Dodaj do ulubionych

Kolejne nowości ministerstwa

14.03.09, 12:15
tym razem w zakresie zarządzania uczelnią:

www.nauka.gov.pl/mn/_gAllery/48/75/48751/4.zarzadzanie_uczelnia.pdf
Z ciekawszych rzeczy:

1. Możliwość wyboru rektora w trybie konkursowym, gdzie od kandydata wymaga
sie jedynie stopnia doktora (ma to umożliwić ew. zatrudnienie menedżerów, a
nie naukowców na to stanowisko).
Moim zdaniem to taka ciekawostka, która się nie sprawdzi - większość uczelni
skorzysta z tradycyjnego sposobu wybierania rektora.

2. Krajowe Naukowe Ośrodki Wiodące - mają powstać w trybie konkursowym,
dotacje dostają na 5 lat z możliwością przedłużenia, 15 mln złotych na start
na badania i wynagrodzenia, priorytet przy konkursach o pieniądze centralne i
unijne.
Nie mogę jednak znaleźć informacji, ile KNOW-ów będzie i w jakich dziedzinach.
Ciekawi mnie np. czy w ekonomii będzie to więcej niż 1.

3. Dwuetatowość dozwolona jedynie za zgodą kierownika jednostki lub rektora.
Tu pytanie, co zrobić z obecnymi dwuetatowcami. Przecież prawo nie powinno
działać wstecz. Z drugiej strony - jeśli to nie obejmie obecnych dwuetatowców,
to i tak nie rozwiąże problemu. Bo przecież trudno oczekiwać, że nagle teraz
wszyscy zechcą podejmować drugie zatrudnienie - uczelnie prywatne raczej
redukują etaty, niż je tworzą.

4. Uprawnienia można dawać tylko na dwa kierunki studiów, bez rozróżnienia 1 i
2 poziomu.

5. "Uczelnie o statusie uniwersytetu, politechniki, uniwersytetu
przymiotnikowego i technicznego będa mogły samodzielnie okreslac kierunki
prowadzonych studiów".
Moim zdaniem bardzo dobry pomysł, bo minima programowe były głupotą,
ograniczały swobodę działania a i tak je obchodzono.
Obserwuj wątek
    • adept44_ltd Re: Kolejne nowości ministerstwa 14.03.09, 12:51
      jak dla mnie -
      1) to będzie furtka na małych uczelniach do wprowadzania na to stanowisko
      "świetnego organizatora", który organizował dotychczas plany zajęć i nie pisał
      nic od 40 lat, znam takich świetnych, menedżerem może być i powinien kanclerz...
      2)szczegóły, szczegóły (to będzie funkcjonować przy tym, jak się zmienią
      pozostałe zasady, m.in. zatrudnienia,płac, inaczej kilka ośrodków się okopie i tyle,
      3)to ma plusy i minusy... ale obecnie chyba głównie te drugie. Wg mnie jeśli
      dwuetatowiec wypełnia swoje obowiązki, nie ma o co się czepiać. Plusy by były,
      gdybyśmy byli w czasie wyżu demograficznego, uczelnie musiałyby konkurować o
      pracowników,
      4.raczej niewielka zmiana
      5.dobry pomysł + dobrym pomysłem regionalizacja uczelni
      6. ale brak zasad konkursów o finansowanie, jeśli będzie to w obecny kształcie -
      humanistyka pozostaje bez finansowania
      7. Perełka - zmiana nazwy PAKA.... to kabaret na narodowa PAKA
      • flamengista Re: Kolejne nowości ministerstwa 14.03.09, 13:04
        ad. 1
        Na małych - i jak rozumiem - najczęściej prywatnych uczelniach rektorem niech
        sobie będze ten, co chce. Jak właściciel zechce, niech to będzie i jego własna
        teściowa. Moim zdaniem tu uczelnie powinny mieć maksymalną swobodę. Co innego
        publiczne.

        ad. 2
        No ja się spodziewam, że kilka ośrodków się okopie i tyle. Ale obecnie działa to
        w sumie podobnie. Natomiast KNOWy mając większe pieniądze mogłyby podkupywać
        dobrych naukowców z innych ośrodków. Mogłyby powstać silne ośrodki badawcze,
        mające szanse na konkurencję z zachodem.

        ad. 3
        Zgadzam się - znam wielu dwuetatowców, którzy na uczelni macierzystej pracują o
        wiele ciężej i wydajniej niż niejeden jednoetatowiec. To wieloetatowość jest
        problemem, dwa etaty są spokojnie do pogodzenia.
        Te moje dywagacje były jedynie natury technicznej - jak Pani Minister chce to
        wyegzekwować? Przecież jeśli Kowalski pracuje na UJ i KSW (drugi etat), to jeśli
        ma długoletni kontrakt to jakim prawem ma się go teraz zmuszać do proszenia
        szefa o zgodę? Z drugiej strony - jeśli Pani Minister uważa dwuetatowość za ZŁO
        - to przecież problemem nie są nowi, potencjalni dwuetatowcy - tych będzie jak
        na lekarstwo...
        Myślę, że to rozwiązanie jest po prostu źle przemyślane i marnie przygotowane.
        • adept44_ltd Re: Kolejne nowości ministerstwa 14.03.09, 13:16
          1. myślałem o publicznych, prywatne nie działają pod ustawą o szkolnictwie
          wyższym, jeśli chodzi o takie kwestie...

          3. myślę, że bez problemu, poprzednia ustawa miała podobny zapis ukracający
          wieloetatowość do dwu...i została wyegzekwowana...

          tylko nic tu nie ma o płacach...
    • niewyspany77 Re: Kolejne nowości ministerstwa 15.03.09, 10:45
      3. kompletnie nie rozumiem tego uczepienia sie dwuetatowosci za wszelka cene.
      pracownik powinien byc rozliczany ze swojego dorobku naukowego oraz jakosci
      pracy dydaktycznej. dwie oceny czastkowe = ocena calosciowa. dobbra ocena
      premiowana bonusem w sansownej i adekwatnej kwocie n zlotych. tak, by
      jednoetatowy adiunkt z dorobkiem zarabial co najmniej to samo co dwuetatowy bez
      dorobku. naprawde, uwazam ze jakiekolwiek blokady w stylu 'max x etatow per
      glowe' sa bez sensu. naukowcy powinni byc premiowani na zasadzie niewielkiej
      placy zasadniczej i dobrych bonusow za dorobek. problemem polskiej nauki, w tym
      punkcie, NIE sa pieniadze, problemem NIE sa etaty, problemem jest brak
      motywacyjnej roli pojec "pieniadze" i "etat".
      • adept44_ltd Re: Kolejne nowości ministerstwa 15.03.09, 10:57
        w pełni się pod tym podpisuję...

        ale ciekawe, że KRASP bodaj w październiku orzekł był, że to właśnie
        dwuetatowość jest największym problemem polskiej nauki, co pokazuje, jaki styl
        zarządzania nią ciągle panuje.
      • tocqueville Re: Kolejne nowości ministerstwa 15.03.09, 11:45
        wieloetatowość jest problemem ponieważ to ona utrzymuje przy istnieniu różne
        pseudoszkoły (bez zaplecza) i nie pozwala na wybicie się bardziej ambitnych
        uczelni prywatnych - taki system nie premiuje uczelni, które chcą tworzyć własne
        zaplecze kadrowe zamiast bazować na pożyczanej kadrze.
        skoro wieloetatowośc nie jest problemem to dlaczego nie występuje w zachodniej
        Europie i USA?
        • adept44_ltd Re: Kolejne nowości ministerstwa 15.03.09, 12:14
          zacznę od końca
          1) fakt, że czegoś gdzieś nie ma, nie może świadczyć ani za, ani przeciw... (a
          nie ma, bo tam zarabiasz na jednym etacie, oczywiście różnie, ale nie tak jak w PL),
          2)no tak, masz rację - ona utrzymuje różne szkoły, ale tu już koniec sensowności
          tego zdania, bo jak nie pozwala na wybicie się bardziej ambitnym uczelniom
          prywatnym???, przecież one pasożytują na cudzej kadrze i jest im z tym dobrze...
          masz przykład jednej jedynej uczelni prywatnej w PL, która postanowiła kupić
          kilku profesorów, dając im potężne, jak na nasze warunki, pensje,z
          zastrzeżeniem, że pracują tylko w tej uczelni... dlaczego inne tego nie robią,
          czy coś im przeszkadza (jeśli tak, to tylko skłonność do inwestowania w rozwój
          właściciela)? również państwowe uczelnie mogą zresztą dać dobrą pensję
          pracownikowi, którego chcą mieć na własność, no ale na to się nie wpada, tylko
          się domaga ograniczeń prawnych...
          3) ale przyznam, że zmieniłem nieco swoje zdanie w tej sprawie i widzę, że taki
          zakaz mógłby przynieść coś dobrego - właśnie staranie się uczelni o
          pracowników... ale niestety nie teraz, kiedy maleje ilość studentów, a jakość
          realna (to znaczy powiem w uproszczeniu - nie stopniowo-tytularna, a badawcza)
          nie jest ciągle premiowana. Wiesz, bo to wygląda jak walka o możliwość pracy na
          wielu etatach, ale ja bym wolał pracować sobie spokojnie na jednym etacie za
          odpowiednie pieniądze i pewnie przynosiłoby to więcej pożytku (choć i teraz
          wyrabiam więcej niż jednoetatowcy)i sytuacja byłaby bardziej przejrzysta jeśli
          chodzi o rynek... tylko że dekretem nic się nie wyczyści... tu muszą być
          mechanizmy, które sprawią, że osobie dobrze pracującej będzie się płacić tyle,
          że ona nie będzie chciała pracować dla kogoś innego.
          • tocqueville Re: Kolejne nowości ministerstwa 15.03.09, 12:45
            > 2)no tak, masz rację - ona utrzymuje różne szkoły, ale tu już koniec
            sensownośc i tego zdania, bo jak nie pozwala na wybicie się bardziej ambitnym
            uczelniom prywatnym???,

            no właśnie nie pozwala, ponieważ uczelnia chcąca mieć własną kadrę musi
            zainwestować dużo więcej, niż te które korzystają z kadry obcej, pożyczanej -
            tym samym musi podnieść np. czesne itd. To oczywiście dobre dla studenta, ale
            kiedy robi to uczelnia 1 na 10 to tym samym traci na konkurencyjności.
            obecny system promuje właśnie słabe uczelnie prywatne - nie walczą o własną
            kadrę, bo nie muszą...
            sam nie wyobrażam sobie pracy na dwóch etatach uczelnianych

            • adept44_ltd Re: Kolejne nowości ministerstwa 15.03.09, 13:00
              nie nie właśnie, bo w ten sposób wykrzywiasz moje zdanie ;-)))

              zgoda, ale mylisz przyczyny ze skutkami. Nic nie broni prywatnym uczelniom
              inwestować w kadrę(to nie są aż takie pieniądze - zwłaszcza w kontekście
              marnowania ich na inne rzeczy czy napychania kieszeni prywatnym
              właścicielom)...powtórzę... problemem jest rynek, na którym nie ma różnicy
              między dyplomem złej uczelni a dyplomem dobrej. Gdyby był sensowny rynek -
              uczelnie zaczęłyby starać się o pracowników...
              co do reszty, jak ci pisałem, pracuję na jednej z lepszych prywatnych - i tam
              kadra na moim wydziale składa się z emerytów... drugoetatowców i jakiś dziwnych
              miejscowych i sprawa 1 etatu (nawet nie jednego...) pojawia się wtedy, kiedy
              trzeba się starać o jakieś uprawnienia... dlaczego? bo można mniej płacić
              pracownikowi, który jest na 2 etacie...
              więc jeszcze raz - ok, dwuetatowość nie jest dobra, ale jest skutkiem, a nie
              przyczyną i samo jej zniesienie nic nie zmieni, bez sensownych pozostałych
              uregulowań.
        • niewyspany77 Re: Kolejne nowości ministerstwa 15.03.09, 13:10
          absolutnie nie mam problemu z wyobrazeniem sobie sytuacji, ze pracownik uczelni
          ma 2 etaty i wywiazuje sie z nich w stopniu "na minimum", badz jak zycie
          pokazuje - zwyczajnie je odwala. to nie jest problem wieloetatowosci w sensie
          stricte, to jest problem na styku uczelni i pracownika. bo jesli zatrudniamy
          kogos, z gory wiedzac ze ta osoba nie spelni warunkow kontraktu, a takze
          pozwalajac na zatrudnienie tego kogos u konkurencji, z gory wiedzac ze odbedzie
          sie to ze strata dla jednostki macierzystej, to czym to jest? wieloetatowosc to
          slowo-wytrych, ale tak to jest jak sie uzywa sita tam, gdzie potrzebny garnek.
        • flamengista no właśnie - dwuetatowość to nie multi 15.03.09, 19:36
          etatowość.

          Powtórzę: znam wielu dwuetatowców, którzy sumiennie wykonują swoje obowiązki na
          obu uczelniach. I są to dobrzy naukowcy, a nie tylko dydaktycy. Da się.

          Nie znam jednak żadnego takiego pracownika, który udziela się w ramach pełnych
          etatów na 3 uczelniach i więcej.
          • tocqueville Re: no właśnie - dwuetatowość to nie multi 15.03.09, 20:00
            nie da się sumiennie wykonywać obowiązków na etacie na dwóch różnych uczelniach
            - chociażby dlatego, że następuje konflikt interesów.
            To tak jakby być zatrudnionym równocześnie na stanowisku menadżera w Pepsi i
            Coke (sorry za banalne przykłady).
            • adept44_ltd Re: no właśnie - dwuetatowość to nie multi 15.03.09, 20:09
              Tocq, ale ta dyskusja już była i nie udało ci się dowieść żadnego konfliktu
              interesów...
              • winoman Re: no właśnie - dwuetatowość to nie multi 15.03.09, 20:11
                adept44_ltd napisał:

                > Tocq, ale ta dyskusja już była i nie udało ci się dowieść żadnego konfliktu
                > interesów...

                Idzie niż demograficzny i uczelnie coraz ostrzej konkurują o studentów. Nie
                widzisz tu potencjalnego konfliktu interesów?

                Pozdrawiam!
                • adept44_ltd Re: no właśnie - dwuetatowość to nie multi 15.03.09, 20:17
                  ja tu mogę zobaczyć nawet potencjalną inwazję marsjan, tylko ja mówię o tym, co
                  jest realne, od 7 lat w różnych konfiguracjach pracuję na 2 etatach i nigdy nie
                  trafiłem na konflikt interesów...
                  • tocqueville Re: no właśnie - dwuetatowość to nie multi 15.03.09, 20:29
                    adept ty nie pracujesz na dwóch równorzędnych etatach - ty pracujesz na jednym,
                    który jest dla ciebie podstawowym miejscem pracy któremu dajesz chociażby
                    afiliację - drugi to tylko dla ciebie możliwość dorobienia
                    jednakowo się przykładasz do pracy, na obu - dzielisz swoje afiliacje?
                    powiedz, uczestnicąc w radach wydziału dwóch konkurencyjnych uczelni nie
                    dostrzegasz konfliktu interesów???
                    • adept44_ltd Re: no właśnie - dwuetatowość to nie multi 15.03.09, 20:38
                      1. afiliacje akurat dzielę...
                      2. na prywatnej, na której pracuję, nie ma rad wydziałów (w państwowej nie
                      uczestniczę, bo wolę zajęcia ze studentami),
                      3. i poproszę o szczegóły tego konfliktu interesów z rady wydziału???

                      to tyle - dodam (z wyjaśnieniem, że ani wcale nie marzę o pracy na dwóch
                      etatach, ani nie robię tego dla innych), ale dzięki temu moi studenci są na
                      bieżąco, przy moich wydatkach na książki... polskie i zagraniczne...których nie
                      ma w bibliotekach...
                      to wszystko jest takie piep....enie, bo zamiast możliwości dwóch etatów powinna
                      być możliwość dobrego zarobku na jednym i dyskusja jest niepotrzebna.
                  • winoman Re: no właśnie - dwuetatowość to nie multi 15.03.09, 20:37
                    > od 7 lat w różnych konfiguracjach pracuję na 2 etatach i nigdy nie
                    > trafiłem na konflikt interesów...

                    To masz szczęście pracować wśród ludzi na poziomie. Ja znam inne przykłady:
                    senator uniwersytetu jest jednocześnie rektorem prywatnej uczelni w tym samym
                    mieście, której główny kierunek studiów jest identyczny z jego macierzystym (i
                    dziwi się, gdy ludzie zwracają mu uwagę, że coś jest nie w porządku). Inny (też
                    zresztą senator( w mieście oddalonym o 100 km od macierzystej uczelni tworzy
                    identyczny kierunek studiów, a uczelnia w swoim oficjalnym dokumencie pisze, że
                    jej głównym celem jest zapewnienie możliwości studiów osobom mieszkającym w
                    promieniu 100 km. Ten sam profesor zakłada kolejną szkołę wyższą, której dwa
                    kierunki (kosmetologia i logistyka) mają mało wspólnego z jego dyscypliną
                    (matematyka), ale która za to działa w tym samym mieście (złośliwi mówią, że
                    może wykładać logistykę na własnym przykładzie, w szczycie miał co najmniej
                    cztery etaty, na uczelniach dość od siebie oddalonych). Kolejny przykład:
                    profesor informatyki będący jednocześnie profesorem uniwersytetu i senatorem w
                    prywatnej uczelni o specjalności informatycznej, działającej w tym samym
                    mieście. Listę mogę kontynuować. Jeśli to nie są przypadki konfliktu interesów,
                    to ja nie wiem, co nim jest.

                    Pozdrawiam!
                    • adept44_ltd Re: no właśnie - dwuetatowość to nie multi 15.03.09, 20:40
                      ale to są patologie Winomanie i należy je tępić i cały czas nie ma tu konfliktu
                      interesów, dopóki oczywiście pracownik nie zacznie się zachowywać nieetycznie.
                  • oluuu Re: no właśnie - dwuetatowość to nie multi 16.03.09, 19:39
                    Praca w więcej niż jednej szkole to jest oczywisty konflikt interesów!
                    Rozumiem, że ktoś tego nie rozumie, ale mam tylko jedno wytłumaczenie: nie jest
                    absolwentem kierunków ekonomicznych. Każdy ekonomista, specjalista po
                    zarządzaniu itp. od razu widzi konflikt interesów. Powyżej został podany
                    przykład Pepsi i Coke. Jest to oczywiste. Uczelnia to taka sama fabryka jak
                    każda inna, być może w starożytnej Grecji było inaczej, ale dziś wiedza kosztuje
                    - zarówno jej stworzenie, jak i wykorzystanie. Ot co.
                    • adept44_ltd Re: no właśnie - dwuetatowość to nie multi 16.03.09, 20:02
                      wiesz co? - masz rację,
                      tylko
                      1. pracodawca ma przecież możliwość dania podwyżki za jednoetatowość,
                      2. większym problemem jest to, że np. 10 jednoetatowców pracuje mnie niż jeden
                      dwuetatowiec,

                      ja się w pełni zgadzam, ideał to jeden etat, tylko dwuetatowość nie jest
                      przyczyną zapaści, a jej skutkiem, i jej likwidacja ustawowa, a nie przez pensje
                      doprowadzi co najwyżej do rezygnacji wielu ludzi z nauki... to jest trochę taki
                      układ - my wam płacimy mniej, a wy możecie dorabiać (jak z deputatem) i
                      najlepiej byłoby to zamienić na - pracujecie dobrze - dobrze zarabiacie, ale
                      jakoś nikt tego nie proponuje... i tylko o to mi chodzi.
                • tocqueville x 15.03.09, 20:33
                  wyobrażacie sobie np. że dyrektor instytutu anglistyki w Oxfordzie jest
                  równocześnie dyrektorem instytutu anglistyki w Cambridge - a takie rzeczy w
                  Polsce to norma
                  • adept44_ltd Re: x 15.03.09, 20:39
                    takie rzeczy w Polsce nie są normą, a jeśli twierdzisz inaczej, to poproszę o
                    przykłady, ustawa uniemożliwia coś takiego
                    • dala.tata Re: x 16.03.09, 09:58
                      ale ze z nazwisk? znam osobiscie dyrektora dwoch instytutow i katedry.

                      adept44_ltd napisał:

                      > takie rzeczy w Polsce nie są normą, a jeśli twierdzisz inaczej, to poproszę o
                      > przykłady, ustawa uniemożliwia coś takiego
                      • adept44_ltd Re: x 16.03.09, 10:26
                        hm, no ale to nie norma...
                        • adept44_ltd Re: x 16.03.09, 10:31
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=87574&w=92679129&wv.x=2&a=92712299
                          dla przypomnienia - nie wiem,czy mam ci podkreślić "siedzi w pracy niemal
                          codziennie po kilka godzin"...???
                          a tu moja odpowiedź
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=87574&w=92679129&wv.x=2&a=92713285
                          reszta dyskusji była uszczegółowieniem tego i teraz mi pokaż, gdzie tu jest to
                          wszystko, co projektujesz, hę???
                          • adept44_ltd Re: x 16.03.09, 10:33
                            jeszcze raz proponuję, załóżmy sobie taki wątek "lanie się" i tam, jak ktoś
                            powie "ładna pogoda", to będzie można od razu na niego naskoczyć, że przecież
                            benzyna podrożała albo potaniała ;-))), a na razie się wyłączam, bo mi się coś
                            wymyśliło...
                        • tocqueville Re: x 16.03.09, 10:33
                          zle sie wyraziłem - może nie norma - ale zjawisko często występujące
                          nie będę podawał nazwisk, ale chociażby kilka wątków niżej jest przykład zbliżony
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=87574&w=92288495
                          • adept44_ltd Re: x 16.03.09, 10:48
                            ale to jest bezwarunkowo naganne, o ile się nie mylę ustawa (ale mogę to mylić
                            ze statutem) wyklucza taką możliwość...
                            • tocqueville Re: x 16.03.09, 10:55
                              ja nie wiem czy wyklucza czy nie wyklucza
                              wiem, że na każdym kroku takie zjawiska napotykam
                              • adept44_ltd Re: x 16.03.09, 10:58
                                ok, ile to jest na każdym kroku??? ja spotkałem raz coś takiego... i uważam, że
                                nie powinno to mieć miejsca, tyle.
              • tocqueville Re: no właśnie - dwuetatowość to nie multi 15.03.09, 20:26
                jest mnóstwo konfliktów interesów!
                jest chociażby w dobie kryzysu rywalizacja o studentów
                jest problem tworzenia unikalnych kierunków
                jest wynoszenie strategii rozwoju
                adept gdzie ty funkcjonujesz?
                oczywiście nie mówię o sytuacji kiedy uczelnia X jest powoływana prze kadrę
                uczelni Y, jedynie w celu dorobienia poza macierzystą jednostką
                • adept44_ltd Re: no właśnie - dwuetatowość to nie multi 15.03.09, 20:33
                  no, ja funkcjonuję tam, gdzie nie ma konfliktu interesów... i może mi powiesz,
                  jak jednoetatowość chroni przed tym, o czym mówisz, hę.
                  bo jak rywalizacja o studentów??? to znaczy co??? nauczający tych, którzy się
                  zgłosili na jedną uczelnię, jakoś pomniejszam ilość studentów na innej??? wolne
                  żarty... tworzenie unikalnych kierunków??? później tajnych, bez studentów, żeby
                  nikt nie podejrzał, tak??? wynoszenie strategii rozwoju jednej uczelni dla
                  drugiej??? tocq bądź poważny, to nie jest film szpiegowski... ani walka wywiadów
                  w fso na żeraniu...
                  • tocqueville Re: no właśnie - dwuetatowość to nie multi 15.03.09, 20:39
                    mam wrażenie, że y

                    > no, ja funkcjonuję tam, gdzie nie ma konfliktu interesów...'

                    no na Marsie moze rzeczywiście nie ma

                    > bo jak rywalizacja o studentów??? to znaczy co??? nauczający tych, którzy się
                    zgłosili na jedną uczelnię, jakoś pomniejszam ilość studentów na innej???

                    tak, bo firmujesz swoim pensum przetrwanie jakieś fikcyjnej szkółki, którą nie
                    ma odwagi zafundować sobie własnej kadry -
                    normalnie jestem w szoku, że nie widzisz prostych zależności





                    • adept44_ltd Re: no właśnie - dwuetatowość to nie multi 15.03.09, 20:43
                      hm, no wiesz tocq, ta fikcyjna szkółka to jedna z najlepszych polskich
                      prywatnych, która bez mojego pensum tak samo będzie trwała... tocq, umówmy
                      się,rozmawiamy, jak wiemy, o czym, a nie jak się nam wydaje, ok???
                      • tocqueville Re: no właśnie - dwuetatowość to nie multi 15.03.09, 20:46
                        ta fikcyjna szkółka to jedna z najlepszych polskich
                        > prywatnych, która bez mojego pensum tak samo będzie trwała..."

                        co to za uczelnia bez własnej kadry - i najlepsza wg jakich kryteriów? najlepsza
                        to może być SWPS w Warszawie(bo już nie w filiach, tam podobna fikcja, robienie
                        pracownikami publicznych placówek) która wytworzyła sobie własną, jednoetatową,
                        firmującą ją kadrę
                        • adept44_ltd Re: no właśnie - dwuetatowość to nie multi 15.03.09, 20:50
                          no widzisz, więc przetrwa tylko warszawski oddział SWPS z prywatnych, a i on nie
                          ma w pełni własnej kadry...
                  • winoman Re: no właśnie - dwuetatowość to nie multi 15.03.09, 20:42
                    adept44_ltd napisał:

                    > nauczający tych, którzy się
                    > zgłosili na jedną uczelnię, jakoś pomniejszam ilość studentów na innej???

                    W sytuacji, w której na obu uczelniach na Twój kierunek jest mało chętnych?
                    Tak. Chętnych jest dużo, ale większość jest słaba? Tak.

                    Nie pamiętam teraz jak to się skończyło, ale co najmniej poważny projekt
                    rozważany kilka lat temu mówił, że studenci uczelni prywatnych mają dostawać
                    stypendia socjalne finansowane z budżetu. Przecież to byłaby walka o tę samą
                    kasę. Nie ma tu konfliktu interesów?

                    Pozdrawiam!
                    • tocqueville Re: no właśnie - dwuetatowość to nie multi 15.03.09, 20:44
                      "studenci uczelni prywatnych mają dostawać
                      stypendia socjalne finansowane z budżetu"

                      ale przecież dostają i naukowe też i to od dawna
                      • winoman Re: no właśnie - dwuetatowość to nie multi 15.03.09, 20:48
                        tocqueville napisał:

                        > "studenci uczelni prywatnych mają dostawać
                        > stypendia socjalne finansowane z budżetu"
                        >
                        > ale przecież dostają i naukowe też i to od dawna

                        No więc tym bardziej konflikt interesów jest dla mnie ewidentny.

                        Pozdrawiam!
                    • adept44_ltd Re: no właśnie - dwuetatowość to nie multi 15.03.09, 20:48
                      w takim sensie owszem, zgoda, tylko że sprawa jest poważniejsza, bo istnienie
                      wielu szkół zakłada konkurencyjność (tocq jest zwolennikiem tego, a przecież
                      domaga się zamknięcia prawie wszystkich prywatnych szkół, myślę, że i jego
                      miałaby w wielu przypadkach kłopoty...), którą wytniemy, gdy ustawowo
                      zadekretujemy jednoetatowość, lepsze byłyby mechanizmy płacowe, które by to
                      opanowały. Wiesz, ja nie jestem zwolennikiem nadmiaru pracy. Powtórzyłbym
                      dokładnie to, co Profesor i to, co napisałem - problem jest w tym, że na jednym
                      etacie nawet profesor (uczelniany) nie ma szans na skompletowanie odpowiedniej
                      biblioteki, więc coś za coś...
                      I raz jeszcze - nie dwuetatowość jest patologią, tylko małe pensje, jeśli będą
                      większe, wszystko się unormuje, no ale panowie proponują tu dekrety głównie...
                      • tocqueville Re: no właśnie - dwuetatowość to nie multi 15.03.09, 20:52
                        adept kiedy pisałem, że podstawowym problemem polskiej nauki jest brak kasy
                        zaprzeczałeś, a tera non stop piszesz, że kluczem są wysokie pensje - i tu się
                        zgadzam :)
                        • adept44_ltd Re: no właśnie - dwuetatowość to nie multi 15.03.09, 20:54
                          tocq - to nie ja... (to znaczy to nie ja zaprzeczałem ;-))), bo od dawna
                          twierdzę, że to jest punkt wyjścia...
                      • tocqueville Re: no właśnie - dwuetatowość to nie multi 15.03.09, 20:56
                        adept ale to byłaby rzecywiście interesująca kwestie - wprowadzamy
                        jednoetatowośc i patrzymy co się dzieje, co robi kadra profesorska - rezygnuje z
                        etatu na prywatnych uczelniach (z pensją 3 razy wyższa) na rzecz publicznych -
                        oj, interesuje mnie, kto by miał wówczas problemy
                        • adept44_ltd Re: no właśnie - dwuetatowość to nie multi 15.03.09, 21:00
                          no ale prywatne nie mają na 3 razy większe pensje (SWPS dawał 2 razy większą za
                          wyłączność...,), poza tym pensja to nie wszystko, są jeszcze pieniądze na
                          badania itd., itp.
                          tak jak ci napisałem, byłby za tym eksperymentem i jestem, ale w warunkach, gdy
                          wszystkie, również państwowe będzie stać na to...
                          bo widzisz tyle piszesz o konflikcie, a nie ma takiego, że prywatna podkupuje
                          kogoś, za kogo płaciła państwowa??? no też jest nie???
                          • tocqueville Re: no właśnie - dwuetatowość to nie multi 15.03.09, 21:01
                            > bo widzisz tyle piszesz o konflikcie, a nie ma takiego, że prywatna podkupuje
                            > kogoś, za kogo płaciła państwowa???

                            nie bardo rozumiem
                            • adept44_ltd Re: no właśnie - dwuetatowość to nie multi 15.03.09, 21:03
                              no jak nie - to państwowa uczelnia płaciła za rozwój pracownika, po czym
                              podkupuje go prywatna... przecież to taki sam zgrzyt, jak opisywane przez ciebie
                              wyżej konflikty, nie widzisz tego?
                              • tocqueville Re: no właśnie - dwuetatowość to nie multi 15.03.09, 21:04
                                państwowa uczelnia na nic nie płaci - co najwyżej podatnicy to robią
                                • adept44_ltd Re: no właśnie - dwuetatowość to nie multi 15.03.09, 21:07
                                  tak po to, by mieć rozwiniętą naukę, czego nie gwarantują prywatne, mające na
                                  celu (i bardzo dobrze) zarobek ich właściciela, kończę, bo wracamy do zarzuconej
                                  już kiedyś debaty...
                                  • tocqueville Re: no właśnie - dwuetatowość to nie multi 15.03.09, 21:13
                                    a państwowe gwarantują?
                                    a ty co robisz na prywatnej? :)

                                    adept, bo zaraz rzucicsz tezę, ze zaden absolwent państwowej uczelni (kształcący
                                    się na koszt podatnika) nie może pracować w prywatnym biznesie :)

                                    • adept44_ltd Re: no właśnie - dwuetatowość to nie multi 15.03.09, 21:19
                                      kurde... nie skończę dzisiaj tego artykułu ;-)))
                                      Tocq, to już było wszystko przedyskutowane kiedyś, prawda??? pokaż mi prywatną
                                      fizykę i tym podobne kierunki... pokaż mi dorobek naukowy prywatnych uczelni w
                                      dziedzinach, w których prowadzą badania... to jest kiepskie, rankingi to
                                      pokazują (oczywiście, są perełki, ale nie są dowodem...)

                                      uczę, tocq, uczę...i tyle...
                                      naukę uprawiam sobie w domu... - a jak będę miał gabinet, to mogę sobie ją
                                      uprawiać na uczelni...
                                      i jedyne co mogę powiedzieć, to to, że dzięki prywatnej robię to gorzej (bo mam
                                      nieco mniej czasu) i lepiej, bo kupuję najnowsze książki, takie jakich nie mam
                                      nawet w Warszawie w bibliotece PAN-u,
                                      i powiem jeszcze, że pomimo propozycji z prywatnej przejścia na 1 etat (z
                                      całkiem dobrymi warunkami) nie robię tego m. in. z tego powodu, że tam się tylko
                                      uczy...ale i nie mam zamiaru też ciągnąć tego w nieskończoność...
                                      • tocqueville Re: no właśnie - dwuetatowość to nie multi 15.03.09, 21:22
                                        mogę ci pokazać prywatną, hmm np. geoinformatykę

                                        fizyki nie ma, bo nie ma chętnych
                                        - gdyby budżet sfinansował fizykę na prywatnych, tak jak to robi na państwowych,
                                        to by na pewno była
                                        • adept44_ltd Re: no właśnie - dwuetatowość to nie multi 15.03.09, 21:25
                                          no ba i o to chodzi... ;-)))
                                          albo gdyby właściciel zamiast finansować sobie zakup połowy miasta, finansował
                                          kierunek, ale to rozmowa na zupełnie inny wątek. I przede wszystkim do
                                          całościowego opracowania (bo ja jak najbardziej jestem za prywatnymi, tylko u
                                          nas się coś dziwnego z nimi stało i to już u ich początków).
                                          • tocqueville Re: no właśnie - dwuetatowość to nie multi 15.03.09, 21:28
                                            adept my chyba mamy inne doświadczenia z uczelniami prywatnymi
                                            dla mnie wykupywanie pół miasta to abstrakcja - to chyba w przypadku kiedy
                                            właściciel prywatne uczelni zbija kasę na zupełnie innej branży

                                            z moich obserwacji wynika (vide casus Pawłowskiego w Nowym Sączu czy AH w
                                            Pułtusku), że prowadzenie uczelni to interes na granicy opłacalności
                                            • adept44_ltd Re: no właśnie - dwuetatowość to nie multi 15.03.09, 21:33
                                              mamy, pisałem ci, zresztą w przypadku wymienionych przez ciebie bardzo się mylisz...
                                    • adept44_ltd Re: no właśnie - dwuetatowość to nie multi 15.03.09, 21:20
                                      aaa, pomysł z tą tezą tocq masz od lesia??? ;-)))
            • flamengista chwila 16.03.09, 11:58
              1. Czy uczelnia ZABRANIA pracowania na drugim etacie? Bo że Coca-cola zabrania
              pracy u konkurencji (nawet jakiś czas po odejściu od nich), to wiem na pewno.

              2. Jakie zajęcia tam prowadzisz? Bo jeśli takie same, jak na swojej uczelni - to
              nie jest w porządku. Ale często to są zupełnie inne kursy.

              No i umówmy się - nikt nie pracuje na 2 etatach dla przyjemności, ale dla chleba.
              • niewyspany77 Re: chwila 16.03.09, 12:02
                > No i umówmy się - nikt nie pracuje na 2 etatach dla przyjemności, ale dla chleb
                > a.

                Stary, chleb jest z jednej, a przyjemnosci z drugiej. Wiec jednak ;)
      • winoman Re: Kolejne nowości ministerstwa 15.03.09, 12:25
        > pracownik powinien byc rozliczany ze swojego dorobku naukowego oraz jakosci
        > pracy dydaktycznej.

        Moim zdaniem nie, to zdecydowanie za mało. Według Twoich kryteriów żeby być
        dobrym pracownikiem, wystarczy pojawić się na uczelni na kilka godzin zajęć i
        konsultacji tygodniu, a na resztę czasu można zniknąć. Miałem okazję pracować
        na kilku dobrych uniwersytetach amerykańskich. Oczywiście dydaktyka i dorobek
        są tam bardzo cenione, ale bardzo dużą rolę odgrywa też umiejętność aktywnego
        uczestniczenia w życiu wydziału czy instytutu. Dobry pracownik amerykańskiej
        uczelni siedzi w pracy niemal codziennie po kilka godzin. Aktywnie uczestniczy w
        co najmniej kilku seminariach, drzwi do gabinetu ma zwykle otwarte, można do
        niego wpaść i porozmawiać o własnych problemach naukowych, zapytać, poprosić o
        radę. Na wydziałowe seminarium odbywające się raz (a gdzieniegdzie i dwa razy)
        w tygodniu przychodzi większość pracowników. W wielu miejscach albo codziennie,
        albo trzy razy w tygodniu w ustalonej godzinie większość ludzi (pracowników i
        doktorantów) schodzi się na kawę i ciastko - to oczywiście pretekst, tak
        naprawdę po to, by porozmawiać.

        Gdy wróciłem do Polski i próbowałem na moim wydziale (jeden z lepszych w Polsce)
        wprowadzić coś z tych zwyczajów, niemal cały rok zajęło mi stworzenie
        działającego systemu rozsyłania informacji o planowanych wykładach na
        seminariach zakładowych, wydziałowe seminarium pojawiło się po kilku latach i
        odbywa się raz, góra dwa razy w semestrze. Podobnie często spotkania przy kawie ...

        Pozdrawiam!
        • tocqueville Re: Kolejne nowości ministerstwa 15.03.09, 12:49
          100% zgody - jeśli pracownik wpada na uczelnię raz na tydzień to jaki jest jego
          poziom identyfikacji ze szkołą? Uczelnia to jednak rodzaj wspólnoty (akademickiej)
          • adept44_ltd Re: Kolejne nowości ministerstwa 15.03.09, 13:05
            i znów - 100 % zgody, tylko nie na te realia (je trzeba pierwsze zmienić), bo co
            ci da ciągły pobyt na uczelni w 100 % identyfikujących się nierobów... powiem z
            własnego przykładu - u mnie w instytucie 2 osoby pracują na dwóch etatach i mają
            największy dorobek... i momentami katastrofalnie przewyższający to, co robią
            jednoetatowcy...
            • dala.tata Re: Kolejne nowości ministerstwa 15.03.09, 15:45
              i w ten sposob zawsze beda realia nie? jakakowliek zmiana bedzie sie
              rozbijala o realia. realia sa rozne, rowniez 'na zachodzie'. wedle
              mnie jednak w Polsce sa wykorzystywane glwonie jako alibi zeby
              zachoewac status quo,
        • adept44_ltd Re: Kolejne nowości ministerstwa 15.03.09, 12:54
          to moje marzenie, o czym piszesz... ale wiesz, o co się ono rozbija w PL? (nie
          tylko o to, że ludzie chcą zarabiać) - o brak sal...na tego typu imprezy... i to
          jest katastrofa.
          • winoman Re: Kolejne nowości ministerstwa 15.03.09, 13:29
            adept44_ltd napisał:

            > brak sal...

            To jest chyba jednak najmniejszy problem :-)

            Pozdrawiam!
            • adept44_ltd Re: Kolejne nowości ministerstwa 15.03.09, 13:37
              no tak, ale zarazem jakby podstawowy... - mój zakład jest np. w pomieszczeniu,
              gdzie jest jeszcze jeden zakład (a i odbywają się tam zajęcia...), więc
              kilkunastu pracowników miałoby siedzieć w pokoju o powierzchni 10 m
              kwadratowych... fajnie, nie???
              • winoman Re: Kolejne nowości ministerstwa 15.03.09, 13:48
                adept44_ltd napisał:

                > no tak, ale zarazem jakby podstawowy...

                Nie wiem, gdzie pracujesz, ale może po prostu przez kilkanaście lat
                wybieraliście sobie rektorów, którzy zamiast zmian (które oczywiście naruszyłyby
                wiele lokalnych układów i interesów) obiecywali "kontynuację budowy uniwersytetu
                według uświęconych wzorców budowanych od tysiąca lat" (cytat mniej więcej
                prawdziwy).

                Ja nigdy nie musiałem siedzieć w pokoju większym niż czteroosobowy, a gdybym do
                dziś pracował na uczelni, miałbym (jako starszy wykładowca) pokój jednoosobowy.
                Oczywiście takie luksusy nie wszędzie są możliwe, ale wystarczyło na przykład
                skłonić kilkanaście lat temu wydziały prawa i ekonomii, by część dochodów ze
                studiów płatnych przeznaczyły na inwestycje, by dziś wydziały humanistyczne
                miały do dyspozycji dużo większą powierzchnię, niż 10 lat temu (przejęły budynki
                zajmowane kiedyś przez prawników i ekonomistów).

                Pozdrawiam!
                • winoman Re: Kolejne nowości ministerstwa 15.03.09, 13:58
                  Jeszcze przykład sprzed kilkunastu lat. Kolega, pracujący wówczas jako adiunkt
                  na jednej z polskich uczelni technicznych, poszedł do dziekana z propozycją
                  wystartowania w konkursie o jakieś unijne pieniądze. Odpowiedź jaką usłyszał
                  brzmiała mniej więcej tak" "no tak, ale to trzeba będzie jakieś sprawozdania
                  pisać, pan wie, mogą być z tego jakieś kłopoty ...".

                  Pozdrawiam!
                  • adept44_ltd Re: Kolejne nowości ministerstwa 15.03.09, 14:22
                    no ale to zupełnie inna kwestia...

                    wiesz, ja też chciałbym powiedzieć, że ja wcale nie narzekam, że jest jak jest
                    (by znów nie wywołać jakiejś debaty), ja uważam, że jeśli to, czego bym chciał,
                    ma sensownie funkcjonować, to muszą być do tego warunki. I to nie ja jestem od
                    ich stwarzania, ja jestem od ich jak najlepszego wykorzystania później... a ja
                    jednak nie wyobrażam sobie ani czytania, ani pisania, ani konsultacji w
                    pomieszczeniu, gdzie siedzi mi jeszcze 4 osób mających robić to samo... i też
                    nie za bardzo ma obecnie sens gadanie, czego nie zrobiono 15 lat temu... jest
                    jak jest i by wprowadzić to, o czym piszesz, trzeba zmienić infrastrukturę,
                    inaczej to tylko pogorszy sytuację.
                • adept44_ltd Re: Kolejne nowości ministerstwa 15.03.09, 14:14
                  gratuluję matematyce UMK, ale ja już polonistyka UMK nie ma takich warunków
                  ;-))) (może to wynikać np. z liczebności, a może z czegoś jeszcze innego), jak
                  teraz ogarniam gdzieś koło 10 polonistyk krajowych pod względem warunków
                  lokalowych, to żadna nie ma... nawet UJ i UW... przy czym, dla jasności (żeby
                  znów nie wywiązała się jakaś jatka), nie uznaję polonistyki za wzór
                  ogólnoświatowy, mówię jak jest... i twierdzę, że jest po prostu różnie... a to
                  już uniemożliwia realizację twojego (i dodam - mojego) projektu...
                  • winoman Re: Kolejne nowości ministerstwa 23.08.09, 13:13
                    adept44_ltd napisał:

                    > gratuluję matematyce UMK, ale ja już polonistyka UMK nie ma takich warunków
                    > ;-))) (

                    miasta.gazeta.pl/torun/1,35576,6952137,Sa_wielkie_pieniadze_dla_torunskich_humanistow.html
                    Widać, że inwestycje w humanistykę też można finansować ze środków unijnych.

                    Pozdrawiam!
                    • pr0fes0r Re: Kolejne nowości ministerstwa 23.08.09, 19:44
                      To nie jest inwestycja w humanistykę, tylko w infrastrukturę, czego zresztą UMK
                      serdecznie gratuluję. Aczkolwiek jako etatowy maruda pozwolę sobie na pytanie, czy:

                      "Gmach będzie naszpikowany elektroniką: specjalny system ma regulować
                      temperaturę w pomieszczeniach zgodnie z życzeniami poszczególnych uczonych i
                      kontrolować nagłośnienie, ekrany, instalację przeciwpożarową. Drzwi do gabinetów
                      naukowców będą otwierane za pomocą karty magnetycznej lub tokena"

                      jest aż tak absolutnie niezbędne toruńskim naukowcom? Nie woleliby zamiast
                      elektronicznie kontrolowanej klimatyzacji trochę książek do biblioteki? Ja w
                      każdym razie na pewno.
                      • winoman Re: Kolejne nowości ministerstwa 23.08.09, 20:24
                        pr0fes0r napisał:

                        > To nie jest inwestycja w humanistykę, tylko w infrastrukturę, czego zresztą UMK
                        > serdecznie gratuluję. Aczkolwiek jako etatowy maruda pozwolę sobie na pytanie,
                        > czy:
                        >
                        > "Gmach będzie naszpikowany elektroniką: specjalny system ma regulować
                        > temperaturę w pomieszczeniach zgodnie z życzeniami poszczególnych uczonych i
                        > kontrolować nagłośnienie, ekrany, instalację przeciwpożarową. Drzwi do gabinetó
                        > w
                        > naukowców będą otwierane za pomocą karty magnetycznej lub tokena"
                        >
                        > jest aż tak absolutnie niezbędne toruńskim naukowcom? Nie woleliby zamiast
                        > elektronicznie kontrolowanej klimatyzacji trochę książek do biblioteki? Ja w
                        > każdym razie na pewno.

                        O szczegóły można się spierać, dałem jednak ten odnośnik, gdyż przekonywano mnie
                        tu kiedyś, że tego typu inwestycje w wydziały humanistyczne są nierealne i że
                        biedni humaniści muszą "mieszkać" w pokojach wieloosobowych i mogą tylko marzyć
                        o luksusach dostępnych "ścisłowcom". Okazuje się, że można.

                        Pozdrawiam!
                • adept44_ltd Re: Kolejne nowości ministerstwa 15.03.09, 14:15
                  no dobra, ale i pokój 4 osobowy nie daje ci możliwości takiej pracy... jeśli na
                  dodatek masz tam przyjmować studentów... i coś robić, poza piciem kawy i
                  nudzeniem się
                • pr0fes0r Re: Kolejne nowości ministerstwa 15.03.09, 15:01
                  winoman napisał:

                  > Oczywiście takie luksusy nie wszędzie są możliwe, ale wystarczyło na przykład
                  > skłonić kilkanaście lat temu wydziały prawa i ekonomii, by część dochodów ze
                  > studiów płatnych przeznaczyły na inwestycje, by dziś wydziały humanistyczne
                  > miały do dyspozycji dużo większą powierzchnię, niż 10 lat temu (przejęły budynk
                  > i
                  > zajmowane kiedyś przez prawników i ekonomistów).

                  To jest prawda - dzięki temu obłożenie pokoju u nas nie wynosi już 14-16 tylko 8-10.
        • pr0fes0r Re: Kolejne nowości ministerstwa 15.03.09, 12:55
          Bo panie na hamerykańskie zwyczaje potrzebne są hamerykańskie realia. A więc
          jeśli pracownik ma siedzieć po kilka godzin dziennie na uczelni i pracować, a
          nie tylko dłubać w nosie wypadałoby żeby:
          - w bibliotece były narzędzia do tej pracy, czyli takie w sztywnych lub giętych
          okładkach i do tego wydane w ostatnich paru latach, oraz dostęp on-line do czasopism
          - w pokoju (przykład z równie wiodącego wydziału) obłożenie pokoju doktorantami
          wynosiło mniej niż 8-10, a profesorami mniej niż 4-5, przy obłożeniu biurkami 3
          i mniej na pokój. O takich bzdetach jak komputery z dostępem do sieci w każdym
          pokoju nie wspominając.
          - no i fajnie by było, gdyby zwłaszcza niszczy szczebel drabinki (poniżej
          samodzielnego) zarabiał tyle, żeby nie musiał chałturzyć i mógł sobie pozwolić
          na ten luksus siedzenia po kilka godzin dziennie na uczelni poza dydaktyką.

          Ograniczeń materialnych się nie przeskoczy.
          • winoman Re: Kolejne nowości ministerstwa 15.03.09, 13:17
            pr0fes0r napisał:

            > Bo panie na hamerykańskie zwyczaje potrzebne są hamerykańskie realia. A więc
            > jeśli pracownik ma siedzieć po kilka godzin dziennie na uczelni i pracować, a
            > nie tylko dłubać w nosie wypadałoby żeby:
            > - w bibliotece były narzędzia do tej pracy, czyli takie w sztywnych lub giętych
            > okładkach i do tego wydane w ostatnich paru latach, oraz dostęp on-line do
            czasopism

            Na wielu wydziałach wielu dobrych polskich uczelni to już kilka lat temu był
            standard, ale wymagał wiele pracy nad zmianą mentalności pracowników.

            > - w pokoju (przykład z równie wiodącego wydziału) obłożenie pokoju doktorantami
            > wynosiło mniej niż 8-10, a profesorami mniej niż 4-5, przy obłożeniu biurkami 3
            > i mniej na pokój. O takich bzdetach jak komputery z dostępem do sieci w każdym
            > pokoju nie wspominając.

            Od kilkunastu lat dawało się to systematyczne robić dzięki programom
            europejskim. Na wielu znanych mi polskich wydziałach to wszystko jest już
            standardem (z jednoosobowymi pokojami dla profesorów włącznie). Oczywiście było
            to możliwe tylko tam, gdzie tych kilkanaście lat temu znalazło się po kilka osób
            z inicjatywą, nie oczekujących, że poprawa "zrobi się sama".

            > - no i fajnie by było, gdyby zwłaszcza niszczy szczebel drabinki (poniżej
            > samodzielnego) zarabiał tyle, żeby nie musiał chałturzyć i mógł sobie pozwolić
            > na ten luksus siedzenia po kilka godzin dziennie na uczelni poza dydaktyką.
            >

            To rzeczywiście jest wciąż problem, choć "chałturzenie" w sensie
            wieloetatowości, o której tu rozmawiamy, dotyczy przede wszystkim "samodzielnych".

            Pozdrawiam!
            • adept44_ltd Re: Kolejne nowości ministerstwa 15.03.09, 13:30
              myślenie magiczne...(ale przypomnę, że ja bym chciał, by było tak jak piszesz!)
              co jest standardem?, jeśli w większości bibliotek brak pozycji ze spisu
              lektur..., bo nie ma pieniędzy na to??? standard nic tu nie zmieni...tylko
              gruntowna reforma...
              z jakich programów unii europejskiej buduje się pomieszczenia dla kadry, proszę
              o wskazanie mi dokładnego takiego programu... (na moim kierunku takich
              pomieszczeń nie ma np. na UJ u UW, to znaczy - w jednym pokoju ma siedzieć do
              kilkunastu osób)
              no i ten ostatni problem...
              • winoman Re: Kolejne nowości ministerstwa 15.03.09, 13:40
                adept44_ltd napisał:

                > myślenie magiczne...

                Nie "myślenie magiczne", ale obserwacja tego co przez kilkanaście lat stało się
                w wielu polskich uczelniach, choćby na UMK.

                > co jest standardem?, jeśli w większości bibliotek brak pozycji ze spisu
                > lektur..., bo nie ma pieniędzy na to???

                Jedną rzeczą jest brak pieniędzy, inną sposób wydawania tych,które są. Czasem
                wystarczy tylko zweryfikować listę prenumerat, by zrezygnować z pism, których
                nikt nie potrzebuje (są kupowane, bo kilkanaście lat temu ktoś tak postanowił) i
                znaleźć pieniądze. Kiedyś kierowałem wydziałową komisją biblioteczną i byłem
                członkiem uczelnianej, więc wiem, o czym mówię. Dostęp on-line do wielu
                czasopism można mieć uczestnicząc w "konsorcjach międzybibliotecznych", tylko
                potrzeba kogoś z inicjatywą.

                > z jakich programów unii europejskiej buduje się pomieszczenia dla kadry, proszę
                > o wskazanie mi dokładnego takiego programu...

                Nie ma programu unijnego o nazwie "pomieszczenia dla kadry", ale na przykłąd
                każde województwo dysponuje naprawdę sporą kasą na różne cele (właśnie z
                unijnych pieniędzy będących w gestii województwa podwojono powierzchnię wydziału
                matematyki UMK. Kiedyś dużo środków było w TEMPUSie, można było dostać naprawdę
                mnóstwo pieniędzy na bibliotekę wydziałową, na komputeryzację wydziału, tylko
                ktoś musiał się tym zająć.

                Pozdrawiam!
                • adept44_ltd Re: Kolejne nowości ministerstwa 15.03.09, 14:17
                  to są pieniądze, które można wydawać na sprawy związane z rozwojem kształcenia,
                  oczywiście zdaję sobie sprawę, że to, o czym mówimy, również rozwija
                  kształcenie... ale żaden urzędnik województwa nie da na pokoje dla kadry, a o
                  tym mówimy...
                  • winoman Re: Kolejne nowości ministerstwa 15.03.09, 16:46
                    adept44_ltd napisał:

                    > to są pieniądze, które można wydawać na sprawy związane z rozwojem kształcenia,
                    > oczywiście zdaję sobie sprawę, że to, o czym mówimy, również rozwija
                    > kształcenie... ale żaden urzędnik województwa nie da na pokoje dla kadry, a o
                    > tym mówimy...

                    Ale może dać na rozbudowę budynku, w którym ma być prowadzone kształcenie
                    istotne dla województwa. Oczywiście w matematyce/informatyce o to łatwiej
                    (można na przykład stworzyć Wojewódzkie Centrum Edukacji Informatycznej), ale
                    trzeba choć próbować.

                    Wśród rodziny i najbliższych przyjaciół mam obecnych i byłych senatorów kilku
                    uniwersytetów, profesorów może i kilkunastu wyższych uczelni. Dlaczego wciąż
                    słyszę opowieści o tym, jak to na posiedzeniu senatu sprawa dużego finansowego
                    zaangażowania uczelni w przedsięwzięcie o nie do końca oczywistej sensowności
                    przechodzi niemal bez dyskusji (a próbujący się dopytać o jakiekolwiek
                    wyliczenia prognozowanych efektów przyjaciel jest traktowany jako pieniacz), a
                    jednocześnie prawdziwą burzę i wielogodzinną dyskusję wywołuje sprawa, komu
                    przyznać jakieś uczelniane medale?

                    Nie twierdzę, że dotyczy to osób udzielających się na tym forum, w końcu sam
                    fakt wzięcia w nim udziału świadczy o zaangażowaniu, ale mam wrażenie, że inny
                    mój przyjaciel, też zresztą belwederski profesor, miał rację mówiąc, że
                    dominująca w środowisku postawa to "a odp...cie wy się ode mnie!".

                    Pozdrawiam!
                    • adept44_ltd Re: Kolejne nowości ministerstwa 15.03.09, 16:55
                      to (szukanie finansowania) się już wyraźnie zmienia, może nie wszędzie, ale ja
                      obserwuję coraz większą zmianę, na lepsze...

                      co do poprzedniego, to rzeczywiście - to są projekty pod zapotrzebowanie i muszą
                      być sensownie skonstruowane, a to oznacza, że obecnie nie przepchniesz
                      przebudowy, rozbudowy, gdyż,jak wiadomo, studentów jest coraz mniej..., podobnie
                      jak i nie dostanie tego każda uczelnia w województwie, niestety, to musi
                      sfinansować ministerstwo, a jak wiadomo rząd woli finansować mnóstwo innych spraw...
                  • winoman a jednak i na humanistykę można znaleźć 27.03.09, 22:44
                    W Toruniu znaleziono unijne pieniądze na budynek dla humanistów:

                    tiny.pl/b69q
                    Pozdrawiam!
                    • pr0fes0r Re: a jednak i na humanistykę można znaleźć 27.03.09, 23:43
                      Po pierwsze, nie na humanistykę, tylko na budynek dla humanistów. Z punktu
                      widzenia budżetowania to dwie zupełnie osobne sprawy.
                      Po drugie, "Resztę dołoży uczelnia, miasto i resort nauki". Tego nie byłbym w
                      obecnej sytuacji taki pewien.
                      • pr0fes0r Re: a jednak i na humanistykę można znaleźć 27.03.09, 23:46
                        Że się powtórzę z innego wątku (przepraszając za rwaną odpowiedź) - u nas
                        pieniądze na budynek dla biblioteki filologicznej też się znalazły. Natomiast
                        potem biblioteka przez rok stała całkiem pusta, a przez kolejne dwa lata
                        funkcjonował tylko parter, ponieważ na regały i resztę bzdetów potrzebnych do
                        jej uruchomienia już pieniędzy nie było, a dziekani przez trzy lata w
                        upokarzający sposób zmuszeni byli do żebrania o te finanse. A gwarancja
                        inwestora spokojnie sobie biegła...
                        • winoman Re: a jednak i na humanistykę można znaleźć 28.03.09, 00:11
                          pr0fes0r napisał:

                          > Że się powtórzę z innego wątku (przepraszając za rwaną odpowiedź) - u nas
                          > pieniądze na budynek dla biblioteki filologicznej też się znalazły.

                          Ale ja chciałem dać tylko kontrprzykład na tezę, że "żaden urzędnik nie da
                          pieniędzy na pokoje dla humanistów"! Oczywiście pokoje to nie wszystko, ale
                          gdybyś nie miał tego budynku, regały na pewno byłyby pojęciem abstrakcyjnym, a
                          nie bolącym brakiem.

                          Pozdrawiam!
                          • adept44_ltd Re: a jednak i na humanistykę można znaleźć 28.03.09, 00:19
                            tak, ale nie w każdym województwie jest program, który to umożliwi, UMK są
                            szczęściarze...
                          • pr0fes0r Re: a jednak i na humanistykę można znaleźć 28.03.09, 15:16
                            winoman napisał:

                            > Ale ja chciałem dać tylko kontrprzykład na tezę, że "żaden urzędnik nie da
                            > pieniędzy na pokoje dla humanistów"!

                            A taką tezę ktoś stawiał? Jeśli ja, przepraszam za zbytni poziom ogólności. Ale
                            finansowanie humanistyki idzie na pysk w dół, źródeł zewnętrznych nie ma, więc
                            zdobycie finansowania na cokolwiek humanistycznego jest en razy trudniejsze - o
                            rzeczoną bibliotekę walczyliśmy chyba z 15 lat, ciekawe, ile to trwało w
                            Toruniu. Do tego technokraci naciskają na zamianę uniwersytetu w szkółkę dla
                            Morloków - w tych cudownych Stanach całkiem otwarcie toczy się już dyskusja o
                            zbędności humanistyki w wykształceniu wyższym.
                • pr0fes0r Re: Kolejne nowości ministerstwa 15.03.09, 15:05
                  winoman napisał:

                  > Nie "myślenie magiczne", ale obserwacja tego co przez kilkanaście lat stało się
                  > w wielu polskich uczelniach, choćby na UMK.
                  >
                  > > co jest standardem?, jeśli w większości bibliotek brak pozycji ze spisu
                  > > lektur..., bo nie ma pieniędzy na to???
                  >
                  > Jedną rzeczą jest brak pieniędzy, inną sposób wydawania tych,które są. Czasem
                  > wystarczy tylko zweryfikować listę prenumerat, by zrezygnować z pism, których
                  > nikt nie potrzebuje (są kupowane, bo kilkanaście lat temu ktoś tak postanowił)
                  > i
                  > znaleźć pieniądze. Kiedyś kierowałem wydziałową komisją biblioteczną i byłem
                  > członkiem uczelnianej, więc wiem, o czym mówię. Dostęp on-line do wielu
                  > czasopism można mieć uczestnicząc w "konsorcjach międzybibliotecznych", tylko
                  > potrzeba kogoś z inicjatywą.

                  Przepraszam, ale to jest fikcja na znacznej części kierunków. Może w naukach
                  ścisłych to jest wykonalne, fizycy mają swoje archiwum na Rutgersie i tam
                  potrzeba prenumeraty czasopism jest mniejsza, ale to jest wyjątek od reguły.
                  Również miałem wątpliwą przyjemność zasiadać swego czasu, całkiem niedawno, w
                  radzie bibliotecznej, całkiem często zdarza mi się też kontaktować w sprawie
                  prenumeraty z działem prenumeraty BU czy jak to się fachowo nazywa i wiem, że
                  wyżebranie prenumeraty pojedynczego czasopisma to kwestia szczęścia oraz 1-2 lat
                  starań, głównie ze względów finansowych.
                  • charioteer1 Re: Kolejne nowości ministerstwa 17.03.09, 21:56
                    O czym my mowimy? Mam liste czasopism, dla mnie podstawowych, ktorych nie
                    prenumeruje ZADNA biblioteka w Polsce.
              • dala.tata Re: Kolejne nowości ministerstwa 15.03.09, 15:49
                znam kilka przynajmniej uni w UK, w ktorym 'oblozenie' pokoju to 4-
                6, a nawet wiecej osob, tyle ze kazdy ma swoje biurko z komputerem.
                • pr0fes0r Re: Kolejne nowości ministerstwa 15.03.09, 20:03
                  No proszę, a mi się całkiem często zdarza zapraszać studentów do spaceru po
                  korytarzu, bo w pokoju pozostali koledzy rozmawiają ze swoimi studentami i całe
                  dwa wolne krzesła są akurat zajęte, podobnie jak powierzchnia mojego biurka.

                  Wiem, że to niepopularne, ale jestem wielkim zwolennikiem polskiej wersji "no
                  taxation without representation", czyli - chcesz wymagać funkcjonowania jak w
                  USA, zapewnij warunki jak w USA. Chcesz profesorów na jednym etacie - zapłacić
                  im nie kokosy, ale tyle, by utrzymali rodzinę i stać ich było choćby na parę
                  książek fachowych miesięcznie. Chcesz obecności pracowników przez 4-6 godzin
                  dziennie na uczelni - stwórz im warunki do pracy - dobrze wyposażoną bibliotekę
                  (czy chwaliłem się już, że w naszej bibliotece już po dwóch latach stania
                  pustego budynku udało się w zeszłym roku wygospodarować pieniądze na regały?
                  oczywiście z komentarzami, jakie to ci humaniści mają fanaberie, regałów im się
                  zachciało, jakby sam budynek biblioteki im nie wystarczał), w pokojach
                  stanowiska z dostępem do internetu, tyle miejsca, żeby można było się z
                  książkami i notatkami rozłożyć. Jestem jak najbardziej za intensywną pracą, ale
                  Polska to właśnie NIE JEST jakieś Bamako czy inna Cochabamba i skoro stawia mi
                  się wysokie wymagania, należy mi fizycznie umożliwić im sprostanie.
                  • adept44_ltd Re: Kolejne nowości ministerstwa 15.03.09, 20:11
                    nic dodać, nic ująć...
                  • dala.tata Re: Kolejne nowości ministerstwa 16.03.09, 09:29
                    no niby pieknie, ale to ja proponuje ogolnie zamknac uczelnie, bo nie mamy
                    warunkow, jak na Harvardzie. proponuje tez wprowadzic prawo zezwalajace na
                    ignorowanie kontraktow, zeby polscy uczeni nie musieli byc nagabywani przez
                    waryjotow, co chca publikacji. natomiast proponuje tez zwiekszenie plac, zeby
                    polscy uczeni mogli narzekac w lepszych warunkach.

                    mowiac powaznie, ja nie powiedzialem o codziennej oobecnosci (tu w UK,
                    zdecydowanie nie bywam codziennie na uczelni, jednak mozna sie ze mna umowic).
                    biblioteka jest taka sobie, a pokoje czesto wielosobowe. i ja powtarzam: dla
                    mnie warunki w Polsce nie sa takie najgorsze w porownaniu z tym co widuje na
                    siwecie (zalezy gdzie tez w Getyndzie widzialem najlepsze do tej pory warunki
                    pracy, w Sunderland najgorsze w Europie). natomiast podejrzewam, ze gdyby wszscy
                    mieli warunki harvardzkie, to i tak by narzekali, i tak nie przychodziliby do
                    pracy i nie publikowali. bo to nie chodzi o warunki, tylko o to zeby miec czas
                    na wszystkie fuchy, na etaty itd itd.

                    a co do Bamako, to ja mysle, ze polskim uczonym dobrze zrobiloby pojechanie do
                    Lagos czy Bamako i zobaczenie jak i z czym mozna pracowac.

                    przy czym bardzo nie chce uogolniac, bo sprawy jak zawsze sa duzo bardziej
                    skomplikowane.
                    • charioteer1 Re: Kolejne nowości ministerstwa 17.03.09, 22:04
                      dala.tata napisał:

                      > a co do Bamako, to ja mysle, ze polskim uczonym dobrze zrobiloby pojechanie do
                      > Lagos czy Bamako i zobaczenie jak i z czym mozna pracowac.

                      Tak z czystej zlosliwosci zapytam - a z jakimi wynikami?

                      Wiem, o co ci chodzi, ale jezeli tak ogolnie jedziesz po polskich uczonych, to
                      dodajmy moze do tego, ze cale lata nienormalnosci i wieloletnie zaniedbania
                      doprowadzily do wyksztalcenia nienormalnej mentalnosci. Bieda demoralizuje.
                      • dala.tata Re: Kolejne nowości ministerstwa 17.03.09, 23:55
                        musze ci powiedziec, ze jak slysze o biedzie, o mentalnosci i o innych
                        zjawiskach podgorkowych, to mi sie mdlo robi. bo jakos tak sie sklada, ze oprocz
                        tego jak bardzo jest pod gorke i jak dalece nie ma nic w Polsce, slysze jak to
                        co rusz jacys polscy naukowcy osiagaja to i owo. a fizyce to juz systematycznie.
                        widocznie oni nie w Polsce, albo nie wiedza ze tez maja pod gorke.
                        • dala.tata PS 17.03.09, 23:58
                          dodam jeszcze ze przez wiele miesiecy szukalem partnera do badan w Polsce.
                          badania wymagaly dyktafonu i odrobine poswieconego czasu. dyktafon dostarczalem.
                          i co? i nieustannie slyszalem o obiektywnych trudnosciach, o tym ze sie nie da.
                          brala mnie qrwa niemozebna. oczywiscie ze sie dalo, oczywiscie ze nie bylo
                          zadnych trudnosci. im sie po prostu nie chcialo.

                          i tyle. chetnie zamkne ten watek.
                          • adept44_ltd Re: PS 18.03.09, 08:19
                            no ale Dalatata, z kim ty się zadajesz... ponarzekaj sobie na tych
                            ludzi, mieliśmy tu taki wątek i ulży, nie wszyscy są tacy i choćby
                            dlatego, że uparcie wrócę do swojego, nie warto ich razem
                            koszarować...
                            • dala.tata Re: PS 18.03.09, 09:09
                              ja sie zadaje ze smietanka nauki polskiej. prosze uwierz na slowo, mowie to
                              calkowicie powaznie.
                              • adept44_ltd Re: PS 18.03.09, 15:47
                                no to jest to śmietanka w proszku... ;-)
                                • charioteer1 Re: PS 18.03.09, 16:52
                                  adept44_ltd napisał:

                                  > no to jest to śmietanka w proszku... ;-)

                                  Zabielacz ;P
                        • charioteer1 Re: Kolejne nowości ministerstwa 18.03.09, 00:02
                          Ja mysle, ze oni nie wiedza, ze maja pod gorke, dlatego im sie udaje. I to,
                          kurcze, z calym cynizmem pisze, bo sama swiadomosc podgorkowosci demoralizuje.
                          • winoman Re: Kolejne nowości ministerstwa 18.03.09, 01:03
                            W latach 80. wielu znakomitych matematyków w Moskwie i w ówczesnym Leningradzie
                            albo miało po 20 godzin zajęć w tygodniu na jakiejś uczelni pedagogicznej, albo
                            pracowali w różnych dziwnych, nie bardzo naukowych miejscach (z przyczyn ...
                            narodowościowych), a pisali prace, że hej! Bibliotek nie mieli, jeśli udało im
                            się na tydzień do Polski przyjechać, to byli szczęśliwi przez kilka lat, czasem
                            ktoś do nich ze świata przyjechał, ludzie reprinty im przysyłali (po kilka na
                            cała Moskwę) i to był ich niemal jedyny kontakt ze światem. Dziś rządzą na
                            Harvardzie, na MIT, w Berkeley.
                            • charioteer1 Re: Kolejne nowości ministerstwa 18.03.09, 01:36
                              winoman napisał:

                              > to był ich niemal jedyny kontakt ze światem.

                              Tak, tylko Rosjanie przez dlugie lata wydawali tlumaczenia wszystkich
                              najwazniejszych pozycji ksiazkowych w naukach scislych z pominieciem praw
                              autorskich...
                              • winoman Re: Kolejne nowości ministerstwa 18.03.09, 01:57
                                charioteer1 napisał:

                                > winoman napisał:
                                >
                                > > to był ich niemal jedyny kontakt ze światem.
                                >
                                > Tak, tylko Rosjanie przez dlugie lata wydawali tlumaczenia wszystkich
                                > najwazniejszych pozycji ksiazkowych w naukach scislych z pominieciem praw
                                > autorskich...

                                W latach 80. już chyba nie, często autorzy książek pisali dodatkowe rozdziały do
                                tych przekładów, zdarzały się też przypadki, że drugie wydanie angielskie
                                zawierało wszystkie uwagi (czasem wielostronicowe) dodane przez tłumacza na
                                rosyjski. Znam książkę, której przekład rozpoczyna wstęp autora piszącego, że
                                czytelnik ma w rękach przekład nieistniejącego jeszcze w żadnej wersji drugiego
                                wydania oryginału.

                                Wielu naprawdę znakomitych matematyków moskiewskich jako adres do korespondencji
                                podawało adres domowy, innego nie mieli. Ale mieli środowisko, mieli znakomite
                                wielogodzinne seminaria, stale rozmawiali ze sobą.

                                Pozdrawiam!

                                Pozdrawiam!

                                Pozdrawiam!
                                • winoman Re: Kolejne nowości ministerstwa 18.03.09, 01:59
                                  >
                                  > Pozdrawiam!
                                  >
                                  > Pozdrawiam!
                                  >
                                  > Pozdrawiam!

                                  Nie planowałem tego hip hip hurra, ale mimo wszystko pozdrawiam :-)
                                  • charioteer1 Re: Kolejne nowości ministerstwa 18.03.09, 02:11
                                    winoman napisał:

                                    > >
                                    > > Pozdrawiam!
                                    > >
                                    > > Pozdrawiam!
                                    > >
                                    > > Pozdrawiam!
                                    >
                                    > Nie planowałem tego hip hip hurra, ale mimo wszystko pozdrawiam :-)

                                    Milo mi bardzo mimo wszystko :-)

                                    Ale polska szkola matematyczna chyba tez sie rozjechala po swiecie :-)
                                    • winoman Re: Kolejne nowości ministerstwa 18.03.09, 02:35
                                      > Ale polska szkola matematyczna chyba tez sie rozjechala po swiecie :-)
                                      >

                                      Polska szkoła matematyczna została rozbita przez wojnę (Katyń, Oświęcim). Jej
                                      niedobitki, które po wojnie rządziły polską matematyką, niestety nie dostrzegły
                                      zmian "trendów" w matematyce światowej i świat trochę odjechał. Potem nie było
                                      już żadnej polskiej szkoły, tylko pojedyncze wybitne osobowości, z których
                                      większość rzeczywiście na stałe wylądowała za granicą, przy czym to "na stałe"
                                      było często konsekwencją polityki państwa (mojemu przyjacielowi, który
                                      przedłużył pobyt w USA, zresztą za zgodą Instytutu Matematycznego PAN, odebrano
                                      w roku bodaj 1987 spółdzielcze mieszkanie w Polsce na wniosek centrali PAN).

                                      Pozdrawiam!
                            • matmis Re: Kolejne nowości ministerstwa 21.03.09, 11:52
                              ale to przecież matematycy :-)
      • dala.tata Re: Kolejne nowości ministerstwa 15.03.09, 15:43
        uczelnia placi mi dlatego, zeby mogla powiedziec, ze jesli chce sie
        studiowac u dala.taty, to trzeba pojsc na uczelnie X. gdyby
        dala.tata byl noblista tym bardziej wlasnie uczelnia chcialaby miec
        wylacznosc na dala.tate. i dlatego waslnie dwuetatowosc to nie tylko
        to czy wywiazuje sie z obowiazkow, ale rowniez tego, ze
        uczelnia 'mnie ma' i moze korzystac ze mna w swej reklamie.

        skoro zreszta tak czesto odnosimy sie do 'zachodu', to
        na 'zachodzie' poza szczeglnymi wypadkami dwuetatowosc jest nieznana
        i traktowana jest jako aberracja.

        ja zaraz oczywiscie uslysze ze w Polsce sie nie da, ze nie ma rynku,
        ze pod gorke. dla mnie to sa jednak argumenty slabe.
        • dala.tata PS 15.03.09, 15:53
          przeczytalem sobie caly watek i juz wiem: nie da sie. po prostu nie
          da sie. to w pokoju za duzo ludzi, to biblioteka, to malo placa, to
          pod groke.

          nie da sie pojsc do pracy, nie da sie napisac tekstu, nie da sie tak
          ogolnie nic. niestety postawa 'nie da sie', 'bo realia' jest mi
          znana rowniez z realu. i mam malo watpliwosci ze to po prostu alibi
          na to zeby utrzymac status quo,
          • adept44_ltd Re: PS 15.03.09, 16:08
            ja nie wiem, co ty tam sobie znowu czytałeś, bo ja właśnie sobie piszę kolejny
            tekst...
            a jeśli przyjmujesz to, co tu wygłaszasz, to ja mam propozycję - wróć i urzęduj
            sobie 8 godzin dziennie w 10 metrowym pokoju z 10 osobami na karku, przy jednym
            komputerze, i przyjmuj studentów, proszę bardzo, twój wybór, ja, póki co, wolę
            zostać w domu... a ty chyba w UK czy się mylę???
            dopóki tego nie wybierzesz, nie będę się tu boksował dla samej przyjemności
            boksowania,
            poza tym - ja nie mówię - nie da się (co więcej, kilka razy napisałem, że ja bym
            tak chciał, jak pisze Winoman i status quo mnie nie interesuje, tylko to nie ja
            mam budować kolejne budynki mojej uczelni, bo wtedy nie będę pisał i uczył...),
            mówię - są potrzebne pieniądze na to, a o tym nikt nie mówi, pojawia się tylko
            pełno magików i marzycieli głoszących, jak mamy postępować...i stawiających
            mityczne wzorce...
            • dala.tata Re: PS 15.03.09, 19:41
              ja tez nie wiem, czemu odnosisz to co mowie do ciebie.

              natomiast wszystkich narzekajacych jak strasznie jest i jak sie nie da,
              odeslalbym na uniwerstytet w Bamako, zeby zobaczyli co to znaczy miec zle
              warunki i jak bardzo sie tam da. to nie znaczy ze nie nalezy walczyc i starac
              sie o lepsze. jednak postawa ze sie nie da jest srednio uzyteczna.

              nikt nie oczekuje od ciebie zebys cos budowal. winoman mowil o wyzszej obecnosci
              na uczelniach (mysle ze to sensowne), ktorej przeszkadza dwu czy wieloetatowosc.
              wydaje mis ei tez ze wcael nie trzeba widziec w rzeczywsitosci miedzy extremum
              winomana i postawa 'nie da sie'
              • adept44_ltd Re: PS 15.03.09, 19:50
                po dłuższym namyśle odpowiem - pewnie dlatego, że dyskutowałem na ten temat z
                winomanem... ;-)))
                ale - ja jestem jak najbardziej za tym (była o tym w PL mowa przy poprzedniej
                ustawie), tylko że wcześniej jest sprawa płac i infrastruktury i to nie naukowcy
                są od zapewnienia tego, tylko rząd...
                ja z wielką przyjemnością pracowałbym na jednym etacie i siedział sobie pół dnia
                na uczelni w zaciszu gabinetu z biblioteką i laptopem, ale jeśli dajmy na to tak
                ma siedzieć w małym pokoiku 10 adiunktów (za 2,3 tys. zł), to z tego po prostu
                nic nie będzie... i to nie ci adiunkci są winni, i nie ich cudowny wysiłek woli
                pod hasłem "da się" coś zmieni, czyż nie tak???
                wiesz, to tak jak z tą celną metaforą, którą kiedyś podrzuciłeś (nb. twierdząc
                wówczas to, co ja teraz ;-) - że nie można ludzi wsadzić do trabanta i wysłać na
                rajd monte carlo, bo z tego tylko będą jaja...
                • dala.tata Re: PS 15.03.09, 19:54
                  i dlatego ja nie proponuje, zeby wszystkim obecnie zakazac z dnia na dzien
                  dwuetatowosci. dazenie do tego musi byc procesem, jednak nie mam waptliwosci ze
                  sama idea jest sluszna. i tyle.

                  natomiast nadal uwazam ze wszystko co slysze to to ze sie nie da. i to od
                  wszystkcih. ja podejrzewam, ze przy odrobinie dobrej woli nawet i pensje mozna
                  by podniesc np. profesorom tak, zeby chcieli pracowac na jednym etacie. jednak
                  to wymaga szefa, ktory chce zrobic cos, a nie tylko isc sobie z pradem cieszac
                  sie z szefowania i obcinania kuponow.
                  • adept44_ltd Re: PS 15.03.09, 20:08
                    no, i ja to napisałem w jednym z pierwszych postów w tym wątku... ;-)
                • winoman Re: PS 15.03.09, 20:06
                  > ale - ja jestem jak najbardziej za tym (była o tym w PL mowa przy poprzedniej
                  > ustawie), tylko że wcześniej jest sprawa płac i infrastruktury i to nie naukowcy
                  > są od zapewnienia tego, tylko rząd...

                  A z drugiej strony autonomia wyższych uczelni jest święta i "żaden rząd nie
                  będzie nam się tu wpieprzał ..." :-))

                  Wiem, że nakłady na naukę i na infrastrukturę są za małe, wolałbym, żeby zamiast
                  na stocznie i na kopalnie pieniądze z budżetu szły na wyższe uczelnie, ale to
                  nie znaczy że mam popierać bierność środowiska naukowego. Do tego widzę, jak
                  wiele z tych niewielkich dostępnych dziś środków jest marnowane, choćby przez
                  system, w którym wszyscy dostają po równo, "bo wszystkim się przecież należy".
                  Są już wydziały i uczelnie zarządzane dobrze, czy bardzo dobrze, ale przecież
                  wciąż sporo jest instytucji, w których jedyną osobą, która ma jakie takie
                  pojęcie o tym, co się dzieje, jest sekretarka dziekana i wiele spraw zależy od
                  jej osobistych układów z sekretarką rektora, który za to świetnie "piastuje
                  stanowisko".

                  Pozdrawiam!
                  • adept44_ltd Re: PS 15.03.09, 20:15
                    a co tu ma do rzeczy autonomia???
                    otóż i to, ja nie mówię, że jest cudnie... tylko mówię, że zmiany muszą być
                    całościowe i od początku, a nie polegające na tym, że wepchniemy 10 osób na 3
                    krzesła i będziemy wymagać od nich zwielokrotnienia wysiłku, bo to doprowadzi
                    tylko do tego, że 2 z tych 10, które pracowały, teraz przestaną pracować.
                    • dala.tata Re: PS 16.03.09, 09:56
                      adept, czepiasz sie jednej rzeczy, o ktorej napisal winoman i to w kontekscie
                      dwuetatowosci i nagle sie okazuje ze cala dyskusja polega na tym, ze chcemy
                      wcisnac wszystkich do klatki.

                      dwuetatowosc, szczegolnie na odleglosc jest szkodliwa. profesor przyjezdzajacy
                      na uczelnie raz na pare tygodni nie jest praconikiem uczelni tylko chalturzy na
                      potege. o ile pamietam, wielokrotnie pisales o tym, ze taki ktos nie tworzy
                      srodowiska i nie przypominam sobie, zebys mowil wtedy o problemach z pokojami
                      wieloosobowymi.

                      jaka wiec jest twoja afiliacja? dwuafiliacyjna? ktore publikacje ida na konto
                      ktorej uczelni? nagrody i wynalazki? z punktu widzenia pracowdawcy to sa wazne
                      rzeczy, za ktore miedzy innymi masz placone. kontakt ze studentem jest tylko
                      czescia dzialanosci, podobnie jak kontakt z innymi pracownikami.

                      tu w UK dosc pwoaznie podchodzi sie do idei, ze pracujac dla innej uczelni
                      wchodze w konflikt interesow, pracuje dla konkurencji.

                      argumenty o warunkach pracy sa oczywiscie wazne, jednak wedle mnie sa falszywe.
                      jeszcze nie spotkalem pracownika naukowego ktory chcialby zmaksymalizowac te
                      warunki, nie widzialem tez szefa placowki, ktoremu na tym by zalezalo. najlepiej
                      przeciez narzekac na brak pieniedzy. a gdy mowie ze polityka granotwa powinna
                      sluzyc do motywowania uczelni ktore dbaja o infrastrukture, to tez zle, bo
                      karzemy swietnego hisotryka za to, ze uczelnia jest do kitu. zdecyduj sie czego
                      zatem chcesz.

                      nie mam zadnych watpliwosci, ze obrzucenie polskiej nauki forsa skonczyloby sie
                      na tym samym: nie ma pieniedzy, jest zle, do domu daleko i na dodatek pod gorke,
                      a jeszcze cos tam pieprza o listach filadelfijskich.


                      adept44_ltd napisał:

                      > a co tu ma do rzeczy autonomia???
                      > otóż i to, ja nie mówię, że jest cudnie... tylko mówię, że zmiany muszą być
                      > całościowe i od początku, a nie polegające na tym, że wepchniemy 10 osób na 3
                      > krzesła i będziemy wymagać od nich zwielokrotnienia wysiłku, bo to doprowadzi
                      > tylko do tego, że 2 z tych 10, które pracowały, teraz przestaną pracować.
                      • adept44_ltd Re: PS 16.03.09, 10:25
                        Dalatata - ależ dyskusja była tylko i wyłącznie o warunkach usadzenia...przecież
                        ja napisałem nawet, że jestem za... tylko proszę o pokój, nie??? bo wybacz, jak
                        mnie usadzą w tym, który mam, to będę pracował gorzej, a chyba nie o to chodzi...

                        chwila, chwila
                        przecież ja zawsze mówiłem kasa i równocześnie zmiana warunków gry..., więc to
                        chyba nie do mnie...
                        co do infrastruktury, to się zdecyduj... (ja tu nie mam problemu, bo nie będę
                        karał świetnego historyka za warunki jego uczelni, jesteśmy w PL, przypominam,
                        gdybyś się za bardzo zapatrzył za okno, i większość tych uczelni ma kiepskie
                        warunki), bo okazuje się, że potrzebna i nie...poza tym, wiesz, inspekcja pracy
                        nie pozwoli tak siedzieć w takich pokojach, i tylko o tym mówię, a ty sobie,
                        resztę, tradycyjnie, nadbudowujesz, nie wiem po co???
                      • adept44_ltd Re: PS 16.03.09, 10:42
                        co do afiliacji, dodam, no tak tu widzę pewien problem (ale chyba nie tylko ja
                        go tu mam na forum, nie???), o tyle nie jest źle, że uczelnia prywatna nie
                        dostaje kasy z ministerstwa za moje punkty, a ja podaję do jej afilacji to, co
                        napisałem bez finansowania uczelni państwowej, tak to rozwiązuję. I masz rację,
                        coś tu nie gra. Ale widzisz - to jest system, bo, jak pisałem, dzięki tej
                        drugiej pracy moi studenci wiedzą to, co się pół roku temu wydarzyło w
                        literaturoznawstwie na świecie (prowadzę zajęcia z teorii, metodologii), bo mogę
                        sobie pozwolić na zakup książek, z pensji profesora nadzw. nie mógłbym sobie na
                        to pozwolić i studenci nie wiedzieliby, tych rzeczy nie ma w bibliotekach, a nie
                        wszystkie dyscypliny mają tak, że wystarczy jeden netowy żurnal, by ogarnąć
                        rzeczywistość. Więc myślę, że układ jest ok... i ja wcale nie jestem za nim, ale
                        od pewnego czasu nie wyobrażam sobie, bym miał pieprzyć o literaturze ze starych
                        polskich podręczników, a mój pracodawca nic innego nie może mi zapewnić, chyba
                        tyle w tym temacie...
                        • dala.tata Re: PS 16.03.09, 20:12
                          ja nie mam zadnych watpliwosci, ze mozna uzasadnic dlaczego dwuetatowosc jest
                          lepsza. mozesz sobie tez kupic lepszy samochod z 2 pensji i to wcale nie jest
                          trywialne.

                          jednak mysle ze wady przewazaja i o tym glownie sobie pisalem. co nie znaczy, ze
                          wolalbym, by obecnie wszystkim dwuetatowcom zakazac z dnai na dzien pracy i
                          obciac im place o 50 proc. czy iles tam. ja mysle ze takie zmiany nie moga byc
                          po prostu rewolucyjne. jednak zmiany sa mozliwe i nalezy je promowac. poki co
                          jednak, mysle ze szanse na nie sa minimalne.

                          co do siedzenia w pracy, o tym pisal winoman. ja sie nie upieralem przy
                          siedzeniu tylko raczej przy wiekszej dostepnosci.
                          • adept44_ltd Re: PS 16.03.09, 20:18
                            a ja już wyjąłem rękawice z szafy, a ty tu piszesz to, co ja, ech, co ja tu
                            mam... ;-)))
                          • adept44_ltd Re: PS 16.03.09, 20:27
                            a zmiany można by zrobić rewolucyjne, tylko trzeba by zainwestować - w myśl
                            zasady - dobrze pracujesz, dobrze zarabiasz, nie - to wylot...
                            bo ja się tu wkurzyłem, gdyż pojawia się taka wizja: będziecie zarabiać o połowę
                            (czy ileś tam) mniej, będziecie siedzieć po 10 w małym pokoju przy jednym
                            komputerze - i to będą standardy i macie jeszcze dużo więcej pracować, a to jest
                            niemożliwe... to proletariusze goniący burżuazyjny Zachód w gumofilcach...
                          • dala.tata Re: PS 16.03.09, 21:05
                            oj zdecydownaie nie pisze tego co ty! :-)
                            • adept44_ltd Re: PS 16.03.09, 21:43
                              nie będę się kłócił :-)
          • adept44_ltd Re: PS 15.03.09, 16:19
            miałbym jeszcze taką małą prośbę, byś uzgodnił ze sobą swoje poglądy, gdyż w
            jednym wątku obrywa mi się, kiedy piszę, że jako polonista piszący książkę nie
            potrzebuję specjalistycznej infrastruktury od uczelni (i pojawia się wywód na
            temat tego, jaką to infrastrukturę potrzebuje prawdziwy uczony), w drugim wątku
            obrywa mi się, kiedy - jako tym razem dydaktyk, ale i naukowiec, bo pewnie
            zostanie mi trochę tych wysiedzianych godzin na pisanie, domagam się warunków
            pracy, których nie zakwestionuje inspekcja pracy... (i pojawia się tu wywód na
            temat narzekań, alibi tudzież innych).

            ja mam też taką propozycję, może załóżmy tu taki wątek zatytułowany "na noże" i
            tam sobie będziemy dowalać do woli i będzie fajnie... a przy poszczególnych
            dyskusjach starajmy się zachować jakieś poczucie zdrowego rozsądku, czymkolwiek
            miałby on być, co??? ;-)
            • dala.tata Re: PS 15.03.09, 19:44
              nie widze sprzecznosci w swych pogladach, ale moze sie myle.

              otoz ja nadal uwazam ze polonista potrzebuje infrastruktury, jednak ja nigdy nie
              napisalem ze to ze nie ma wlasnego gabinetu upowaznia go do niepisania. ja
              raczej mowilem, ze nalezy promowac uzcelnie ktore daza do takiejze
              infrastruktury. nie widze sprzecznosci.

              ale ja nie ide na noze, do cholery. ale nie musze sie ciagle zgadzac nie?
              • adept44_ltd Re: PS 15.03.09, 19:56
                a ja widzę...

                ale po pierwsze, nigdzie nie było mowy - nie ma gabinetu, nie pisze... ja
                mówiłem - nie ma gabinetu, nie zmusza się go do siedzenie na kupie, bo wtedy nie
                pisze (no bo mam pytanie: prowadzisz badania i piszesz książki w małym pokoiku w
                towarzystwie 10 osób??? ja nie i powiem od razu - nie dam rady..., zwłaszcza, że
                w domu mam lepszą bibliotekę niż na uczelni...).

                a sprzeczność jest taka, że raz się okazuje, że uczelnia ma zapewnić
                infrastrukturę, a drugim razem nie musi..., więc jest...

                no zgadzać rzeczywiście się nie musisz (w końcu;-), ale przecież nie przekonasz
                mnie, że wsadzenie ludzi do klatki, bez warunków pozwoli rozwinąć naukę w PL...
                • dala.tata Re: PS 16.03.09, 09:32
                  nie ma sprzecznosci. bo poprzednim razem mowilem o tym, zeby uczelnia dazyla,
                  zeby nagradzac uczelnie dazace do ulepszenia infrastruktury. i podobnie jest tu.
                  warunki pracy na polskich uczelniach sa slabe, ale, jak juz powiedzialem
                  wczesniej, ide o zaklad ze cokowliek zrobiono by, i tak cala masa polskich
                  uczonych narzekalaby ze jest zle. bo to chodzi o 'etos pracy', a nie warunki.
                  • adept44_ltd Re: PS 16.03.09, 10:20
                    pewnie tak, ale wtedy spokojnie z czystym sumieniem można by ich zwolnić, a
                    teraz jest właśnie to alibi i nikt nie mówi o zlikwidowaniu go...
                    ale przede wszystkim dyskusja nie była o narzekaniu, tylko o tym, że usadzenie
                    ludzi w pracy w obecnych warunkach tylko pogorszy jakość tej pracy, a z tym
                    chyba się zgodzisz?
          • flamengista da się, trzeba szefa z cojones 15.03.09, 19:48
            U mnie na uczelni:

            1. Mamy przyzwoitą (jak na polskie warunki) bibliotekę
            2. Dostęp do czasopism elektronicznych online w całym kampusie (i również przez
            neta w domu)
            3. Internet w każdym pokoju, również bezprzewodowy w całym moim budynku
            4. Średnie obłożenie w pokojach - 2, max. 3 osoby
            5. Pensje - nie mogą być rewelacyjne, bo to Polska. Ale jako asystent z
            kilkuletnim stażem zarabiam więcej niż statystyczny adiunkt na najstarszej
            polskiej uczelni. Więc nie jest źle.


            Co nie przeszkadza 90% pracowników wpadać na uczelnię 1-2 razy w tygodniu na
            parę godzin;) Mimo rewelacyjnych jak na Polskę warunkach (akurat ja narzekam na
            książki, ale moja dziedzina to nie uczelniany mainstream - więc w sumie nie
            można mieć pretensji).

            ALE: znam katedrę, gdzie nie ma zmiłuj się. Pracownicy siedzą po min. parę
            godzin dziennie, zebrania naukowe co tydzień. Są dostępni dla studentów, mnóstwo
            publikują, rocznie organizują min. 2 konferencje naukowe.

            Po prostu ich szefowa tego wymaga i koniec. Jak się komuś nie podoba - to po
            roku-dwóch wypada.

            Może praca tam jest trochę stresująca, ale wszystko chodzi jak w zegarku.

            Słowem - da się, trzeba tylko chcieć. I zabawne, że akurat to było możliwe pod
            damskim przywództwem - to w kontekście tytułu posta;)
            • dala.tata Re: da się, trzeba szefa z cojones 15.03.09, 19:51
              oj straszne, to przeciez jakis totalitaryzm: zadanie wpadania na uczelnie 1-2
              razy w tygodniu. no cos strasznego.
              • flamengista nie zrozumieliśmy się 15.03.09, 19:55
                Mój błąd, może byłem za mało precyzyjny.

                Normą jest przychodzenie na uczelnię 1-2 razy w tygodniu.

                W ww. katedrze wszyscy przychodzą co najmniej 5 razy w tygodniu i siedzą min. 5
                godzin dziennie. I są praktycznie cały czas dostępni dla studentów.
              • adept44_ltd Re: da się, trzeba szefa z cojones 15.03.09, 20:04
                hm, no ale też nie o tym była mowa, była mowa o stałej dostępności dla
                studentów... 1-2 razy w tygodniu bywa na uczelni prawie każdy, ja jak mieszkałem
                tam, gdzie pracuję byłem codziennie, teraz nie, no ale mam nieco dalej...
                • flamengista następny;) 16.03.09, 11:55
                  Przecież już doprecyzowałem - oni są dostępni dla studentów codziennie.
            • adept44_ltd Re: da się, trzeba szefa z cojones 15.03.09, 20:00
              jasne, tak się da...ale tak jest w niewielu miejscach.
              • flamengista Re: da się 15.03.09, 20:02
                No niestety.

                U mojego ojca jest tak, że mają jako zakład pokój dzielony z innym zakładem.
                Łącznie blisko 20 osób w jednym pomieszczeniu.

                Sali seminaryjnej też nie ma. To gdzie oni mają siedzieć?
    • bumcykcyk2 Re: Kolejne nowości ministerstwa 15.03.09, 16:43
      flamengista napisał:

      >3. Dwuetatowość dozwolona jedynie za zgodą kierownika jednostki lub
      >rektora. Tu pytanie, co zrobić z obecnymi dwuetatowcami. Przecież
      >prawo nie powinno działać wstecz. Z drugiej strony - jeśli to nie
      >obejmie obecnych dwuetatowców, to i tak nie rozwiąże problemu. Bo
      >przecież trudno oczekiwać, że nagle teraz wszyscy zechcą podejmować
      >drugie zatrudnienie - uczelnie prywatne raczej redukują etaty, niż
      >je tworzą.

      Co roku się od nowa wypełnia na macierzystej uczelni papiery
      dotyczące drugiego etatu - na razie tylko jako informację o drugim
      zatrudnieniu. Więc ja nie widzę ew. działania prawa wstecz. To, że
      ktoś sobie na drugim etacie podpisał kilkuletni kontrakt jest
      prywatną sprawą tej osoby.

      Likwidacja dwuetatowości może wywołać plagę urlopów bezpłatnych na
      państwowych uczelniach. Także rocznych urlopów zdrowotnych, do
      których akademicy wciąż mają prawo.

      IMO brak znaczących podwyżek "na państwowym" połączony z
      restrykcjami odnośnie dodatkowego zatrudnienia spowoduje wzrost
      różnorakich patologii, a nie ich wyeliminowanie. Ktoś kto zarabiał 7-
      8 tysięcy na dwóch etatach nie pójdzie pokornie na jeden etat za
      cztery t., tylko wyżebrze np. urlop bezpłatny na państwowym
      (blokując etat i spychając robotę na kolegów) i zatrudni się na 2
      lata na pierwszym etacie u prywaciarza. Za te 8 tysięcy właśnie. To
      tylko jeden z możliwych patentów obejścia niewygodnego prawa.



      • adept44_ltd Re: Kolejne nowości ministerstwa 15.03.09, 16:59
        Dalatat pisał o tym, że uczelni powinno zależeć na dobrym pracowniku, firmującym
        ją - tylko pominął jedną rzecz, że w PL istniejące prawo promuje zasadę minimum
        kadrowego, dopóki ona nie zostanie przerobiona (nie zniesiona), ale przerobiona
        - na minimum z dorobkiem, to nic z tego nie będzie. Bo uczelnie naciskają na
        pracowanie u nich, jeśli potrzebują samodzielnego do różnych uprawnień i wtedy
        są gotowe dać większą pensję... a nie wtedy, kiedy ktoś ma dorobek.
        Wyjdzie, że narzekam, ale to jest realistyczny opis stanu rzeczy, służący też
        wskazaniu na to, co trzeba zmienić... bo nie chodzi o zmianę skutków... tylko o
        zmianę ich przyczyn...
        • tocqueville Re: Kolejne nowości ministerstwa 15.03.09, 17:03
          ale dorobek się liczy bo od niego zależy kategoryzacja jednostki
          oczywiście mówię o uczelniach poważnych a nie pseudoszkółkach
          • adept44_ltd Re: Kolejne nowości ministerstwa 15.03.09, 17:06
            liczy się, ale o tym przy obecnym sposobie kategoryzowania nikt nie myśli,
            myślenie zacznie się, jak zostanie wprowadzony nowy sposób, zmniejszający
            wydatnie ilość dotowanych jednostek, więc to sprawa przyszłości.
        • adept44_ltd Re: Kolejne nowości ministerstwa 15.03.09, 17:04
          bo tak sobie pomyślałem, ok - wszyscy z radością, pod przywództwem (z oddali...)
          Dalataty pędzimy siedzieć w pracy każdego dnia 8 godzin w tym 10 metrowym
          pokoju, realizujemy standardy pięknego nowego świata, tylko że robimy to w stylu
          sowieckim, a skutki są następujące:
          1. po miesiącu jeszcze bardziej nie mogę patrzeć na współtowarzyszy tego
          zbożnego projektu,
          2. po pół roku przestaję prowadzić badania albo robię to na zmniejszonych
          obrotach, w domu, jak już odetchnę po wyjściu z tego pokoju,
          3. żaden student tam nie zagląda, bo oni wolą raczej rozmawiać w normalnych
          warunkach...

          więc jak tak ma to wyglądać, to miodzio... i nie wiem, co w ten sposób zyskamy...
          • dala.tata Re: Kolejne nowości ministerstwa 15.03.09, 19:50
            adept, pokaz mi gdzei proponuje siedzenie 8 godzin w pracy? ale rozumiem, ze to
            znow ja wyczytuje dziwne rzeczy z postow. ja sie wypowiadalem o wieloetatowosci
            i nieustannej konstrukcji tego ze sie nic nie da, bo jest nam tak zle i nie mamy
            gabinetow.
            • adept44_ltd