Jak wy godzicie pracę i chore dziecko???

15.09.09, 14:26
Jestem załamana. Jest może szansa, ze w końcu tę pracę sobie
załatwię. Ciężko z tym jak cholera. I tu nagle okazało się, ze Młody
wciąż chory i co chcę go następnego dnia puścić do przedszkola, to
wraca temperatura. Na babcie nie mam co liczyć, nie mam tu rodziny.
Mój wraca z roboty wieczorem i tyle go widać. Jutro chcialam zawieźć
papiery do urzędu, bo Mlody od dwóch dni juz zdrowy, a tu 38 temp. I
rozryczałam sie normalnie. Jak Wy sobie z tym radzicie? Kto mnie
zatrudni, jak ja co chwilę dziecko będę miała chore?????...
    • ajike Re: Jak wy godzicie pracę i chore dziecko??? 15.09.09, 14:48
      Miałam dokładnie ten sam problem.

      Któregoś dnia zwyczajnie przeanalizowałam cała sytuację i stwierdziłam, ze nie jest tak źle. Pogadałam z ludźmi z naszego najbliższego otoczenia i teraz wiem, że jak będzie potrzeba to mogę liczyć na trzy osoby, które mi pomogą i zostaną z małym. Oczywiście za drobna opłatą (oni nic nie chcą ale ja tak nie potrafię).

      Ja będę mogła spokojnie iść do pracy a dziecko zostanie z kimś kogo zna.

      Rozejrzyj się. Może masz jakąś koleżankę, sąsiadkę, ciotkę.
    • osa551 Re: Jak wy godzicie pracę i chore dziecko??? 15.09.09, 15:24
      W pierwszym roku przedszkola miałam do córki opiekunkę na pełen etat, bo ona
      więcej chorowała w domu niż chodziła do przedszkola.
    • pati9.78 Re: Jak wy godzicie pracę i chore dziecko??? 15.09.09, 15:26
      Ja nie godzę. Po prostu nie
      wróciłam póki co do pracy. Jestem w domu z dwuletnią córunią.
      Przerabiałam ten temat z sześcioletnim synkiem, który też często
      chorował i nadal łapie różne infekcje. Finansowo stoimy dobrze, więc
      póki co pobędę jeszcze w domku. No ale pewnie Twoja sytuacja jest
      inna, choć nie piszesz, czy musisz czy też chcesz wrócić do pracy...
    • margotka28 Re: Jak wy godzicie pracę i chore dziecko??? 15.09.09, 15:28
      ja miałam albo dziadka, jak był zajęty to brałam urlop albo mąż brał
      urlop, a w ostateczności polecam www.niania.pl
      • medussa7 Re: Jak wy godzicie pracę i chore dziecko??? 15.09.09, 15:33
        Ja muszę iść do pracy i ze względu na finanse i ze względu na to, że
        nie nadaję się do siedzenia w domu i łapię depresję. Od rana do
        wieczora w czterech ścianach, nie ma do kogo buzi otworzyć. Masakra.
        A nie wiem czy mój Maly zostanie z obcą osobą... Do tego jestem
        przewrazliwioną matką. Normalnie w łeb sobie można palnąć. uncertain
        • margotka28 Re: Jak wy godzicie pracę i chore dziecko??? 15.09.09, 15:38
          nie wiesz czy zostanie z obcą osobą? a w przedszkolu to co? Rodzina
          się nim opiekuje? Niania może byc tylko doraźnie, nikt ci nie każe
          jej zatrudniać na cały etat.
          A mąż co na to? Bo odnoszę wrażenie, że jest jakby obok, może to
          niech on się zacznie martwić, a ty spokojnie realizuj plan zawodowy.
          W końcu sama sobie dziecka nie zrobiłaś prawda?
    • marsupilami25 Re: Jak wy godzicie pracę i chore dziecko??? 15.09.09, 15:43
      Moj maly lobuz na szczescie rzadko choruje, ale w razie "awarii" np. goraczka czy brak opiekunki nie zostajemy na lodzie (brak babc i cioc w promieniu 2000 km). Moj patent: praca wylacznie w godzinach nocnych, Tatus przejmuje opieke wieczorem. Dlugo gryzlam sie z ta decyzja, ale nie zaluje.
    • igooska Re: Jak wy godzicie pracę i chore dziecko??? 15.09.09, 16:31
      U nas zawsze była kombinacja:dzisiaj ja jutro ty(mój mąż).Bo jak ktoś zauważył to dziecka samemu się nie ma ,nie wychowuje(no chyba ze tak ale to inna sprawa).Albo urlopy się brało albo l4 ,nawet jak źle patrzyli w pracy.Miewałam jakieś wątpliwości co powiedzą w pracy ale jak ja nie zadbam o dziecko to kto?Kierownik,kadrowa?Wątpię!Wiec jak nic się nie dało zorganizować to po prostu nie szlam i w dupie miałam.Dzieciak tez ważny!
      • gazeta_mi_placi Re: Jak wy godzicie pracę i chore dziecko??? 26.09.09, 16:39
        igooska napisała:

        > U nas zawsze była kombinacja:dzisiaj ja jutro ty(mój mąż).Bo jak ktoś zauważył
        > to dziecka samemu się nie ma ,nie wychowuje(no chyba ze tak ale to inna sprawa)
        > .Albo urlopy się brało albo l4 ,nawet jak źle patrzyli w pracy.Miewałam jakieś
        > wątpliwości co powiedzą w pracy ale jak ja nie zadbam o dziecko to kto?Kierowni
        > k,kadrowa?Wątpię!Wiec jak nic się nie dało zorganizować to po prostu nie szlam
        > i w dupie miałam.Dzieciak tez ważny

        Mam nadzieję,że w końcu szef odwdzięczy Ci się tym samym big_grin
        • igooska Re: Jak wy godzicie pracę i chore dziecko??? 26.09.09, 19:06
          Na szczęście to było duuuuuuuuze państwowe przedsiębiorstwo wiec obawy nie było ,zresztą jak dziecko chore to l4 na nie jest jak najbardziej legalne.Jakakolwiek lojalność przeszła mi gdy w czasie ciąży zostałam przeniesiona na inne miejsc pracy(inne miasto).Teoretycznie prawa nie mieli ale chcąc zachować prace musiałam się zgodzić.Po powrocie z macierzyńskiego już naprawdę nie miałam oporów do brania zwolnienia chorobowego.
    • esofik Re: Jak wy godzicie pracę i chore dziecko??? 15.09.09, 17:04
      właśnie jestem w takiej sytuacji
      sama mama, rodziny w pobliżu brak, potencjalna opiekunka za chwilę
      rodzi a Młoda ma ospę.
      wczoraj wróciłam do pracy po 2tyg urlopu, który przesiedziałam
      bezczynnie w domu i wczoraj wysypało Młodą. Czyli kolejne 2tyg w
      domu, tym razem bezpłatne sad
      • zazulam Re: Jak wy godzicie pracę i chore dziecko??? 27.09.09, 07:37
        nie rozumiem, jak bezpłatnie? a L4 ?
    • wimperga Re: Jak wy godzicie pracę i chore dziecko??? 15.09.09, 20:11
      Ratuje nas dawna niania naszych dziewczynek. Bierze 80 zł dziennie ale nie mamy
      innego wyjścia - przynajmniej dziewczynki ją uwielbiająsmile.
      • grave_digger Re: Jak wy godzicie pracę i chore dziecko??? 15.09.09, 20:33
        u mnie jak chorują to jedno po drugim. nie pomaga mi nikt. nawet nie chciałabym
        nikogo by zajmował się moimi chorymi córkami. w tamtym roku szkolnym chorowały
        co m-c, ale potem stał się cud i nie chorowały od lutego aż do teraz. no cud
        normalnie wink
    • deela Re: Jak wy godzicie pracę i chore dziecko??? 15.09.09, 21:36
      a ja kombinowalam, po nocach do firmy jezdzilam i odrabialam itd itd
      az w koncu zmadrzalam i bralam z chlopem L4 na zmiane
      firma niech sie pierdoli moje dziecko mnie potrzebuje
      • gazeta_mi_placi Re: Jak wy godzicie pracę i chore dziecko??? 26.09.09, 16:52
        deela napisała:

        > a ja kombinowalam, po nocach do firmy jezdzilam i odrabialam itd itd
        > az w koncu zmadrzalam i bralam z chlopem L4 na zmiane
        > firma niech sie pierdoli moje dziecko mnie potrzebuje

        To zwolnij się,nie ma przymusu pracy,zwłaszcza,że firma taka zła,że ma się "p...ić".
        Ciekawe czy pieniążki od niej też mają się "p..ić" czy jednak już nimi nie gardzisz? tongue_out

        • unhappy Re: Jak wy godzicie pracę i chore dziecko??? 26.09.09, 18:44
          Dlaczego miałaby się zwalniać?
          • gazeta_mi_placi Re: Jak wy godzicie pracę i chore dziecko??? 26.09.09, 19:42
            Bo pracodawca jej zdaniem ma się "pierd...ić" big_grin
            • unhappy Re: Jak wy godzicie pracę i chore dziecko??? 26.09.09, 20:37
              gazeta_mi_placi napisał:

              > Bo pracodawca jej zdaniem ma się "pierd...ić" big_grin

              Bo nic mu do życia pracownika. Jeśli pracownik ma dziecko i bierze na owo
              dziecko zwolnienie to pracodawca może z tym faktem zrobić dokładnie to co
              napisano (choć ja być może ująłbym to delikatniej).
              • gazeta_mi_placi Re: Jak wy godzicie pracę i chore dziecko??? 26.09.09, 20:43
                Nic mu do życia pracownika,ale płacić musi big_grin
                • deela Re: Jak wy godzicie pracę i chore dziecko??? 26.09.09, 20:58
                  a co z moim prawe do zwolnienia na dziecko?
                  myslisz ze ktokolwiek docenil ze ja sie zarzynalam dla nich? a w dupie, ZUS mi
                  placil 80% pensji, wiec pracodawca byl tylko zyskowny w tym momencie
                • unhappy Re: Jak wy godzicie pracę i chore dziecko??? 26.09.09, 21:04
                  gazeta_mi_placi napisał:

                  > Nic mu do życia pracownika,ale płacić musi big_grin

                  Cóż pacta sunt servanda big_grin
                  • deela Re: Jak wy godzicie pracę i chore dziecko??? 26.09.09, 21:06
                    a ha ha ha
                    ja widze ze nikt tu sobie nie daje sprawy ze za zwolnienie na dziecko placiu ZUS
                    od pierwszego dnia
                    • schiraz Re: Jak wy godzicie pracę i chore dziecko??? 26.09.09, 22:40
                      Skoro tak bronicie pracodawców i uważacie, że "mają prawo" być niezadowoleni z
                      pracownika na L4, to może uświadomcie sobie, że to L4 opieka na dziecko jest jak
                      najbardziej zgodne z prawem. Ja mam 5 osób zatrudnionych u siebie i dziś rano
                      zeszłam z 12 godzinnej zmiany nocnej na zastępstwie za matkę z dzieckiem, które
                      jest chore na anginę. Nie śmiałam dać tej zmiany nikomu innemu, nie śmiałam,
                      jako matka, choćby słowem skrytykować matkę, która tą opiekę wzięła. Nie ubyło
                      mi, że poszłam do pracy poza moimi obowiązkami. A zdaniem "gazeta_mi_płaci"
                      powinnam jako właścicielka firmy zwolnić tą matkę czy też może oburzyć się, że
                      poszła na należące jej się jak świni koryto zwolnienie na dziecko?
                    • unhappy Re: Jak wy godzicie pracę i chore dziecko??? 29.09.09, 11:10
                      > a ha ha ha
                      > ja widze ze nikt tu sobie nie daje sprawy ze za zwolnienie na dziecko placiu ZU
                      > S
                      > od pierwszego dnia

                      Nie oszukujmy się. Jeśli pracodawca nie poniesie kosztów nieobecności pracownika
                      to ten pracownik był zbędny smile
      • kellss Re: Jak wy godzicie pracę i chore dziecko??? 27.09.09, 00:18
        Brawo!!!!!
    • fiolka_o Całe szczęście byłam w ciąży z młodym.. 15.09.09, 21:42
      u mnie w pracy nie wchodzi w rachubę L4- niestety. A teraz po powrocie do pracy
      mam nianię do młodego, wiec w razie wypadku- biedna siedzi z dwójka tongue_out
    • zefirekk Re: Jak wy godzicie pracę i chore dziecko??? 15.09.09, 21:58
      ja pracuję w instytucji, która jest przyjazna rodzicom i nie ma kłopotu z
      opieką. Zresztą z tego co mówią koleżanki, które pracują w administracji (tu
      akurat samorządowej) to też nie mają kłopotów z chorowaniem dzieci, fakt, że
      żadna nie jest kierownikiem, bo Ci to pewnie nie mają takiego lajtu.
    • akle2 Re: Jak wy godzicie pracę i chore dziecko??? 26.09.09, 15:42
      Nie chcę się mądrzyć, ale uważam że mąż powinien brać wolne w czasie gdy mały jest chory a ty jesteś w trakcie załatwiania pracy. To samo zwolnienia - na przemian a nie tylko ty sama. Dziecko jest chyba wspólne, nie?
    • ewra77 Re: Jak wy godzicie pracę i chore dziecko??? 26.09.09, 16:17
      W pierwszym i drugim roku chodzenia do przedszkola moje córki
      chorowały bez przerwy, a ja nie pracowałam- nie było szans. I też
      dołowałam się tym i co raz się do pracy wybiarałam. Potem poszłam do
      pracy, gdyż nagle choroby sie skończyły, przez pół roku zdarzało im
      się nic nie złapać. Jak jednak złapały infekcję, pracowałam w domu.
      Teoretycznie mogłam liczyć na pomoc Babci, ale moja Mama to straszna
      panikara. Jak podrzuciłam jej dzieci to dzwoniła do mnie do pracy
      (!) z nowinami typu "Czy ty wiesz jak one kaszlą, tak mi ich żal,
      normalnie serce się kraje, może iść z nimi do lekarza, albo coś tam
      coś tam", a mi w tym czasie trzy rzeczy waliły się na głowę. Wiec
      lepiej było wziąc robotę do domu- dzieciom puściłam bajkę i w trzy
      godziny zrobiłam kupę rzeczy.
      Jeśli chodzi o pomysły typu: niech mąż się zajmie, to mój miał pewną
      i dobrze płatną pracę, ale pewną i dobrze płatną dlatego, że się w
      nią angażował na maksa. Jakby zaczał brać L4 to mógłby ją stracić, a
      gdyby w tym czasie z moją coś nie wypaliło, zostalibyśmy bez środkow
      do życia.
    • gazeta_mi_placi Re: Jak wy godzicie pracę i chore dziecko??? 26.09.09, 16:37
      To siedź w domu,a nie dezorganizuj szefowi i innym współpracownikom życia.Oni Ci
      tego dziecka w końcu nie zrobili.Do pracy pójdziesz jak już dojrzejesz.
      • antyka Re: Jak wy godzicie pracę i chore dziecko??? 26.09.09, 17:14
        Zabezpieczylam sie na ewentualnosc chorob mlodej - zaklepalam sobie
        u matki i u tesciowej, ze w razie czego, przyjada i zajma sie
        dzieckiem (obie sa na emeryturze). Gdy przyszlo co do czego, jedna i
        druga mnie olala. Po prostu odmowily. Jestem tak na nie wkurwiona,
        ze postanowilam ograniczyc nasze kontakty do minimum.

        Teraz, gdy ostatnio Mary byla troche podziebiona, jeden dzien
        zostalam w domu - poniewaz dobrze zarabiam, nie oplaca mi sie brac
        L4, wiec wzielam urlop. Dobrze, ze to byl piatek - w weekend ja
        troche podkurowalam i w poniedzielek znow poszla.
        Firma poszla mi na reke, nikt nie mial pretensji, ze wzielam nagle
        urlop, a ja, gdy nagle zadzwonil klient i chcial cos pilnie, sama
        zrobilam to zdalnie z domu. Wilk syty i owca cala.

        A tak na dluzej to bedziemy kombinowac z mezem - rozmawiamy, kto ma
        pilniejsze sprawy na glowie i kto musi na bank isc do firmy.
        Poza tym rozmawialam z sasiadka z bloku, ktora na pewno nas odciazy,
        w razie potrzeby.

        Oby do stycznia. Potem, tuz przed porodem ide na L4, a potem mam
        macierzynski.






        • wj_2000 Re: Jak wy godzicie pracę i chore dziecko??? 27.09.09, 00:54
          Przypomnij swoim obydwu mamom, iż ich emerytury od od 55 roku życia tylko
          dlatego tak wcześnie zostały przyznane, by miały czas pomagać przy wnukach.
          Ich postawa, to zwykła bezczelność!
          Nawiasem mówiąc, wraz z "westernizacją" Polski, takie postawy babć stają się
          coraz częstsze. W tej sytuacji, nie mogę już się doczekać, kiedy wreszcie
          zostanie zrównany wiek emerytalny kobiet i mężczyzn na poziomie 65 lat.
      • unhappy Re: Jak wy godzicie pracę i chore dziecko??? 26.09.09, 18:46
        > To siedź w domu,a nie dezorganizuj szefowi i innym współpracownikom życia.Oni C
        > i
        > tego dziecka w końcu nie zrobili.Do pracy pójdziesz jak już dojrzejesz.

        Przecież może brać zwolnienie od lekarza i po problemie.
        • gazeta_mi_placi Re: Jak wy godzicie pracę i chore dziecko??? 26.09.09, 19:44
          Dla niej może i po problemie-dla pracodawcy i firmy niekoniecznie wink
          • unhappy Re: Jak wy godzicie pracę i chore dziecko??? 26.09.09, 20:36
            gazeta_mi_placi napisał:

            > Dla niej może i po problemie-dla pracodawcy i firmy niekoniecznie wink

            Bo tu jest konflikt interesów. Normalna sprawa. Z różnych powodów można nie brać
            zwolnienia na dziecko ale ostatnim byłoby myślenie o pracodawcy jako takim.
      • kellss Re: Jak wy godzicie pracę i chore dziecko??? 27.09.09, 00:21
        gazeta-mi-placi, zeby cie dziadu samotnosc na starosc zzarla. zeby ci nikt
        szklanki wody nie podal. i zebys nigdy nie wiedzial/a co to dziecko. trollu jeden.
        • gazeta_mi_placi Re: Jak wy godzicie pracę i chore dziecko??? 27.09.09, 12:17
          kellss napisała:

          > gazeta-mi-placi, zeby cie dziadu samotnosc na starosc zzarla. zeby ci nikt
          > szklanki wody nie podal. i zebys nigdy nie wiedzial/a co to dziecko. trollu jed
          > en.

          A żeby Twoje dzieci wyemigrowały do Australii lub USA tongue_out,będziesz w tej samej sytuacji,hahaha !
    • agnieszka_niemirska Re: Jak wy godzicie pracę i chore dziecko??? 26.09.09, 17:37
      absolutnie nie rozumiem takich odpowiedzi jak mojej przedmówczyni

      Twoje dziecko jest dla Ciebie najważniejsze i nic a nic się nie
      przejmuj, jak bierzesz zwolnienie!
      Ja wiem, że to jest trudno, sama mam trzyletnią córeczkę, która co i
      rusz łapie jakąś infekcję, no i pewnie, że mam wyrzuty sumienia,
      kiedy muszę kolejny raz iść na zwolnienie, ale szybko w sobie takie
      wyrzuty sumienia tłumię i powtarzam: To nie moja sprawa, co zrobi
      szef, współpracownicy itd. Ślubu z nimi nie brałam, a opiekę
      obiecywałam córeczce, a nie im. Zwolnienie jest prawdziwe, mała
      rzeczywiście potrzebuje mojej opieki i koniec kropka. Siedzę z nią w
      domu.
      Zawsze w takich momentach zastanawiam się, skąd się bierze Wasza
      lojalność, dziewczyny, wobec Waszych szefów (co on biedactwo zrobi,
      jak ja pójdę na zwolnienie). Oni się martwią, jak Wasze dzieci są
      chore? Jeżdżą Wam do apteki? Załatwiają nianie?
      Jeśli tak, to oczywiście to jest trochę inna sytuacja, bo tu szef
      jest pewnie bardziej przyjacielem niż przełożonym i też bym się
      wówczas zastanawiała, jak mu pomóc poradzić sobie beze mnie. Ale
      jeśli nie...
      Dodam tylko, że ja do tej pory pamiętam, że moja mama nigdy nie
      brała na mnie zwolnenia (właściwie nie wiem dlaczego, pewnie właśnie
      dlatego, że nie chciała "źle wypaść") i ja do tej pory jej to
      wypominam, jak jestem zła.
      Uważam, że opieka nad własnym dzieckiem, kiedy ono naprawdę tego
      potrzebuje, to po prostu zdrowy egoizm. Zdrowy, podkreślam smile.
      • antyka Re: Jak wy godzicie pracę i chore dziecko??? 26.09.09, 17:47
        Lojalnosc bierze sie stad, ze jestem w mojej firmie traktowana z
        szacunkiem, dobrze zarabiam, nikt nie dasa sie i pasa, gdy w razie
        potrzeby przesuwam sobie godziny pracy, bo musze odebrac dziecko z
        przedszkola, gdy maz jedzie w delegacje.

        A korona mi z glowy nie spadnie, gdy cos szybko podlicze, zadzwonie
        z telefonu komorkowego (firmowego) do klienta i ustale z nim, czego
        chce. Jestem na urlopie, wiec mam firme w dupie? Niby dlaczego?
        Mi moze cos wypasc waznego (choroba dziecka), a firmie juz nie?
        Przez taki roszczeniowy stosunek, wiele firm ma obawy co do
        zatrudniania mlodych matek.

        L4 nie bede brala, bo nie i jus. Po pierwsze na opieke dostaje 80
        proc. pensji, a po drugie, pozniej wpadam w prog nienaliczania zusu,
        wiec podwojnie dostaje po kieszeni.
        • gazeta_mi_placi Re: Jak wy godzicie pracę i chore dziecko??? 26.09.09, 18:22
          Antyka-rozsądny głos.
          Pracodawca ma się walić bo dziecko najważniejsze,ale już pieniążki od pracodawcy niekoniecznie wink
          • deela Re: Jak wy godzicie pracę i chore dziecko??? 27.09.09, 01:31
            o tak tylko ze:
            w mojej firmie nie bylam traktowana z szacunkiem,
            wielokrotnie oszukano mnie finansowo, nikt nie wykazal ani krztyny zrozumienia
            ze musialam odebrac dziecko - NIGDY
            wszystko na zwolnieniu zalatwialam przez swoj prywatny telefon komorkowy - nikt
            mi nie zwrocil kosztow, i MI sie sluzbowy nie nalezal (dostalam go 3 m-ce przed
            pizgnieciem wypowiedzenia na stol)
            przez rok mialam umowe na najnizsza krajowa a reszte dostawalam pod stolem,
            dzieki czemu kiedy rok pozniej MUSIALAM isc na zwolnienie (zadnych babc do
            dyspozycji, na opiekunke mnie nie bylo stac) dostawalam ze zwolnienia jakies
            marne grosze - wszak srednia liczyla sie z ostatnich 12 m-cy
            NIKT mi tego nie wyrownal, juz nie bylo rozliczania "pod stolem", a i tak
            pracowalam NA ZWOLNIENIU po 6-8 h dziennie, czasem po 12 h - wychodzilam o 16 m
            ijajac sie z mezem w drzwiach i wracalam o 4 rano, bo przetarg bo to tamto
            owamto, bo na rano MUSI byc komplet dokumentow dla wykladowcow, dla handlowcow -
            boze jaka ja byla GLUPIA
            i co? jak zlozylam wypowiedzenie za rok mojej dzielnej pracy po nocach (zebysmy
            dali jakos rade jeszcze 2 x w tyg we wlasnej firmie robilam za sprzataczke), za
            dostanie finansowo w dupe (80% najnizszej pensji, co stanowilo moze z polowe
            moich rzeczywistych zarobkow), za wydawanie MAJATKU na lekarstwa - potrafilam
            wyjsc z apteki bez 200-300 zl, za to ze lzami w oczach bo z czego kurwa zyc do
            konca m-ca? a leki kupic trzeba nie?
            za to wszystko dostalam premie noworoczna - 1/4 tego co pozostali pracownicy w
            firmie, to byly takie grosze ze mialam ochote rzucic mojemu pracodawcy to w
            twarz, ale mialam dlugi
            zmienilam firme, sytuacja w zasadzie sie powtorzyla z niewielkimi roznicami (nie
            bylo mowy o oficjalnym zanizaniu zarobkow, hahaha, co za ŁASKA) i poszlam po
            rozum do glowy, szlam na L4 kiedy dziecko bylo chore bez litosci, ba! szlam na
            L4 jak JA bylam chora (szczyt bezczelnosci)
            lojalnosc wobec pracodawcy? jeszcze zaden sobie na nia nie zasluzyl
      • gazeta_mi_placi Re: Jak wy godzicie pracę i chore dziecko??? 26.09.09, 18:27
        agnieszka_niemirska napisała:


        > Ja wiem, że to jest trudno, sama mam trzyletnią córeczkę, która co i
        > rusz łapie jakąś infekcję, no i pewnie, że mam wyrzuty sumienia,
        > kiedy muszę kolejny raz iść na zwolnienie, ale szybko w sobie takie
        > wyrzuty sumienia tłumię i powtarzam: To nie moja sprawa, co zrobi
        > szef, współpracownicy itd. Ślubu z nimi nie brałam, a opiekę
        > obiecywałam córeczce, a nie im. Zwolnienie jest prawdziwe, mała
        > rzeczywiście potrzebuje mojej opieki i koniec kropka. Siedzę z nią w
        > domu.
        > Zawsze w takich momentach zastanawiam się, skąd się bierze Wasza
        > lojalność, dziewczyny, wobec Waszych szefów (co on biedactwo zrobi,
        > jak ja pójdę na zwolnienie). Oni się martwią, jak Wasze dzieci są
        > chore? Jeżdżą Wam do apteki? Załatwiają nianie?
        > Dodam tylko, że ja do tej pory pamiętam, że moja mama nigdy nie
        > brała na mnie zwolnenia (właściwie nie wiem dlaczego, pewnie właśnie
        > dlatego, że nie chciała "źle wypaść") i ja do tej pory jej to
        > wypominam, jak jestem zła.
        > Uważam, że opieka nad własnym dzieckiem, kiedy ono naprawdę tego
        > potrzebuje, to po prostu zdrowy egoizm. Zdrowy, podkreślam smile.

        A dlaczego to szef ma gonić Ci do apteki i pilnować dziecka?
        Nie jest jego ojcem ani dziadkiem smile (chyba,że jest wink ) Zapewne ma też swoje dziecko i swoje sprawy.Ty też jego dziecku nie będziesz raczej latać do apteki ani załatwiać niani prawda?
        A skoro szefa masz gdzieś to może miej gdzieś także pieniądze od niego i zwolnij się -nie ma przymusu pracy,i Ty będziesz cały czas z dzieckiem i szef będzie zadowolony i nowa bardziej dyspozycyjna pracownica smile
        Hipokryzja.Szef be,ale pieniądze od szefa i umowa o pracę już nie be smile
    • mama-dzwoni Re: Jak wy godzicie pracę i chore dziecko??? 26.09.09, 17:49
      medussa7 napisała:

      ? Kto mnie
      > zatrudni, jak ja co chwilę dziecko będę miała chore?????...

      Jak się będziesz tym chwalić, to na pewno nikt !

      Albo ktoś z rodziny lub nie bezpłatnie Ci pomoże w opiece albo wynajmij
      opiekunkę. Innego wyjścia nie ma. No sory jest jeszcze jedno. Nie pójdziesz do
      pracy i zostaniesz z dzieckiem. Nikt nie powiedział, że życie jest lekkie...
      • eljanka Re: Jak wy godzicie pracę i chore dziecko??? 26.09.09, 17:52
        U mnie lekarstwem na wszystko dotyczące"co zrobić z dziećmi???????????????????"
        jest TEŚCIOWA.
        Żywcem do nieba pójdzie za tosmile
        • epistilbit Re: Jak wy godzicie pracę i chore dziecko??? 26.09.09, 20:55
          Mogę pracować w domu. Z tym, że jak syn chory to jest taki ulepek i tylko
          "mama!mama!" więc pracuję po nocach.

          BTW wacik na główną trafił.
    • aga_sama Re: Jak wy godzicie pracę i chore dziecko??? 26.09.09, 21:11
      Siedziałam w domu całą ciąże, do pracy poszłam kilka dni przed drugimi urodzinami dziecka. Szukałam jej długo, z moim humanistycznym wykształceniem i specyficzną drogą zawodową było ciężko. Praca bardzo fajna, dobrze płatna, lubię to, co robię. Jestem generalnie rozliczana z wykonanych rzeczy, nie z godzin spędzonych w firmie, ale długie nieobecności nie są mile widziane.
      Teraz trzylatek poszedł do przedszkola. W sierpniu chodził 3 tygodnie, potem 5! chory. Pierwszy tydzień siedzieliśmy na zmianę z mężem, drugi spędził u dziadków, potem wynajęliśmy znajomą dziewczynę na kolejne trzy. Młody był 3 dni w przedszkolu, w poniedziałek wrócił z gorączką.
      We wtorek został mąż, potem do końca tygodnia ja.
      Generalnie załamka.
      Pracuję w dwuosobowym zespole, mój partner jakoś radzi sobie beze mnie. Niewielką część rzeczy typu majle, telefony, mogę wykonywać z domu, ale podstawowych zadań już nie - praca na określonym oprogramowaniu, duże pliki.
      W firmie ustawiłam to tak, że o każdej chorobie dziecka informuje przełożonego, od razu z planem typu: dziecko chore, nie biorę zwolnienia, ale muszę wychodzić wcześniej, żeby zwolnić nianię.
      Pierwszy dzień zawsze należy do męża - ja jadę do pracy, nadrabiam, ustawiam zadania koledze.
      Zasada jest taka, że raz siedzi on, raz ja. Nie ma, że jego robota jest ważniejsza od mojej, chociaż on zarabia więcej.
      Na dziadków nie możemy liczyć. Syn był u nich tydzień i nie podawali mu leków, za to karmili alergika nabiałem. Zresztą mieszkają za daleko - odpowiednio 200 i 600 km od nas.
      Nie byliśmy w tym roku na wakacjach. Może to i dobrze, bo teraz wykorzystujemy urlopy. Minus oczywisty: brak odpoczynku.
      Młody jest w przedszkolu prywatnym. Gdybym mogła, to jeszcze zastanowiłabym się nad państwowym, które jest daleko, brzydkie, dużo dzieci... No sorry, to chyba miałoby niewielkie znaczenie, jeżeliby nadal chorował. A przy opłatach za państwowe stać byłoby mnie na nianię na stand bayu...
    • hhmmmm Re: Jak wy godzicie pracę i chore dziecko??? 26.09.09, 21:15
      Jak dziecko jest chore, a nie można brać L4, bierze się urlop. Ja tak robiłam i
      robię nadal. Fakt - może pozostać niewiele wolnego na wakacje.
    • margerytka69 Re: Jak wy godzicie pracę i chore dziecko??? 26.09.09, 22:32
      taaaa, dlaczego zanim przeczytałam ten wątek, ewiedziałam, że to
      napisała KOBIETA?

      żaden facet nigdy nie zająłby się takimi błachymi rZeaczami
      • mandziola Re: Margerytka.. 26.09.09, 22:43
        Mój by się zajał owszem i czasem zajmuję - ale proste ustawienie priorytetów -
        on zarabia 2 razy tyle co ja... Z tego wniosek, że na kiepskiego faceta trafiłas
        • kellss Re: Margerytka.. 27.09.09, 00:15
          Córcia ma temperaturę, kaszel, katar, W poniedzialek siedzi z nia moj tata,
          wtorek-czwartek maz bierze urlop, moj tata w piatek. na tesciow nie mam co
          liczyc, wola sie modlic o zdrowie wnuczki niz pomoc, swietoj**liwe faryzeusze.
          Choc, Bog mi swiadkiem, moga pomoc, bo maja wolne od wtorku do czwartku.

          I tyle w tem temaciesmile
          Trzymaj sie, nie jestes samasmile))))))
          • kellss Re: Margerytka.. 27.09.09, 00:17
            igooska napisala:

            Wiec jak nic się nie dało zorganizować to po prostu nie szlam i w dupie
            miałam.Dzieciak tez ważny!


            jezu , kobieto, nareszcie jakas normalna sie trafila!!! Brawo!!!
        • demarta Re: Margerytka.. 27.09.09, 00:38
          mandziola napisała:

          > on zarabia 2 razy tyle co ja... Z tego wniosek, że na kiepskiego
          faceta trafiła
          > s

          bzdura, stąd wniosek, że marny z niewrt dobrej pensji z ciebie
          pracownik tongue_out
          • mandziola ee. 27.09.09, 00:51
            Może z tego wniosek taki, ze pracuje w budżetówce i na razie mi to pasuje?smile)
            Cos za cos moja droga.. Po za tym skad wiesz ile to jest dwa razy więcej;P
            • demarta Re: ee. 27.09.09, 01:02
              dwa razy więcej to po prostu dwa razy więcej, to w budżetówce nie
              trzeba tego wiedzieć? tongue_out
              • mandziola Re: Phi:) 27.09.09, 02:05
                A ja miałam jeszcze seks o 1tongue_out. To tak z braku argumentówsmile)
    • demarta Re: Jak wy godzicie pracę i chore dziecko??? 27.09.09, 00:36
      po prostu notorycznie na chorobowe wysyłam męża. mój pracodawca nie
      narzeka... wink
    • kellss Nóz mi się w kieszeni otworzył.... 27.09.09, 00:42
      Zwłaszcza na głosy sugerujace nadrzednosc szefa/firmy nad choroba dziecka.
      Widac, ze ci , ktorzy tak pisza, albo dzieci nie maja,albo maja ogromna pomoc ze
      strony rodzicow lub stale oplacona nianie 'in case of emergency'.

      z punktu widzenia singla lub osoby, ktora ma 100 % pewna pomoc ze strony
      rodziny, wszystko wyglada ladnie, chcialas dziecka,to masz itp


      ale co maja zrobic ci,ktorzy z roznych wzgledow nie moga sobie na to pozwolic?
      bo rodzice daleko, lub jeszzce pracujacy, lub zmarli, tak jak moja mama?

      co wtedy? mam zostawic CHORE dziecko, placzace, zasmarkane, z goraczka same w
      domu? picture that?


      w ciazy zapie**alalam pomimo L4, komplikacji itp. ktos to docenil? buahahahasmile))
      wiec teraz mam to gdzies, nie tu to siu, robote znajde, ale za lzy mojej
      coreczki zaden burak mi nie wynagrodzi w zaden sposob.

      i sorry za literowki, purysci jezykowi ewentualnismile))

      pozdrawiam wszystkie mamy, ktore zdrowie i dobro dziecka stawiaj na 1 miejscu,
      tak trzymac!!!
    • klarak Re: Jak wy godzicie pracę i chore dziecko??? 27.09.09, 00:42
      szczerze mówiąc sama się zatrudniłam... zastanawiam się czasem jak sobie radzą
      dziewczyny, które pracują na etatach, a nie mają babć z powołaniem itp. myslę,
      że opiekunka na dochodzące jest jakims rozwiązaniem w takich sytuacjach. Na
      pewno to lepsze niż nie wracać do pracy! I dla dziecka i dla matki -
      przynajmniej takie mam wnioski z obserwacji koleżanek, które nie pracują smile
    • moni-q33 Re: Jak wy godzicie pracę i chore dziecko??? 27.09.09, 12:18
      A może po prostu Twój facet również powinien wziąć kilka dni wolnego
      i trochę odpowiedzialności, chyba że jest w stanie utrzymać dom z
      własnej pensji. Moja koleżanka ma swoją firmę i naprawdę podobną
      sytuację do Twojej i dzielą się obowiązkami - często jej facet
      zostaje z dzieckiem mimo tego że ma naprawdę absorbującą pracę.

      Pozdrawiam

      Moni

    • lisbeth25 Re: Jak wy godzicie pracę i chore dziecko??? 27.09.09, 13:54
      Takie pytanie: jesteś samotną matką, czy Twoje dziecko ma także ojca?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja