mąz mi przysłał :)

16.09.09, 16:28
mam nadzieje ze nie znaja tego wszystkie big_grin

ROZMOWA PRZED MECZEM


> -Interesuje mnie jedynie zwyciestwo! - grzmial Leo Beenhakker
> przechadzajac sie w te i z powrotem przed grupka skupionych
pilkarzy.
> - Dobrze, powtórze jeszcze raz. Zewlakow! Co to jest?
> Wywolany wyprezyl sie na bacznosc i stuknal obcasami. To znaczy
próbowal,
> lecz gumowe korki stlumily odglos.
> - To jest kura panie generale!
> - Gó... tam! Bosacki! Co to jest?
> Bartosz Bosacki przez chwile z uwaga przygladal sie okazanemu
> przedmiotowi.
> - To nie jest kura? - zaczal asekuracyjnie.
> - Dobrze. To nie jest kura. A co to jest?
> - Nie kura, panie gene... znaczy, panie trenerze.
> - To juz wiem. Pytalem, co to jest.
> - To jest... to jest piii...
> - Dobrze, dobrze, pi?
> - Pinokio?
> - Sam jestes Pinokio! Dudka! Co to jest?
> - To jest pilka, panie trenerze!
> - Brawo! Swietnie! Reszta slyszala? No to wszyscy razem powtarzamy.
> Glosno! Zebym was slyszal!
> - Toooojeeeeestpiiiiiiilkaaaaaaa.
> - Dobrze. Pilka do gry w pilke nozna, zwana tez futbolem. Dlatego
czasami
> nazywa sie ja tez futbolówka. Dudka! Czemu Gancarczyk sie
przewrócil?
> Dariusz Dudka podbiegl do kolegi, który zsunal sie z lawki i
jeczal na
> podlodze w pozycji "ranek na weselu". Fachowo sprawdzil puls i
oddech, po
> czym zdal relacje.
> - Zwykle omdlenie, panie trenerze.
> - Omdlenie? A to czemu?
> - Zwykle tak reaguje na natlok informacji. Po prostu uklad nerwowy
mu sie
> wylacza. Pan trener podal zbyt duzo informacji o pilce, kolega
próbowal to
> przyswoic i zapomnial oddychac. Niedotlenienie mózgu i omdlenie
jako
> naturalna konsekwencja.
> - Ale ja tylko powiedzialem, ze pilka to futbolówka!
> - No wlasnie. Za duzo informacji na raz, prosze pana.
> Leo przez chwile milczal, po czym machnal reka.
> - Niewazne. Blaszczykowski! Co macie robic z pilka na meczu?
> - Nie dotykac rekami!
> - Dobrze. A do tego co? Tak, Boruc?
> - Ja moge rekami, trenerze?
> - Mozesz.
> Ktos niesmialo zaprotestowal.
> - Dlaczego Boruc moze rekami, a my nie?
> - Bo Boruc jest bramkarzem.
> - Ale to niesprawiedliwe. Dlaczego zawsze Boruc jest bramkarzem?
> - Bo mam rekawice, zlamasie!
> - Sam jestes zlamasem, zlamasie!
> - Spokój!!! - Leo wlozyl w ten okrzyk tyle sil, ile mial - Boruc
moze
> dotykac pilki rekami, a wy nie. Jasne?
> - Ale...
> - Jasne?!!!
> - Tak, trenerze.
> - To dobrze. Nie zazdrosccie mu, bo on bedzie musial caly mecz
stac na
> bramce, a wy bedziecie mogli strzelac gole. Ooo... widze ze
Gancarczyk
> doszedl do siebie. Zuch chlopak. Tak, Lewandowski?
> - Co to znaczy strzelac gole, trenerze?
> - To znaczy musicie umiescic pilke w bramce przeciwnika.
> - Ale tylko Boruc moze jej dotykac!
> - Tak, ale pilka nozna polega na kopaniu pilki nogami. Troche to
zakrawa
> na pleonazm, bo niby nie mozna kopac rekami, ale... Czemu
Gancarczyk znowu
> lezy?
> - Pleonazm, trenerze. Zalatwil go pan tym chyba na cacy.
> - Ups...
> - Chyba trzeba bedzie zadzwonic po erke...
> - Dobrze, niech ktos zadzwoni. Na czym to ja... Acha. Trzeba
wkopac pilke
> do bramki przeciwnika.
> Wsród zawodników zapanowalo poruszenie. Wreszcie z lawki podniósl
sie
> Krzynówek.
> - Ale to bardzo trudne, trenerze. Niech pan sam spojrzy - pilka
jest
> okragla i bardzo trudno jest ja tak kopnac, zeby poleciala tam
gdzie sie
> chce. O, prosze...
> Tu Krzynówek postawil przed soba pilke i spróbowal kopnac w strone
> Beenhakkera. Guerreiro, trafiony centralnie w nos, dolaczyl stanami
> swiadomosci do Gancarczyka. Leo przeciagnal sobie wolno dlonia po
twarzy.
> Zrobil kilka glebokich wdechów.
> - Nie wiem, jak tego dokonacie, ale macie wygrac. Macie ich
rozniesc,
> rozgniesc i rozgromic! Macie byc jak polska husaria pod Wiedniem!
Jak
> szwolezerowie pod Samosierra! Jak Jagiello pod Grunwaldem!
Zrozumiano?
> Brozek niesmialo podniósl reke.
> - Na pewno jak Jagiello pod Grunwaldem?
> - Tak, do jasnej cholery!
> - A skad trener tak dobrze zna historie Polski?
> - Niewazne! A teraz won! Na boisko!
> -Pilkarze stali przy wyjsciu do szatni. Lewandowski jeszcze raz
> przypominal slowa trenera.
> - Pamietacie, co nam powiedzial? Mamy byc jak Jagiello!
> - A co robil Jagiello? - spytal Guerreiro, któremu dawna historia
Polski
> nie byla jeszcze dosc bliska.
> - Z tego co wiem, to trzeba stac na wzgórzu i po prostu patrzec,
co robia
> tamci...
> - Ale na boisku nie ma wzgórza!
> - No to po prostu bedziemy stac i patrzec. Trener na pewno bedzie
> zadowolony.
    • aniuta75 :DDDDDDDDDDDDDDDDD 16.09.09, 16:34


      • agamama123 Re: :DDDDDDDDDDDDDDDDD 16.09.09, 16:35
        I teraz już wszystko jasne - winę ponosi Jagiełłosmile
        A musiał tak stać i patrzeć?smile
    • madameblanka Re: mąz mi przysłał :) 16.09.09, 16:37
      nie no, nie moge,Zajebistebig_grin wypisz- wymaluj nasza reprezentacja. EEE może by
      tak wysłać to jej, mają jakiego maila dla fanów??
      Może jak przeczytają to coś sie zakotłuje w tych łbach.
      • agik82 Re: mąz mi przysłał :) 16.09.09, 18:53
        padłambig_grinbig_grinbig_grin
        takie to z życia wziętebig_grin
    • ez-aw Re: mąz mi przysłał :) 16.09.09, 21:52
      Piękne big_grinbig_grinbig_grin

      I niestety prawdziwe sad
Pełna wersja