Czy lubiiliscie swoje studia?

18.04.09, 22:26
Skoro jest odrebny watek z narzekaniami na studentow, to od drugiej strony:
czy lubiliscie swoje studia?

Ja nie. Nie odpowiadal mi kanon obowiazkowych przedmiotow, w wiekszosci
nudnych jak flaki z olejem, odpychajacy stosunek wiekszosci kadry, wykladowcy
poprzydzielani do przedmiotow, ktore ich kompletnie nie interesowaly, albo
ktorych nie umieli uczyc. Dopiero na trzecim roku zaczelo mi sie podobac.
    • adept44_ltd Re: Czy lubiiliscie swoje studia? 18.04.09, 22:33
      cholera, trauma...
      ja od II r, byłem na ITS i sam sobie zgotowałem ten los, więc mi się podobało
      (poza kanonem pedagogicznym - makabra, gramatyką historyczną i SCS-m ;-)
      • eeela Re: Czy lubiiliscie swoje studia? 19.04.09, 03:43
        > ja od II r, byłem na ITS i sam sobie zgotowałem ten los, więc mi się podobało

        Ooo, miałam dokładnie tak samo :-) Ależ się musiałam z administracja naużerać,
        bo w regulaminie studiów ITS stał jak byk, ale nikt o tym nie wiedział, bo i
        nikt z tego nie korzystał... Udało mi się dzięki temu wywalić co nudniejsze
        przedmioty dodatkowe, a w zamian za to łaziłam na kupę zajęć na innych
        wydziałach. Nabrałam ich sobie tyle, że chyba pobiłam rekord ilości godzin na
        tydzień - na 2 i 3 roku miałam ich pod czterdzieści. Nie powiem, żeby wiele mi z
        tego w głowie zostało, ale miałam frajdę z chodzenia na nie, no i jednak coś tam
        się czasami jeszcze pałęta. Bardzo lubiłam swoje studia, jak bardzo, to
        chociażby o tym świadczy, ile zajęć brałam i ze dostawałam z nich niezłe oceny,
        chociaż z natury jestem leniem patentowanym :-) Dziś już jakoś nie umiem tak sie
        angażować. Praca to praca, ciekawa, ale jednak tylko praca. Nie umiem odtworzyć
        magii tamtych czasów :-)

        A na gramatykę historyczną łaziłabym zawzięcie, gdybym była na odpowiednich do
        tego studiach - historia języków mnie fascynuje, choc na dzień dzisiejszy
        jedynie amatorsko. Jeszcze w liceum zczytywałam mamine podręczniki ze studiów do
        gramatyki historycznej :-D
        • dala.tata Re: Czy lubiiliscie swoje studia? 19.04.09, 10:51
          ludzie to interesuja sie najdziwniejszymi rzeczami....
          • adept44_ltd Re: Czy lubiiliscie swoje studia? 19.04.09, 15:23
            niezbadane są ścieżki, którymi pomyka fascynacja...
            • eeela Re: Czy lubiiliscie swoje studia? 19.04.09, 15:42
              Oj tam, skąd ta ironia? Języki ludzkie to fascynujące zjawisko, więc ich
              historia również jest fascynująca. Rozumiem, że nie zafascynowały was zaniki
              jerów, ale ja lubię obserwować zycie języków - i niegdysiejsze, i współczesne.
              Na przykład to, że język polski zmierza powoli ku uproszczeniu fleksyjnemu:
              coraz więcej ludzi używa wszędzie biernika, nawet tam, gdzie powinien byc
              dopełniacz. Sama się na tym często łapię. Czy to nie jest fascynujące,
              przyglądać się na żywo tak skomplikowanemu tworowi jak język?
              • adept44_ltd Re: Czy lubiiliscie swoje studia? 19.04.09, 15:46
                hm, no może gdybym mógł na żywo obejrzeć zanikanie jera, to kto wie... choć z
                drugiej strony jestem na tyle wrażliwy, że pewnie niejedną łzę bym uronił, bo to
                jednak jest kompletnie melancholijne, więc nie wiem już sam ;-)
                • eeela Re: Czy lubiiliscie swoje studia? 19.04.09, 17:24
                  O, ja tez bym łzy roniła nad jerami. Dziś też ronię nad zapominaniem o bogactwie
                  fleksyjnym, a już niektóre przypadki upraszczania grup spółgłoskowych (bo to
                  chyba pod to podchodzi), jak 'flustracja' straszliwie mnie frustrują - niemniej
                  mam z tyłu głowy świadomość, że tak wiele razy ten proces miał miejsce, że wcale
                  nie da się wykluczyć, iż kiedyś poprawnym słownikowo wyrazem 'flustracja' okaże
                  się (niech Moc będzie z wami).
                  • adept44_ltd Re: Czy lubiiliscie swoje studia? 19.04.09, 17:28
                    jak dla mnie nie jest to uproszczenie spółgłoskowe... może skrót od f[...]
                    lustracja?
                    • dala.tata Re: Czy lubiiliscie swoje studia? 19.04.09, 17:29
                      na Studium WOjskowym zapytalismy plk. Xa: co Pan dzisiaj taki sfrustrowany. a
                      plk ogladajac sie na boki i otrzepujac epolety, zaczal pytac: ja? gdzie? gdzie?
                      • adept44_ltd Re: Czy lubiiliscie swoje studia? 19.04.09, 17:35
                        tu z kolei nie wiem... :(
                        • eeela Re: Czy lubiiliscie swoje studia? 19.04.09, 17:37
                          Przesunięcie semantyczne :-)
                          • adept44_ltd Re: Czy lubiiliscie swoje studia? 19.04.09, 17:41
                            bądź daleko posunięte szczeliny międzyzębowe... na jedno wychodzi ;-
                          • dala.tata Re: Czy lubiiliscie swoje studia? 19.04.09, 17:44
                            sama jestes przesuniecie semantyczne
                            • eeela Re: Czy lubiiliscie swoje studia? 19.04.09, 18:03
                              Ja w ogóle umykam semantyce ;-P
                              • dala.tata Re: Czy lubiiliscie swoje studia? 19.04.09, 18:07
                                taki znikajacy punkt, co? :-p
                                • eeela Re: Czy lubiiliscie swoje studia? 19.04.09, 18:07
                                  Niemożliwy do określenia ;-)
                                  • dala.tata chwalipieta :-P n/t 19.04.09, 18:21

                                    • eeela Ano :-) n/t 19.04.09, 18:30

              • dala.tata Re: Czy lubiiliscie swoje studia? 19.04.09, 16:52
                niestety jery to byly dla mnie narzedzia tortur :-)

                ale tak powaznie, to to jest ciekawe. niestety, na UJ uczono tego fatalnie i juz
                pewnie nigdy w zyciu nie bede sie na tym znal.
                • adept44_ltd Re: Czy lubiiliscie swoje studia? 19.04.09, 17:09
                  nie poznaję cię, skąd ten pesymizm??? jak śpiewa poeta - warto jest myśleć o
                  tych jerach, których jeszcze nie znamy!!!
                  • dala.tata Re: Czy lubiiliscie swoje studia? 19.04.09, 17:28
                    bo musialbym
                    1. najpierw isc do psychoterapeuty i pokonac traume, na ktora Bronia na mnie
                    skazala :-)
                    2. a potem miec bardzo duzo czasu zeby sie tego nauczyc

                    oba sa bardzo malo prawdopodobne :-)
                    • adept44_ltd Re: Czy lubiiliscie swoje studia? 19.04.09, 17:35
                      wiem, o co chodzi ;-)
                      • dala.tata Re: Czy lubiiliscie swoje studia? 19.04.09, 17:44
                        i kogo na pewno tez :-)
              • herrrkagan Re: Czy lubiiliscie swoje studia? 22.04.09, 10:27
                A wiesz, kto byl najwybitniejszym jezykoznawca?
    • dala.tata Re: Czy lubiiliscie swoje studia? 18.04.09, 23:57
      mi sie nie podobalo. wlasciwie byly jedne zajecia na kotrych pokazano ze
      lingwistyka to nie tylko gramatyka opisowa i historyczna. a potem seminarium
      magisterskie, na ktorym promotor wlasciwie do niczego sie nie wtracal.

      moze jeszcze byuly jedne czy dwa zajecia, ktore mialy sens. mam wrazenie, ze
      byly to najgorszej zaplanowane studia, jakie mozna bylo wymyslic.
      • adept44_ltd Re: Czy lubiiliscie swoje studia? 19.04.09, 00:23
        he, he, no a mówimy o tych samych studiach... tylko, że ja po nich nigdy nie
        zostałbym lingwistą... ;-))
        • dala.tata Re: Czy lubiiliscie swoje studia? 19.04.09, 00:56
          ja tez nie! gdyby nie jedne zajecia :-)
          • adept44_ltd Re: Czy lubiiliscie swoje studia? 19.04.09, 01:00
            jeśli myślę o tych samych, to dla mnie już było za późno, zadeklarowałem się
            uprzednio gdzie indziej ;-)
          • adept44_ltd Re: Czy lubiiliscie swoje studia? 19.04.09, 01:18
            a swoją drogą, co to jedne zajęcia robią z człowieka, trzeba uważać... dobrze,
            że już mam to za sobą ;-))) trafiłbym dajmy na to na fascynujący wf i klops...
            • dala.tata Re: Czy lubiiliscie swoje studia? 19.04.09, 01:25
              no nie! a tak powaznie mowiac, to niestety nie wspominam profesorow z Golebnika
              jako porywajacych intelektualistow (kiedys o tym gadalismy juz i pewnie mozna
              sie by klocic o co niektore nazwiska, ja nie mialem wykladow z Markiewiczem czy
              Blonskim, a to przeciez mega nazwiska). i raczej odstraszali, a szkoda bo taki
              Ulewicz na przyklad to byl przeciez erudyta, jednak to co robil na egzaninie
              zabijalo jakakowliek chec do studiowania czegokowliek zwiazanego ze staropolska.
              • adept44_ltd Re: Czy lubiiliscie swoje studia? 19.04.09, 01:35
                to ja inaczej trafiłem... no ale, dzięki najwyższemu, Ulewicz już był na
                emeryturze i widziałem go tylko na występach konferencyjnych, ostatnio na
                Zjeździe Polonistów, gdzie na oficjalnym otwarciu wdrapał się za katedrę i
                wszystkich obsobaczył, że nie wiedzą, jak to się robi...
                • dala.tata Re: Czy lubiiliscie swoje studia? 19.04.09, 01:39
                  to on sie jeszcze udziela? nie wiedzialem.
                  a o nim to dopiero kraza anegdoty!
                  • adept44_ltd Re: Czy lubiiliscie swoje studia? 19.04.09, 01:44
                    przejawia się...
              • herrrkagan Re: Czy lubiiliscie swoje studia? 22.04.09, 10:36
                Dalatato - czy ty przypadkiem nie masz inicjalow J.J.? To by wiele
                tlumaczylo...
        • herrrkagan Lingwisci z Uniwersytetu im. Bieruta 22.04.09, 10:34
          Po ukonczeniu studiow na SGPiSie, jezdzilem bylem przez pare lat do
          Wroclawia na kursy programowania komputera ODRA serii 1300 (licencja
          ICL seria 1900), ktore to kursy prowadzil ZETO i ELWRO. Podreczniki
          do programwania w jezykach takich jak ALGOL, COBOL, FORTRAN i PLAN
          byly przetlumaczone na polski przez anglistow z Uniwersytetu
          Wroclawskego. Ulubiona rozrywka wykladowcow i kursantow bylo wowczas
          wylawianie z owych tlumaczen istnych "perelek" polegajacych na tym,
          ze tlumacze, lingwisci z katedry czy wydzialu anglistyki tegoz
          Uniwerytetu (zreszta im. Boleslawa Bieruta) nie mieli zielonego
          pojecia o komputerach...
          • ford.ka Re: Lingwisci z Uniwersytetu im. Bieruta 22.04.09, 15:33
            Bo oczywiście na anglistyce wykładało się wówczas głównie
            informatykę, więc powinni się znać... Tak jak na wszystkich innych
            kierunkach wszyscy się znali na komputerach, tylko Ty, słoneczko,
            przysypiałeś na wykładach i musiałeś się później rozpaczliwie
            doszkalać ;)
            • herrrkagan Re: Lingwisci z Uniwersytetu im. Bieruta 22.04.09, 17:02
              Po prostu na anglistyce u Bieruta nikt im nie powiedzial, ze
              tlumacze dziela sie na literackich, sadowych, technicznych itd.
              • pr0fes0r Re: Lingwisci z Uniwersytetu im. Bieruta 22.04.09, 17:18
                Ooo, to od anglistyki też jesteś specem? Rispekt.
                • herrrkagan Re: Lingwisci z Uniwersytetu im. Bieruta 22.04.09, 18:44
                  Studia konczylem w Australii i tamze pogramowalem komputery... Ale
                  za angliste sie oczywiscie nie uwazam, chcoc znam Colloquial English
                  lepiej niz 99% polskich anglistow...
                  www.super-memory.com/sml/colls/engcoll.htm
    • tocqueville Re: Czy lubiiliscie swoje studia? 20.04.09, 23:28
      i tak i nie
      1. same studia niewiele mi dały, z niewielkimi wyjątkami
      2. samo studiowanie oceniam jako bardzo przyjemny okres w życiu
      • herrrkagan Re: Czy lubiiliscie swoje studia? SW! 22.04.09, 10:48
        W zasadzie to samo:
        1. Same studia 'jako takie' to niewiele mi dały poza dyplomem, z
        niewielkimi wyjątkami (np. doskonale wyklady z ekonomii politycznej
        kapitalizmu prowadzone prof. J. Gorskiego).
        2. Ale samo studiowanie oceniam jako bardzo przyjemny okres w życiu.
        No i to Studium Wojskowe SGPiS, o ktorym wciaz kraza legendy...
        Najlepszy numer byl, jak bedac juz "az" kapralem podchorazym
        jechalem zbyt szybko ma Syrenka na poranny apel, ale jak sierzant
        milicji (MO) mnie zatrzymal za ten "speeding", i spojrzal na me
        kapralskie epolety obszyte bialoczerwona wstazeczka i oznake SW
        (Studium Wojskowe), to wzial mnie pewnie za jakiegos dygnitarza z
        WSW (Wojskowa Sluzba Wewnetrzna), wiec sie wyprezyl na bacznosc,
        zasalutowal i wyrecytowal glosno "przepraszam obywatelu kapralu"...
        A z drugiej strony, to po tym, jak nasz pulkownik wysmial na apelu
        kolege, ktory oddal honory wojskowe lesniczemu, to ja nie
        zasalutowalem pewnemu komandorowi biorac go za kapitana cywilnej
        zeglugi wielkiej - musialem sie wiec, i to gesto, tlumaczyc (SGPiS,
        dzis SGH, graniczy z siedziba Sztabu Generalnego, wiec jak sie tam
        wyszlo na ulice w mundurze, to trzeba bylo wciaz salutowac roznym
        sztabsoficerom)...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja