Dodaj do ulubionych

Polacy nie uważają, że nauka jest bardzo ważna

11.05.22, 09:41

Badanie: Polacy ufają naukowcom, choć uważają, że nauka nie jest bardzo ważna

Choć większości Polaków wydaje się, że nauka jest godna zaufania, to nie wiemy, po co ona w ogóle jest.
Badania te pokazują także, że praktyczne zastosowanie nauki ma dla Polaków marginalne znaczenie. Aż co trzeci ankietowany twierdzi, że gdyby nauka nie istniała, codzienne życie nie różniłoby się specjalnie od tego, jak wygląda obecnie.
...
Także i te badania pokazują, że choć Polacy nie wiedzą, po co jest nauka i co ona im daje, to jednak deklarują ogromne zaufanie do nauki i naukowców. Nauce ufa 88 proc. ankietowanych, natomiast naukowcom – 83 proc.
...
Z kolei sceptycyzm wobec informacji naukowych jest w naszym społeczeństwie nadal stosunkowo niski (23 proc.). Dla porównania, w Wielkiej Brytanii jest to 25 proc., w Niemczech 27 proc., w Australii 32 proc., w Stanach Zjednoczonych 34 proc.



www.rp.pl/spoleczenstwo/art36265871-badanie-polacy-ufaja-naukowcom-choc-uwazaja-ze-nauka-nie-jest-bardzo-wazna
Obserwuj wątek
    • trzy.14 Re: Polacy nie uważają, że nauka jest bardzo ważn 17.05.22, 02:40
      No ale co z tego wynika? Te wyniki ankietowe potwierdzają tylko to, że żyjemy na uczelniach jak w wieżach z kości słoniowej, nasz kontakt z szarym Kowalskim jest minimalny. I nie koniecznie jest to (tylko) nasza wina. Gdyby zamiast Ojca Matousza telewizja nakręciła serial na miarę Czterdziestolatka, ale wokół perypetii naukowca a nie inżyniera, to..., aha, widzowie umarliby z nudów.
      • dobrycy Re: Polacy nie uważają, że nauka jest bardzo ważn 18.05.22, 16:40
        trzy.14 napisał:

        > No ale co z tego wynika? Te wyniki ankietowe potwierdzają tylko to, że żyjemy n
        > a uczelniach jak w wieżach z kości słoniowej, nasz kontakt z szarym Kowalskim j
        > est minimalny. I nie koniecznie jest to (tylko) nasza wina. Gdyby zamiast Ojca
        > Matousza telewizja nakręciła serial na miarę Czterdziestolatka, ale wokół peryp
        > etii naukowca a nie inżyniera, to..., aha, widzowie umarliby z nudów.

        Labirynt był dość lubiany.
        • pan.toranaga Re: Polacy nie uważają, że nauka jest bardzo ważn 18.05.22, 18:44
          Labirynt był chyba o lekarzach, robiących naukę przy okazji. Podobno chodziło o to, żeby nie wchodzić z kamerami do szpitala (a w dobie spadku PKB o kilkanaście procent nie dało się zrobić szpitala w studio), więc bohaterów-lekarzy przerobili na badaczy. Ale wciąż magia medycyny. Dla szerokiej publiczności medycyna to nie nauka, to coś więcej niż nauka.

          A czy z Ojca Mateusza można się czegoś dowiedzieć o chrześcijaństwie w ogólności, a duszpasterstwie w diecezji sandomierskiej w szczególności?
            • dobrycy Re: Polacy nie uważają, że nauka jest bardzo ważn 18.05.22, 21:47
              Nie wiele, kilka razy mniej niż w innych porównywalnych krajach. Polska ma mało naukowców na 1000 obywateli a i pieniądze na badania są niewielkie, chociaż w ostatnich latach większe. Długi czas
              to było 0.3-0.4% PKB, teraz od niedawna (może 3 lat?) jest więcej (koło 1%). Zobacz sobie jak to wygląda w innych krajach (ile % PKB) i porównaj polskie PKB. Do tego ta kasa ląduje głównie w NCNie
              przepalana przez kluby znajomych na wtórne badania.
              Czy Kowalski ma zysk? A jaki zysk ma Schmidt czy inny Havranek?


