asiaiwona_1
11.09.09, 08:45
tyle, że z przychówkiem w ilości sztuk 2. Małż nad ranem wybył na wyjazd "śladami Donalda Tuska" i wróci w następną niedzielę. DObrze, że mamy nianię, która młodą na rano do szkoły zaprowadzi i odbierze po południu. Cięższe zakupy mąż wczoraj przytargał. Mam nadzieję, że dam radę i nie zwariuję. Gdyby nie to, że tyle mam tych dzieci to bym na wódkę zaprosiła. A tak to co - musiałabym sącząc karmi patrzeć jak reszta pije

To chociaż wirtualnie wódkę stawiam:
To znaczy na razie mrożę
I zagrycha: