czy jesteście pewne na 100% że wasz facet

    • nutka07 Moj maz. 13.09.09, 13:06
      Moj maz jest pewny w 100% mojej wiernosci. Zapytalam czy dalby sobie reke uciac,
      powiedzial ze tak.

      Macie usmieszki pod nosem czy nie? wink
      • tabakierka2 Re: Moj maz. 14.09.09, 09:21
        nutka07 napisała:

        >
        >
        > Macie usmieszki pod nosem czy nie? wink

        raczej uśmiech radosny niż kpiący.
    • drosophila.melanogaster Re: czy jesteście pewne na 100% że wasz facet 13.09.09, 14:23
      Na 100% to moge byc pewna tylko siebie.Ufam mezowi i wierze,ze jest mi wierny i lojalny wobec mnie,ale reki obciac bym sobie nie dala bo moglabym czasem kaleka zostacwink
      • karolciaa23 Re: czy jesteście pewne na 100% że wasz facet 13.09.09, 14:33
        na 100% to pewna nie jestem, ale staram się wierzyć że mnie nigdy nie zdradzi
    • mama-dzwoni Re: czy jesteście pewne na 100% że wasz facet 13.09.09, 16:38
      Nie można mieć 100 % pewności do samego siebie a co dopiero do innej osoby.
      Znam kilka takich kobiet, które zarzekały się, że ich mąż nigdy w życiu by nie
      zdradził. Jakież było ich zdziwienie, kiedy okazało się to nieprawdą!
      Dozgonna wierność po prostu nie istnieje. A o przewinieniach partnera często
      gęsto nie dowiadujemy się nigdy w życiu.

      -
      • liwilla1 Re: czy jesteście pewne na 100% że wasz facet 13.09.09, 17:45
        mama, czyli zakladasz, ze KAZDY w koncu kiedys zdradza? ja mysle, ze ludzi,
        ktorzy nie zdradzaja jest bardzo niewielu (ja na ten przyklad do nich nie
        naleze, sama zdradzalam jednego z moich poprzednich chlopakow i wtydze sie tego
        bardzo), ale zdarzaja sie. mysle, ze z takim wlasnie mam szczescie dzielic zywot
        smile poki co tongue_out
    • kasulka79 Re: czy jesteście pewne na 100% że wasz facet 13.09.09, 17:25
      Przez wiele lat byłam, później życie to zweryfikowało. Teraz pewna to jestem
      tylko, że kiedyś zejdę z tego padołu wink I już niegdy nie powiem, że MI SIĘ NIGDY
      TO NIE PRZYTRAFI.
      • bi_scotti Re: czy jesteście pewne na 100% że wasz facet 13.09.09, 17:58
        Gdybym sie dowiedziala o zdradzie przede wszystkim bym byla ciekawa kiedy On to
        zrobil i jak znalazl na to czas wink My jestesmy dosc zajeci ludzie z w miare
        regularnie poukladanymi planami dnia wiec musialby sie BARDZO starac zeby jakas
        urocza pania w ten swoj grafik wcisnac.
        Bylabym mocno zaskoczona gdybym sie dowiedziala o zdradzie i czulabym sie jak
        kretynka, bo ja ufam i oczekuje zaufania. Sama Go nigdy nie zawiodlam i poki co
        On mnie tez nie. A co bedzie jutro to kto to moze wiedziec?
    • eyes69 jestem pewna, ze mnie nie zdradza 13.09.09, 19:12
      Ta pewnosc nie wynika z naiwnosci, tylko z zaufania.

      Moj maz by sie ze mna rozstal, gdyby monogamia sprawiala mu trudnosc.
    • corkaswejmamy jestem pewna, że jeszcze nie zdradził 13.09.09, 19:17
      i wciąż nie zdradzasmile ale na pytanie czy jestem pewna, że mój mąz mnie nigdy nie
      zdradzi odpowiadam: nie, tego pewna nie jestem. Ja sama sobie nie wierzę i nie
      wiem co będzie się ze mną działo za ileś tam czasu a co dopiero wierzyć tak
      bezwględnie komuś innemu, nawet ukochanemu mężowi? Teraz jest On kochany i ten
      jedyny. A kto wie co będzie za jakiś czas? Na zdradę składa się zbyt wiele
      rzeczy i sytuacji, których PRZED przewidzieć niestety się nie da.
    • moninia2000 Re: czy jesteście pewne na 100% że wasz facet 13.09.09, 19:54
      Nie, nie jestem pewna. To znaczy wszystkie znaki na niebie i ziemi
      wskazuja na to, iz jest wierny, ale skad moge wiedziec na 100%?
      Tak, jak i On tego nie wie.
      Jednak ja mam "inne" ciut poglady na wiernosc, niz wiekszosc, jak
      zauwazylam.
    • deela Re: czy jesteście pewne na 100% że wasz facet 13.09.09, 20:16
      na 200% jestem pewna ze moj chlop w tej chwili nic nie kreci
      a co bedzie w przyszlosci? pojecia nie mam
      nie zarzekam sie ani ja, ani nie dam glowy za niego
    • triss_merigold6 Posłużę się dygresją literacką 13.09.09, 21:20
      Posłużę się dygresją literacką: Bohun, który dostał Helenę, nie
      zdradza.
      My się z aktualnym znamy od wielu lat i to od najgorszych stron.
      Obydwoje jesteśmy zbyt zmęczeni mocnymi wrażeniami w życiu i zbyt
      skupieni na sobie, żeby szukać innych atrakcji. Ciekawość czy pociąg
      do nowości nie wchodzi w grę, obydwoje mielismy bardzo wielu
      partnerów seksualnych i związków.
    • anorektycznazdzira kłamstwo ma krótkie nogi. Czasami:P 13.09.09, 22:10
      No właśnie- dets dy probem, chciałoby się powiedzieć.
      Kiedyś byłam coś w rodzaju pewna. Później czas mijał, związek
      przechodził kryzysy, co niektóre po zbóju wielkie. Do tego lektura
      forum od kilku lat wzbogaca mój światopogląd.
      Powiem tak: mam na to oko. Nie potrafię się kompletnie nie
      interesować i chociaż nie mam potrzeby kontrolowania i akcji
      szpiegowskich, to poprostu zwracam uwagę. No i jeszcze nic mi się w
      to oko nie rzuciło wątpliwego. Żadne też logicznie się układajace
      fakty nie wskazują i nie wskazywały na NIC. Mam ułatwione zadanie,
      bo mój mąż (o Boże, jak to w nim UWIELBIAM!!!) jest absolutną DUPĄ
      jak próbuje mnie okłamać. No, nie potrafi chłop. Jak mnie próbuje
      nabrać nawet, że był już w skarbówce mandat zapłacić, to mu nie
      wychodzi. Jego kłamanie widać od razu i jest to jedna z rzeczy,
      które powodują, że z nim jestem. Bo wiem, jaki jest i bardzo mu
      ufam. Gdyby był kłamczuchem zawołanym, nigdy nie wiedziałabym, czy
      mnie nie nabiera. Nie mogłabym tego znieść.
      No więc jestem go dość pewna. Margines zostawiam sobie z rozsądku
      oraz dlatego, że trochę juz razem jesteśmy, byliśmy na kilku
      zakrętach. Romans, to bym zauważyła, ale czy mu sie coś-kiedys-
      gdzieś nei przytrafiło? Głowy bym nie postawiła. Wdaje mi sie, ze
      nie big_grin
      • lena_madzia Re: kłamstwo ma krótkie nogi. Czasami:P 13.09.09, 22:45
        oj widziałam naocznie już takie historie, że wiem że nigdy nikogo
        nie można być pewnym.
        Juz niejeden święty co to pod figura niemal lezał -okazywało sie że
        oszust wiarołomny
    • princy-mincy Re: czy jesteście pewne na 100% że wasz facet 13.09.09, 22:26
      ja nawet siebie nie jestem pewna na 100% ze 'nigdy bym ...'
      chlop ma taka prace, ze jest nastawiony na zaczepki mlodych
      dziewczyn regularnie a ja uwazam, ze to on sie musi pilnowac, bo ja
      go nie upilnuje
      musze mu ufac, jak nie ufam to bez sensu zwiazek
      • princy-mincy Re: czy jesteście pewne na 100% że wasz facet 13.09.09, 22:36
        *narazony nie nastawiony smile
    • osa551 Re: czy jesteście pewne na 100% że wasz facet 14.09.09, 09:28
      Nigdy nie można być pewnym na 100%.

      U mojego męża to mało prawdopodobne, ale kurde - na 100% to bym na pewno nie
      zdeklarowała, że jestem pewna.
      • tabakierka2 Re: czy jesteście pewne na 100% że wasz facet 14.09.09, 09:30
        osa551 napisała:

        > Nigdy nie można być pewnym na 100%.
        >
        > U mojego męża to mało prawdopodobne, ale kurde - na 100% to bym na
        pewno nie
        > zdeklarowała, że jestem pewna.

        mozna być albo pewnym albo niepewnymtongue_out
        tak to widzętongue_out
        jak można być pewnym w 60%?big_grin
        • tabakierka2 Re: czy jesteście pewne na 100% że wasz facet 14.09.09, 09:31
          za szybko poszłotongue_out
          w 60% czyli co? czyli, że na 100 kobiet, z 40stoma się prześpi, czy
          jak?suspicious
          • eyes69 Hehe! :) 14.09.09, 10:29
            Slusznie Tabakierka. smile
    • pszczolaasia Re: czy jesteście pewne na 100% że wasz facet 14.09.09, 10:31
      na 100% to ja moge powiedziec, ze nie przewroce helmu na druga strone, ani ze
      nie otworze w doopie parasola a nie ze mnie moj malzonek mnie nie zdradza... co
      najwyzej to moge miec nadzieje ze tego nie robi i moge stwierdzic ze mu ufam.
      eto wsio.
    • frida-marzec08 Re: czy jesteście pewne na 100% że wasz facet 14.09.09, 11:16
      raczej tak... raczej - bo 100% pewność mam tylko do tego, że siedzę na krześle,
      a za oknem świeci słońce wink

      Nie zastanawiam się nad tym. Mamy ustalenie: jeśli się to komuś z nas
      kiedykolwiek przydarzy - to powiemy to sobie, nie będziemy się oszukiwać i żyć
      złudzeniem, że tworzymy zajebisty związek. Każdy z nas wie też, że zdrada
      SKOŃCZY nasze małżeństwo. Myślę, że to się czuje, że coś jest nie tak, że druga
      osoba jakoś "odpływa". Na zdradę trzeba sobie "zapracować", nic nie dzieje się
      bez przyczyny.
      Mamy 100% zaufania, że jesteśmy w stosunku do siebie szczerzy.
      • adkam77 Re: czy jesteście pewne na 100% że wasz facet 14.09.09, 11:37
        Na 100% jestem pewna, że teraz mnie nie zdradza i nie zdradzał. Ale
        nie dam głowy, ze mnie nie zdradzi co więcej dopuszczam do siebie,
        że może to zrobić ale nie myślę o tym. Co ma być to będzie. A i
        jeśli by zrobił jednorazowy skok w bok bez jakis uczuć taki głupi
        chwilowy wyskok to wolałabym o tym nie wiedzieć. I to mu
        powiedziałam,że w takiej sytuacji niech trzyma gębe na kłódkę.
    • alexandra74 Re: czy jesteście pewne na 100% że wasz facet 14.09.09, 14:51
      pewne jest jedynie to, że umrzemy.

      Tak powaznie - pewna nie jestem żadnego człowieka, a im mam więcj
      lat to liczba osob, którym nie ufam systematycznie sie powiększa.

      Co do męża - ufam mu. Ale na to, co zrobi w przyszłości mam raczej
      znikomy wpływ.
      • alexandra74 Re: czy jesteście pewne na 100% że wasz facet 14.09.09, 14:55
        a dodam jeszcze, że jedna znajoma była tak bardzo, bardzo pewna
        swojego męża, iz poniewierała go jak psa przy byle okazji. Chłop w
        wieku 41 lat oświadczył, iż zakochał się w ich wspólnej kolezance i
        tyle go widziała. Tamta jest juz po rozwodzie i razem zamieszkali.

        Zmierzam do tego, iż można się baaaardzo przeliczyć.
    • aurinko Re: czy jesteście pewne na 100% że wasz facet 14.09.09, 15:04
      cudko1 napisała:

      > czy to mąż czy niemąż was nie zdradza, nie romansuje, jest wobec was
      > lojalny itp??

      Tak, jestem pewna. I to bardziej niż tylko na 100%.

      On też jest pewny mnie.

      Jeśli któreś z nas nie miałoby tej pewności - nie bylibyśmy razem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja