pogryzione dziecko w przedszk. - proba tuszowania?

15.09.09, 11:08
Maz odebral Marysie wczoraj z przedszkola
- wzial dzieciaka, zabral zasikana pizamke i poszedl z corka do domu.
Wieczorem dziecko cos wspominalo, ze jakas dziewczynka ja ugryzla,
pokazala na ramie - ale nic na nim nie bylo. (Marysia, jak to dziecko czasem
fantazjuje).

Wieczorem przy kapieli, okazalo sie, ze pogryzione jest drugie ramie - do
krwi. Slady zebow sa bardzo wyrazne, widac sino-krwawe odcisniecia zebow -
musiala ja bardzo porzadnie ugryzc.
Marysia nie chciala powiedziec, kto ja pogryzl - mowiac, ze to tajemnica
(dziecko ma trzy lata).

I sie wkurwilam na maska.
Bo nie poinformowano nas, ze miala miejsce taka sytuacja, pytalam Marysi, czy
rana byla jakos przemyta, zdezynfekowana, posmarowana czymkolwiek - nie byla
(tak wynika z relacji dziecka).
My ugryzienie zobaczylismy przypadkiem, do tego ta "tajemnica".
Dziecko nigdy wczesniej nie uzylo takiego okreslenia.

Wkurwieni jestesmy, bo naszym zdaniem to proba tuszowania sprawy.
Dziecko ugryzlo dziecko - pewnie nawet nie sprawdzono, czy jest slad. I
puszczono dzieciaka do domu.

Co Wy o tym sadzicie?


    • asiaiwona_1 Re: pogryzione dziecko w przedszk. - proba tuszow 15.09.09, 11:09
      na pewno pogadaj z paniami, że życzysz sobie być informowana o takich
      sytuacjach.
    • aniuta75 Re: pogryzione dziecko w przedszk. - proba tuszow 15.09.09, 11:14
      Ciekawe czy to, że to ma być "tajemnica" wymyśliła dziewczynka, która ugryzła
      czy panie...
      Niestety o ile pazury można obciąć to zębów się nie wyrwie wink a w razie
      dzieciowych sporów są to dwie najgroźniejsze bronie. Tego nie da się uniknąć
      raczej. Tylko dobrze by było, żebyś została o tym poinformowana, no, chyba, że
      panie o tym w ogóle nie wiedziały...
    • makbyt Re: pogryzione dziecko w przedszk. - proba tuszow 15.09.09, 11:16
      Pani mogła tego nawet nie zauważyć. Niestety musisz się przyzwyczaić takie rzeczy się zdarzają. Po 3 razie bym zwróciła uwagę przedszkolance.
      Moja córka w wieku 3 lat została pobita przez kolegę. Pani mi powiedziała ,a owszem. W domu przy myciu dopiero zobaczyłam krwawe slady na plecach- kolega pobił ją pałką policyjną, zabawkową.
      Mały widać ma już sprecyzowane plany na przyszłość
      • bernimy Re: pogryzione dziecko w przedszk. - proba tuszow 15.09.09, 11:18
        Nie czełabym do trzeciego razu, powiedziałabym paniom już dziś, że
        mają informować. Jak również spróbowałby dopoyać, od kogo wyszło
        słowo "tajemnica", bo to istotne!
      • jowita771 Re: pogryzione dziecko w przedszk. - proba tuszow 15.09.09, 11:38
        Pałka policyjna to świetna zabawka dla dziecka. Kije bejsbolowe też mają? Bo jak
        nie, to może trzeba paniom podsunąć pomysł, niech zakupią.
        • makbyt Re: pogryzione dziecko w przedszk. - proba tuszow 15.09.09, 12:22
          A nie, nie mają. W piątki dzieci przynoszą własne zabawki i mały przyniósł strój policjanta. I parę dzieci podobno "spałował".

    • lineczkaa Re: pogryzione dziecko w przedszk. - proba tuszow 15.09.09, 11:17
      Ja bym założyła również, że panie się nie zorientowały, że ktoś kogoś
      pogryzł. Co do tajemnicy, to nauczycielki musiałyby być wyjątkowo
      tępymi torbami, żeby 3latkowi wmawiać "tajemnice". Toż to najlepszy
      wiek na bycie słupem ogłoszeniowym wink.
      Lena też czasem wracała pogryziona. czasem panie mówiły, czasem nie
      widziały, czasem Lena mówiła kto ją pogryzł, a czasem nie miała
      pojęciu lub co rusz podawała inne imiona.
      • tabakierka2 Re: pogryzione dziecko w przedszk. - proba tuszow 15.09.09, 11:18
        najbardziej zaniepokoiłaby mnie ta 'tajemnica'. indifferent hmm...dziwna
        sprawa jakaś.
        • koralik12 Re: pogryzione dziecko w przedszk. - proba tuszow 15.09.09, 13:30
          Mnie akurat ta "tajemnica" by zajęła w najmniejszym stopniu. Zwróciłabym uwagę
          czy panie wiedziały i dlaczego nie poinformowały. A dziecko mogło słowo
          przyswoić już dawno a teraz nadszedł moment że je użyło. Ja się tak nieraz
          zaskoczyłam jak syn użył pierwszy raz danego słowa.
          • tabakierka2 Re: pogryzione dziecko w przedszk. - proba tuszow 15.09.09, 13:31
            koralik12 napisała:

            > Mnie akurat ta "tajemnica" by zajęła w najmniejszym stopniu.
            Zwróciłabym uwagę
            > czy panie wiedziały i dlaczego nie poinformowały. A dziecko mogło
            słowo
            > przyswoić już dawno a teraz nadszedł moment że je użyło. Ja się
            tak nieraz
            > zaskoczyłam jak syn użył pierwszy raz danego słowa.

            tyle, że 3 -latka chyba jeszcze nie potrafi używać niektórych słów w
            kontekście odpowiednim. To raczej wygląda tak, jakby ktoś jej
            powiedział 'to jest tajemnica', ale mogę się oczywiście mylićsmile
            • iskierka40 Re: pogryzione dziecko w przedszk. - proba tuszow 15.09.09, 14:13
              nie wypisuj z przedszkola,skąd pewność ze w innej placówce takie cos
              nie będzie miało miejsca?
              Poprostu głośno mów co o tym myślisz,tak nie może się
              dziać,współczuje.
    • edycja_kopiuj_wklej Re: pogryzione dziecko w przedszk. - proba tuszow 15.09.09, 11:35
      Od razu zglos, bo chociaz trudno mi uwierzyc, zeby pani nie zauwazyla (przeciez
      dzieckomocno ugryzione bedzie wyc), ale jesli nie zauwazyla, topowinna od razu
      wylapac delikwenta i miec na niego wieksze baczenie
    • deela Re: pogryzione dziecko w przedszk. - proba tuszow 15.09.09, 11:38
      noooooooo
      ja ci powiem tak: jak mi dziecko pogryzli, drapneli - chocby sladowo, uderzylo
      sie, zanioslo sie itd to zawsze mi meldowano o tym
      dzieci jak to dzieci - tluka sie i gryza, ale jakby przede mna to ukrywali (tak
      jak mam wrazenie u ciebie) to bym sie nieludzko wkurwila
      • antyka Re: pogryzione dziecko w przedszk. - proba tuszow 15.09.09, 11:59
        Rozmawialam z pania dyrektor - podobno zdarzylo sie to na dyzurze porannym i
        podobno Marysia nie zglosila tego faktu.
        W co nie wierze, bo ugryzienie jest na prawde bardzo glebokie,
        ma krwawo - sine slady, wiec musiala ryczec na 100 proc.

        Marysia jest malo wytrzymala na bol - rozmawialam na ten temat z opiekunka Mary
        i razem zgodnie przyznalysmy, ze musiala ryczec, nie ma takiej opcji, zeby nie
        plakala. Mogla nie zglosic, ale musiala dlugo plakac.

        Z opiekunka (ktora zna b. dobrze pania dyrektor) uznalysmy obie, ze
        dziewczynka ugryzla Marysie na zmianie pani dyr. (ktora oczywiscie sie do bledu
        nie przyzna). Dyrektorka ukarala dzieciaka (zaprowadzila do drugiej grupy), nie
        zajrzala pod bluzke, wiec nie wiedziala, ze slady sa bardzo widoczne. Rana nie
        zostala zdezynfekowana.

        Uznala, ze rana jest powierzchowna, zaraz nie bedzie po niej sladu, wiec po co
        informowac rodzicow.

        Stracilam zaufanie do tej placowki. Bede szukac innego przedszkola.
        I nie chodzi o pogryzienie - bo takie rzeczy sie zdarzaja, tylko o fakt, ze
        sprawe probowano tuszowac.

        Jestem na maksa wkurwiona.


        • tabakierka2 antyka 15.09.09, 12:01
          a co z tą 'tajemnicą'? coś ustaliłaś? panie nie kazały dziecku mówić
          o tym czy jak?
          • antyka Re: antyka 15.09.09, 12:03
            nie ustalilam, bo przeciez one nie zauwazyly pogryzienia
            nie?
            sad
            • mamaivcia Re: antyka 15.09.09, 12:11
              ja miałam nieco inną historię
              przy rozbieraniu do kąpieli zobaczyłam podrapane plecy tak, że byłam w szoku !!!
              udało mi się ustalić, że Piotrek spadł a raczej osunął się z huśtawki
              ale on faktycznie ani nie płakał, ani nikomu nie powiedział
              dlatego Panie o niczym mi nie powiedziały
              • antyka Re: antyka 15.09.09, 12:14
                moja zawsze, gdy sie uderzy to ryczy, i to bardzo glosno
                zalewa sie lzami na maksa
                • mamaivcia Re: antyka 15.09.09, 14:00
                  mój też zawsze ryczy jak opętany
                  i też byłam zaskoczona, że nie płakał, bo to musiało naprawdę boleć
                  ale po kilku dniach sam mi powiedział, co się stało, i że faktycznie panie nic
                  nie wiedziały, bo nie płakał i nic nikomu nie mówił, powiedział, że się wstydził ...
    • deodyma Re: pogryzione dziecko w przedszk. - proba tuszow 15.09.09, 12:13
      a moze babki w przedszkolu nic o tym pogryzieniu nie wiedza...
    • makbyt Re: pogryzione dziecko w przedszk. - proba tuszow 15.09.09, 12:20
      Bo dziecko jest pogryzione to Ty zmieniasz przedszkole???
      O MATKO! Współczuję takiego podejścia.
      Jeśli Twoje dziecko jest pierwszy rok w przedszkolu to trochę tą Twoją panikę rozumiem. Uwierz że dzieci w przedszkolu,w grupie zachowują się inaczej niż w domu. A poza tym jak Twoje dziecko ma się nauczyć funkcjonowania w społeczeństwie jeśli Ty będziesz układała mu życie i chroniła przed całym złem świata.
      I tak nie ochronisz. Więc , wyluzuj.
      • opium74 Re: pogryzione dziecko w przedszk. - proba tuszow 15.09.09, 12:26
        jeśli chcesz zmieniać przedszkole po każdym ugryzieniu, zadrapaniu itd to
        powodzenia smile
        Może młoda ryczy przy Tobie?? a w przedszkolu popłakała bo zabolało ale szybko
        dała sie zając zabawą i panie nie rozbierały jej aby zobaczyć czy ma ślady??
      • bernimy Re: pogryzione dziecko w przedszk. - proba tuszow 15.09.09, 12:27
        Przecież nie chodzi o jednorazowe pogryzienie i ucieczkę przez to z
        przedszkola, tylko o próbę tuszowania!!!
        • makbyt Re: pogryzione dziecko w przedszk. - proba tuszow 15.09.09, 12:31
          Tuszowanie, przemilczanie a potem zaraz może SPISEK!
          Dziewczyny czego Wy żadacie? Ma Pani każdemu zdawać releację z dnia przedszkolaka? LITOŚCI!
          Stało się -trudno! Gorzej jak taka mama usłyszy że JEJ dziecko jeszcze mocniej pogryzło koleżankę/kolegę.
          Bo co najdziwniejsze zazwyczaj gryzą dziewczynki. Chłopcy walą w brzuch albo kopią po nogach.
        • antyka Re: pogryzione dziecko w przedszk. - proba tuszow 15.09.09, 12:33
          tak jak piszesz Bernimy
          Ani razu nie napisalam, ze mam pretensje, ze dziecko ugryzlo moja corke, takie
          rzeczy sie zdarzaja. Dzieci sa tylko dziecmi.

          Mam pretensje o to, ze:
          - dyrektorka klamie (Marysie podala wszystkie szczegoly - z ktorych wiekszosc
          potwierdzily - ze zdarzylo sie to na placu zabaw, ze dziecko ugryzlo, zabralo
          jej babki, ze sprawczyni zostala za kare wyslana do drugiej grupy, ze bardzo
          plakala)
          - rana nie zostala zdezynfekowana
          - nie poinformowano mnie o zajsciu
          - probowano zatuszowac sprawe
          - niepokoi mnie rowniez tajemnica


          Dodam jeszcze, ze wiem, ze dyrketorka jest straszna malpa i nigdy w zyciu nie
          przyzna sie do bledu - opiekunka Mary pracowala tam z 5 lat i mowi, ze potwor
          nie baba.

          Nauczcie sie czytac ze zrozumieniem.

          PS. Nie spodziewam sie, ze ugryzienia znikna w drugim przedszkolu.
          Ale do tego przedszkola stracilam zaufanie.
          A przeciez opiekuja sie moim dzieckiem!!!

          • antyka Re: pogryzione dziecko w przedszk. - proba tuszow 15.09.09, 12:34
            Gdyby dzisiaj wyjasniono mi, ze po prostu zapomniano przekazac mi info o
            pogryzieniu, rpzyjelabym te wytlumaczenie.
            Klamstwa kurwa nie zniose.
            • makbyt Re: pogryzione dziecko w przedszk. - proba tuszow 15.09.09, 12:37
              Jesteś nastawiona nagatywnie do kierowniczki przedszkola.
              • antyka Re: pogryzione dziecko w przedszk. - proba tuszow 15.09.09, 12:40
                dziwisz sie?
                • makbyt Re: pogryzione dziecko w przedszk. - proba tuszow 15.09.09, 12:42
                  Dziwię. Bo wiem że ciężko rozmawia się przedszkolankom z rodzicami.
                  Jeśli chcesz dopiec Kierowniczce to idż po kartę wypadku i zgłoś wypadek w przedszkolu. Będzie jej głupio.
                  • antyka Re: pogryzione dziecko w przedszk. - proba tuszow 15.09.09, 12:46
                    kto mowi, ze chce dopiec?
                    nie zalezy mi na tym wcale

                    Chce, zeby dziecko miala zapewniona opieke w przedszkolu,
                    co do ktorego mam absolutne zaufanie.
                    Klamstwa nie zniose.


                    Dziecko, ktore placze, gdy sie skaleczy nie ryczalo po ugryzieniu do krwi? W
                    zyciu w to nie uwierze!!!

                    • iwoniaw Zapewne ryczało, i co z tego? 15.09.09, 13:19
                      Naprawdę nie wiem, czego się spodziewasz po przedszkolu. Dziecko zapewne
                      ryczało, gdy zostało ugryzione, zapewne także przestało (po mniej lub bardziej
                      udolnych próbach uspokojenia malucha, jak mniemam), jeżeli krew nie tryskała a
                      ugryzienie było pod ubraniem, to przedszkolanki naprawdę mogły nie zauważyć
                      śladów
                      i gdy dziecko się uspokoiło, zakończyły temat. Agresor został ukarany.
                      Dzieci w przedszkolu wchodzą w konflikty sto razy dziennie, trudno, żeby
                      nauczycielka meldowała każdemu rodzicowi szczegółowo o każdej sekundzie. Zapewne
                      niejednego siniaka czy zadrapanie jeszcze przeoczą i zapewniam cię, że nie tylko
                      w tej placówce i nie z powodu wredoty dyrektorki wink
                      • antyka Re: Zapewne ryczało, i co z tego? 15.09.09, 13:24
                        Iwona,
                        problem polega na tym, ze przedszkole zwykle informuje o takich zajsciach -
                        jesli sa powazniejsze - np. ugryzienie bylo glebokie, pobicie bylo powazne itp.

                        Ja sie czepiam tylko faktu, ze nie poinformowano mnie o zajsciu,
                        mimo, ze od razu zdiagnozowano sprawce (Marysia szczegolowo opowiedziala, jak to
                        bylo i ze dziewczynka zostala ukarana). Dyrektorka upiera sie, ze Marysia nie
                        plakala po ugryzieniu.
                        I dlatego nie zauwazono zajscia.

                        Czuje sie oklamywana.
            • kubek0802 Re: pogryzione dziecko w przedszk. - proba tuszow 15.09.09, 12:46
              Tak mi się nasunęło, czym miała być zdezynfekowana rana (nie wiem
              czy przedszkola mają jakieś środki do dezynfekcji) i czy nie mylisz
              rany z krwiakiem.
              • antyka Re: pogryzione dziecko w przedszk. - proba tuszow 15.09.09, 12:56
                nasikac wink
                • firlipatka Re: pogryzione dziecko w przedszk. - proba tuszow 15.09.09, 13:26
                  A ja Cie rozumiem i pewni tez myslalabym o zabraniu dziecka z
                  przedszkola. Dla mnie brzmi powaznie i ta baba powinna byc
                  napomnieta przeciez zajmuja sie maluszkami...
    • liwilla1 Re: pogryzione dziecko w przedszk. - proba tuszow 15.09.09, 14:27
      moj dziec tez pogryzl innego chlopca w czolo, ale przedszkolanki mnie o tym
      poinformowaly z prosba, by rozmawiac ze smarkiem. bylam w szoku, moje dziecko
      nigdy obcego dziecka nie ugryzlo, pare razy zdarzylo mu sie wyprobowac zebiska
      na mlodej, ale zawsze byl za to srogo karcony. poczulam sie bez kitu jak
      patologia jakas uncertain w domu mielismy pogadanke z mlodym i wyszlo, ze "ofiara"
      pogryzienia wyrwala mu sila autko i jeszcze dolozyla na odchodnym po lbie.
      oczywiscie nie powiedzialam tego dzieciakowi, ale ciesze sie, ze ugryzl tamtego
      agresora (ktorego zreszta juz przuwazylam na dniach integracyjnych - typ
      spasionego, rozpieszczonego kobąga). moj tez bywa agresywny, ale jest w miare
      karny.
      • iwoniaw Liwilla, co to jest "kobąg"? n/t 15.09.09, 14:31

        • hellious Re: Liwilla, co to jest "kobąg"? n/t 15.09.09, 14:38
          Tez mnie ten "kobąg" zaintrygowal smile
          • liwilla1 eeeeeee 15.09.09, 14:56
            to powiedzonko mojego m. oznacza mniej wiecej malo władną masę ludzka z wyraznym
            zaburzeniem swiadomosci spolecznej.
            • ladylu off topic a propos "kobąg" 15.09.09, 20:52
              Liwilla, a pamiętasz zespół który nosił nazwę Kobong tongue_out ??
      • esofik Re: pogryzione dziecko w przedszk. - proba tuszow 15.09.09, 16:11
        liwilla u nas podobnie, z reguły to mnie informują, że Młoda znowu
        kogoś ugryzła lub uderzyła (ma 1,5roku). Za każdym razem czułam sie
        jak patologia z dzieckiem z ADHD.
        Ale ostatnio byłam świadkiem takiego incydentu: jeden z chłopców
        zabrał jej zabawkę i uciekł, pobiegła za nim i go uderzyła. Niby nie
        pochwalam, ale cieszę sie że sobie radzi w grupie. Nie siedzi w
        kącie jak ofiara losu
Inne wątki na temat:
Pełna wersja