sebaga
11.09.09, 18:38
mały chodzi do przedszkola od 1 września i generalnie nic tam nie je

Zawsze był oporny, tzn. je dobrze , ale to co lubi. Efekt: zjada
tam na śniadanie kromke chleba i na obiad druga. Zabieram go
niedlugo po obiedzie i od razu narzeka, ze jest głodny. Nie dziwię
się. Dziś jadł praktycznie nic do 14. Panie nie zmuszają, a ja płacę
za to 10 zł dziennie

Miała tak któras z Was, dziecko się przekona? Moja mama mówi, ze
powinnam prosić o spakowanie podwieczorku jak odbieram malego (zwykle
serek, owoce), bo przeciez za to placę. A mnie się wydaje, ze nikt
tak nie robi..
Mysle, zeby porozmawiać z opiekunką, jeśli maly nie zacznie jeść,
zrezygnowac z posiłków. Wysylac malego po śniadaniu, obiad dawac jak
wróci z przedszkola, a na miejscu, sama nie wiem banana? w porze
obiadowej. Nie wiem tylko czy takie coś się praktykuje, będą chcieli
mi odliczać za jedzenie??