Dodaj do ulubionych

kartki, kartki i co dalej

23.03.07, 18:42
Jak tak se przejrzałam to forum to zauważyłam, że wiele osób zaczyna dopiero
przygode z kartkami a inne 'pędzą' juz dalej ;). Moja przygoda trwa już
kilka miesiecy, polubiłam to i teraz robie kartki jak mam czas i materiały.
Na poczatku kartki szły do znajomych, bo a to sie okazja przydarzyła a to
komuś się podobała a materiały schodzily. No własnie i sie tak zaczełam
zastanawiać, że bym mogła gdzieś te kartki wystawiać, aby mieć pieniadzę na
kolejne ;). Pomyślałam, że może by zrobić własną strone ale jak ja sama
miałabym swoje kartki tam wystawiac to by nie wyszlo, bo jednak hurtownia nie
jestem :P Przejrzałam allegro ale tam kartki powodzeniem się zabardzo nie
cieszą. Próbowałam wysłać swoje zgłoszenie do wylegarni, ale nie przyjeli
chodz nie dam za wygrana i bede dalej prowac bo tam kartki jako taka schodza.
O innych galeriach nie mysle, poniewaz mam 16 lat a wylegarnii jako jedynej
jak zauwazylam wiekszej roliu... Pewnie wielu z was przeszedl przez mysl
wlasnie pomysl aby gdzies te kartki wystwawic. Bo chodz robimy te kartki dla
przyjemnosci to jak tak dluzej porobimy to wreszcie zaczbnie to byc, ze tak
powiem nie oplacalne... A wy macie jakies pomysly co dalej z waszymi
kartkami? Chetnie wyslucham bo robienie kartek sprawia mi wielka przyjemnosc,
powoli wlasnie zaczyna brakowac na materialy a one przeciez sa tak wazne dla
naszych kartek ;)))
Obserwuj wątek
    • baszalotta Re: kartki, kartki i co dalej 23.03.07, 19:32
      powiem szczerze, że nie mam doświadczenia w sprzedaży kartek, żadnej jeszcze
      nie sprzedałam, więc może inne dziewczyny się wypowiedzą, jak to jest- czy jest
      to chodliwy towar?
      Spróbuj jeszcze może w innych galeriach- jest Pakamera, Koszka, Unikalni...
      Zapytaj tam.
      Możesz też spróbować w tradycyjnych sklepach z kartkami, tzw. Papirusach itp.
      Nie wiem też, czy fakt, że nie jesteś osobą pełnoletnią ma znaczenie (chodzi o
      rozliczenia i podatki), ale być może nie ma. W sumie można poprosić przecież
      mamę o założenie takiego konta ;)
      • heav_ania Re: kartki, kartki i co dalej 23.03.07, 22:07
        Sprzedaję swoje kartki, ktoś z rodziny ma działalność gospodarczą więc nie ma
        problemu z wystawieniem faktury. Najlepiej sprzedają się w sklepach z kartkami,
        z pamiątkami, prezentami i w kwiaciarniach. Najlepiej "idą" ślubne, tj. z
        okazji ślubu, zaproszenia też, ale i świąteczne oraz urodzinowe również. Sklepy
        obawiają się brać towar od osoby, która nie ma działalności i jeżeli nie możesz
        wystawić faktury VAT to możesz mieć kłopoty ze sprzedażą swoich kartek. Jeżeli
        twoje produkty się podobają to możesz je wykonywać dla jakiejś kwiaciarni na
        umowę o dzieło.
        • artpasja Re: kartki, kartki i co dalej 29.03.07, 01:15
          heav_ania napisała:
          Sklepy
          >
          > obawiają się brać towar od osoby, która nie ma działalności i jeżeli nie
          możesz
          >
          > wystawić faktury VAT to możesz mieć kłopoty ze sprzedażą swoich kartek.
          Jeżeli
          > twoje produkty się podobają to możesz je wykonywać dla jakiejś kwiaciarni na
          > umowę o dzieło.

          Też tak uważam.
          Ja sprzedają kartki głównie w hurtowniach dla kwiaciarni. W większości proszą o
          faktury.
          Pozdrawiam
              • aga1975.pn Re: kartki, kartki i co dalej 29.03.07, 21:16
                Czyli ja nie musze zakładać działalnosci ,tylko wieksze składki płacić.Ciekawa
                jestem jak to jest.Czy muszę załozyc działalnosc i pózniej sama rozliczac sie z
                Zus-em i skarbowym.Wytłumaczcie prosto coby dotarło do mnie :)
              • mooffin Re: kartki, kartki i co dalej 10.04.07, 22:27
                no ja nie wiem czy niewiele... Pomijajac fakt: PO CO odprowadzac skladki na
                ubezp. zdrowotne skoro pracuje i jestem ubezpieczona? Ale czy osobom
                poczatkujacym jest latwo znalezc rynek zbytu? Czy ja, jako nieznana firma
                jestemw stanie zarobic te 200 zl miesiecznie, zeby mi sie wrocilo to co zaplace
                na ubezpieczenie? No i oczywiscie musze zarobic na materialy, prace jaka
                wlozylam w wykonanie kartki... bleee
                • rudaa2 Re: kartki, kartki i co dalej 11.04.07, 12:50
                  mooffin napisała:

                  > PO CO odprowadzac skladki na
                  > ubezp. zdrowotne skoro pracuje i jestem ubezpieczona?
                  Niestety takie są przepisy.Jesteś zatrudniona na umowę o pracę-pracodawca
                  płaci za Ciebie ZUS,ale jeśli dodatkowo prowadzisz działalność musisz opłacać
                  raz jeszcze składkę na ubezpieczenie zdrowotne,na społeczne już nie czyli
                  ok.190-200zł.
                  Ale czy osobom
                  > poczatkujacym jest latwo znalezc rynek zbytu? Czy ja, jako nieznana firma
                  > jestemw stanie zarobic te 200 zl miesiecznie, zeby mi sie wrocilo to co
                  zaplacę na ubezpieczenie?
                  Rynek trudno znaleźć,to tylko zależy od Twojej
                  operatywności,zaradności,umiejętności negocjacyjnych i wielu innych rzeczy.Nie
                  jest trudno wyprodukować,sztuką jest znaleźć stałych odbiorców.


                  • baszalotta Re: kartki, kartki i co dalej 11.04.07, 14:30
                    rudaa2 napisała:

                    > Rynek trudno znaleźć,to tylko zależy od Twojej
                    > operatywności,zaradności,umiejętności negocjacyjnych i wielu innych rzeczy.Nie
                    > jest trudno wyprodukować,sztuką jest znaleźć stałych odbiorców.
                    >
                    >
                    no właśnie. I to jest właśnie problem o którym Ci onegdaj pisałam...
                    [nie wiem czy dostałaś moją odpowiedź, bo miałam problemy z pocztą gazetową, a
                    nie było z Twojej strony żadnego odzewu, więc pewności nie mam...]
                    Jak ja bym chciała być operatywna! zaradna! posiadać umiejętności negocjacyjne
                    i te wszystkie potrzebne cechy!...
                    • rudaa2 Re: kartki, kartki i co dalej 11.04.07, 16:56
                      baszalotta napisała:



                      > no właśnie. I to jest właśnie problem o którym Ci onegdaj pisałam...
                      > [nie wiem czy dostałaś moją odpowiedź, bo miałam problemy z pocztą gazetową, a
                      > nie było z Twojej strony żadnego odzewu, więc pewności nie mam...]
                      > Jak ja bym chciała być operatywna! zaradna! posiadać umiejętności negocjacyjne
                      > i te wszystkie potrzebne cechy!...
                      Szukanie odbiorców w necie i w realu to prawdziwa szkoła życia.Wszyscy chętnie
                      wzięliby ale za darmo lub w komis lub za bezcen.Nie liczy się Twoja praca,liczy
                      się ich zysk.Początkowo proponowałam ceny umiarkowane,teraz stopniowo
                      podnoszę.Nie jest łatwo...,ale bywa przyjemnie gdy ludzie doceniają,chwalą
                      jakość i oryginalność.To rekompensuje wszystkie trudy zdobywania rynku.

                      Nic nie dostałam ,niestety gazetowy działa byle jak.Jeśli chcesz napisz na
                      e-kram@e-kram.pl(firmowe konto jest niezawodne).Czekam Grażyna

    • kasiakonwalia Re: kartki, kartki i co dalej 13.04.07, 19:59
      to ja moze kilka zdan z drugiej strony Wielkiej Wody... Zaczelam kartkowac
      rowno z poczatkiem tego roku i wymyslilam, ze bede je sprzedawac na ebay'u,
      ktory jest amerykanckim odpowiednikiem allegro. "Zeszlo" jakies 60-70% moich
      produkcji (zrobilam ich okolo setki), ale traktuje to jako zabawe oraz...
      ogranicznik wydawania pieniedzy, bo wolno mi wydac tylko to, co zarobie.
      Zarobek jednak jest marnawy, szczegolnie jesli nie robi sie produkcji masowej.
      Ebay zjada kawalek - trzeba zaplacic za samo wystawienie, a potem procent od
      wylicytowanej sumy. Drugi kawalek polyka Paypal - internetowy "bank" do
      przekazywania wplat. Jesli wiec policzy sie materialy, produkcje, pstrykniecie
      fotki, wytworzenie opisu, wystawienie, zapakowanie i wyslanie - prawdopodobnie
      jestem na minusie :) Uwielbiam jednak grzebac w papierze i mam satysfakcje.
      Oraz pretekst do nabywania dalszych porcji papieru...
      Jesli bede miala jakies wplywy, to moze raczej z... publikowania moich
      produktow w magazynach o papierowym rekodziele; niespodziewanie dla mnie samej
      zakwalifikowano mnie do jednego z nich do numeru "Christmasowego" i prosza o
      wiecej probek... kto wie :)

      www.szkieuka.republika.pl/main.htm
    • inga34 Re: kartki, kartki i co dalej 19.04.07, 13:16
      ja jakoś nie mam tej koniecznej "operatywności". Robie kartki od dziecka, bo
      lubię. Mam tylu znajomych, że czasem nie nadażam z robieniem!!!
      Zdarza mi się zrobić cos za pieniadze, ale to głownie dla znajomych, lub
      znajomych znajomych - np. zaproszenia, wiekszoą ilośc kartek światecznych (dla
      firmy)ale szczerze mówiąc nie zabiegam o to :D
      W wylęgarni miałam swoje konto, ale sprzedawałam przed wszystkim bizu. Jakoś
      nie bardzo mi się podobał kontakt z obsługa galerii i się wycofałam.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka