pare fajnych rzeczy do obgadania

28.07.09, 19:51
bedzie o forsie, uprzedzam

tutaj

"Lena Kolarska-Bobińska, profesor socjologii i była dyrektor fundacji
Instytutu Spraw Publicznych jest posiadaczką domu wartego ponad 800 tys. zł,
82-metrowego mieszkania (290 tys. zł), działki rekreacyjnej za 120 tys. zł.
Jako dyrektor Instytutu w ciągu pół roku zarobiła 144 tys. zł, jako członek
rady nadzorczej PAISZ - prawie 16 tys. zł. Otrzymuje również honoraria
autorskie (12 tys. zł), emeryturę (17 tys. zł). W tegoroczne dochody
Kolarska-Bobińska wpisała również pracę profesora w Collegium Civitas z
wynagrodzeniem 15,45 tys. zł."

niezle, 24 patyki miesiecznie za bycie dyrektorem instytutu, to ja juz wiem
czemu nie ma i nie bedzie zmian w nauce. no i emerytura 17 patykow.
ludzieeeee! co trzeba zrobic by miec 17 patykow emerytury??? prosze o solucje,
serio.

no i maly smaczek:

"Migalski ma skromną kawalerkę, hektar działki warty 20 tys. zł i ponad
stumetrowy dom o wartości pół miliona zł. Pracuje na trzech uczelniach, w tym
na dwóch prywatnych. W tym roku w sumie zarobił 72 tys. zł."

to juz wiemy, czemu nie mial dorobku, poza komentarzami :) no i marnie mu
placili na fuchach.
    • dala.tata Re: pare fajnych rzeczy do obgadania 28.07.09, 20:12
      mozna miec tylko nadzieje ze za taka gaze, instytut zarzadany przez pania
      profesor jest bez zarzutu. a jego pozycja naukowa w Polsce i na swiecie jest
      okreslana jako 'wiodaca'.
    • thersites Re: pare fajnych rzeczy do obgadania 28.07.09, 20:17
      Gwoli ścisłości: ISP nie jest finansowany z budżetu państwa.
    • charioteer1 Re: pare fajnych rzeczy do obgadania 28.07.09, 20:27
      Nie od dzisiaj wiadomo, ze na sprawach publicznych mozna niezle zarobic. W to,
      kto i za czyje pieniadze zajmuje sie sprawami publicznymi nie warto zbyt
      starannie wnikac, bo zbyt wiele mozna sie przy okazji nauczyc.

      Jezeli chodzi o domy i hektary, to mi sie nie chce w to wnikac, bo zawsze
      pozostaje watpliwosc, czy zarobil, czy w spadku dostal, a moze w posagu.
    • pfg Re: pare fajnych rzeczy do obgadania 28.07.09, 21:33
      ISP ma status prywatnej fundacji prowadzącej działalność
      gospodarczą, sprzedają swoje usługi na zewnątrz i "żyje z kosztów" :-
      ) A że na ichnie usługi (sondaże, badania) jest ogromny popyt, to i
      koszta, w tym pensje personelu, mogą być spore. 17 tys. emerytury
      Lena Kolarska-Bobińska pobrała od stycznia do czerwca (można
      sprawdzić w jej oświadczeniu majątkowym, dostępnym na stronach
      Sejmu)- to i tak dużo, prawie 3 tys. miesięcznie, ale nie 17 tys.
      miesięcznie, jak tu ktoś to zinterpretował. Pani Kolarska-Bobińska
      zarabia, jak na polskiego profesora, bardzo, bardzo dużo, ale w
      większości nie nie są to pieniądze budżetowe. Czy jest moralne, że
      modni profesorowie modnych nauk zarabiają, abstrahując od źródeł
      tych dochodów, wielekroć więcej, niż zwykli profesorowie mniej
      modnych nauk, o młodych doktorach i doktorantach nie wspominając?
      Nie wiem. Autentycznie nie wiem.

      Pan Migalski dorobku naukowego w ciągu ostatnich lat niemalże nie
      ma, po części zapewne dlatego, że "pracuje na trzech uczelniach",
      więc dla niego chyba dość wygodne jest stawianie się w roli ofiary
      represji politycznych.
    • flamengista zarobki prof. Kolarskiej-Bobińskiej mi nie 29.07.09, 07:03
      przeszkadzają.

      Instytut Spraw Publicznych jest organizacją pozarządową. Jeśli och stać, mogą
      swojej szefowej płacić i 15 mld dolarów rocznie, to ich sprawa.

      Można się ew. zastanowić, czy sponsorzy ISP uważają tą pensję za odpowiednią -
      ale to ich sprawa.

      Mnie bardziej przeszkadza zaangażowanie polityczne Pani Profesor: mam nadzieję,
      że w obecnej sytuacji wycofa się z działalności naukowej. Wcześniej
      przeszkadzało mi też to, że Pani Profesor angażowała się zawsze i wszędzie w
      każdą debatę telewizyjną, mając na każdy pogląd własne zdanie, wypowiadane z
      pozycji eksperta.

      A jak wiadomo, na wszystkim znać się nie sposób - więc większość jej sądów i
      opinii było strasznie powierzchownych.

      Pozostałe komponenty wynagrodzenia są w skali rocznej: emerytura stosunkowo
      niewielka, członkostwo w radzie nadzorczej też wynagradzane niemal symbolicznie.

      Co do wynagrodzenia Migalskiego: nie mam zamiaru go bronić, ale informacja
      "pracuje na trzech uczelniach" mogła znaczyć, że ma etat na jednej, a na dwóch
      pozostałych po jednym wykładzie na umowę-zlecenie lub o dzieło. Pośrednio na
      rzecz tej tezy świadczą jego zarobki - te 70 tys. to za mało nawet na dwa etaty
      adiunkta, doliczając do tego płatne ekspertyzy i opinie które na pewno sporządzał.
      • h_hornblower Re: zarobki prof. Kolarskiej-Bobińskiej mi nie 30.07.09, 00:00
        flamengista napisał:

        > Mnie bardziej przeszkadza zaangażowanie polityczne Pani Profesor:
        mam nadzieję,
        > że w obecnej sytuacji wycofa się z działalności naukowej.

        Żartujesz chyba? Przecież ocenę europarlamentarzystów ISP juz robił
        gdy kandydowala z listy jednej z partii do eurosejmu...

        pzdr
        horny
        • flamengista zgodzę się z tym 30.07.09, 16:21
          że jest to moje pobożne życzenie, nie mniej chciałem je wyartykułować. Może Pani
          profesor czyta nasze forum i weźmie sobie mój apel do serca;)
          • h_hornblower :) 30.07.09, 21:06
            Na pewno nie tylko czyta, ale i weźmie sobie do serca.

            Pani Leno kochana, niech się Pani ujawni, dobrze?

            pzdr
            horny (ten co Pani wie...)
    • ford.ka Re: pare fajnych rzeczy do obgadania 29.07.09, 09:59
      Tradycyjnie się nie zgodzę z przedmówcą...
      Teraz to już zupełnie nie mam pojęcia, dlaczego Migalski nie ma
      dorobku. Adiunkt na państwowym dostaje ok. 3000 brutto pensji (mniej
      niż 2710 nie może i państwowy pracodawca musi wypłacać wysługę lat,
      a Migaś to jednak nie spring chicken i pracował zawsze na
      państwowym), prywatni raczej nie dają mniej czyli dwa etaty to
      minimum 72.000 rocznie brutto.
      Migalski regularnie pisuje do gazet, chyba robi to za pieniądze, nie
      dla sławy. No to jeśli z trzech uczelni i "dziennikarstwa" nie jest
      w stanie uzbierać tyle, co inni z dwóch pensji, to znaczy że się
      naprawdę nie przemęcza albo robi to wszystko pro bono. Ergo albo ma
      czas na uprawianie nauki, albo jest zbawcą polskiej edukacji i
      prasy ;) Albo głupoty wpisał, bo dodawanie go przerasta...
      A domem za pół miliona bym się nie podniecał. Ostatnio mieliśmy
      sporą bańkę na rynku nieruchomości, dzisiaj właściwie każdy
      posiadacz nieco wiekszego własnościowego mieszkania w Warszawie
      ma "apartament o wartości pół miliona zł". Mógł go kupić za 50K
      dziesięć lat temu albo, co bardziej prawdopodobne, odziedziczyć.
      • h_hornblower Re: pare fajnych rzeczy do obgadania 30.07.09, 00:03
        ford.ka napisał:


        > Migalski regularnie pisuje do gazet, chyba robi to za pieniądze,
        nie
        > dla sławy.