                  • dobrycy Re: Polacy nie uważają, że nauka jest bardzo ważn 18.05.22, 22:43
                    Tak sobie patrze, PKB to $594 mld, czyli jakieś 2.6bln zł.
                    Jeden procent z tego to 26 mld zł.
                    Tutaj:
                    forumakademickie.pl/sprawy-nauki/budzet-na-nauke-i-szkolnictwo-wyzsze-2022/
                    piszą że budzet na nauke i szkolnictwo to 28 mld czyli własnie koło procenta.
                    NCN, NCBIR i Łukasiewicz to 3 mld.
                    Zwykle statut (gdy istniał) stanowił 7-10% dotacji. czyli może z 1.5 mld (10% z 15 mld dotacji).
                    Czyli gdyby liczyć tak jak powiedziałem, to nauka to 0.2% PKB.
                    O ile sie gdzieś nie pomyliłem.
                    Realnie pewnie jeszcze mniej.

                    • behavior_science Re: Polacy nie uważają, że nauka jest bardzo ważn 19.05.22, 10:28
                      Nauka z definicji ma cel, humanistyczne rozwój społeczeństwa, techniczne i ścisłe powinny być przeliczalne na zysk w dostrzegalnym horyzoncie czasu np. USA zyski z IT, elektroniki, informatyki, Niemcy z mechaniki, elektroniki i technologii chemicznych. Polacy z kiełbasy, wódki, mebli i outsourcingu (niewolnictwa ekonomicznego) - czy do tego potrzebna jest wysokopoziomowa nauka ?
                      • pan.toranaga Re: Polacy nie uważają, że nauka jest bardzo ważn 19.05.22, 19:18
                        Nauka z definicji ma cel, humanistyczne rozwój społeczeństwa, techniczne i ścisłe powinny być przeliczalne na zysk w dostrzegalnym horyzoncie czasu

                        To jest kit, który oczywiście wciskamy podatnikowi i Ministerstwu Finansów ale przecież doskonale wiemy, że to właśnie kit. Na jaki zysk można liczyć szukając gwiazd poza naszym układem albo kopiąc ichtiozaury? Jak na rozwój społeczeństwa (choćby nawet negatywnie!) ma wpłynąć poznanie mechanizmów awansu w obrębie kręgów władzy w czasach Mieszka Plątonogiego, albo techniki kontrapunktu w sonatach klawesynowych Scarlattiego?
                        • dobrycy Re: Polacy nie uważają, że nauka jest bardzo ważn 20.05.22, 21:54
                          pan.toranaga napisał:

                          > Nauka z definicji ma cel, humanistyczne rozwój społeczeństwa, techniczne i ś
                          > cisłe powinny być przeliczalne na zysk w dostrzegalnym horyzoncie czasu

                          >
                          > To jest kit, który oczywiście wciskamy podatnikowi i Ministerstwu Finansów ale
                          > przecież doskonale wiemy, że to właśnie kit. Na jaki zysk można liczyć szukają
                          > c gwiazd poza naszym układem albo kopiąc ichtiozaury? Jak na rozwój społeczeńst
                          > wa (choćby nawet negatywnie!) ma wpłynąć poznanie mechanizmów awansu w obrębie
                          > kręgów władzy w czasach Mieszka Plątonogiego, albo techniki kontrapunktu w sona
                          > tach klawesynowych Scarlattiego?

                          To jest w tym samym sensie kit, w którym np. małemu dziecku mówi się żeby nie brało cukierków
                          od nieznajomych, albo że nieznajomy ich weźmie. Po prostu zdolności kognitywne dziecka
                          nie pozwalają pojąć faktycznego celu. Tutaj jest tak samo. Konieczny jest kit
                          aby osoby na stanowiskach decyzyjnych o niewielkich zdolnościach kognitywnych były w odpowiedni sposób
                          pokierowane. Jak niewielkie są zdolności kognitywne ludzi którzy twierdzą, że nauka niepotrzebna
                          świadczy fakt, że nie znają historii nawet kilka pokoleń wstecz ani warunków życia. Ciągłego zagrożenia
                          głodem i niedostatkiem. I tego że 90% ludzi musiało pracować na roli aby utrzymać te kilka % w miastach.
                          Teraz dzięki nauce, ci ignoranci mogą wypisywać swoje brednie. Oczywiście polski naukowiec, przy jego
                          super ograniczonych środkach posuwa naukę światową minimalnie do przodu, a ze względu
                          na konieczność spełnienia wymogów reformatorów głównie w bok. No ale cóż, jak sie najpierw
                          połamie komuś nogi, to nie należy oczekiwać że zostanie baletmistrzem, zwłaszcza żyjąc
                          w przytułku.
                          • behavior_science Re: Polacy nie uważają, że nauka jest bardzo ważn 21.05.22, 13:26
                            dobrycy napisał:
                            klawesynowych Scarlattiego?
                            >
                            > To jest w tym samym sensie kit, w którym np. małemu dziecku mówi się żeby nie b
                            > rało cukierków
                            > od nieznajomych, albo że nieznajomy ich weźmie. Po prostu zdolności kognitywne
                            > dziecka
                            > nie pozwalają pojąć faktycznego celu.

                            Częściej małemu dziecku mówi się: "ucz się Jasiu, ucz, bo nauka to potęgi klucz" ?
                            Czego Jasio ma się uczyć, aby Jan wykorzystał ?
                • trzy.14 Re: Polacy nie uważają, że nauka jest bardzo ważn 24.05.22, 14:43
                  pan.toranaga napisał:

                  > Jak się liczy budżet na naukę? Tj. czy to co spływa do szkół wyższych jest księ
                  > gowane jako nauka, czy osobno liczy się badania a osobno dydaktykę?


                  Cały problem w tym, że w polskim "dyskursie" publicznym utożsamia się naukę z badaniami i rozwojem. Zupełnie jak za komuny, gdy wszystko było państwowe. Za ten szybki wzrost z 0.3% PKB do 0.7% PKB odpowiada więc raczej zmiana przepisów o raportowaniu wydatków lub innych przepisów (np. podatkowych). Te 0.7% pojawiło sie bowiem w przedsiębiorstwach. Na uczelniach problemy z roku na rok narastają. Niedawno rozmawiałem z kolegą  doświadczalnikiem, który mówi (ale tu trzeba brać poprawkę na subiektywność opinii), że jak on weźmie 2,5 tys na konferencje, to w labie zabraknie na odczynniki. W tej chwili jeśli nie masz grantu, to "badasz" praktycznie za darmo, bo prawdopodobnie stało się tak, jak można było przewidzieć: najpierw NCN to były fundusze dodatkowe, a teraz to są fundusze przesuwane z tego, co niegdyś było statutem, czyli środkami na badania i utrzymanie potencjału badawczego jednostki.
                • trzy.14 Re: Polacy nie uważają, że nauka jest bardzo ważn 24.05.22, 14:48
                  pan.toranaga napisał:

                  > Jak się liczy budżet na naukę? Tj. czy to co spływa do szkół wyższych jest księ
                  > gowane jako nauka, czy osobno liczy się badania a osobno dydaktykę?

                  Gowin zrobił tu małą rewolucję. Kiedyś te pieniądze były "znaczone", teraz trafiają do wspólnego worka, bo uczelnie dostają tylko tzw. subwencję. To ma 2 strony. Dodatnią: umożliwia bardziej elastyczną (racjonalną?) gospodarkę funduszami; b) negatywną: grozi kanibalizmem funduszy na badania, które w przypadku każdych zawirowań czy kłopotów finansowych będą obcinane jako pierwsze.
                      • dobrycy Re: Polacy nie uważają, że nauka jest bardzo ważn 25.05.22, 15:19
                        behavior_science napisał:

                        > Proszę podać przykład badań zrealizowanych w Polsce, w XXI wieku, które przynio
                        > sły zysk ?

                        O ile pamiętam Idi Amin wyzwał królową brytyjską na ring, i ogłosił sie zwycięscą (walkoverem)
                        bo królowa nie przyszła.
                        Nauka nie jest od przynoszenia zysku.
                        Proszę podać przykład baletnicy polskiej która zarobiła występami więcej niż gwiazda disco-polo
                          • behavior_science Re: Polacy nie uważają, że nauka jest bardzo ważn 25.05.22, 20:42
                            Proszę wyjrzeć poza skorupkę orzecha i spojrzeć na takie kraje jak USA, RFN, Japonia ? Ile patentów sprzedajemy, ile patentów sprzedają wskazani ? Czy nasze patenty są tak rewolucyjne i przełomowe, że zostają utajnione ? Tam nie piszą, że: "Nauka nie jest od przynoszenia zysku". Oczywiście można wskazać inny punkt odniesienia, np. republikę bananową tam wszyscy zgodzą się z tezą, że: "Nauka nie jest od przynoszenia zysku".
                            p.s. Tak, to jest lokalny balet.
                              • behavior_science Re: Polacy nie uważają, że nauka jest bardzo ważn 26.05.22, 08:15
                                dobrycy napisał:

                                > No ile, prosze podaj liczby. I sprawdź nakłady na badania stosowane i podstawow
                                > e.
                                > Wiesz ile kosztują patenty?

                                forsal.pl/lifestyle/technologie/artykuly/8067829,giganci-technologii-oto-firmy-ktorym-w-2020-roku-przyznano-najwiecej-patentow-w-usa-lista.html
                                Drogie jest pojęciem względnym, drogie jest, gdy nie przynosi zysków.
                                dobrycy napisał:

                                > Nauka nie jest od przynoszenia zysku.

                                Większość patentów sprzedają działy BR korporacji, tzn. absolwenci studiów technicznych.
                                U nas studia techniczne można zaliczyć do nauk humanistycznych, kształtujących rozwój osobowy człowieka nie wiedzę techniczną.

                                > Proszę podać przykład baletnicy polskiej która zarobiła występami więcej niż gw
                                > iazda disco-polo

                                behavior_science napisał:

                                > p.s. Tak, to jest lokalny balet.

                                Lokalny balet różni się od klasycznego układem figur, w lokalnym balecie podstawową i jedyną figurą jest kręcenie się w kółko i narzekanie na niemoc.

                                  • behavior_science Re: Polacy nie uważają, że nauka jest bardzo ważn 26.05.22, 14:29
                                    pan.toranaga napisał:

                                    > Przepraszam, pogubiłem się, kto ma produkować patenty szkoły wyższe czy R&Dowie
                                    > w fabrykach?

                                    Gospodarka nakazowo rozdzielcza została przerobiona w XX wieku, tamten system się nie sprawdził.
                                    Tu chodzi o sprawną strukturę przepływu zaawansowanej i aktualnej wiedzy powiązanej z badaniami i badań.
                                    Wiedza domniemana to raczej wiara w cuda.
                                  • behavior_science Re: Polacy nie uważają, że nauka jest bardzo ważn 27.05.22, 19:56
                                    pan.toranaga napisał:

                                    > 352 013 patentów rocznie. Nie wierzę, żeby ludzkość była zdolna do tego, żeby k
                                    > ażdy z nich zmieniał choć trochę rzeczywistość.

                                    Polacy również nie wierzą że, w Polsce istnieje nauka. Polskiej nauki nie widzimy i nie słyszymy ?
                                    Samochód składa się z około 12 tysięcy części, samolot z kilku milionów, nie wszystkie zostały opatentowane.

                                    > sh? Udowodnij radzie nadzorczej potrzebę swojego istnienia?

                                    Jak udowodnić Polakom potrzebę istnienia nauki w Polsce, jeśli jej nie widać i nie słychać ?


                                  • sammy_the_salmon Re: Polacy nie uważają, że nauka jest bardzo ważn 06.06.22, 09:57
                                    W oprogramowaniu patentuje się wszystko, co się da, niezależnie od tego jak bardzo jest to głupie lub oczywiste. Robi się to po to, aby mieć wielką pulę patentów, którymi można potem niszczyć konkurencję (bo w tej puli tysięcy patentów posiadanych przez Apple czy Google na pewno znajdzie się jakiś, który można podciągnąć pod produkt konkurencji). Nie wiem, jak to wygląda w innych gałęziach przemysłu.
          • dobrycy Re: Polacy nie uważają, że nauka jest bardzo ważn 18.05.22, 21:42
            pan.toranaga napisał:

            > Labirynt był chyba o lekarzach, robiących naukę przy okazji. Podobno chodziło o
            > to, żeby nie wchodzić z kamerami do szpitala (a w dobie spadku PKB o kilkanaśc
            > ie procent nie dało się zrobić szpitala w studio), więc bohaterów-lekarzy przer
            > obili na badaczy. Ale wciąż magia medycyny. Dla szerokiej publiczności medycyna
            > to nie nauka, to coś więcej niż nauka.
            >
            Było o badaniu leków (adoloranu?) ale zdecydowanie to nie był szpital na peryferiach


            > A czy z Ojca Mateusza można się czegoś dowiedzieć o chrześcijaństwie w ogólnośc
            > i, a duszpasterstwie w diecezji sandomierskiej w szczególności?

            Nie wiem. Ciekawe ile kleryków się udało dzięki takim serialom zrekrutować.
            Może efekt jest odwrotny?
    • herr7 Re: Polacy nie uważają, że nauka jest bardzo ważn 15.06.22, 09:59
      Prawdę mówiąc, zdziwiłbym się gdyby polskie społeczeństwa uważało naukę za ważną dla naszego kraju. W warunkach kiedy wiedza nie jest postrzegana jako coś istotnego nie można się spodziewać, że nauka będzie postrzegana inaczej.
      Polska nauka reprezentuje poziom odpowiadający skali jej finansowania. A że klasa polityczna nie widzi korzyści z finansowania nauki to sytuacja się na lepsze nie zmieni. Jeżeli się coś zmieni to jedynie na gorsze.
      Pamiętam debaty na ten temat. Miało to miejsce chyba 12 lat temu. Moi koledzy narzekali, że Polska finansuje naukę na poziomie <0.4% PKB, co plasowało nas najniżej w UE. Wyprzedzaliśmy jedynie Bułgarię i Rumunię. Jak sądzę, te 0.4% dotyczyło finansowania nauki oraz utrzymania PAN, a nie uczelni. Wówczas marzyły nam się wydatki na naukę na poziomie 1% PKB. Podobno Finlandia przeznaczała w tym czasie 2% PKB. Dzisiaj mamy 1.3%, ale wliczając w to koszty utrzymania uczelni. Realne nakłady na badania są chyba na tym samym poziomie.
      W tym czasie zmieniło się jednak kilka rzeczy. Na mojej uczelni nie mamy obecnie pieniędzy statutowych, które można byłoby przeznaczyć na badania, chociażby na realizację prac magisterskich. W tym roku poinformowano nas, że nie będzie też pieniędzy na dydaktykę. Jako instytut jesteśmy w kategorii A. Prowadzenie ćwiczeń ma być finansowane z grantów. Żeby tego było mało podniesiono nam limit gowinków. Adiunkt musi teraz uzyskać w ciągu roku 120 gowinków i to z samych publikacji. Młodzi ludzie z uczelni odejdą. Starsi będą się męczyć marząc jedyni o tym, żeby się jakoś doczołgać do emerytury.
      Czy powinno nas to wszystko dziwić? Biorąc pod uwagę przypadek pewnej pani naczelnik poczty w Pacanowie to chyba nie. Będzie tylko gorzej.
      • pierwsze.wrazenie Re: Polacy nie uważają, że nauka jest bardzo ważn 15.06.22, 12:48

        > W tym czasie zmieniło się jednak kilka rzeczy. Na mojej uczelni nie mamy obecni
        > e pieniędzy statutowych, które można byłoby przeznaczyć na badania, chociażby n
        > a realizację prac magisterskich. W tym roku poinformowano nas, że nie będzie te
        > ż pieniędzy na dydaktykę. Jako instytut jesteśmy w kategorii A. Prowadzenie ćwi
        > czeń ma być finansowane z grantów.

        Jak nie ma pieniędzy na dydaktykę, to jej nie prowadźcie :)

        Nie słyszałam, aby kierowcy autobusów musieli starać się o granty na autobusy, żeby móc pracować. Przecież stworzenie warunków do wykonywania pracy jest podstawowym obowiązkiem pracodawcy. Może pracownicy naukowi będą wkrótce musieli przemianować się na przedsiębiorców dydaktycznych, zakładać jdg i będą wystawiać faktury za usługę przeprowadzenia zajęć dydaktycznych? LOL

        Żeby tego było mało podniesiono nam limit go
        > winków. Adiunkt musi teraz uzyskać w ciągu roku 120 gowinków i to z samych publ
        > ikacji.

        Oczywiście po wcześniejszym uzyskaniu grantów na badania i na publikacje, bo pracodawca środków na badania i publikacje nie zapewnia :). To jest taki absurd, że aż nie chce mi się go komentować :)
        • dobrycy Re: Polacy nie uważają, że nauka jest bardzo ważn 15.06.22, 15:27
          pierwsze.wrazenie napisał(a):

          >
          > > W tym czasie zmieniło się jednak kilka rzeczy. Na mojej uczelni nie mamy
          > obecni
          > > e pieniędzy statutowych, które można byłoby przeznaczyć na badania, choci
          > ażby n
          > > a realizację prac magisterskich. W tym roku poinformowano nas, że nie będ
          > zie te
          > > ż pieniędzy na dydaktykę. Jako instytut jesteśmy w kategorii A. Prowadzen
          > ie ćwi
          > > czeń ma być finansowane z grantów.
          >
          > Jak nie ma pieniędzy na dydaktykę, to jej nie prowadźcie :)

          Dydaktyka jest deficytowa od wielu lat, mimo to wciąż jest prowadzona


          >
          > Nie słyszałam, aby kierowcy autobusów musieli starać się o granty na autobusy,
          > żeby móc pracować. Przecież stworzenie warunków do wykonywania pracy jest podst
          > awowym obowiązkiem pracodawcy. Może pracownicy naukowi będą wkrótce musieli prz
          > emianować się na przedsiębiorców dydaktycznych, zakładać jdg i będą wystawiać f
          > aktury za usługę przeprowadzenia zajęć dydaktycznych? LOL
          >

          Gdybym nie pracował na uczelni i nie widział tego co widziałem to bym pewnie też tak myślał.
          Na uczelni sam sobie musisz kupić łopate aby coś wykopać. A potem przyjdzie taki
          delikwent i sie zacznie pluć, że robisz za mało i że w ogóle praca do której pracownik
          musi dokładać jest niższej jakości niż gdzie indziej na świecie (np na zachodzie czy w Chinach)



          > Żeby tego było mało podniesiono nam limit go
          > > winków. Adiunkt musi teraz uzyskać w ciągu roku 120 gowinków i to z samyc
          > h publ
          > > ikacji.
          >
          > Oczywiście po wcześniejszym uzyskaniu grantów na badania i na publikacje, bo pr
          > acodawca środków na badania i publikacje nie zapewnia :). To jest taki absurd,
          > że aż nie chce mi się go komentować :)


          Uczelnie to absurd od dawna.


Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka