. Więc zostaje ten Bumar.
      Różnica pomiędzy Stalową Wolą a Bumarem w skrócie jest takie, że Bumar produkował czołgi (licencja T72, potem modernizacja do PT91) i wozy zabezpieczenia technicznego na eksport. Bumar czołgi eksportował a w zamian centrala odcięła dopływ pieniążków. Co było normalne w wielu przypadkach śląskich zakładów…, (ale to temat na inny post).

      Centrala, jej kroplówki, zmiany zarządzających, nominowanie do zarządzania tą firmą hochsztaplerów, plus skuteczne wypieranie specjalistów z firmy w warunkach rozwoju prywatnego przemysłu na Śląsku (masa firm o wielkim ssaniu specjalistów) zamieniła Bumar w korpus z przerośniętymi i roszczeniowymi związkami obecnie niezdolny do czegokolwiek więcej poza remontami i jątrzeniem. Zdolność remontowa starych teciaków i Leopardów to jakieś kilkanaście sztuk na rok. I to pomimo rzucenia kilku miliardów złotych na tym odcinku. Do tego należy dodać wypływanie dokumentacji technicznej remontowanych czołgów (można o tym znaleźć coś w sieci..). Brak systemu zabezpieczania informacji technicznej, zwłaszcza wrażliwej generalnie zawsze powoduje zatwardzenie i obstrukcję u ewentualnych współpracujących. W warunkach starych hal (warto tam pojechać, tam można ekranizować Orwella na tym zakładzie...).
      Teraz o tym, co chcielibyśmy z kimś produkować? W praktyce wchodzą w grę trzy rodzaje czołgów: Leopard, Abrams, koreański K2. Leopard odpada z uwagi na problemy licencyjne samego producenta i „specyficzne” jak widać podejście Niemców w sytuacjach krytycznych, K2 jest możliwy, ale wymaga kilku lat do wdrożenia a tyle czasu nie mamy. Pozostaje Abrams na już. Jeżeli dobrze pójdzie to może będzie i K2 z produkcją części w kraju. Pytanie czy mamy tyle czasu … W dodatku zakup, tak, jak już ktoś wcześniej napisał jest kwestią polityczną.
      Samo umiejscowienie ewentualnej produkcji tych czołgów to kwestia polityczna w kraju… Sam jestem ciekaw, jak zostanie rozwiązana.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka