Czy jest na sali psycholog?pedagog?

10.09.09, 18:23
Laski, potrzebuję wsparcia w wychowaniu dziecia mojego krnąbrnego ale kochanego.
Nie przedłużając:
1. Dzieć nienawidzi rysować, malować, ogólnie zabaw plastycznych. Chodzi do
grupy 3-4 latków w przedszkolu i jak jest wystawa prac to już z korytarza
wiem, które jego. Albo to zakreślane na śmierć kartki smile albo2 kreski w rogu
na odwal się. Próbowałam z nim ćwiczyć w domu rysowanie, ale po 5 minutach ma
dość, albo robi głupoty, żeby mnie wkurzyć, a mi cierpliwości brakuje.
Pytanie: zostawić to a swojemu biegowi, b zostawić to przedszkolu, c zapisać
go na zajęcia plastyczne lub wziąć na korki studentkę big_grin
2. Dziś w napadzie szału (odmowa puszczenia bajki) dzieć mnie skopał zgryzł i
zaszczypał. Zanim go wyniosłam z pokoju, bo w napadzie furii zaczął rzucać
klockami w szybę, dostałam takie cięgi że wyglądam jak po walce sad Nie wiem
jaką dać mu karę, na razie powiedziałam że mamusia nie chce z nim
rozmawiać,zrobił mi wielką krzywdę i chcę być sama, nie będzie się z nim
bawić, oprócz tego zakaz oglądania dobranocki i niestety, paczka z
niespodzianką która dziś przyszła będzie musiała wrócić. mam wrażenie że się
nie przejął, siedzi w swoim pokoju i bawi się w najlepsze.
    • epistilbit Re: Czy jest na sali psycholog?pedagog? 10.09.09, 18:24
      aha, dodam, że nigdy nie był świadkiem agresji w domu, parę razy dałam mu klapa
      i tyle.
      • wilma1970 Re: Czy jest na sali psycholog?pedagog? 10.09.09, 18:29
        Niestety, nic Ci nie doradzę. Musiałabym to zobaczyć - czy ta krnąbrność jest
        rozwojowa, czy to jest wentyl dla jakiegoś ukrytego problemu. Nie wiadomo
        jakiego tonu głosu używasz, jakie słowa stosujesz w perswazji...
        Tak się tylko poczułam wywołana do tablicy.
        Wiem tylko jak się czujesz i wspieram Cię z daleka.
      • amoreska Re: Czy jest na sali psycholog?pedagog? 10.09.09, 18:30
        W jakim wieku jest dziecko?
        Czy do przedszkola uczęszcza pierwszy rok?
        • epistilbit Re: Czy jest na sali psycholog?pedagog? 10.09.09, 18:37
          4 kończy pod koniec roku.
          Pierwszy rok w przedszkolu.
          Z tym, że wcześniej klub malucha ( od roczku). - bez zastrzeżeń. Powiedziałam do
          niego normalnie, Kochanie nie oglądasz bajki, tak to się tylko oczy psują.
          Kiwnął głową, że ok, po czym jak wyłączyłam, zaczął jazdy.Bardzo często krzyczę,
          niestety, i jak tak się wydzierał to zobaczyłam moje histerię podczas kłótni z
          ex, wiem, że mogło mu to zostać, ale nigdy się nie biliśmy, nie szarpaliśmy i
          nie gryźli. Taka też specyfika mojego zawodu, że pracuję z mężczyznami, którzy
          dopóki nie hukne i nie wydrę się nie zrobią nic, więc moe to niestety pzrenosić
          do domu.
          • amoreska Re: Czy jest na sali psycholog?pedagog? 10.09.09, 18:54
            Moim zdaniem jeszcze ma prawo nie lubić rysowania. Może zaproponuj mu malowanie palcami na dużych arkuszach? (oczywiście razem z mamą)
            Albo zgniatajcie kulki z gazet(w ramach rozładowania napięcia), naklejcie na duży arkusz w wybrany kształt(np. serce, autko) i pomalujcie farbą na jeden kolor, jeśli nie zechce - ty możesz to zrobić, a dziecko i tak będzie miało świadomość współautorstwa pracy, bo przecież gniotło i przyklejało kulki z gazet.
            Na samodzielne prace jeszcze musisz poczekać (z rok lub dwa, tak przypuszczam...)
            • epistilbit Re: Czy jest na sali psycholog?pedagog? 10.09.09, 19:03
              Dzięki będę powoli próbować. Mnie to martwi bo ja byłam typem
              kujona:książeczki,malowanki, wycinanki. Syn jest typem
              majsterkowicza,rozrabiaki. Z kartek to garaż, pojemniczki z farbami robią za
              kubły i są wożone śmieciarką, a obrazki z malowanek to tylko wstęp do dyskusji i
              tysiąca pytań dlaczego.
    • mama-dzwoni Re: Czy jest na sali psycholog?pedagog? 10.09.09, 19:07
      Dziecko do niczego na siłę nie przekonasz. Jeśli nie lubi w tym momencie rysować
      itp. zostaw to. Być może przyjdzie czas, że znajdzie w tym przyjemność a być
      może nie! I świat się nie zawali! Nie każdy przecież lubi pływać czy śpiewać.
      Przedstaw te zajęcie w formie zabawy, puszczaj mu bajki, w których uczą malować,
      lepić z plasteliny...
      Narysuj na dużej kartce kontury misia, zawiąż sobie oczy i domaluj misiowi oczy
      , nos i buzię. Potem niech dziecko z zawiązanymi oczami domaluje to samo u
      nowego misia. Być może będzie dla niego śmieszne kiedy domalujecie oczy poza
      głową itp. Jest wiele wiele ciekawych zabaw plastycznych dla 4-latka.
      Co do punktu 2 jesteś zbyt mało stanowcza. Co prawda dziecko w tym wieku Cię
      "wypróbowuje" , sprawdza Twoją wrodzoną "miękkość". Jeśli teraz pozwolisz się
      bić-przepadniesz.
      Po każdym uderzeniu Cię, powinnaś uklęknąć przed nim i patrząc mu w oczy
      powiedzieć stanowczo "nie wolno nikogo bić" i odnieść go do miejsca kary. Tak
      jak pokazywała Superniania, dziecko powinno mieć miejsce wyciszenia.
      Może to być specjalna poduszka, na której odbębni swoje 4 minuty . Kara trwa
      tyle minut ile dziecko ma lat. Jeśli dziecko ucieka z tego miejsca , łapiesz je
      i sadzasz z powrotem na poduszkę. Może to trwać nawet godzinę. Ale warto, bo
      nauczysz dziecko, że jesteś konsekwentna a nie ma nic gorszego niż brak
      konsekwencji w wychowaniu.
      Po 4 minutach powinien Cię przeprosić za swoje zachowanie. Jeśli nie wie, co ma
      powiedzieć, możesz mu podpowiedzieć.
      Nauczysz go w ten sposób analizować błędy, wyciągać wnioski i przepraszać.
      4-latek to cwaniak, jak nie zaczniesz z nim teraz pracować z roku na rok będzie
      coraz gorzej. Nie pozwól się bić przez swojego syna, to brak szacunku do własnej
      osoby. Dziecko potrzebuje mocnego psychicznie przewodnika życiowego, dająca się
      okładać matka nie będzie mu w życiu do niczego potrzebna.
      • grave_digger Re: Czy jest na sali psycholog?pedagog? 10.09.09, 19:54
        nie każde dziecko to matejko. nie chce rysować, naprawdę nie musi. nie zmuszaj!
        nie rysuj z nim w domu, nikogo nie najmuj wink niech idzie w swoim kierunku!

        co do bajek - ustal pory oglądania, albo ilość oglądanych bajek. bądź
        konsekwentna. musisz być. to czego nie dopilnujesz teraz przełoży się na
        późniejsze lata np. w szkole.
    • deela Re: Czy jest na sali psycholog?pedagog? 10.09.09, 22:24
      moim skormnym zdaniem za rzucanie klockami PO upomnieniu naleza sie trzy szybkie
      wiecej by nie sprobowal
      • mandziola Re: Czy jest na sali psycholog?pedagog? 10.09.09, 22:31
        A jak ktoś nie stosuje przemocy? Ja nawet czasem bym chciała - ale nawet
        ekstremalnie zdenerwowana nie potrafie....Nie jestem w stanie uderzyc swojego
        dziecka. Sama byłam bita przez ojca i wiem jak to smakuje.
        Ja mojemu mówię co zrobię, na zasadzie jeszcze 10 minut i wyłaczam, po czym
        mówię mija 10 minut - wyłaczam. Najczęściej jest OK. Jesli zaczyna idiociec to
        mówię - przeciez wiesz, że to nic nie da. I ide sobie. Wydaje mi sie, że jak nie
        ma widza nie ma teatrzyku i u mnie się to sprawdza.
        • deela Re: Czy jest na sali psycholog?pedagog? 10.09.09, 22:40
          ja tez dostawalam wpierdol wiec wybacz wpierdol a klaps to jak kraweznik prze
          mont everescie
          nie demonizuj
          nie cierpie tego demonizowania
          i kategorycznie nie pozwalam na demolowanie mieszkania
          • mandziola Re: Czy jest na sali psycholog?pedagog? 10.09.09, 22:44
            Ale ja nie demonizuje - nie utożsamiam klapsa z katowaniem - podałam jedna z
            możliwych przyczyn czemu nie mogę go klepnąć. No nie mogę i już.
            • deela Re: Czy jest na sali psycholog?pedagog? 10.09.09, 22:48
              a ja moge
              a szczegolnie szybka mam reke jak gnojek zlosliwie usiluje sie zabic wbiegajac z
              rozmyslem na ulice
              hmm po ostatnim matczynym pouczeniu momentalnie sie nauczyl trzymac lapa wozka
              jak przechodzimy przez ulice
    • sebaga Re: Czy jest na sali psycholog?pedagog? 10.09.09, 22:34
      z tym rysowaniem to nie wiem gdzie problem. Nie chce niech nie
      rysuje, mmusi? Mój 3,5 latek od roku rysuje, dużo i ładnie (nie po
      mnie smile Ale to takie napady okresowe. Raz przez kilka dni non stop
      coś tworzy, potem przez miesiac, dwa nic.
      Z biciem to juz nie żarty sad U mnie nie było jeszce takich ataków,
      mały nie atakuje nikogo, tylko zaczyna strasznie beczeć jak mu
      cośmocno nie pasuje. Powtrarzam wtedy, ze nie lubię kiedy się tak
      zachowuje, ze sprawia mi przykrość itd. Czasem się uspokaja i
      przeprasza, czasem wrzeszczy dalej. Ale jakby podnióśł na mnie rękę
      to bym się wkurzyła mocno. Nie zazdroszczę Ci. Musisz chyba stanowczo
      mówić, ze Ci się to nie podoba itd. , ja bym go pewnie złapała na
      tyle mocno, zeby nie mógł mnie uderzyć. No i kara jak najbardziej.
      Paczki nie dostaje oczywiśćie, ja bym swojemu często o niej
      przypominała przez kolejne dni. I dłuuugo tłumaczyła, ze musi
      zasłuzyć na prezent.
      powodzenia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja