od dziś słomiana wdowa ze mnie...

11.09.09, 08:45
tyle, że z przychówkiem w ilości sztuk 2. Małż nad ranem wybył na wyjazd "śladami Donalda Tuska" i wróci w następną niedzielę. DObrze, że mamy nianię, która młodą na rano do szkoły zaprowadzi i odbierze po południu. Cięższe zakupy mąż wczoraj przytargał. Mam nadzieję, że dam radę i nie zwariuję. Gdyby nie to, że tyle mam tych dzieci to bym na wódkę zaprosiła. A tak to co - musiałabym sącząc karmi patrzeć jak reszta pije sad To chociaż wirtualnie wódkę stawiam:

To znaczy na razie mrożę smile
https://republika.pl/blog_yo_3252935/3530772/tr/wodeczka.jpg

I zagrycha:
https://www.atic.com.pl/grawerowanie/d/szklo/kieliszek-wodeczka-ogoreczek.jpg
    • tabakierka2 Re: od dziś słomiana wdowa ze mnie... 11.09.09, 08:59
      a wybrałaś jakiś gift od męża?smile
      to i dla magielnic byś musiała coś zamówićsmile
      • asiaiwona_1 Re: od dziś słomiana wdowa ze mnie... 11.09.09, 09:09
        ponieważ na nic innego nie wpadłam to "zażyczyłam" sobie wino
        peruwiańskie. Nie wiem czy oni tam dobre wina mają, ale chętnie
        spróbuję. Więc jak dostanę je tabaczku to of kors poczęstuję
        magielki smile



        Nie idźcie tą drogą
        https://www.gify.org/bazagif/twarze/caratt074.gif
        • tabakierka2 Re: od dziś słomiana wdowa ze mnie... 11.09.09, 09:11
          asiaiwona_1 napisała:

          > ponieważ na nic innego nie wpadłam to "zażyczyłam" sobie wino
          > peruwiańskie. Nie wiem czy oni tam dobre wina mają, ale chętnie
          > spróbuję. Więc jak dostanę je tabaczku to of kors poczęstuję
          > magielki smile
          >

          ooosmile
          a może coś ludowego?smile czapeczki na zimę nie chciałaś?suspicious
          • asiaiwona_1 Re: od dziś słomiana wdowa ze mnie... 11.09.09, 09:17
            czapeczka to podstawa big_grin oczywiście, że będzie. A Agatka chce strój
            albo maskotkę misia padingtona - w bajce mówili, że on z Peru smile
            • tabakierka2 Re: od dziś słomiana wdowa ze mnie... 11.09.09, 09:30
              asiaiwona_1 napisała:

              > czapeczka to podstawa big_grin oczywiście, że będzie. A Agatka chce
              strój
              > albo maskotkę misia padingtona - w bajce mówili, że on z Peru smile

              a Kudłaczek?suspicious
              • asiaiwona_1 Re: od dziś słomiana wdowa ze mnie... 11.09.09, 09:44
                co to jest Kudłaczek??????
                • tabakierka2 Re: od dziś słomiana wdowa ze mnie... 11.09.09, 13:30
                  asiaiwona_1 napisała:

                  > co to jest Kudłaczek??????

                  no, dzieć Twój najnowszysmile
                  • asiaiwona_1 Re: od dziś słomiana wdowa ze mnie... 11.09.09, 17:43
                    tabakierka2 napisała:

                    > asiaiwona_1 napisała:
                    >
                    > > co to jest Kudłaczek??????
                    >
                    > no, dzieć Twój najnowszysmile


                    O matko! Faktycznie! Widzisz co robi z człowiekiem niewyspanie i
                    bieganie o 3 nad ranem po domu i bujanie dzieciem smile

                    Ona umie mówić tylko "aaa", więc jeszcze nic sobie nie życzy z
                    podróży tatusia smile
    • miacasa Re: od dziś słomiana wdowa ze mnie... 11.09.09, 09:03
      A tak to co - musiałabym sącząc k
      > armi patrzeć jak reszta pije sad

      nie koniecznie, mogłabyś za przykładem mam z początku XX wieku "w gałganek
      kostkę cukru włożyć, nasączyć gorzałką i dać dziecku do ssania" wink
    • pszczolaasia Re: od dziś słomiana wdowa ze mnie... 11.09.09, 09:06
      duzo masz tej zagrychy? walic wodke...kocham kiszone ogorkibig_grin
    • bernimy Re: od dziś słomiana wdowa ze mnie... 11.09.09, 10:21
      Asiu, zobaczysz jaka super zorganizowana będziesz big_grinbig_grinbig_grin Ja
      lepiej funkcjonuję pod męża nieobecność big_grin
    • guderianka Re: od dziś słomiana wdowa ze mnie... 11.09.09, 19:05
      Ty-to ja wypiję . Ja słomiana od 5 dni - i od października z
      przerwami na wekeend będzie tak pół roku. Sama z dwójką i bez niani
      ani nikogo do pomocy. I jeszcze dwa koty w tym jeden aktualnie z
      zapaleniem górnych dróg oddechowych. I z pracą od 8-16 podczas gdy
      przedszkole jest czynne do 16.30 a ja pracuję na drugim końcu
      miasta. I jeszcze jak jesteśmy w temacie z dzieckiem starszym
      zapisanym 4 dni temu do nowej szkoły. Uf. No to polejmy co ?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja