Do wierzących- lubiliście religię przy kościele?

15.09.09, 17:13
Na motywach ostatnich wątków o religii, posyłaniu lub nieposyłaniu na nią
dzieci, zapytuję zwłaszcza (ale nie tylko) osoby wierzące - jak w temacie.
Jakie waszym zdaniem zalety miało organizowanie religii w salkach
przykościelnych? Jakie miało wady?

    • figrut Re: Do wierzących- lubiliście religię przy koście 15.09.09, 20:10
      Jedyną zaletą jaką pamiętam, była możliwość opuszczenia szkoły na czas religii.
      W salce śmierdziało stęchlizną, zimą maleńki piecyk nie dawał rady ogrzać salki,
      a w kurtkach było strasznie ciężko pisać.
    • turzyca Re: Do wierzących- lubiliście religię przy koście 15.09.09, 20:49
      Ja chodzilam na religie do kosciola, gdy w polskich szkolach juz byla, ale my mieszkalismy wtedy za granica. Chodzilam na zajecia z dziecmi ze szkol niepolskich i polonijnymi, bylo nas w sumie moze do 12 osob.
      Wady? Godzina mszy, godzina religii, godzina dojazdu w jedna strone = 4 godziny. Na szczescie po roku przeniesiono ja do blizszego nam kosciola.
      Zalety? Poziom, znacznie wyzszy niz potem w ktorejkolwiek ze szkol w Polsce. Budowanie swojej wlasnej swiadomosci religijnej, bo to nie byla kolejna lekcja do odbebnienia, na ktorej niezbyt ukradkiem odrabialo sie matematyke, tylko czas, ktory sie swiadomie poswiecalo na poznawania swojej religii. Trudniej bylo olac to, co bylo mowione - zgodnie z zasada wyzszej ceny, jak sie juz wlozylo wysilek i przyszlo, to sie sluchalo. Poza tym ta mniej formalna atmosfera, brak strachu przed obnizona ocena, ulatwiala porzadniejsza dyskusje, bylo miejsce na glebsza refleksje.

      Trudno to ujac slowami, szczegolnie bez opisywania moich pozniejszych przepraw z katechetami, ale mam glebokie przekonanie, ze religia w niedziele po mszy, cos na ksztalt tradycyjnej szkolki niedzielnej, ma wiecej sensu niz to cos do odbebniania w szkole.
      Tylko ze ja sensu w durnych masach nie widze i tu sie moge roznic od decydentow roznej masci.
      • bryanowa-1 Re: Do wierzących- lubiliście religię przy koście 15.09.09, 21:20
        spoko nawet było,taki jakis klimat nie to co w szkole.jedynym minus jaki
        pamietam to to ,ze nas rodzice musieli odbierac bo koło koscioła krecił sie
        facet co sie obnazał i zaczepiał dziewczynkiuncertain
      • cytrusowa Re: Do wierzących- lubiliście religię przy koście 15.09.09, 21:27
        lubilam bardzo ale tylko na tym etapie gdy byla prowadzona przez konkretnego
        katechete, siostre zakonna tez - ale to sa moje wspomnienia z czasow pierwzsych
        lat podstawowki, pod koniec wcisneli nam do szkoly i to nie bylo juz to

        dla mnie plusem pryzkoscielnych religii byl klimat sprzyjajacy tematowi - w
        koncu na religie nie szlam by z niej uciekac czy robic cos zgola innego tylko po
        to, by poznac temat, dowiedziec sie czegos itp.

        mialam szczescie do prowadzacych, bo zawsze potrafili zainteresowac
        ale ja, moje drogie, chodzilam na religie juz w przedszkolu, bylam prowadzona
        przez babcie - to dopiero byl czas, malo pamietam ale nauke przez zabawe - jak
        najbardziej

        moja parafia byla zarabista, czy ksieza czy siostry....naprawde fajna
    • slimakpokazrogi Re: Do wierzących- lubiliście religię przy koście 15.09.09, 21:29
      wg mnie miejsce nie ma żadnego znaczenia, liczy się nauczyciel
      przedmiotu. Na religii przy kościele raz uczyła nas siostra, u
      której prawie nie zdałam (w szkole chyba byłam najlepszą uczennicą
      wtedysmile i był to nie tylko z powodu ocen koszmar, a potem miałam
      religię z księdzem, który ukształtował moją religijność (pomimo, że
      nie jestem już katoliczką, ale może właśnie dzięki niemu nie
      jestem....) i te lekcje były dla mnie objawieniem.
      potem w szkole w LO najpierw mieliśmy księdza, u którego
      kwintesencją lekcji było wklejanie do zeszytów zdjęć nienarodzonych
      dzieci i pisanie NIE ABORCJI (i wtedy wszyscy odpisywali matmęsmile, a
      później mieliśmy księdza, który był wybitnym intelektualistą i jak
      już pisałam w jakimś wątku, na lekcje do niego chodziła cała klasa,
      pomimo ateizmu co poniektórych - były to bardzo interesujące,
      pobudzające intelektualnie zajęcia i przyjemnie było na nie chodzić.
      Wniosek - miejsce nie ma znaczenia.
    • karra-mia Re: Do wierzących- lubiliście religię przy koście 15.09.09, 21:30
      Zalety
      - przede wszystkim nie było jej w szkole, więc nie miało to wpływu
      na resztę lekcji, na oceny, na postrzeganie przez innych nauczycieli
      - nie zawalało planu
      - nie było problemu dla dzieci nieuczęszczających na religię, nie
      mieli okienek

      Wady:
      znalazłam w sumie tylko jedną, ze trzeba było iść popołudniu do
      Kościoła na religię i tyle.
    • jk3377 Re: Do wierzących- lubiliście religię przy koście 15.09.09, 21:33
      o wiele bardziej lubilam te religie w salkach w kosciele..byly dla
      mnie wazniejsze,w porownaniu do tych pozniejszych w szkole..miejsce
      tez zobowiazywalo...
      utrudnieniem bylo niestety specjalne wyprawianie sie na nie,na
      poczatku obecnosc rodzica-moja mama przysypiala ze zmeczenia na nich
      po calym dniu w pracy...
      szkola to ulatwiala jakby nie bylo...ale nikt juz nie traktowal
      religii w szkole na powaznie..
Pełna wersja