marysienka44
11.09.09, 09:49
Córka chodzi do przedszkola, drugi rok.
Chodzi bez śniadań tj.na godz.8,45-9,00 - tak jest otwarta szatnia
dla dzieci które nie jedzą śniadań w przedszkolu.
Dla tych co ze śniadaniem jest otwarta od 6.00-8.00. Rozumiem te
zasady, przedszkole jest na 300 dzieci więc jakieś
reguły/postaoniwenia musza być.
Jej grupa(nr II) idzie na śniadanie o 8.35. Gdy my przychodzimy do
przedszkola a jest to najczęściej 8.50 to grupy jeszcze nie ma.
Więc dzieci (jest ich ok.5) są prowadzone do sali innej grupy(nr
III). I tam czekają na swoich aż wrócą ze śnaidania.
I tu mój problem. Bo dzieci z gr.nr III jedzą śniadanie na swojej
sali gdyż sa to trzy latki i dopiero gdy naucza się chodzić w parach
jedzą w stołówce. Ok. Moja też tak miała.
Ale, np.dzisiaj ją przyprowadzam, jest pierwsza z jej grupy z dzieci
bez śniadań, idziemy do sali gr.nr III a ta grupa je śniadanie. I
wyglada to tak ze moja siedzi z boku pod ścianą i patrzy jak oni
jedzą.I mi nie chodzi że ona nie je, tylko o fakt.
Bo wiadomo jak jest z dziećmi, jak widza inne jak jedzą moga nabrać
ochoty. Może dziecko być juz najedzone a i tak by chętnie zjadło z
innymi.
Moja je albo w domu śniadanie, albo po drodze bułe, i picie.
Ale uważam że chyba coś nie halo z tym pomysłem dla dzieci bez
śniadań. A moze się mylę?
PS Na śniadania nie chodzi, bo raz że nie zawsze zje, bo ona z tych
co jedzą ok.2 godz.po przebudzeniu, dwa że gdybym ją zawoziła na
8.00 to włuczyłabym sie 1 godz. bo prace mam od 9.