Dodaj do ulubionych

Nostryfikacja w PL czyli driga przez meke...

12.02.09, 22:11
W skrócie: Podanie o nostryfikację mego australijskiego dyplomu
doktorskiego wysłałem do prof. dr hab. Tadeusza Mołdawy, Dziekana
Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu
Warszawskiego, ul. Krakowskie Przedmieście 3, pokój nr 20, tel./fax
(0-22) 55 20 218 tel./fax (0-22) 826 57 91 email: wdinp@uw.edu.pl
dnia 22 sierpnia 2007, i do dziś nie otrzymałem na nie odpowiedzi.
Dziekan nie chce się ze mną spotkać, a jego sekretarka jest wobec
mnie wręcz agresywna i insynuuje mi, że mój dyplom jest wręcz
fałszywy albo otrzymany na podrzędnym uniwersytecie, a więc nie
powinienem jej zawracać głowy oraz iż najprawdopodobniej nie mam
nawet matury.
Na dodatek na UW zaginęły dokumenty, które wysłałem tamże w listach
poleconych.
Dopoiero w środę, 14 listopada 2007, udało mi się wreszcie
spotkać z Dziekanem Mołdawą, ale dopiero po poinformowaniu jego
sekretarki, że zgłosiłem mą sprawę do Pana Rzecznika. Dziekan był w
stsounku do mnie wręcz agresywny, i powiedział mi, iż
1. Będzie stawiać na moje drodze wszystkie możliwe przeszkody
prawne, to jest:
- Powoła specjalną komisję zajmującą się weryfikacją mego doktoratu
i uczelni, która go nadała (jej wyniki można sobie łatwo wyobrazić,
mimo iż Monash University w Melbourne, Australia, gdzie uzyskałem
mój dyplom, jest o wiele wyżej notowany niż Uniwersytet Warszawski),
- Zarząda, abym przetlumaczył mą rozprawę na język polski (aby
utrudnić mi maksymalnie życie i przedłużyć okres mego oczekiwania na
nostryfikację) oraz
- Będzie ode mnie wymagac maksymalnych opłat, jakie są dozwolone
przez przepisy regulujące nostryfikację.
2. Jego zadaniem mója doktorat, choć wyraźnie jest z nauk
politycznych, nie nadaje się do nostryfikacji na Wydziale Nauk
Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego, jako iż formalnie mam tytuł
doktora filozofii. Zanaczam tu, iż w krajach angielskojęzycznych
stopień doktora filozofii (Philosophiae Doctor czyli PhD) jest
najwyższym z możliwych stopniem naukowym, i upoważnia, jak polska
habilitacja, do objęcia stanowiska pełnego profesora, a więc jest to
stopień równorzędny z polską habilitacją. Tak też jest np. w
Niemczech, gdzie na stanowisko profesora wymaga się „Habilitation
oder PhD”.
Przypominam też, iż w rankingu “The Times Educational Supplement”,
Monash University zajmuje 33-43 miejsce, zaś Uniwersytet Warszawski
nie wchodzi nawet do pierwszej setki – zajmował on w roku 2006
miejsce 326, a Monash wówczas miejsce 38
(www.ui.ac.id/indonesia/extra/tabelqs.pdf).
Obserwuj wątek
      • dr.niekoszerny Re: Nostryfikacja w PL czyli droga przez meke... 12.02.09, 22:16
        Mozna wiecej, np.:
        Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich,
        Aleja Solidarności 77,
        00 - 090 Warszawa,
        telefon (+ 48 22) 55 17 700,
        fax. (+ 48 22) 827 64 53,
        e-mail rzecznik@rpo.gov.pl.
        Wielce Szanowny Panie Rzeczniku,
        Dot. RPO-573874-I/07/KJ
        Dziwie się, iż Biuro RPO nie dopatrzyło się naruszenia moich praw w
        w/w sprawie. I tak:
        1. Już kilka miesięcy temu minął czas na rozpatrzenie mego odwołania
        do Centralnej Komisji do Spraw Stopni i Tytułów. Jest to wyraźne
        naruszenie mych praw.
        2. Próby nostryfikacji mego australijskiego doktoratu zakończyły się
        niepowodzeniem nie ze względu na insynuowana przez P. Dyrektora
        Wróblewskiego niską jakość mego doktoratu, uzyskanego na uczelni
        będącej pod względem jakości edukacji i badań znacznie wyżej niż
        najlepsze polskie wyższe uczelnie, a ze względu na wrogość polskiej
        profesury w stosunku do osób wykształconych na Zachodzie, która to
        profesura obawia się konkurencji ze strony osób takich jak ja.
        Dziwię się, iż biuro RPO staje po stronie osób, których działalność
        jest wręcz szkodliwa dla polskiej nauki, a więc i dla Polski.
        3. Przykładowo: z dnia 12 listopada 2008 roku, tego dnia ok. godziny
        11:10 zatelefonowała do mnie z pretensjami osoba z Dziekanatu
        Wydziału Filozofii i Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego (z nr.
        tel. 022 826 0962), przedstawiając się jako osoba reprezentująca
        Centralną Komisję do Spraw Stopni i Tytułów, z pretensjami, iż nie
        doręczyłem Centralnej Komisji kopii mej rozprawy doktorskiej. Osoba
        ta była w stosunku do mnie wręcz chamska – krzyczała na mnie i
        wymyślała mi. Kiedy jednak zatelefonowałem do Centralnej Komisji,
        okazało się, iż nikt do mnie z CK w tym dniu nie telefonował. 19
        listopada 2008 roku otrzymałem zaś list od Pana dr hab. Jacka
        Migasińskiego, prof. UW, Dziekana Wydziału Filozofii i Socjologii
        Uniwersytetu Warszawskiego (00-927 Warszawa 64, ul. Nowy Świat 69
        a .tomaszewska@uw.edu.pl, dziekanat.wfis@uw.edu.pl,
        dziekan.wfis@uw.edu.pl), w którym kłamliwie twierdzi on, iż
        otrzymałem w dniu 19 września roku 2008 informację, iż mam w trybie
        pilnym dostarczyć mą rozprawę doktorską do Dziekana Wydziału
        Filozofii i Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego. Otóż prawdą jest,
        iż tego dnia przebywałem w Oxfordzie, zwiedzając to miasto po
        uczestnictwie w dwudniowej konferencji w Mansfield College.
        Pamiętam, iż rzeczywiście otrzymałem wówczas takowy telefon, ale
        osoba ta przedstawiła mi się za pracownika Centralnej Komisji, a
        mowa by była o dostarczeniu mej rozprawy doktorskiej do CK. Nic też
        wówczas nikomu w tej sprawie nie obiecywałem, ponieważ przebywałem
        wówczas w oksfordzkim Muzeum Instrumentów Naukowych, gdzie nie było
        mile widziane prowadzenie rozmów telefonicznych. Zaraz po powrocie z
        Anglii skontaktowałem się jednak z CK, ale ponieważ oświadczono mi,
        iż nikt z Komisji do mnie w tej sprawie nie telefonował, szczególnie
        w dniu 19 września b.r., to nie podjąłem dalszych kroków w tym
        kierunku, szczególnie, iż byłem wtedy zajęty przygotowywaniem się do
        zajęć w nowym roku akademickim.
        4. W związku z tym występuję o wyciągniecie konsekwencji względem
        osoby, która telefonując do mnie, i to dwukrotnie, z Dziekanatu
        Wydziału Filozofii i Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego, podała
        się za pracownika Centralnej Komisję do Spraw Stopni i Tytułów oraz
        w dniu 12 listopada b.r. w sposób wręcz chamski i wysoce obraźliwy
        odniosła się do mnie. Chciałbym też zauważyć, iż od samego początku
        byłem traktowany bardzo nieuprzejmie i wręcz po chamsku w
        Dziekanacie Wydziału Filozofii i Socjologii Uniwersytetu
        Warszawskiego i ogólnie przez Uniwersytet Warszawski (w tym także
        przez Rektorat).
        5. W związku z powyższym, występuję raz jeszcze do RPO o pomoc w jak
        najszybszym uchyleniu decyzji Rady Wydziału Filozofii i Socjologii
        Uniwersytetu Warszawskiego z dnia 15 kwietnia 2008, która
        niesłusznie, bezpodstawnie i wbrew interesowi publicznemu i
        społecznemu odmówiła mi uznania stopnia naukowego doktora filozofii
        (PhD) nadanego mi przez Monash University w Melbourne, Australia, za
        równorzędny ze stopniem doktora uzyskanym w Polsce i o jak
        najszybszą nostryfikację mego dyplomu, i to jako habilitacji, jako
        iż nie ma żadnych podstaw odmowy nostryfikacji kwalifikacji
        uzyskanych na czołowym australijskim uniwersytecie, na dodatek
        kwalifikacji potwierdzonych dyplomem doktora filozofii (Philosophiae
        Doctor czyli PhD) na podstawie rozprawy analizującej filozofię
        Stanisława Lema – jednego z najwybitniejszych polskich
        dwudziestowiecznych filozofów nauki i kultury – patrz tez
        załącznik „Filozoficzne prace Stanisława Lema analizowane w mej
        rozprawie doktorskiej” do mej poprzedniej korespondencji w tej
        sprawie. Uchylenie tej decyzji leży bowiem jak najbardziej w
        interesie społecznym, a odmowa pomocy w jej uchyleniu ze strony RPO,
        CK jak także Ministerstwa może być interpretowana jako świadome
        działanie na szkodę Polskiej Nauki, a także na szkodę interesów
        Rzeczypospolitej.
        6. Na koniec prosiłbym też Pana Rzecznika o pomoc w sprawie
        naruszenia prawa przez jej pracowników Uniwersytetu Warszawskiego I
        Centralnej Komisji. Czas na rozpatrzenie mego odwołania już dawno
        minął, i ktoś powinien wreszcie ponieść konsekwencje za niezgodne z
        prawem (zarówno unijnym jak też i polskim) oraz polską racją stanu
        rozpatrywanie nostryfikacji mego australijskiego doktoratu. Gdyby w
        tej sprawie interweniował RPO, to Prezes Rady Ministrów zajął by się
        nią znacznie szybciej, niż gdy ja będę pisać po raz kolejny w tej
        sprawie do Prezesa Rady Ministrów.
        7. Przypominam raz jeszcze, iż nostryfikacja mego australijskiego
        PhD leży niewątpliwie w interesie społecznym oraz państwowym, i że
        jest jak najbardziej zgodna z prawem polskim i unijnym. Nie rozumiem
        więc, czemu rzuca mi się wciąż kłody pod nogi i utrudnia ową
        nostryfikację i traktuje jako uciążliwego petenta (p. np. chamskie
        wręcz traktowanie mnie na Uniwersytecie Warszawskim). Proszę się
        więc nie dziwić, jeśli widzę tu partykularny interes obecnej
        belwederskiej profesury, wciąż pochodzącej w dużej części z PRLu,
        bądź też ukształtowanej przez PRLowskich profesorów, którzy wręcz
        wrogo odnoszą się do naukowców ukształtowanych na Zachodzie.
        Niemniej taka postawa polskich elit naukowych jest wysoce szkodliwa
        nie tylko dla Polskiej Nauki, ale także i dla Państwa i Narodu
        Polskiego, stąd powinna być zwalczana, a nie de facto popierana
        przez władze Uniwersytetu Warszawskiego, Ministra Nauki i
        Szkolnictwa Wyższego oraz przez Centralną Komisję do Spraw Stopni i
        Tytułów I Rzecznika Praw Obywatelskich.
        8. Proszę też o informację, gdzie oraz jak mogę się odwołać od
        decyzji RPO.
        Z wyrazami szacunku
        Lech Keller-Krawczyk, PhD

      • eeela Re: Nostryfikacja w PL czyli driga przez meke... 12.02.09, 22:36
        > Noo, to bylo nie do unikniecia. Wszyscy znamy te historie na pamiec, byla juz
        > chyba na wszystkich mozliwych forach, sensownego tu nic poradzic nie mozna... i
        > co dalej?

        Ja nie znam, i jako młode a niedoświadczone dziewczę, po raz kolejny stwierdzam,
        że wiele jeszcze razy w życiu zaskoczy mnie ludzkie chamstwo i/lub głupota. I
        jak to nic się nie da zrobić? A nie można tego dyplomu nostryfikowac na innym
        uniwersytecie, nie UW? Ja się zupełnie nie wyznaję na tym, jak wygląda procedura
        nostryfikacji, ale nie rozumiem, jak można ostentacyjnie ziewać, nawet jak się
        słyszy historię po raz dziesiąty. Przecież to jest szczyt wszystkiego, jak w
        ogóle możliwe jest, że dochodzi do takiej sytuacji? Jak po raz setny słyszysz,
        że zbój obrabował i zabił staruszkę, to też narzekasz, że nudne?
                • dala.tata Re: Nostryfikacja w PL czyli driga przez meke... 12.02.09, 22:56
                  a gdzie tam. po prostu kazali mu zaplacic za proces, a on sie obrazil, bo drogo
                  bylo i nie chcieli w promocji mu dac. a potem juz poszla mafia i wszystko inne i
                  urojenia o tym ze jest konkurencja (co mnie bawi do dzisiaj).

                  eeela napisała:

                  > Profil faceta nie powinien się mieć NIJAK do kwestii nostryfikowania dyplomu.
                  >
                  > Rozumiem, że gość robi błąd i udaje się do nie tego wydziału co trzeba, ale
                  > dlaczego go po prostu nie odesłano do odpowiedniego wydziału? Zamiast podważac
                  > jego kwalifikacje?
                  >
                              • dr.niekoszerny Re: Nostryfikacja w PL czyli droga przez meke... 12.02.09, 23:35
                                Pobieranie oplat za otwarcie przewodu doktorskiego jest na 100%
                                nielegalne.
                                OTO OFICJALNE STANOWISKO CK:
                                Kto ponosi koszty przeprowadzania przewodu doktorskiego lub
                                habilitacyjnego?
                                Zgodnie z przepisami wynagrodzenia za recenzje w przewodzie
                                doktorskim i habilitacyjnym oraz za pełnienie funkcji promotora w
                                przewodzie doktorskim wypłaca jednostka prowadząca przewód.
                                Obowiązek wypłaty tych wynagrodzeń może przejąć instytucja
                                zatrudniająca kandydata do stopnia na zasadzie umowy zawartej z
                                jednostką, w której prowadzony jest przewód. Żądanie od kandydata do
                                stopnia wniesienia jakichkolwiek opłat na poczet kosztów przewodu
                                doktorskiego lub habilitacyjnego, bądź uzależnienie wszczęcia
                                przewodu od wniesienia takich opłat jest bezprawne.
                                Zrodlo: www.ck.gov.pl/index.php?
                                option=com_content&view=article&id=18&Itemid=31
                                (albo poprzez www.ck.gov.pl)

                              • dr.niekoszerny Re: Nostryfikacja w PL czyli driga przez meke... 12.02.09, 23:37
                                Re: oplaty za otwarcie przewodu dr.:
                                Moj list z 12/06/2006 do SGH:
                                Szanowny Panie Profesorze,
                                Otrzymałem niedawno e-mail od Pani Jolanty Górskiej z Kolegium
                                Gospodarki Światowej SGH zawierający zdanie o następującej
                                treści: "w podaniu do p. Dziekana proszę wystosować zapytanie o
                                określenie kosztów i terminy płatności".
                                Co prawda Konstytucja RP z roku 1997 w Art. 70 stwierdza w (2) iż: "
                                Nauka w szkołach publicznych jest bezpłatna. Ustawa może dopuścić
                                świadczenie niektórych usług edukacyjnych przez publiczne szkoły
                                wyższe za odpłatnością." Ale w ( 4) jest napisane iż „Władze
                                publiczne zapewniają obywatelom powszechny i równy dostęp do
                                wykształcenia. W tym celu tworzą i wspierają systemy indywidualnej
                                pomocy finansowej i organizacyjnej dla uczniów i studentów. Warunki
                                udzielania pomocy określa ustawa." Jak widać, nasi ustawodawcy
                                nieźle tu namieszali...
                                Główny problem jest jednak w tym, iż:
                                1. Nie wiem czy istnieje jakaś konkretna ustawa upoważniająca
                                uczelnie państwowe do pobierania opłat za otwarcie przewodu
                                doktorskiego, szczególnie w odniesieniu do obywateli RP i
                                absolwentów tej samej uczelni.
                                2. Jeśli nawet jest taka ustawa, to moim skromnym zdaniem pobieranie
                                takowych opłat jest wysoce nieetyczne, szczególnie w odniesieniu do
                                takich osób jak, ja, które w całości finansowały z własnych środków
                                niezbędne badania, oraz nie otrzymały praktycznie żadnej pomocy, w
                                tym żadnej pomocy finansowej, ze strony SGH.
                                3. Rozumiem też, iż jeśli obronię swój doktorat, to SGH będzie
                                przysługiwać spora dotacja ze strony Skarbu Państwa, więc tym
                                bardziej uważam żądanie ode mnie jakichkolwiek opłat za otwarcie
                                przewodu doktorskiego za wysoce nieetyczne, jako iż sugeruje ono
                                wręcz handel dyplomami i stawia mnie w pozycji nie naukowca, a więc
                                współpracownika SGH, a klienta, który „płaci i wymaga". A ta
                                ostatnia alternatywa nie za bardzo mi się podoba, jako iż posuwa ona
                                komercjalizację nauki i edukacji zbyt daleko, i czyni z niej nie
                                dobro ogólne (społeczne), a usługę, którą może nabyć praktycznie
                                każdy, kogo jest na nią stać. A to sugeruje, że doktoraty na SGH
                                można po prostu kupić, co automatycznie obniża akademicką rangę tej
                                uczelni...
                                Uprzejmie proszę więc Pana Profesora o wyjaśnienie tej sprawy.
                                Serdecznie pozdrawiam
                                LK
                • dr.niekoszerny Re: Nostryfikacja w PL czyli driga przez meke... 12.02.09, 22:56
                  1. Mam doktorat z filozfii, wiec udalem sie do wydzialu filozofii
                  UW. Co w tym zlego?
                  2. Tu chodzi po prostu o to, aby nie dopuscic do polskiej nauki
                  Polakow z doktoratami uzyskanymi na czolowych zagranicznych
                  uniwerytetach, bowiem wtedy by sie okazalo, ze moja rozprawa na
                  stopien PhD z Monash jest na o wiele wyzszym pzoiomie niz obecne
                  polskie rozprawy habilitacyjne...
                  • dala.tata Re: Nostryfikacja w PL czyli driga przez meke... 12.02.09, 22:58
                    Lechu zdecyduj sie, przeciez mowiles ze byles na naukach politycznych.

                    a PhD to nie jest dokotrat z filozofii, Lechu. chyba ze uwazasz ze chemicy,
                    fizycy itd tez maja dokotrat z filozfoii.

                    nie pieprz Lechu.....kurde, znow sie wciagam w te przepychanki....Lechu ty masz
                    jakies feromony forumowe
                    • eeela Re: Nostryfikacja w PL czyli driga przez meke... 12.02.09, 23:18

                      > nie pieprz Lechu.....kurde, znow sie wciagam w te przepychanki....Lechu ty masz
                      > jakies feromony forumowe

                      Eeee, ja już widzę, co tu nie gra. Człek na początku traktuje wypowiedzi
                      poważnie, a potem się okazuje, że ma do czynienia ze światem wykreowanym w
                      chorej wyobraźni. Ale to nie ma co się przepychać, a wypowiedzi traktować jako
                      ciekawostkę socjologiczną :-)
                        • eeela Re: Nostryfikacja w PL czyli driga przez meke... 13.02.09, 00:00

                          > Wiec uwazasz, ze me problemy z nostryfikacja australijskiego
                          > doktoratu to tylko wymysl mej chorej wyobrazni?

                          Myślę, że masz problem z wybujałą wyobraźnią. Jak to się ma do sprawy
                          nostryfikacji, nie wiem, ale możliwe, że tu też wyobraxnia mogła ci zaszkodzić
                          bardziej niż pomóc.
                              • dr.niekoszerny Re: Nostryfikacja w PL czyli droga przez meke... 13.02.09, 00:12
                                Widze, ze wierzysz, iz polityka jest "robiona" na oczach wszystkich,
                                np. podczas otwartych obrad Sejmu, i ze nie ma w Polsce okreslonych
                                grup majacych swe partykularne interesy, niezgodne z interesami RP.
                                Powiedz mi wiec, czemu nie nostryfikowano mego australijskiego
                                doktoratu? I czemu stawia sie mi w Polsce przeszkody nie do
                                pokonania, a za granica nie stawia sie mi takowych, mimo iz tam
                                jestem cudzoziemcem?
                                I na koniec: jakie to niby bledy popelnilem poza odmowa dania
                                lapowki - czy to w postaci koperty z gotowka wreczonej pod stolem
                                (UMCS, UW), czy tez wplaty na konto uczelnianej fundacji,
                                kontrolowanej przez jej profesure (SGH)?
                                • eeela Re: Nostryfikacja w PL czyli droga przez meke... 13.02.09, 01:37
                                  > Widze, ze wierzysz, iz polityka jest "robiona" na oczach wszystkich,
                                  > np. podczas otwartych obrad Sejmu, i ze nie ma w Polsce okreslonych
                                  > grup majacych swe partykularne interesy, niezgodne z interesami RP.
                                  > Powiedz mi wiec, czemu nie nostryfikowano mego australijskiego
                                  > doktoratu?

                                  Z pewnością zadecydowano o tym podczas zakulisowych obrad Sejmu :-D
                                  • dr.niekoszerny Re: Nostryfikacja w PL czyli droga przez meke... 13.02.09, 09:25
                                    Znow sobie "robisz jaja" z mej osobistej tragedii.
                                    Przeczytaj wiec kopie mego odwolanai do CK:
                                    Pan prof. dr hab. Osman Achmatowicz,
                                    Sekretarz Centralnej Komisji do Spraw Stopni i Tytułów
                                    Pałac Kultury i Nauki, Plac Defilad 1, 00-901 Warszawa
                                    kancelaria@ck.gov.pl

                                    Wielce Szanowny Panie Profesorze,

                                    W sprawie zawieszenia postępowania w mojej sprawie przez Centralną
                                    Komisję do Spraw Stopni i Tytułów (BCK-I-O-332/08)

                                    Ponieważ w/w decyzja została podjęta przez Centralną Komisję do
                                    Spraw Stopni i Tytułów (CKdSSiT, w skrócie CK) długo po ustawowym
                                    terminie i z naruszeniem zarówno litery, jak i ducha prawa, to
                                    występuje o jej uchylenie i o ponowne rozważenie przez CK mego
                                    odwołania od decyzji Uniwersytetu Warszawskiego (UW). Oto moje
                                    uzasadnienie:

                                    I. Wszelakie decyzje w mej sprawie były podejmowane zarówno przez UW
                                    jak tez i CK zakulisowo, bez mej obecności, obrażając tym samym
                                    zasadę „audi alteram partem”.

                                    II. Na dodatek instytucje, podejmujące owe decyzje, (Rada Wydziału
                                    na UW i CK), składają się głównie z profesorów polskich wyższych
                                    państwowych uczelni, dla których jestem konkurencją, jako posiadacz
                                    PhD z Monash University, a więc obrażono też zasadę „nemo judex in
                                    causa sua:.

                                    III. CK miała wyraźny obowiązek wydąć swą decyzje w ciągu czterech
                                    miesięcy od dnia doręczenia mego odwołania. Ponieważ ja złożyłem
                                    moje odwołanie od decyzji UW do CK dnia 14 maja 2008, a Komisja
                                    odpowiedziała mi dopiero listem z dnia 5 lutego 2009 roku, czyli z
                                    prawie pięciomiesięcznym opóźnieniem, na dodatek domagając się mej
                                    odpowiedzi w ciągu siedmiu dni, to Komisja wyraźnie postąpiła
                                    bezprawnie, a więc jej decyzja z dnia 26 stycznia b.r. jest
                                    nieważna. Jeszcze raz przypominam więc, iż me odwołanie wysłałem do
                                    CK dnia 14 maja 2008 listem poleconym nr 121028849 z Poczty Głównej
                                    w Warszawie, to jest z miejsca leżącego kilkaset metrów od siedziby
                                    Centralnej Komisji. Uważam więc, iż CKdSSiT powinna, zgodnie z
                                    prawem, rozpatrzyć me odwołanie w terminie czterech miesięcy od dnia
                                    jego doręczenia, czyli najpóźniej do końca 14 września b.r.
                                    Przypominam tu także, iż nie po raz pierwszy w moim przypadku
                                    zostały naruszone przepisy prawa, jako iż:
                                    - §4.3 Rozporządzenie Ministra Edukacji i Nauki z dnia 24
                                    lutego 2006 r. w sprawie nostryfikacji dyplomów ukończenia studiów
                                    wyższych uzyskanych za granicą (Dz. U. z dnia 3 marca 2006 r.) głosi
                                    iż „Postępowanie nostryfikacyjne zostaje zakończone w terminie
                                    trzech miesięcy od dnia przedstawienia przez kandydata wszystkich
                                    niezbędnych dokumentów” oraz
                                    - obowiązujące w Polsce, z racji jej członkostwa w UE,
                                    Zalecenia w Sprawie Kryteriów i procedur Oceny Wykształcenia
                                    Uzyskanego za Granicą a przyjęte przez Komitet Konwencji Lizbońskiej
                                    na jego drugim spotkaniu w Rydze w dniu 6 czerwca 2001, a które
                                    wyraźnie głoszą, iż „…wnioski (o nostryfikację – LK) należy
                                    rozpatrywać w możliwie najkrótszym terminie, a czas ich
                                    rozpatrywania nie powinien przekraczać czterech miesięcy”.
                                    Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 3 czerwca
                                    2005 r. w sprawie nostryfikacji stopni naukowych i stopni w zakresie
                                    sztuki uzyskanych za granicą (Dz. U. z dnia 14 czerwca 2005 r.)
                                    stanowi zaś iż:
                                    § 4. 1. Postępowanie nostryfikacyjne kończy się uchwałami rady w
                                    sprawie:
                                    1) uznania stopnia naukowego lub stopnia w zakresie sztuki
                                    uzyskanego za granicą za równorzędny z odpowiednim polskim stopniem
                                    naukowym lub stopniem w zakresie sztuki;
                                    2) odmowy uznania stopnia naukowego lub stopnia w zakresie sztuki
                                    uzyskanego za granicą.
                                    § 5. 1. Kandydat może odwołać się od uchwały, o której mowa w § 4
                                    ust. 1, do Centralnej Komisji do Spraw Stopni i Tytułów.
                                    2. Przy składaniu i rozpatrywaniu odwołania, o którym mowa w ust. 1,
                                    stosuje się przepisy o składaniu i rozpatrywaniu odwołań od uchwał
                                    kończących czynności przewodu doktorskiego I habilitacyjnego.
                                    Zaś Ustawa z dnia 14 marca 2003 r. o stopniach naukowych i tytule
                                    naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki (Dz. U. Nr 65,
                                    poz. 595 ze zm. Dz. U. z 2005 r. nr 164, poz. 1365) stanowi iż:
                                    Art. 15.
                                    3. W przypadku niezatwierdzenia uchwały o nadaniu stopnia doktora
                                    rada jednostki organizacyjnej lub osoba ubiegająca się o nadanie
                                    tego stopnia może, w terminie trzech miesięcy od dnia doręczenia jej
                                    rozstrzygnięcia, wystąpić do Centralnej Komisji z wnioskiem o
                                    ponowne rozpatrzenie sprawy.
                                    4. Centralna Komisja rozpatruje wniosek, o którym mowa w ust. 3, w
                                    terminie czterech miesięcy od dnia jego doręczenia.
                                    Tak więc już kilka miesięcy temu minął czas na rozpatrzenie mego
                                    odwołania do Centralnej Komisji do Spraw Stopni i Tytułów. CK mogła
                                    zawiesić postępowanie tylko w ciągu owych ustawowych miesięcy, a nie
                                    długo po upływie tego terminu. Jest to więc kolejne a wyraźne
                                    naruszenie mych praw przez CK, która tym samym daje dowody na to, iż
                                    jako ciało naruszające i lekceważące prawo, powinna być natychmiast
                                    rozwiązana, a jej członkowie pozbawieni swych tytułów naukowych.

                                    IV. Przypominam raz jeszcze, iż nostryfikacja mego australijskiego
                                    PhD leży niewątpliwie w interesie społecznym oraz państwowym, i że
                                    jest jak najbardziej zgodna z prawem polskim i unijnym. Nie rozumiem
                                    więc, czemu rzuca mi się wciąż kłody pod nogi i utrudnia ową
                                    nostryfikację i traktuje jako uciążliwego petenta (p. np. chamskie
                                    wręcz traktowanie mnie na Uniwersytecie Warszawskim). Proszę się
                                    więc nie dziwić, jeśli widzę tu partykularny interes obecnej
                                    belwederskiej profesury, wciąż pochodzącej w dużej części z PRLu,
                                    bądź też ukształtowanej przez PRLowskich profesorów, którzy wręcz
                                    wrogo odnoszą się do naukowców ukształtowanych na Zachodzie.
                                    Niemniej taka postawa polskich elit naukowych jest wysoce szkodliwa
                                    nie tylko dla Polskiej Nauki, ale także i dla Państwa i Narodu
                                    Polskiego, stąd powinna być zwalczana, a nie de facto popierana
                                    przez władze Uniwersytetu Warszawskiego, Ministra Nauki i
                                    Szkolnictwa Wyższego oraz przez Centralną Komisję do Spraw Stopni i
                                    Tytułów i Rzecznika Praw Obywatelskich.

                                    V. W związku z tym składam odwołanie od decyzji CK z dnia 26
                                    stycznia 2009 roku w sprawie zawieszenia postępowania, jako iż
                                    podjęta ona została z naruszeniem prawa, w tym poza obowiązującym CK
                                    czteromiesięcznym terminem, oraz bez uwzględnienia możliwości
                                    wypożyczenia kopii mej rozprawy na stopień doktora filozofii (PhD) z
                                    Biblioteki Monash University w Melbourne, bezpośrednio przez Komisję
                                    albo poprzez UW, o czym informowałem wielokrotnie zarówno UW jak i
                                    Komisje.

                                    Z wyrazami szacunku

                                    Lech Keller-Krawczyk
                                    Lech Keller-Krawczyk, PhD

                                    Ul. Jasnodworska 12 m.1, 01-745 Warszawa, Polska
                                    Tel. (+48 22) 633 8379, komórkowy (+48 0) 608 387 556
                                    Lech_Krawczyk@yahoo.co.uk, Lech.Keller@gmail.com

                                    Warszawa, dnia 12 lutego 2009 roku

                                    • dr.niekoszerny Re: Nostryfikacja w PL czyli droga przez meke... 13.02.09, 09:33
                                      Kopie wyslalem do:
                                      1. Kancelarii Prezydenta RP,
                                      ul. Wiejska 10, 00-902 Warszawa,
                                      listy@prezydent.pl

                                      2. Kancelarii Prezesa Rady Ministrów
                                      00-583 Warszawa, Al. Ujazdowskie 1/3
                                      cirinfo@kprm.gov.pl

                                      3. Pani Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego
                                      Prof. Barbary Kudryckiej
                                      ul. Wspólna 1/3, 00-529 Warszawa
                                      sekretariat.dg@nauka.gov.pl

                                      4. Pani prof. Grażyny Prawelskiej – Skrzypek
                                      Podsekretarza Stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego
                                      ul. Wspólna 1/3, 00-529 Warszawa
                                      sekretariat.dg@nauka.gov.pl

                                      5. Biura Uznawalności Wykształcenia i Wymiany Międzynarodowej w
                                      Warszawie
                                      00-375 Warszawa, ul. Smolna 13
                                      tel/fax (022) 826 74 34
                                      biuro@buwiwm.edu.pl, bwm@men.waw.pl

                                      6. Pana dr hab. Jacka Migasińskiego, prof. UW
                                      Dziekana Wydziału Filozofii i Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego
                                      00-927 Warszawa 64, ul. Nowy Świat 69
                                      a.tomaszewska@uw.edu.pl, dziekanat.wfis@uw.edu.pl,
                                      dziekan.wfis@uw.edu.pl

                                      7. Pani prof. dr hab. Katarzyny Chałasińskiej-Macukow,
                                      Rektora Uniwersytetu Warszawskiego
                                      Krakowskie Przedmieście 26/28, 00-927 Warszawa
                                      kmacukow@adm.uw.edu.pl, rektor@adm.uw.edu.pl

                                      8. Narodowego Centrum Nauki
                                      ncn@nauka.gov.pl, zfn@nauka.gov.pl
                                  • dr.niekoszerny Re: Nostryfikacja w PL czyli droga przez meke... 13.02.09, 09:29
                                    PS: najwazniejsze deczyje dotyczace Polski nie sa podejmowane w
                                    Sejmie w Warszawie, ani podczas jawnych czy niejawnych jego
                                    posiedzen. Za II RP owe decyzje podejmowal na ogol dyktator
                                    marszalek Pilsudski, a po jego smerci grupka jego najblizszych
                                    przyjaciol (Smigly-Rydz, Slawoj-Skladkowski i Moscicki), w PRLu
                                    Politbiuro PZPR i czesto tez na Kremlu, a dzis podejmowane sa one
                                    albo w Brukseli, albo w Waszyngtonie, albo tez w Watykanie...
                                    Pozdr. :)
        • dr.niekoszerny Re: Nostryfikacja w PL czyli driga przez meke... 12.02.09, 22:47
          1. Nie, nie mozna. Po odrzuceniu przez UW mozna sie odwolac tylko do
          CK, a nie mozna probowac na innej polskiej uczelni.
          2. Stad pod koniec tego roku akademickiego wyjedzam na zachod
          Europy, gdzie nikt nie wymaga, abym nostryfikowal doktorat z
          czolowego australijskiego uniwersytetu.
          Pozdr. :)
          Kagan
          lech.keller@gmail.com
    • sendivigius A to Polska wlasnie... 02.03.09, 06:47
      Przeczytalem caly ten watek, choc przyznaje ze sprawe pana Kellera
      znam i z innego forum, i tam tez napisalem co o tym (i o nim) mysle.

      Tu napisze tyle. Smutne ale jakze symptomatyczne dla polskiego
      srodowiska naukowego jest to, ze w odzewie na sprawe oczywiscie
      skandaliczna mozna uslyszec tylko chichot shaudenfreude.

      Stancie moi drodzy przed lustrem, ono nie klamie, w tym lustrze to
      wlasnie wy.