Problem mam

11.09.09, 18:38
mały chodzi do przedszkola od 1 września i generalnie nic tam nie je
sad Zawsze był oporny, tzn. je dobrze , ale to co lubi. Efekt: zjada
tam na śniadanie kromke chleba i na obiad druga. Zabieram go
niedlugo po obiedzie i od razu narzeka, ze jest głodny. Nie dziwię
się. Dziś jadł praktycznie nic do 14. Panie nie zmuszają, a ja płacę
za to 10 zł dziennie smile
Miała tak któras z Was, dziecko się przekona? Moja mama mówi, ze
powinnam prosić o spakowanie podwieczorku jak odbieram malego (zwykle
serek, owoce), bo przeciez za to placę. A mnie się wydaje, ze nikt
tak nie robi..

Mysle, zeby porozmawiać z opiekunką, jeśli maly nie zacznie jeść,
zrezygnowac z posiłków. Wysylac malego po śniadaniu, obiad dawac jak
wróci z przedszkola, a na miejscu, sama nie wiem banana? w porze
obiadowej. Nie wiem tylko czy takie coś się praktykuje, będą chcieli
mi odliczać za jedzenie??
    • kowalowa Re: Problem mam 11.09.09, 18:44
      gdyby moje dziecie jadło "nic" do 14 stej, to też zapewne byłoby
      głodnewink

      a tak poważnie to jeśli nadal będziesz Go odbierać po obiadku, to
      nie krępuj się , żeby dostać podwieczorek na wynos; skoro płacisz
      składkę za całe wyżywienie to "młodemu" się należysmile
    • gandzia4 Re: Problem mam 11.09.09, 18:59
      W naszym przedszkolu jeśli dziecko nie zje podwieczorku, to jest wręczany
      pakunek rodzicowi z owym podwieczorkiem i już. Strasznie droga dniówka
      żywieniowa jest u ciebie, przy takiej kwocie nie miałabym żadnych obiekcji co do
      tego, żeby się upomnieć o nie zjedzony podwieczorek.
      • sebaga Re: Problem mam 11.09.09, 19:03
        drogo? nie znam się, a to nie stolyca big_grin W sumie 20x10 to się niezła
        sumka robi..
        • gandzia4 Re: Problem mam 11.09.09, 19:07
          No u mnie dziki wschód i w państwowym przedszkolu, płacimy 3,80 zeta za dniówkę
          żywieniową i to niektórzy jęcza, że za drogo, chyba zacznę ich uświadamiaćwink
          • sebaga Re: Problem mam 11.09.09, 19:09
            u mnie prywatne, a w takim wszystko droższe sad
            • madziaaaa Re: Problem mam 11.09.09, 19:12
              ja zawsze daję niejedzącemu dziecku podwieczorek " w rękę na drogę " smile
              Daj mu trochę czasu, zacznie jeść.
              • sebaga Re: Problem mam 11.09.09, 19:19
                kurde, czyli mama na rację, jestem frajerką wink No ale propozycja
                zabrania podwieczorku to raczej powinna wyjść od opiekunki, prawda?
                • madziaaaa Re: Problem mam 11.09.09, 19:22
                  Niech Ci nie będzie głupio!
                  A jak już tak bardzo się krępujesz, to powiedz, że dasz mu po drodze, może
                  chociaż trochę zje wink
                • koralik12 Re: Problem mam 11.09.09, 19:23
                  Ale dlaczego opiekunce ma bardziej na tym zależeć niż Tobie?
                  • madziaaaa Re: Problem mam 11.09.09, 19:27
                    koralik12 napisała:

                    > Ale dlaczego opiekunce ma bardziej na tym zależeć niż Tobie?

                    To nie chodzi o to komu bardziej zależy. To kwestia dobrego wychowania.
                  • sebaga Re: Problem mam 11.09.09, 19:31
                    yyy, bo to moja pierwsza styczność z przedszkolem i szczerze mówiąc,
                    gdyby nie moja mama to by mi do głowy nie przyszło, ze mozna zabierać
                    jedzenie do domu. I tu nie chodzi o to komu zależy. Chociaz nie,
                    powinno im zalezec, zebym ja była zadowolona, bo zostawiam u nich
                    1000zł miesięcznie.
                    • denea Re: Problem mam 12.09.09, 08:41
                      sebaga napisała:

                      > yyy, bo to moja pierwsza styczność z przedszkolem i szczerze
                      mówiąc,
                      > gdyby nie moja mama to by mi do głowy nie przyszło, ze mozna
                      zabierać
                      > jedzenie do domu.

                      Zabiera się. Przecież za to płacisz smile
                      U nas wyżywienie to 6,48 dziennie (państwowe przedszkole, średnie
                      miasto, centrum Polski), jak odbierałam małego po obiedzie to panie
                      same dawały podwieczorek do domu. Jeśli się dało, ofkors, bo
                      galaretki przygotowanej w przedszkolnym naczyniu nie dało się
                      wydać wink Wszelkie jogurty, ciasta, owoce - jak najbardziej.
    • czajkax2 Re: Problem mam 11.09.09, 21:28
      Poczekaj jeszcze troche. jak nic sie nie zmieni to nie wykupuj
      wyzywienia bo to bez sensu.

      W przedszkolu córki podwieczorek zawsze nam oddaja jak nie zje. Nie
      musze o to prosic.
      • marta_i_koty Re: Problem mam 12.09.09, 09:45
        Mój tak miał, z tym, że zjedzenie dwóch kromek chleba uważałabym za
        nie lada wyczyn - syn nie jadł absolutnie NIC. Prowadziłam go bez
        śniadania, z nadzieją, ze głód go zmusi do jedzenia - nic nie
        pomogłouncertain Trwało to dwa tygodnie - gdy zaczęłam zostawiac go na
        lezakowanie (wcześniej zabierałam go zaraz po obiedzie, którego
        oczywiście nie tykał) zaczął jeść wszystko.
    • ba_warka Re: Problem mam 13.09.09, 19:26
      Chyba Cię nie pocieszę-mój starszy już trzeci rok nie je śniadań od niedawna na
      obiad SAME ziemniaki albo SAM makaron,podwieczorek wybiórczo.Młodszy podobnie, z
      tym że podwieczorku wcale nie jesad
      Panie same pakują podwieczorki do domu.Pytały czy może obiadki też zapakować.
      W domu chłopcy jedzą wszystko co im podaję,włączam też nowe smaki i problemu nie ma.
      Liczę na to,że kiedyś w końcu się skusząsmile
      • bswm Re: Problem mam 13.09.09, 19:39
        Ja bym nie liczyła... sama pamiętam, że nie jadłam w przedszkolu, po prostu nie
        lubiłam presji, nie smakowało mi... pamiętam, że panie przedszkolanki czasem
        wzywały aż mamę - i wtedy płakała mama, płakałam ja i pani czasem też, bo
        zaciskałam usta i nic nie jadłam.
        Ale za to jak przychodziłam do domu potrafiłam zjeść 4 kotleciki mielone + serek
        homo z bułką wink
        • opium74 Re: Problem mam 13.09.09, 22:19
          ja młodego prowadzam do prywatnego "klubu"
          stawka dzienna to 5,5 ale nie obejmuje podwieczorku -rodzice sami dają w
          pudełeczkach.
          Jednak jak dziecko nie zje obiadu to Panie proponuja zapakowanie do domu smile
    • liwilla1 seba 14.09.09, 07:21
      moj syn tez nic nie je w przedszkolu, dwa razy zjadl sucha kromke do tej pory.
      za zarcie bule normalnie, chociaz przedszkolanki same mi doradzily, by dziecko w
      domu nakarmic, by na glodniaka nie szedl. w domu tez jest mega niejadkiem:
      znaczy je i to normalnie, ale tylko to co lubi (aktualnie i niezmiennie od dwoch
      lat to rosolek z makaronikiem - nie daj bosze znajdzie w nim zdzblo marchewki! -
      albo dukaty kapitana frosty, ale TYLKO z piekarnika, czasami ziemniaka, lubi tez
      bardzo frytki, owoce, jogurty i waniliowe mikusie, on nawet slodycze je wybiorczo!)
      teraz szkrab wychodzi z przeziebienia, ale od srody planuje znowu go dac do
      przedszkola. no i nie wiem co z tymi posilkami zrobic - jak z nich zrezygnuje,
      to mlody nie bedzie mogl nawet probowac cos zjesc uncertain dlatego mysle, ze raczej z
      placenia za calosc wyzywienia (chociaz ostatnio odbieram go nawet przed obiadem)
      nie zrezygnuje (u nas nie ma podwieczorku, ale jest drugie sniadanie o 10.30),
      ale to przedszkole publiczne i to sa chyba jakies grosze...
Pełna wersja