        Jesli tertium non datur to dla sławy, nie dla pieniędzy. Za
        całoszpaltowy artykł w gazecie z "Wielkiej Trójki" :) płacili w
        zeszłym roku 185 brutto :) Rzeczywiscie szalenstwo!
    • dominikjandomin Re: pare fajnych rzeczy do obgadania 29.07.09, 11:37
      niewyspany77 napisał:

      >
      > 82-metrowego mieszkania (290 tys. zł),

      >hektar działki warty 20 tys. zł

      Mnie się najbardziej podobają te wyceny...

      :)
      • charioteer1 Re: pare fajnych rzeczy do obgadania 29.07.09, 12:07
        dominikjandomin napisał:

        > niewyspany77 napisał:
        >
        > >
        > > 82-metrowego mieszkania (290 tys. zł),
        >
        > >hektar działki warty 20 tys. zł
        >
        > Mnie się najbardziej podobają te wyceny...

        Ceny mieszkan na Slasku:
        tiny.pl/hhfq8
        Ceny gruntow zaleza od lokalizacji i przeznaczenia. Dzialka o powierzchni jednego hektara najprawdopodobniej nie jest dzialka budowlana. Ceny dzialek inwestycyjnych zaczynaja sie od 1 PLN za m2.
        tiny.pl/hhfqv
        • ford.ka Re: pare fajnych rzeczy do obgadania 29.07.09, 14:04
          Prof. K-B mieszka w Warszawie, a tutaj ceny zaczynają się od 5000/m2
          w blokowiskach na przedmiesciach (stawiałby w jej przypadku na
          lokalizację w okolicach 10.000/m2, ale może się czepiam) czyli
          mówimy o 400-800K za jej mieszkanie.
          Bóg jeden wie, co Migaś rozumie przez "działkę". Może mu chodzić
          równie dobrze o działkę pracowniczą (ale hektar to trochę dużo na
          sadzenie marchewki) i działkę budowlaną. Bo działka przyzagrodowa to
          chyba nie jest. A może ma hektar białego proszku??? W takim razie
          bardzo skromnie go wycenia.
          Tak swoją drogą - to oczywiste, że politycy opowiadają żałosne
          banialuki o cenach swoich mieszkań, ale ile osób w Polsce potrafi
          realnie wycenić swoją nieruchomość?
          • charioteer1 Re: pare fajnych rzeczy do obgadania 29.07.09, 14:31
            Hektar? To jest 100mx100m. Na budowlana troche za duzo. To moze byc dzialka
            rekreacyjna, czyli kawal laki albo innego nieuzytku rolnego w jakiejs zabitej
            dechami dziurze, do ktorej nawet PKS nie dojezdza. Ewentualnie z rozsypujaca sie
            chalupa po poprzednim gospodarzu, ktora w przyszlosci ma sluzyc jako domek
            letniskowy.
            • adept44_ltd Re: pare fajnych rzeczy do obgadania 29.07.09, 14:38
              co wy tak Migasiowi w działkę patrzycie??? darowanemu Migasiowi się nie zagląda...
              • charioteer1 Re: pare fajnych rzeczy do obgadania 29.07.09, 14:41
                Cicho, my tu o hektarach, a tobie sie od razu ze stadnina kojarzy. A moze on sie
                na jablonki, albo jaka inna produkcje rolna nastawil?
                • adept44_ltd Re: pare fajnych rzeczy do obgadania 29.07.09, 15:13
                  czuję tu pojawienie się nowej jakości - hektaro-artykułu...
                • pfg Re: pare fajnych rzeczy do obgadania 30.07.09, 13:57
                  charioteer1 napisał:
                  > A moze on sie
                  > na jablonki, albo jaka inna produkcje rolna nastawil?

                  W takim wypadku, jeśli ma hektar, powinien pobierać dopłaty rolne z Unii. I,
                  szczęśliwiec, może się przepisać do KRUS.
            • dominikjandomin Re: pare fajnych rzeczy do obgadania 29.07.09, 14:54
              charioteer1 napisał:

              > To moze byc dzialka
              > rekreacyjna, czyli kawal laki albo innego nieuzytku rolnego w jakiejs zabitej
              > dechami dziurze, do ktorej nawet PKS nie dojezdza. Ewentualnie z rozsypujaca si
              > e
              > chalupa po poprzednim gospodarzu, ktora w przyszlosci ma sluzyc jako domek
              > letniskowy.

              Chciałbym taka z rozsypująca się chałupą, w sensownej odległości od miasta (NIE
              za blisko i nie za daleko). 20 000 daję od ręki (chyba, ze graniczy z chlepnią,
              autostrada czy podobnym świństwem.

              Rozsypująca się chałupa jest bardzo fajna - jest prawo do zabudowy siedliska :)
              bez sąsiadów.
              • charioteer1 Re: pare fajnych rzeczy do obgadania 29.07.09, 15:10
                > w sensownej odległości od miasta

                He, he, masz duze wymagania. Myszkow, Pinczow, Kozienice to tez miasta.
                • dominikjandomin Re: pare fajnych rzeczy do obgadania 29.07.09, 15:24
                  Chodziło mi o moje miasto, w którym pracuję :)
                  • charioteer1 Re: pare fajnych rzeczy do obgadania 29.07.09, 15:25
                    Moze AHE otworzy filie w Kozienicach. Trzeba w zyciu podejmowac wyzwania ;-)
                    • dominikjandomin Re: pare fajnych rzeczy do obgadania 29.07.09, 16:38
                      charioteer1 napisał:

                      > Moze AHE otworzy filie w Kozienicach. Trzeba w zyciu podejmowac wyzwania ;-)

                      Nie wybieram się do AHE.
          • h_hornblower Re: pare fajnych rzeczy do obgadania 30.07.09, 00:06
            ford.ka napisał:

            > Prof. K-B
            >Migaś

            "Prof. K-B" ale "Migaś"... Polityczna poprawność? :)

            pzdr
            horny
            • ford.ka Re: pare fajnych rzeczy do obgadania 30.07.09, 14:07
              Kurczę, raczej brak weny twórczej..
              Kolasia-Bobasia? OK?
              • ford.ka PS 30.07.09, 14:08
                A tak na serio - to są napradę ludzie z troszkę innej półki...
                • dala.tata Re: PS 30.07.09, 15:42

                  a tak na serio to w jakim sensie?

                  ford.ka napisał:

                  > A tak na serio - to są napradę ludzie z troszkę innej półki...
                  • pr0fes0r Re: PS 30.07.09, 15:52
                    dala.tata napisał:

                    >
                    > a tak na serio to w jakim sensie?
                    >
                    > ford.ka napisał:
                    >
                    > > A tak na serio - to są napradę ludzie z troszkę innej półki...

                    Na przykład Migaś stał (i być może nadal stoi) za niedawną siermiężnie prostacką
                    kampanią propagandową PiSu jako główny spindochtór partii. Prof. B.-K. w
                    analogicznej roli i z analogicznymi produktami końcowymi nie potrafię sobie
                    wyobrazić, choć wyobraźnię mam niezłą. Poza tym poczytaj teksty naszego
                    ulubieńca na psychiatryku24 (ale odradzam lekturę na trzeźwo, wchodzisz tam na
                    własną odpowiedzialność): migal.salon24.pl/.
                    • dala.tata Re: PS 30.07.09, 16:03
                      a to, to tak. ja myslalem ze cos pozytywnego uslysze o kolarskiej i sie zdziwilem
                    • h_hornblower Re: PS 30.07.09, 21:20
                      pr0fes0r napisał:

                      > Prof. B.-K. w
                      > analogicznej roli i z analogicznymi produktami końcowymi nie
                      potrafię sobie
                      > wyobrazić, choć wyobraźnię mam niezłą.

                      To nie wiem, czy ta wyobraźnia rzeczywiscie taka niezła. W jakimś
                      sensie pełniła podobną role - choc na mniejszą skalę - w PO. Jak np.
                      skomentujesz recenzowanie przez nią w ramach "programu badawczego
                      ISP" eurosukcesów poszczególnych partii przy równoczesnym
                      kandydowaniu z listy PO do europarlamentu?


                      > Poza tym poczytaj teksty naszego
                      > ulubieńca na psychiatryku24

                      Podobnie jak Ty Migalski ma prawo mieć swoje poglądy polityczne i je
                      manifestować. Btw zupełnie nie rozumiem tej nagonki na kolesia. Jak
                      Lena K-B, Śpiewak czy Geremek zajmowali sie polityką to wszystko
                      było OK. Jak to samo zrobił Migalski - a, to inna rozmowa. Nie ma to
                      jak podwójne standardy. Zwłaszcza w świecie nauki. Smieszne.

                      pzdr
                      horny
                      • ford.ka Re: PS 30.07.09, 21:30
                        Niejaki Zbigniew Herbert nazwal to kwestia smaku.
                        Kol-Bob, Spiewak i Geremek wystepowali jako przedstawiciele swoich
                        partii. Ten ostatni byl zreszta historykiem od sredniowiecza, wiec
                        mu sie nauka z polityka nie mieszkala za bardzo.
                        Migal rozpaczliwie dlugo udawal "niezaleznego politologa", po czym
                        zostal politykiem, kiedy jego "naukowy eksperyment" nie wypalil. Mój
                        problem z Migalem to właśnie jego "podwójne standardy" - udawał
                        bezstronnego eksperta-naukowca, budując sobie karierę polityczną.
                        Ale nie wszystkim to musi przeszkadzać. W końcu mu się udało czyli
                        przynajmniej facet jest skuteczny.
                        • h_hornblower ale tak Herbertem? 30.07.09, 22:58
                          ford.ka napisał:

                          > Niejaki Zbigniew Herbert nazwal to kwestia smaku.

                          Dlaczego niejaki?

                          > problem z Migalem to właśnie jego "podwójne standardy" - udawał
                          > bezstronnego eksperta-naukowca, budując sobie karierę polityczną.
                          > Ale nie wszystkim to musi przeszkadzać.

                          Ale przecież to samo możesz powiedzieć o Kol-Bob. O Spiewaku chyba w
                          sumie też.
                      • adept44_ltd Re: PS 30.07.09, 21:35
                        hm, może zestawiłbym Migalskiego z Geremkiem i resztą wymienionych, ale po dużej
                        ilości środków wspomagająco-dewastujących myślenie... ;-)
                        • h_hornblower Re: PS 30.07.09, 23:00
                          adept44_ltd napisał:

                          > hm, może zestawiłbym Migalskiego z Geremkiem i resztą
                          wymienionych, ale po duże
                          > j
                          > ilości środków wspomagająco-dewastujących myślenie... ;-)

                          A to pardonsik. Nie było tematu. Mam nadzieje, ze nie obrazilem?
                          • adept44_ltd Re: PS 31.07.09, 11:03
                            no jakoś nie ;-)))
                      • dala.tata Re: PS 30.07.09, 23:19
                        nie znam calej dzialanosci geremka, ale nie wystepowal prowadzil on dzialanosci
                        naukowej. kwestia sfery dociekan jest rowniez wazna. malo mnie obchodzi, jakie
                        poglady ma fizyk kwantowy, natomiast bardzo mnie obchodzi jakie poglady ma
                        'obiektywny' politolog. szefowa niezaleznego instytut mniej mnie obchodzi,
                        jednak dzialalnosc polityczna podwaza jej rzetelnosc.

                        co wiecej, czym innym jest 'posiadanie pogladow' a czym innym jest aktywne
                        zaangazowanie w polityke.

                        i jesli dziennikarze poliutyczni BBC tacy jak Andrew Marr, Nick Robinson, Jeremy
                        Paxman, od lat funkcjonuja w mediach i nikt nie zna ich pogladow politycznych (i
                        Paxman, nazywany rotweilerem, rozszarpuje rownie z cehtnie konserwatystow i
                        laburzystow), to mysle ze mamy prawo oczekiwac tego od uczonych.

                        a na koniec nagonka? jaka nagonka na Migalskiego? kto mediami wojuje ten od
                        mediow ginie. mysmy tu o tym gadali nie raz i ja nadal nie mam watpliwosci, ze
                        dr Migalski swoje 'nieszczescia' sprowadzil sam na siebie. zero wspolczucia z
                        mojej strony.
                        • h_hornblower Re: PS 30.07.09, 23:37
                          dala.tata napisał:

                          > nie znam calej dzialanosci geremka, ale nie wystepowal prowadzil
                          on dzialanosci
                          > naukowej.

                          tego nie zrozumiałem


                          >kwestia sfery dociekan jest rowniez wazna. malo mnie obchodzi, jakie
                          > poglady ma fizyk kwantowy, natomiast bardzo mnie obchodzi jakie
                          poglady ma 'obiektywny' politolog.

                          Jaki "obiektywny"? Żarty sobie stroisz? Że przy jego nazwisku UJ sie
                          pokazywało?


                          >szefowa niezaleznego instytut mniej mnie obchodzi,
                          > jednak dzialalnosc polityczna podwaza jej rzetelnosc.

                          oczywiście

                          > co wiecej, czym innym jest 'posiadanie pogladow' a czym innym jest
                          aktywne
                          > zaangazowanie w polityke.

                          Nie obraź sie - tak sobie dyskutujemy, zero agresji, nie? - ale Ty
                          naprawdę, jak ktoś tam napisał, nie czytasz co się pisze. Pewnie, ze
                          czym innym jest. Dlatego napisalem "btw".

                          > jesli dziennikarze poliutyczni BBC tacy jak Andrew Marr, Nick
                          Robinson, Jeremy
                          > Paxman, od lat funkcjonuja w mediach i nikt nie zna ich pogladow
                          politycznych to mysle ze mamy prawo oczekiwac tego od uczonych.

                          A co ma jedno do drugiego?! Dbają o swoją markę ci kolesie z BBC. No
                          mądrze robią. I co ma z tego wynikać dla uczonych?


                          > a na koniec nagonka? jaka nagonka na Migalskiego?

                          No jak to jaka? :)

                          >mysmy tu o tym gadali nie raz

                          I co z tego? :)

                          >zero wspolczucia z
                          > mojej strony.

                          Ależ nie rozmawiamy o wspólczuciu. O podwójnych standardach
                          rozmawiamy - no, ja przynajmniej. Co ma do tego wspólczucie?


                          pzdr wesolo
                          horny
                          • dala.tata Re: PS 30.07.09, 23:49
                            Geremek nie wystepowal JAKO profesor (to ze go tak tytulowali nie ma znaczenia),
                            podobnie Buzek nie wystepuje JAKO profesor., a Migalski i K-B tak. chca
                            korzystac z autorytetu stopni naukowych dla celow politycznych. mnie sie to nie
                            podoba.

                            i wlasnie o to idzie: on nie byl obiektywny. a ja tego od politologa oczekuje.
                            moze gupi jestem, ale tego oczekuje.

                            niespecjalnie rozumiem magicznosci i wagi wyrazenia 'by the way',ale chetnie sie
                            dowiem, co stracilem.

                            skoro potrafia to robic dziennikarze, to wydawaloby mi sie, ze uczeni powinni to
                            umiec tym bardziej.

                            no wiec, ja nie widzialem nagonki.jak dla mnie dr Migalski glownie inicjowal
                            wiadomosci na swoj temat, a potem one sie wymykaly spod kontroli. najbardziej mi
                            sie podobaly zale w mediach na temat tego, ze nie moze habilitacji zrobic.
                            myslisz ze media sa wlasciwym miejscem na rozwazanie wartosci swego dorobku?
                            nawiasem mowiac, jako ktos kto mial problemy z rada, tez bym tak chcial, tyle ze
                            inormacji o moim dorobkiem nikt nie opublikowalby w gazecie.

                            wiec ja nie widze podwojnych standardow. ale chetnie poslucham o nich,
                            • h_hornblower Re: PS 10.08.09, 10:33
                              dala.tata napisał:

                              > Geremek nie wystepowal JAKO profesor (to ze go tak tytulowali nie
                              ma znaczenia)

                              Dlaczego zadecydowałeś, że nie nie ma znaczenia? Ciągle i wszędzie
                              wystepował jako "profesor Geremek" lub jako "Profesor".


                              > niespecjalnie rozumiem magicznosci i wagi wyrazenia 'by the
                              way',ale chetnie sie
                              > dowiem, co stracilem.

                              Etam, złosliwi sie robimy? Otworzyłem w ten sposób nowy, choć
                              powiazany wątek. Poglądy to jedno, zajmowanie się polityka to
                              drugie - to jasne.


                              > skoro potrafia to robic dziennikarze, to wydawaloby mi sie, ze
                              uczeni powinni t
                              > o umiec tym bardziej.

                              No nie no... To nie ma nic wspólnego z umiejętnościami. Dla
                              dziennikarza politycznego obiektywność polityczna jest (albo moze
                              byc, albo powinna być) warunkiem mozliwości rzetelnego uprawiania
                              jego zawodu. A dlaczego miały by byc tym np. dla profesora fizyki?
                              Tylko nie pisz, że profesor endek to herbertowska kwestia smaku...
                              (my tez umiemy być złośliwi... :)

                              >najbardziej m
                              > i sie podobaly zale w mediach na temat tego, ze nie moze
                              habilitacji zrobic.
                              > myslisz ze media sa wlasciwym miejscem na rozwazanie wartosci
                              swego dorobku?

                              Nie - duzo lepsze sa do tego fora internetowe :) Nie wiem nic na
                              temat dorobku Migalskiego. Więc chętnie sie dowiem.

                              pzdr
                              horny
                              • dala.tata Re: PS 10.08.09, 15:36
                                Geremek nigdy nie wystepowal jako profesor uniwerystetu.nigdy tez nie korzystal
                                ze swej profesorskosci jako zrodla autorytetu. w przeciwienstwie do p.
                                Migalskiego, ktory wystepowal jako ekspert akademicki. dlatego porownianie jak
                                dla mnie nie zachodzi.

                                do forum internetowego dostep ma kazdy, wiec kazdy moze sobie wylewac zale na
                                nim, vide nasz lokalny Keller. mnie sie to nie podoba i nie stosowalbym tychze
                                strategii, ale to kweistia gustu. Migalski jednak korzystal z dostepu mediow,
                                zeby zalic sie na niesprawiedliwosc rad naukowych. co do dorobku, jest on
                                publicznie dostepny: nie jestem politologiem, jednak pracuje w humnaistyce i
                                gdybym pisal recenzje, napisalbym negatywna.
                      • pfg Migalski 31.07.09, 11:42
                        h_hornblower napisał:

                        > Migalski ma prawo mieć swoje poglądy polityczne i je
                        > manifestować. Btw zupełnie nie rozumiem tej nagonki na kolesia.

                        Ależ oczywiście, Migalski ma prawo mieć i manifestować swoje poglądy. "Nagonka",
                        jak mi się wydaje, bierze się z czego innego, mianowicie z tego, że pan
                        Migalski, a za nim część mediów, niepowodzenia naukowe prezentuje jako wyniki
                        spisku wrażych sił. Sprawa mieszania ról niezależnego eksperta (naukowca) i
                        polityka też jest nieładna, ale podważa nie polityczną, ale właśnie ekspercką
                        pozycję Migalskiego i przez to dla mnie nie ma aż takiego znaczenia, jak
                        cyniczne ustawianie się w roli ofiary represji politycznych.
                        • adept44_ltd Re: Migalski 31.07.09, 12:03
                          hm, ma prawo, ale, pozwalając sobie powtórzyć coś, co było powiedziane, powiem -
                          jeśli ten pan jest podPISany dr, politolog z UŚ i bredzi to, co bredzi w jedynie
                          słuszne imię to jest to nadużycie i chyba trudno tego nie zauważyć???
                        • h_hornblower Re: Migalski 10.08.09, 10:36
                          pfg napisał:

                          > h_hornblower napisał:

                          Sprawa mieszania ról niezależnego eksperta (naukowca) i
                          > polityka też jest nieładna, ale podważa nie polityczną, ale
                          właśnie ekspercką
                          > pozycję Migalskiego i przez to dla mnie nie ma aż takiego znaczenia

                          W pełni sie zgadzam z ta Twoja opinią. Niemniej - "naiwnie" -
                          zwróciłem uwage, że to co nie uchodzu jednym, uchodzi innym. To
                          nazwałem podwójnymi standardami.

                          pzdr
                          horny
                • h_hornblower Re: PS 30.07.09, 21:09
                  ford.ka napisał:

                  > A tak na serio - to są napradę ludzie z troszkę innej półki...

                  Znasz ich oboje? Czy opierasz się na przekazie medialnym? :)
                  • ford.ka Re: PS 30.07.09, 21:23
                    Oczywiście, że się opieram na przekazie, bo wlasnie ten przekaz mnie
                    interesuje. Oboje istnieją dla mnie wyłącznie jako postacie
                    publiczne, a jako że oboje ten przekaz w wystarczajaco dużym stopniu
                    kształtują, publikujac i wystepujac w mediach, nie mam w tej kwestii
                    wątpliwości natury etycznej. Ale może jestem naiwniakiem i artykuły
                    do Wprost pisał Migalskiemu Jarek Kaczynski (w sumie bym sie nie
                    zdziwil, gdyby to byla prawda, a dane o dochodach sugeruja, ze forsy
                    za to nie dostaje...) a jak sie pojawiali live w TVN24 to tak
                    naprawde Migal to byl przebrany Piotrek Adamczyk, a Kolasie grala
                    zawsze Kryska Janda.
                    Prywatnie Migalski może być arcyzabawnym besserwisserem, weredykiem
                    i czechofilem, który zna na pamięć całe "Przygody dobrego wojaka
                    Szwejka", a Kolarska może być zimna i nudną prukwą. Prywatnie ich
                    nie znam i z upływem lat coraz częściej przychodzi mi do glowy, ze
                    jak kogos nie znam, to wcale nie musi byc przypadek. Eric Berne
                    sporo lat temu opisal to zjawisko i moje podejrzenia wcale nie
                    oznaczaja, ze jestem nienormalny.
                    • h_hornblower fajne... 30.07.09, 23:04
                      ... chętnie się uśmiałem :) Chodzi mi o to, że nie podoba mi sie
                      kwalifikowanie ludzi po półkach na podstawie przekazu merdialnego.
                      Ale to tak na marginesie. Wyrobiłeś sobie zdanie? Ok. Ja specjalnej
                      róznicy między Leną a Migalskim nie widzę. Więc mamy odmienne
                      zdanie.

                      pzdr
                      horny
                      • ford.ka Re: fajne... 31.07.09, 00:24
                        Tak szczerze mówiąc, to dla mnie różnica jest taka, że z punktu
                        widzenia etyki Lena jakoś nigdy mi niczym nie podpadla, a Migal tak
                        (dala-tata juz to w duzym stopniu objasnil powyzej) bo dla mnie cala
                        historia z jego habilitacja to byla przygrywka do wyborow, w ktorych
                        chcial wystapic jako ofiara przesladowan systemu (bo Polacy maja
                        miekkie serduszka dla ofiar) wiedzac, ze kariera naukowa mu sie nie
                        udala, a jako komentator sie spalil, bo nie potrafil zachowac
                        neutralnosci. Brzydze sie nim jako kretaczem, ale to nie znaczy, ze
                        darze Lene jakims szczegolnym uczuciem.
                        Z półką chodzilo mi raczej o kwestie merytoryczne. O to, ze Lena ma
                        spora liste prawdziwych naukowych osiagniec jako socjolog, a Migal
                        raczej zadnych (odsylam do Internetu, moze jego dorobek jesli jest
                        na stronie US - bo z UJ nic go nie laczylo).
                        Lena przeszla wszystkie szczebelki kariery naukowej i postanowila na
                        emeryturze zrobic cos nowego. Najwyrazniej nie miala ochoty na
                        uniwersytet trzeciego wieku i miała do tego prawo. Przy tym cos nie
                        podejrzewam, zeby jej kariera byla od lat szeroko komentowana w
                        Lubelskiem, a jej nazwisko powtarzaly tam deby debom a bukom buki,
                        czyli cos musiala wyborcom zaproponowac, ze ja wybrali. Migal wypadl
                        z systemu i szukal cieplej posadki.
                        Ale moze sie myle. W sumie sam juz nie wiem, czy lepiej mi z tym, ze
                        o przyszlosci mojego kontynetu decyduja niezaspokojone w budowaniu
                        kariery emerytki czy pseudonaukowi kretacze...
                      • pfg Re: fajne... 31.07.09, 11:51
                        h_hornblower napisał:

                        > Chodzi mi o to, że nie podoba mi sie
                        > kwalifikowanie ludzi po półkach na podstawie przekazu merdialnego.

                        Ale z osobami publicznymi tak właśnie jest. Ja ani obecnego pana prezydenta, ani
                        obecnego pana premiera na oczy nie widziałem ani słowa z żadnym z nich nie
                        zamieniłem, wszystko, co o nich wiem, pochodzi z mediów (nb, "merdialny" to
                        świadomy żart czy freudian slip?), a jednak sobie jednego i drugiego pana dość
                        jednoznacznie zaklasyfikowałem.
                        • h_hornblower Re: fajne... 10.08.09, 10:57
                          No tak - ale co to jest osoba publiczna?

                          (nb, "merdialny" to
                          > świadomy żart czy freudian slip?)

                          To pierwsze :)

                          pzdr
                          horny
Inne wątki na temat:
Pełna wersja