historia najnowsza, generał Nil, IPN i skandal

27.04.09, 22:12
Rafał Ziemkiewicz:

Film Ryszarda Bugajskiego o generale „Nilu” Fieldorfie jest skandaliczny.
Jednostronny w natrętnie narzucanych widzowi ocenach, jątrzący i antysemicki.

Trudno zrozumieć, jakim sposobem w półtora roku po zdecydowanym odrzuceniu
przez społeczeństwo dekomunizacyjnych szaleństw Kaczyńskich pozwolono, aby za
publiczne pieniądze powstał film tak głęboko pisowski, propagujący wersję
historii rodem z cuchnących archiwów IPN.

Tym bardziej to bolesne, że zmarnowano szansę na dzieło wielkie – na dzieło,
które zamiast dzielić Polaków, łączyłoby by ich. Zabrakło Bugajskiemu
scenarzysty na miarę Stefana Chwina, który pokazałby współczesnemu widzowi, że
każdy z nas mógł znaleźć się na miejscu Różańskiego, Radkiewicza czy Bieruta,
każdy z nas mógł wydać wyrok na Fieldorfa i wyrywać paznokcie świadkom z jego
procesu. Reżyser bez powodzenia usiłuje teraz zatrzeć złe wrażenie,
opowiadając „Gazecie Wyborczej” jakoby przesłaniem jego filmu ma być iż „to
my, Polacy, zabiliśmy Fieldorfa” − co jest słuszne i równie oczywiste, jak
polska odpowiedzialność za Katyń albo wypadki na Wołyniu, ale, niestety, tego
deklarowanego przesłania zupełnie w filmie nie widać. Przeciwnie, w sposób
zupełnie skandaliczny eksponuje reżyser żydowskie pochodzenie prokurator
oskarżającej generała oraz sędziów. W stereotypowy, komiksowy sposób
przedstawia też Rosjan (oczywiście wiecznie pijanych), których groteskowe
mowy, kierowane do dygnitarzy PRL podkreślać mają wasalny stosunek władzy
ludowej wobec NKWD i jej rzekome wyalienowanie ze „zdrowego”, polskiego
społeczeństwa, reprezentowanego w filmie przez nieznośnie ubrązowionych
AK-owców, głoszących, że „Żydzi wykańczają polskich patriotów”.

Widz, który chciałby czerpać z „dzieła” Bugajskiego wiedzę o PRL nie dowie
się, że było to jedyne państwo polskie, jakie w owych warunkach historycznych
mogło powstać, nie zrozumie, na czym polegał fenomen władzy ludowej, która,
mimo oczywistych niedostatków demokracji, spełniła jednak aspiracje szerokich
mas społeczeństwa, umożliwiając masowy awans dzieciom robotniczym i chłopskim.
Nie zrozumie tym bardziej procesu dorastania peerelowskich elit do
demokratyzacji i transformacji ustrojowej. A przecież temat dawał na to
szansę. Zamiast kończyć opowieść śmiercią „Nila”, co słabo się dramaturgicznie
tłumaczy, należało centralnym jej punktem uczynić proces rehabilitacyjny w
marcu 1989 roku. Aż prosiło się o wprowadzenie do filmu postaci zabiegającego
o tę rehabilitację opozycjonisty − dziecka któregoś ze stalinowskich
prokuratorów lub sędziów, który przez marzec 1968, działalność opozycyjną w
KOR i podziemnych pismach dochodzi do Okrągłego Stołu, zarazem rewidując swe
młodzieńcze zauroczenie marzeniem o świecie bez klas i rasowej nienawiści, jak
i pozostając mu jednak wierny − i odkupując w ten sposób stalinowskie
zaangażowanie swych rodziców. Proszę, oto był wielki temat na arcydzieło o
polskich losach. Niestety, do realizacji filmu zabrali się ludzie o zbyt
ciasnych horyzontach.

Zamiast wyważonego, obiektywnego sądu mamy tu czarno białą, agresywną
emocjonalnie propagandę i hagiografię Armii Krajowej. No i, rzecz, nad którą
nie sposób przejść do porządku dziennego − film, którego akcja rozgrywa się na
ziemiach polskich podczas II wojny światowej i zaraz po niej, a w którym w
ogóle nie ma słowa o zagładzie Żydów! Bugajski najwyraźniej chce przekonać
swych widzów, iż holocaustu w ogóle nie było, względnie, że było to wydarzenie
nieistotne, mniej ważne, niż potyczki polskich nacjonalistów z Niemcami i
represje, jakie ich potem spotykały! A to znaczy, że wysłanie tego
patriotycznego zakalca na jakikolwiek pokaz zagraniczny skończyć się musi
zrozumiałym skandalem i kompromitacją naszego kraju.

Fakt, że ten niepotrzebny, szkodliwy, a w kwestii Zagłady wręcz
negacjonistyczny film w ogóle powstał, jest wielkim skandalem i trzeba się
stanowczo domagać, by premier i Minister Kultury wyciągnęli za jego powstanie
surowe konsekwencje wobec IPN.


www.rp.pl/artykul/9158,292925_Kto_odpowie_za_ten_skandal__.html
    • herrrkagan Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 27.04.09, 22:31
      To bylo Ziemkiewicza?
      • adept44_ltd Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 27.04.09, 22:35
        postawiłbym podobne pytanie...
        • charioteer1 Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 27.04.09, 22:56
          Przeciez pisze, ze to jego subotnik.
          • thersites Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 27.04.09, 23:04
            Dobra, filmu nie widziałem, ale:
            1. Ziemkiewicz to prostak, taki "swój chłop", więc z jego opinią nieszczególnie
            bym się liczył.
            2. Bugajski zrobił przynajmniej jeden świetny film: Przesłuchanie.
            3. Znowu spór sprowadzać się będzie, jak to w ostatnich latach bywało, do tego,
            jakie kto czyta gazety.
            • adept44_ltd Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 27.04.09, 23:24
              hm, tekst jest durny do kwadratu... (i w związku z tym nie mam wątpliwości, że
              to może być RZ)
              • tocqueville Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 27.04.09, 23:26
                tekst dla mnie jest rewelacyjny
                • herrrkagan Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 27.04.09, 23:33
                  Dla mnie tez!
                  • megaborsuk2000 Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 27.04.09, 23:44
                    A mnie się przypomina anegdota o jegomościu, który po całonocnym nadużywaniu
                    alkoholu wybrał się rankiem do fryzjera. Gdy fryzjer spełniał swą powinność,
                    klientowi zrobiło się po nocnych szaleństwach mocno niedobrze. Nie miał już siły
                    zrywać się z miejsca i biec do łazienki czy za drzwi, więc tylko się skrzywił z
                    obrzydzeniem i powiedział: "Panie, pan tak strzyżesz, że się rzygać chce". I jak
                    powiedział, tak zrobił.

                    No więc zmierzam do tego, że Ziemkiewicz ma taki polot, taki wdzięk, tak
                    świetnie operuje dowcipem, jego ironia jest tak cięta, a sarkastyczny ton tak
                    wysmakowany, że chciałoby się podsumować jego pisarstwo tak, jak tamten jegomość
                    podsumował nieszczęsnego fryzjera. Słowem i czynem.
                    • tocqueville Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 27.04.09, 23:47
                      oj, chyba się zaraz ktoś obrazi i będzie straszył odejściem z forum
                      • herrrkagan Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 28.04.09, 08:15
                        A kto tu jest za urzedowego PiSuara?
    • dala.tata Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 27.04.09, 23:46
      a ja sobie mysle, ze oczekiwac od filmy 'prawdy historycznej' jest
      nieporozumieniem. film to dzielo artystyczne i nie niesie ze soba oczekiwania
      prawdy, takiego tryth bias, jak u Habermasa. wyobrazam sobie, co by bylo gdyby
      to Lem a nie Dick napisal Man in the High Castle'. ukrzyzowalibysmy go?

      chociaz tak nap[rawde mnei bawia naukowcy kotrzy koniecznie chca wykazac, ze w
      filmach sci-fi, gdzie jedziemy na asteroide, albo swiat zamarza w 3 dni,
      wszystko to jest niemozliwe. historii czy fizyki nie nalezy sie uczyc z filmow.

      a po tej recenzji filmu nie ogladne (choc musze przyznac, ze i tak bym go nie
      ogladnal)
      • tocqueville Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 27.04.09, 23:48
        "a po tej recenzji filmu nie ogladne (choc musze przyznac, ze i tak bym go nie
        ogladnal)"

        co oczywiście nie przeszkodzi ci go oceniać :)
        • dala.tata Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 28.04.09, 00:06
          a ocenilem? przeciez napisalem ze sobie rezyser moze robic co chce.a ja nie
          lubie polskich filmow 'rozprawiajacych' sie z nowa polska historia. katynia tez
          nie ogladalem i nie ogladam.

          tocq, naprawde, porozmawiaj z kims o mnie. masz problem.
          • tocqueville Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 28.04.09, 00:11
            wiem, mam problem bo wklejając ten tekst złamałem prawa autorskie - dopiero
            teraz sobie to uświadomiłem
            • dala.tata tocq, niniejszym wzruszam ramionami. 28.04.09, 00:16
              • adept44_ltd ożesz, performatyw n/t 28.04.09, 00:21

                • dala.tata Re: ożesz, performatyw n/t 28.04.09, 00:56
                  i to jaki! sa takie performatywy o kotrych sie nawet filozfom nie snilo, a
                  Austinowi tym bardziej!

                  a tak swoja droga, to ty wiesz, czy jeszcze pisze, zyje, tworzy, Eugeniusz
                  Grodzinski. chyba on pierwszy w Polsce pisal o performatywach i pisal
                  fantastycznie.
                  • adept44_ltd Re: ożesz, performatyw n/t 28.04.09, 01:00
                    nie żyje
                    • dala.tata Re: ożesz, performatyw n/t 28.04.09, 01:07
                      a to smutne, choc podejrzewalem - a guglach nie sposob go znalezc.
      • tocqueville Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 28.04.09, 00:01
        "od filmy 'prawdy historycznej' "

        o, jaki charakterystyczny sposób stawiania cudzysłowowa, czyżby londyński?
        • dala.tata Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 28.04.09, 00:07
          nie mam pojecia. nie pracuje w Londynie.
      • charioteer1 Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 28.04.09, 00:05
        No w sumie, po takiej recenzji:

        "Zabrakło Bugajskiemu
        scenarzysty na miarę Stefana Chwina, który pokazałby współczesnemu widzowi, że
        każdy z nas mógł znaleźć się na miejscu Różańskiego, Radkiewicza czy Bieruta,
        każdy z nas mógł wydać wyrok na Fieldorfa i wyrywać paznokcie świadkom z jego
        procesu."
        • thersites Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 28.04.09, 00:24
          Z innej beczki: Tokewiju, Ty widziałeś film? Co do Ziemkiewicza: koleżka nigdy
          nie ma wątpliwości i to jest jego największy problem. Antypatyczny typ.
          • tocqueville Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 28.04.09, 00:26
            nie, jeszcze nie - ale ta recenzja mnie bardzo zachęciła

            do RAZa mam stosunek ambiwalentny - ale lubię cięte pióro demaskujące różne
            fałsze politycznej poprawności

            tą recenzję trzeba czytać jako dzieło postmodernistyczne - trzeba znać kontekst,
            aby wyłapać różne smaczki i aluzje
            • thersites Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 28.04.09, 00:31
              Ja go nie znoszę. W żadnym wypadku nie traktuj tego osobiście, ale nie masz
              czasem wrażenia, że to taki kowboj pokroju Łysiaka czy Cejrowskiego? Taki
              spływający testosteronem prosiak adresujący swoje "mocne" teksty do podobnych
              sobie heterosamców i ich posłusznych dziewoi? Bo ja miewam :) Ale raz jeszcze -
              to tylko wrażenia, nie osobista wycieczka.
              • tocqueville Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 28.04.09, 00:37
                > Ja go nie znoszę. W żadnym wypadku nie traktuj tego osobiście>

                a czemu mam traktować osobiście? myślisz, że to ja jestem RAZem? :)

                RAZ jest publicystą - tak pisze, bo dzięki temu jest popularny.nie robi za
                naukowca. On chce przekonać ludzi do SWOICH poglądów. I tego nie ukrywa.
                publicystą jest dobrym (imho lepszym od Łysiaka i Cejrowskiego) -

                • thersites Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 28.04.09, 00:41
                  Smaczki i aluzje? Znaczy się, że stylizacja na gnębionego wątpliwościami?
                  Znaczy, że udaje, że myśli? Znaczy, że obnaża pustkę tych, co się domagają
                  zniuansowania? Rzeczywiście, trzeba siedzieć w kontekście, latami...
                  • tocqueville Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 28.04.09, 00:55
                    po prostu satyra na politykę historyczną uprawianą przez GW
                    chociaż i tutaj nastąpiła zmiana - niedawno sam Michnik nie wytrzymał i zrugał
                    jakiegoś francuskiego krytyka zarzucającego "Katyniowi" Wajdy, że...
                    "Po wtóre, Wajda dopuszcza się dziwnego pomieszania zbrodni katyńskiej z
                    zagładą Żydów. Otóż w filmie nie ma nawet najmniejszej aluzji do eksterminacji
                    Żydów. Ale są sceny łapanek i prześladowania rodzin polskich oficerów, tak jakby
                    chodziło o deportację Żydów do obozów zagłady. (...) Żydów w tym filmie po
                    prostu nie ma. Ofiarą drugiej wojny światowej jest Polak.


                    • tocqueville Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 28.04.09, 01:00
                      za wcześnie wrzuciłem
                      dołączma jeszcze teskt Michnika (no oddaję mu za niego należny szacunek)
                      wyborcza.pl/1,75515,6495143,Michnik__Narodowosc_pluszowego_misia.html
                      (...)A. Michnik Chciałbym wierzyć, że przyczyną cytowanych głupstw jest
                      ignorancja, a nie zła wola. Przecież tematem filmu Andrzeja Wajdy nie jest
                      Zagłada, lecz zbrodnia katyńska. W tym filmie istotnie nie widać Żydów na
                      ulicach Krakowa okupowanego przez Niemców, gdyż w1943 r. na tych ulicach Żydów
                      nie było. Umierali oni stłoczeni w gettach i wywożeni do obozów śmierci. W tym
                      filmie nie ma żadnego pomieszania Katynia z Treblinką. To były dwie różne
                      zbrodnie, a film Wajdy traktuje tylko o jednej z nich. Zarzut, że nie ma tam
                      Holocaustu, jest równie absurdalny, jak byłby zarzut formułowany pod adresem
                      Spielberga czy Polańskiego, że w"Liście Schindlera" czy w "Pianiście" nie ma
                      zbrodni katyńskiej, łagrów na Kołymie czy w Karagandzie.

                      Piszę to zgoryczą -o zbrodniach stalinowskich jest bardzo mało filmów, choć były
                      one przecież okrutne i równie masowe jak zbrodnie Hitlera. Przez dziesięciolecia
                      towarzyszyła tym zbrodniom zmowa milczenia. Andrzej Wajda -chcę to mocno
                      podkreślić - nie jest i nigdy nie był zakamuflowanym negacjonistą Holocaustu.
                      Wajda stworzył trzy filmy poświęcone Zagładzie: "Samson", "Korczak" i "Wielki
                      Tydzień". Zarzucanie temu właśnie artyście, że w miejsce Zagłady "podstawia"
                      zbrodnię katyńską, jest niczym nieuprawnioną insynuacją.

                      W filmie "Katyń" Wajda z wielkim realizmem nakreślił obraz łapanek i
                      prześladowań Polaków wciśniętych pomiędzy dwa mordercze, totalitarne kolosy. Na
                      taką miarę skrojone były wtedy polskie losy; dlatego Polacy należeli do głównych
                      ofiar II wojny światowej.

                      Czas najwyższy, by francuski krytyk przyjął te banały do wiadomości. Swój wywód
                      kończy ów krytyk uwagą o"dwuznacznym sposobie przedstawiania przez polskie kino
                      problemu żydowskiego". Otóż polskie kino to wielość osobowości, perspektyw,
                      stylów. Uogólnienie, którego dopuszcza się francuski krytyk, jest równie
                      bezsensowne jak jego pomysł, że Andrzej Wajda spolonizował żydowskiego
                      pluszowego misia.

                      Cóż, głupstwo jest tyleż ponadnarodowe, co i nieuleczalne.

                      • herrrkagan Re: historia najnowsza (Katyn) 28.04.09, 08:25
                        Historia mozna dowolnie manipulowac. Przeciez o Katyniu mozna
                        napisac i tak, powolujac sie tez na zrodla historyczne:
                        "Nie ma co ukrywac, ze w Katyniu oprawcami byli zdecydowanie Niemcy.
                        Zreszta taki byl wyrok Trybunalu z Norymbergii, ktory cala wina za
                        Katyn obarczyl III Rzesze...
                        Na wniosek prokuratury wojskowej ZSRR wpisano Mord Katyński do aktu
                        oskarżenia Procesu Norymberskiego jako punkt 3 rozdział C.
                        Uzasadnienie: "We wrześniu 1941 r. w Lesie Katyńskim w pobliżu
                        Smoleńska zamordowanych zostało 925 jeńców wojennych". Prokurator
                        radziecki Roman Rudenko w lutym 1946 r. powiększył liczbę
                        zamordowanych do 11 tys. i jako sprawców wskazał niemiecką
                        formację wojskową o kryptonimie Sztab 537, batalion saperów
                        dowodzony przez oficerów Arensa, Rechtsa i Hotta.
                        Sprawa Katynia nie stanęła jednak na porządku dziennym procesu w
                        Norymberdze, ze względów politycznych (początek Zimnej
                        Wojny). Nie odważyli się jej podnosić nawet obrońcy Nazistów, w tym
                        także Otto Stahmer, obrońca Hermanna Göringa, chociaż to jego
                        klientowi Rudenko zarzucił bezpośrednią odpowiedzialność za Mord
                        Katyński.
                        W Norymberdze nie padło więc pelne rozstrzygnięcie sądowe. Choc
                        słowo "Katyń" nie znalazło się w wyrokach, to w Norymberdze za
                        Zbrodnię Katyńską odpowiadali de facto Niemcy. ZSRR wyszedł
                        więc z tej sprawy zwycięsko. Prasa amerykańska pisała o Katyniu
                        jako zbrodni niemieckiej. A Niemcy w okupowanej przez nich
                        Polsce, rozklejali po smierci Sikorskiego plakaty z taka oto
                        trescia:
                        "Sikorski, ostania ofiara Katynia! Mord brytyjski dokonany
                        na sobie generała Sikorskiego ugodził znowu w osobistość niewygodną
                        dla żydowsko-bolszewickiej żądzy panowania". I nic dziwnego,
                        skoro jedynymi rzadami, negujacymi historyczna prawde o tym, ze w
                        Katyniu mordowali Niemcy, byly wowczas rzady III Rzeszy i tzw. rzad
                        londynski RP. Co prawda rzad londynski (pod naciskiem UK i USA)
                        wycofal pozniej swoj wniosek w sprawie Katynia do Czerwonego Krzyza
                        (zlozony razem z rzadem Niemiec), to szkoda zostala, i tak
                        stracilismy Lwow i Wilno..."
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=752&w=94563964
                    • tocqueville Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 28.04.09, 01:03
                      W ogóle Michnik robi się całkiem w porządku.
                      Ostatnio zaapelował o ujawnienie wszystkich teczek ubeckich w internecie - dla
                      mnie szok!
                      • thersites Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 28.04.09, 01:37
                        Apeluje o otwarcie, bo chce przyglądać się jarosławskiemu upadkowi :) A co do
                        powyższego: tekścik franc. dziennikarza był komiczny. Co nie zmienia faktu, że
                        choćby "Ziemia obiecana" bywa czytana na Zachodzie jako dzieło podszyte
                        antysemityzmem, a analizy, w których się tego dowodzi, są, przyznaję, przekonujące.
                        • herrrkagan Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 28.04.09, 08:27
                          A gdzie ty widzisz antysemityzm u Reymonta? Ja tam raczej widze
                          szydzenie z Polactwa...
                        • tocqueville Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 28.04.09, 08:37
                          Ziemia Obiecana to bardzo barwna i przenikliwa panorama tamtych czasów
                          a zę niektórzy widzą w tym co chcą
                          cóż.... Rorschach inkblot test
                          • herrrkagan Reymont wielkim pisarzem byl i basta! 28.04.09, 09:09
                            A tu zgoda. To obok tegoz autora Chlopow oraz Lalki i
                            Faraona Prusa najlepsza polska powiesc...
                            Zlotymi latami powiesci i muzyki 'klasycznej' byl przeciez wiek XIX
                            i poczatek XX... Pozny wiek XX to byla era kina, pozniej TV, a dzis,
                            w XXI wieku jestesmy komputerowo-internetowo-multimedialni, czego
                            jakos nie chca zauwazyc na zatechlych wydzialach kulturoznawstwa czy
                            innych filologii polskich wyzszych uczlenaich typu UJ czy UW, gdzie
                            wciaz 'obrabiaja' pisana literature, ktora dzis jest takim samym
                            szacownym przezytkiem, jak parowoz na kolei...
                • herrrkagan Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 28.04.09, 08:20
                  Otoz to. To, co uprawia Ziemkiewicz to nie nauka, a
                  publicystyka.
                  A w publicystyce jest on (Ziemkiewicz) tak
                  samo dobry jak Cejrowski, ktorego tez przeciez nie sposob wziac za
                  etnografa czy innego etnologa...
      • herrrkagan Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 28.04.09, 08:17
        Ja tez z definicji nie ogladam bogojczyznianych
        gniotow typu Katynia, Popieluszki czy innego Nila
        ...
        • tocqueville Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 28.04.09, 08:41
          a skąd wiesz, że to bogojczyzniane gnioty skoro ich nie widziałeś?
          • herrrkagan Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 28.04.09, 09:03
            Wiem z tzw. zwiastunow, recenzji i opinii tych, co je widzieli...
            Poza tym znam np. takiego Wajde osobiscie, i wiem, co on teraz jest
            w stanie sknocic...
            • tocqueville Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 28.04.09, 14:58
              ty jednak masz coś wspólnego z dala.tatą ;)
              • dala.tata Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 28.04.09, 16:52
                no widze, ze bede mnie nie mozesz zyc. mowie po przyjacielsku: porozmawiaj z
                kims o tym.

                a co do recenzji, to mi sie bardzo podoba twoje podejscie: review-free zone w
                domu. wszystkie recenzje klamia i nie mozna sobie wyrobic zdania.

                chcialbym ci jeszcze zadac jedno wazne pytanie: czy uwazasz ze ogladniecie filmu
                Katyn, Popieluszo i tego o JPII za patriotyczny oboiwazek?
                • tocqueville Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 28.04.09, 16:59
                  nie uważam patriotyzmu za obowiązek
                  tym bardziej oglądania filmów patriotycznych
                  Filmu "Generał "Nil" nie rozpatruję jako filmu patriotycznego, lecz
                  1. film o szlachetnej jednostce zniszczonej przez zbrodniczy system
                  2. film pokazujący prawdę o tych czasach, nazywajacy rzeczy po imieniu,
                  • winoman Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 28.04.09, 17:07
                    > 2. film pokazujący prawdę o tych czasach, nazywajacy rzeczy po imieniu,

                    A skąd wiesz, że pokazuje prawdę, doznałeś tamtych czasów osobiście, czy ktoś Ci
                    powiedział, że to prawda?

                    Pozdrawiam!
                    • tocqueville Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 28.04.09, 17:14
                      nie pamiętam jaka jest twoja profesja
                      ale czy w twojej dyscyplinie nie prowadzicie badań, aby dotrzeć do prawdy=wiedzy
                      adekwatnej do rzeczywistości?
                      • dala.tata Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 28.04.09, 17:21
                        a decyzje o tym, czy juz dotarlismy podejmuje tocq w pporozumieniu z instytucja
                        prawdy historycznej.

                        ale ale, tocq: ty tego filmu nie widziales, skad wiesz, jaki jest? czy dzisiaj
                        rano w kinie byles?
                      • adept44_ltd Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 28.04.09, 20:13
                        ale co to jest to, o czym mówisz? zwłaszcza niepokoi mnie słowo rzeczywistość...
                        • tocqueville Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 28.04.09, 20:30
                          "zwłaszcza niepokoi mnie słowo rzeczywistość.."

                          wiem, wiem... jak każdego postmodernistę
                          rzeczywistośc nie istenieje, są tylko subiektywne odczucia
                          www.opoka.org.pl/biblioteka/I/ID/ponowoczesnosc_wychowanie.html
                    • herrrkagan Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 28.04.09, 20:38
                      Otoz to. Kto z piszacych te slowa to w ogole zyl w tamtych czasach?
                      Nie mowic juz o ich pamietaniu...
                      • tocqueville Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 28.04.09, 20:41
                        skąd wiadomo, że Napoleon wyprawił się na Moskwę - przecież nikt z pamietających
                        ten fakt już nie żyje
                        • herrrkagan Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 29.04.09, 15:31
                          Ale sa wciaz slady po spaleniu Moskwy przez Rosjan, w ramach
                          powitania Cesarza Francuzow.
                • tocqueville Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 28.04.09, 17:01
                  dala.tato mimo starań nie przyprawisz mi gęby "pisowca-prawicowca", bo się w tej
                  formie po prostu nie mieszczę - ja jestem tylko miłośnikiem nazywania rzeczy
                  takimi jakimi są
                • tocqueville Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 28.04.09, 17:02
                  kto tu nie może bez kogo żyć - to ty mnie nachodzisz na innych forach, pod
                  zmienionymi nickami, zarzucając działania łamiące prawo
                  • charioteer1 Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 28.04.09, 17:05
                    Tocq, tylko dalatata, czy inni tez za toba chodza? ;-)
                    • tocqueville Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 28.04.09, 17:07
                      chario - ciebie jeszcze nie wytropiłem, widocznie lepiej się kamuflujesz, może
                      jakaś wskazówka? :)
                      ale ja nie siedzę dużo na innych forach, no moze poza forum "Auto-Moto"
                    • adept44_ltd Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 28.04.09, 17:08
                      kurde, pobyt na forum może być przyczyną wielu groźnych chorób i nieszczęśliwych
                      przypadków, uciekam stąd ;-)
                  • dala.tata Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 28.04.09, 17:18
                    ja?!?!? tocq, dajze sobie chlopie spokoj.

                    tak czy owak podobaja mi sie twoje metody sledcze. wczoraj jeszcze o nic mnie
                    nie podejrzewales, dzis juz wiesz ze cie nachodze. dobre to jest tocq.
                    • tocqueville Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 28.04.09, 17:23
                      jeśli jednoznacznie napiszesz, że to nie byłeś ty - to już nie będę robił do
                      tego aluzji
                      uznam to po prostu za nazdwyczajny zbieg okoliczności (identyczna argumentacja,
                      chwyty retoryczne, interpunkcja, akronimy), cóż zdarza się
                      • dala.tata Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 28.04.09, 17:24
                        to nie ja.
                        • tocqueville Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 28.04.09, 17:26
                          w takim razie przepraszam
                          • dala.tata Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 28.04.09, 17:30
                            dziekuje, ale nie oczekiwalem tego: traktuje to jako nasze przekomarzanie.
    • frusto Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 28.04.09, 12:16
      Właściwie sam Ziemkiewicz jest mało śmieszny. Trochę jego ironia jest
      przyciężka. Śmieszniejsze są reakcje niektórych ludzi na tą recenzję, którzy
      dowcipu nie rozpoznają.
      • adept44_ltd Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 28.04.09, 12:27
        może dlatego, że ten dowcip nieśmieszny...
        • tocqueville Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 28.04.09, 12:39
          bo on nie miał być śmieszny - i to nie jest dowcip
          to zjadliwa satyra, która skłania do refleksji
          Ciebie nie skłania , trudno, kiedyś dojrzejesz :)
          • adept44_ltd Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 28.04.09, 13:37
            hm, no zjadliwe satyry też są różne, bardziej i mniej subtelne... i ja zazwyczaj
            wybieram te drugie,

            niemniej ja dziękuję Tocq za niejaką troskę o mój duchowy rozwój, odsunięty na
            przyszłość, ale ułatwiając sprawę, powiem, że mnie to nie śmieszy, bo ja znam
            niektórych z tych, z których RZ się nabija i niezbyt ich lubię... o, taką prostą
            znajdę wykładnię tego fenomenu... ponadto, tekst jest niespójny (co narusza jego
            wymowę), zaślepienie antymichnikowskie nie pozwoliło RZ dostrzec tego, co ty
            dostrzegłeś...
            • tocqueville Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 28.04.09, 14:09
              tekst jest właściwie utkany z cytatów, parafraz i trawestacji -
              dlatego, niektórzy się nabierają i myślą, że RAZ przeszedł na drugą stronę
              bo taka recenzja naprawde mogła się ukazać autorstwa jakiegoś politpoprawnego
              krytyka
              • herrrkagan Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 28.04.09, 15:54
                Podobny apokryf napisal byl Lem (mowa tu o Prowokacji), ale
                znacznie inteligentniej, tak, ze sie na niego nabrali nawet
                zawodowi, niemieccy historycy i politolodzy. U Ziemkiewicza
                zauwazylem wlasciwie tylko same cytaty z Michnika, stad sie tez
                pytalem, czy to aby na pewno Ziemkiewicz, a nie Michnik czy ktos ze
                stajni Agory...
        • herrrkagan Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 28.04.09, 12:42
          Otoz to, staraja sie byc smieszny i parodiujac Michnika (ktorego tak
          samo zreszta nie lubie, jak Ziemkiewicza), Ziemkiewicz wcale nie byl
          smieszny, a wrecz przeciwnie!
      • yellow_tiger Re: historia najnowsza, generał Nil, IPN i skanda 28.04.09, 12:42
        Trochę jego ironia jest przyciężka.
        Ta ironia jest tak ciężka jak łyżeczka materii z gwiazdy neutronowej i równie subtelna jak 20 tonowy odważnik spuszczony na głowę celem zabicia komara.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja