KUźwa no,gdzie te wszystkie zdrowo karmiace matki?

16.09.09, 19:57
Bo nie u mojej córki w szkole.
Trza sie było zglosic do czegos, to sie zgłosilam do Mikołajek. I pytam
szanownych zebranych, co sobie życzą, że ja proponuje ksiązeczke, zabawke i
jakis słodycz.
Najpierw odezwała sie wychowawczyni, stwierdzając: "Ale ksiązeczkę to dzieci
dostana za darmo na pasowanie". No i chuj, jedna na rok wystarczy przeciez.
Potem sie ozwał jakis napakowany łojciec, że najlepiej to słodycze, bo "dzieci
lubiom, co nie?"
Po czym sie odezwała jedna mama, ze "tak, tak, słodycz i zabaweczka".
Potem sie odezwała znowu nauczycielka, że "tak, tak, nawet mamy w klasie jedna
pania z kauflandu" (tu usmiechy do pani z kauflandu) i że "takie gotowe
zestawiki trzeba kupić".
No ja cie nie moge, ja tam chrzanie, kupie co chca, ja nie mam misji dbania o
zeby, układ pokarmowy i mózg obcych dzieci, a mojemu te badziewne słodycze
zabiore (nawet nie zauważy).
Tylko po co mydlic oczy dzieciom, że jakaś akcja "Zdrowa szkoła", że "Eko
program", i owoce, warzywa maja rozdawac... Po co to wszystko, skoro na koniec
i tak najlepiej, jak sie dziecko nawpieprza kilogram cukru i finito,
mikołajowa tradycja z glowy.
Czy wszystkie w miare zdrowo żywiące swoje dzieci matki siedza na maglu?wink))))
    • aniuta75 Re: KUźwa no,gdzie te wszystkie zdrowo karmiace m 16.09.09, 20:02
      Że się tak wyrażę: o kurwa!
      To już bym wolała coby moje dziecko dostało ananasa big_grin.
    • andziulec Re: KUźwa no,gdzie te wszystkie zdrowo karmiace m 16.09.09, 20:03
      Wszystkie jak jeden mąż na maglu siedząbig_grinbig_grinbig_grin
      To mi przypomniało jak na święta od mamy z pracy dostawałam "paczkę". Oczywiście
      same słodycze. mój młody dostaje to samo ode mnie z pracy. Cukierki wieszamy na
      choince resztę zjadają goście albo dostają starsze dzieciaki w rodzinie.
      • elan-o100 Re: KUźwa no,gdzie te wszystkie zdrowo karmiace m 16.09.09, 20:10
        od razu mi sie przypomniala paczka, ktora moje uwaga!!!! 1,5 roczne dziecko dostalo na gwiazdke w zlobku. Same cukiereczki, czekoladki i ciasteczka tongue_out. Myslalam, ze mnie szlag jasny trafi!!!!!
        dowiedzialam sie wtedy na co poszly pieniadze, ktore place co miesiac ekstra na tzw. atrakcje tongue_out
      • grave_digger Re: KUźwa no,gdzie te wszystkie zdrowo karmiace m 16.09.09, 20:11
        mnie od początku wqrwia, że moje dzieci żłobkowo-przedszkolne na mikołaja zawsze
        dostają pakę napakowaną słodyczami jedynie. bezwartościowe takie paczki, że hej.
        • agik82 Re: KUźwa no,gdzie te wszystkie zdrowo karmiace m 16.09.09, 20:23
          weźcie nie straszcie tymi paczkami! znowu konfiskata słodyczy od mikołaja mnie czeka!
          mam nadzieje, że w przedszkolu moich dziewczyn nikt nie wpadnie na taki pomysł, aby dzieci obdarzyć paczką słodyczy

          narazie menu codzienne mają ok, więc myślę, że takie szalone pomysły się nie zdarzą
      • nutka07 Re: KUźwa no,gdzie te wszystkie zdrowo karmiace m 19.09.09, 10:04
        Ja jak dostawalam paczki jak bylam mniejsza to byly inne czasy i te slodycze
        cieszyly wink pomarancze jeszcze byly, a jak byly brzoskwinie czy ananasy w puszce
        to wielka radosc byla smile
    • slimakpokazrogi Re: KUźwa no,gdzie te wszystkie zdrowo karmiace m 16.09.09, 20:25
      eee, to co , w ogóle nie dawać dziecku słodyczy??? ja tam mojemu
      trochę daję (typu petitki albo lubisie), ale on i tak woli
      kluski.... po mamusismile bo dla mnie czekolada mogłaby nie istnieć.
      Dlaczego uważacie, że na okazje typu Mikołajki dzieci mają NIE
      dostawać słodyczy? Każdemu się coś od życia należybig_grin
      • dlania Re: KUźwa no,gdzie te wszystkie zdrowo karmiace m 16.09.09, 20:48
        Spoko slimak, niech jedzą: ode mnie z pracy: średnio po 10-15 kilo na łebka
        (ledwie to do domu niose), z przedszkola/szkoły - po kilogramie, od babci,
        cioci, chrzestnych - razem bedzie po 5 kilo. Smacznegowink
        • kama_msz Re: KUźwa no,gdzie te wszystkie zdrowo karmiace m 16.09.09, 20:58
          e, ja tam bym się bardziej wkurzyła o tą książeczkę.
          bo - primo - zabawek to oni mają masę, część i tak kibluje na balkonie, bo bym
          przez chatę nie przeszła, więc każda dodatkowa mnie doprowadza na skraj histerii
          (często rozdaję znajomym to co dzieci zdobędą;P).
          drugie primo - ja jestem mól książkowy i staram się miłość do książek dzieciom
          zaszczepić - póki co lubią jak im czytam i same się domagająsmileczytamy
          codziennie, nie od święta.
          a słodycze - no cóż - ja tam swoim nie bronię. oczywiście jest limit dzienny,
          czasem są takie dni, że nie jedzą, nie ma tak, że cukierek zastąpi posiłek czy
          owoc. cukierki to dodatek.
          a paczki... no cóż JA uwielbiam paczki, bo robię konfiskatę i cuksy z krótkim
          terminem sama wyżeramtongue_out a te z dłuższym wydzielam - taka paczka (dostajemy jedną
          od męża) wystarcza na kilka miesięcybig_grin
          a jaka oszczędność - na próby naciągnięcia na cokolwiek w sklepie mam niezawodną
          odpowiedź - mamy w domubig_grin
          hahaha
      • cura_domestica Re: KUźwa no,gdzie te wszystkie zdrowo karmiace m 16.09.09, 21:06
        hmmm , Dlania ale się wkopałaś ,nauczona doświadczeniem przedszkolnym nie
        wychylam się przed szereg wink
        Żeby te słodycze jeszcze były prawdziwymi słodyczami to ok, odpuszczę (raz na
        jakiś czas dziecie może zjeść coś słodkiego w końcu to Mikołaj smile ) ale
        przeważnie są to słodycze gorszego sortu niestety sad (sztucznie barwione
        świństwa uncertain )
        • dlania Re: KUźwa no,gdzie te wszystkie zdrowo karmiace m 16.09.09, 21:22
          No własnie, najczęściej te słodycze z gotowych zestawów to przetopione zające
          wielkanocne.
          A co do wkopywania - wyboru nie miałam za dużego, poszła lista po sali i każdy
          sie musiał na jakąś impreze zapisac.
          • sebaga Re: KUźwa no,gdzie te wszystkie zdrowo karmiace m 16.09.09, 21:37
            o matko, jak to zapisać?? A na dzień świętego Patryka mozn ? wink
            jak myślę o szkole to mnie skręca. Przedszkole mi juz wystarczy..
            • dlania Re: KUźwa no,gdzie te wszystkie zdrowo karmiace m 16.09.09, 21:39
              wink))
              Niestety, żadnego alkoholowego świeta nie zaproponowaliwink) Z 7 do wyboru było,
              Mikolajki wydały mi sie najmniej pracochłonne i wymagające pitu-pitu,
              ciurciu-rurciu.
              • dlania NIE wymagające;-) 16.09.09, 21:40

    • drosophila.melanogaster Re: KUźwa no,gdzie te wszystkie zdrowo karmiace m 16.09.09, 21:37
      Ale po co zaraz ze skrajnosci w skrajnosc popadac?Jesli staramy sie dziecko dobrze i zdrowo odzywiac to znaczy,ze nawet okazyjnie nie moze slodyczy jesc?Chyba przesadzacie.A co najlepiej dziecku dac w takiej paczce,encyklopedie i kilo marchwii?Wiekszosc dzieci lubi slodycze i od rodzica zalezy,czy bedzie kontrolowal ilosc zjadanych slodkosci. Swoja droga dla tych co uwazaja,ze owoce sa takie zdrowe radze sprawdzic zawartosc cukru wiekszosci z nich..Grunt to umiar we wszystkim.Dziecko nie musi zjesc kilograma cukierkow ale nie odmawiajmy mu zupelnie takich przyjemnosci.
      • dlania Re: KUźwa no,gdzie te wszystkie zdrowo karmiace m 16.09.09, 21:40
        A kto odmawia wg ciebie?
        • drosophila.melanogaster Re: KUźwa no,gdzie te wszystkie zdrowo karmiace m 16.09.09, 21:51
          dlania napisała:

          > A kto odmawia wg ciebie?

          No z twojego pierwszego postu wynika,ze miedzy innymi ty wlasnie.Skoro robisz
          problem,ze dzieci dostana w paczce na Mikolaja troche slodyczy.
          • dlania Re: KUźwa no,gdzie te wszystkie zdrowo karmiace m 16.09.09, 22:00
            Cytat z mojego pierwszego postu:
            ". I pytam
            szanownych zebranych, co sobie życzą, że ja proponuje ksiązeczke, zabawke i
            jakis słodycz. "
            • drosophila.melanogaster Re: KUźwa no,gdzie te wszystkie zdrowo karmiace m 16.09.09, 22:07
              Dobra,skoro juz rostrzasmy...:

              ,,No ja cie nie moge, ja tam chrzanie, kupie co chca, ja nie mam misji dbania o
              zeby, układ pokarmowy i mózg obcych dzieci, a mojemu te badziewne słodycze
              zabiore (nawet nie zauważy).''

              Yyy no wiec czegos nie kumam.Sama propnujesz slodkosci do paczki a pozniej piszesz jw?
              Zreszta nie wazne,ide spactongue_out
              • dlania Re: KUźwa no,gdzie te wszystkie zdrowo karmiace m 16.09.09, 22:13
                Oj nie kumasz rzeczywiście, chyba za duzo słodyczy: "badziewne zabiore", tzn. te
                z paczek własnie, najtańsze kauflandowe barachło, przetopione z zajęcy.
    • anorektycznazdzira Re: KUźwa no,gdzie te wszystkie zdrowo karmiace m 16.09.09, 22:18
      Dlania: TAK.
      big_grin big_grin big_grin
    • lolinka2 Re: KUźwa no,gdzie te wszystkie zdrowo karmiace m 17.09.09, 07:50
      A moja pierworodna miała b. porządne przedszkole - fajne prezenty im
      dawali (obligatoryjne, z rady rodziców, więc ona - choć nieświętująca
      - odbierała przysługujący gadżet w innym terminie). Były gry, lalka
      jakaś, książka, pluszowa podusia, torebka ze zwierzaczkiem
      (różnicowane płciowo): różnie, z różnych okazji i w różnych latach,
      ale ciekawe pomysły panie miały...
      W podstawówce 3 rok z rzędu nas problem omija, bo tu nie z RR tylko z
      osobnych składek prezenty lecą, więc jako nieświętujący się nie
      składamy.
      Natomiast Tkani poszła teraz do przedszkola.... i zobaczymy, co tu
      wymyślą (inne przedszkole niż Nutelki).
      • e.logan Re: KUźwa no,gdzie te wszystkie zdrowo karmiace m 17.09.09, 09:23
        Po 1 mowie NIE NIE NIE!! dmuchanym czekoladkom , przetapanianym N
        razy w zaleznosci do pory roku i okazji.
        U mnie w domu tego nawet nikt nei je.Bez znaczenia jaka sliczna
        folie maja na zewnatrz.Wiec dla moich dzieci to nei prezent a smiec.
        A po 2. JAk to jest ze wy narzekacie na paczki co w nich dostajecie
        a nie robicie nic by sytuacje zmienic. Nie umiecie zawetowac takiego
        drobiazgu jak durny prezent na mikolaja?NO i co znaczy - ciekawe co
        wymysla??! OBYCY Wymyslaja?nie pewnie trojka klasowa zakladam.Wiec
        dlaczego sie do niej nie zapisalyscie??


        Sama nie chcialam durnych dmuchancow i glosno przeciwstawialam sie
        temu.W D majac co o mnie mysla inni.RAz sie postawilam i pozniej juz
        nikt nie proponowal tego szaisu.
        • dlania Re: KUźwa no,gdzie te wszystkie zdrowo karmiace m 17.09.09, 09:37
          Logan, ale jesli wiekszośc rodziców chce tego słodyczowego szajsu, nikt mnie nie
          popatł, to co? mam narzucac swoja wolę 27 dorosłym osobom?
          • e.logan Re: KUźwa no,gdzie te wszystkie zdrowo karmiace m 17.09.09, 13:30
            Dlania zacznijmy moze od tego jacy to sa rodzice, bo moze bieda az
            piszczy i dla ich dzieci te slodycze to szczyt marzen? Osobiscie
            staralabym sie forsowac do bolu swoje zdanie, bo taka paczka to kara
            a bue nagroda ale ja ruda wiec jak diabel nei moze to ruda posle..
    • mathiola Nie wiem Dlania gdzie 17.09.09, 09:58
      ale liczba grubych dzieci jakie oglądam w szkole wali mnie po oczach i mózgu.
      7-letnia dziewczynka w ciąży, 10-letni chłopak z piersiami, tłuszcz wylewający
      się ze spodni u co 5 dziecka. O ja pierdolę, co się dzieje??
      • dlania Re: Nie wiem Dlania gdzie 17.09.09, 10:09
        Wiesz, mnie niemożebnie w tym wszystkim wkurwia zderzenie tych grubych dzieci,
        słodyczy, nauczycielki twierdzącej, że jedna ksiązeczka wystarczy, lepiej
        kolejne kilo słodkiego badziewia dac dzieciom, z dyplomami na ścianach
        głoszącymi, jaka to szkoła jest "zdrowa" i 'eko".

        A jeszcze ciekawostka z innej beczki: na zebraniu w swietlicy z kolei
        usłyszałam, że dzieci maja w tym roku "luksusowe warunki", bo... w toalecie
        świetlicowej jest papier! nie trzeba go z sali zabierac. Jak widac luksus
        pojęciem względnym jest, szczególnie, że byłam w tej toalecie - jest papier,
        faktycznie, wisi na drucie przywiązanym do rurywink

        I inna ciekawostka: od pażdziernika rodzice nie maja wstepu z dzieckiem do
        szatni, bo... zdarzały sie przypadki pobicia przez rodziców obcych dzieci...
        matko moja, czego to ja sie jeszcze na swoje stare lata dowiem.
    • figrut Re: KUźwa no,gdzie te wszystkie zdrowo karmiace m 17.09.09, 10:14
      Nie odżywiam zdrowo, a przynajmniej tak mi się wydawało ( w końcu forumowym
      tabelkom do pięt nawet nie dorastam). Dzieciaki u mnie od bardzo wczesnego
      dzieciństwa wcinają słodycze, ale wszystko jest raczej pod kontrolą. Znają
      czipsy, ale to od babci czy taty, a więc "od wielkiego dzwonu". Obserwuję jednak
      dzieci dookoła i wychodzi mi na to, że choć nigdy nie zastanawiałam się głęboko
      nad ustalaniem jadłospisu dzieciakom, to:
      - słodycze są po głównym posiłku, u innych widzę na okrągło
      - czipsy kupione przeze mnie dostaną PO MOIM TRUPIE, choć sporadycznych które
      dostaną od kogoś nie niszczę, nie palę na stosie
      - śniadanie do szkoły to bułka różnego gatunku (zwykła biała, grahamka, z
      ziarnami słonecznika czyli pełen miks ale nie w jednym dniu) z serkiem topionym,
      kurczakiem z "wczorajszego" obiadu, salami, serem żółtym, omletem + kompot w
      butelce + jogurt owocowy LUB owoc. NIGDY pączek lub drożdżówka + batonik.

    • mearuless Re: KUźwa no,gdzie te wszystkie zdrowo karmiace m 17.09.09, 10:53
      nigdy do takich nie nalezalam. tz, sama gotuje ale kostkarosolowa w zupie nie
      przyprawia mnieo palpitacje.
      baton czekoladowy to dla mnienie przestepstwo a smakolk.
      bywam w pizzach i donaldach ale np. dzis mam krem brokulowysmile
      wiec zdrowo sie przeplata z "trujaco" i jest gitsmile
      • zebra51 Re: KUźwa no,gdzie te wszystkie zdrowo karmiace m 17.09.09, 11:07
        No, jak to gdzie??!!! Wszystkie zdrowo karmiące matki wyginęły wraz
        z urodzeniem dzidzi.
        W ciąży na pasztet nie patrzą, mleka nie piją a od ryby to ok. 2,5 m
        stoją, żeby dzidzi nie zaszkodzić. A później dzidzi jest ładowane od
        małego danonkiem, czipsem, cuksem, czekoladą, gazowanym słodkim
        napojem.
        Byłam ostatnio w przychodni z młodym. Przyszła babcia z wnusiem (ok.
        3lata) W ciągu 20 minut dała mu serek, drożdzówę, kubusia i
        czekoladkę. Pomijam fakt, że to durne karmić dziecko w poczekalni,
        gdzie mogą byc ludzie chorzy np. na jelitówkę. Pchała w chłopczyka
        jak w gęś, a młody na chuchro nie wyglądał. O dziwo, babcia szczupła.
    • bernimy Re: KUźwa no,gdzie te wszystkie zdrowo karmiace m 17.09.09, 11:05
      No to pięknie sad
      Mnie osobiście dobija widok dzieciaków pałaszujących czekotubki już
      na śniadanie, a raczej zamiast śniadania.
      Jak również widok grubych opasłych 10-latków siedzących przed kompem
      całymi dniami z chipsami i czekoladkami wokół a na myśl o podwórku
      robi im się "słabo i zmęczono", wrrrr!
      Dla mnie to ewidentna wina rodziców i to co opisałaś z zebrania w
      szkole tylko to potwierdza!
    • margotka28 Re: KUźwa no,gdzie te wszystkie zdrowo karmiace m 17.09.09, 12:30
      Dlania - ja ostatnio założyłam wątek na jematce o ścierwie z
      automatów. Bo w szkole moich dzieci są. I nikt nie widz problemu.
      Dzieciaki zamiast śniadania kupują sobie trzy snickersy i zapijają
      to Figo albo innym słodkim gównem. I luz. Często widuję jak rodzic
      stoi z dzieckiem przy automacie i wciska drobniaki i cieszy się,bo
      po wciśnięciu klawisza wyskakuje słodka bomba. huuuuuura.
      Mam w dupie zdrowie innych, ale dziwi mnie beztroska rodziców.
    • iwoniaw Najbardziej mnie ta nauczycielka rozbroiła :-D 17.09.09, 12:56
      > Najpierw odezwała sie wychowawczyni, stwierdzając: "Ale ksiązeczkę to dzieci
      > dostana za darmo na pasowanie"

      Padłam jako i Ty big_grin Faktycznie, jedna na pasowanie powinna zaspokoić dziecięce
      potrzeb przynajmniej do egzaminu gimnazjalnego, a może i do matury big_grin

      Co do słodyczy - owszem, daję dzieciom i sama jem (może powinnam przestać
      powoli, bo z wiekiem to i przemiana materii, wiecie, słabnie...), ale zgadzam
      się, że lepiej byłoby, gdyby dostali np. po jednej, ale porządnej
      czekoladzie niż po kilogramie czekoladopodobnego farbowanego śmiecia z Kauflandu
      w tej samej cenie.

      No ale większość zadowolona, niech zatem mają. Uroki demokracji...
      (osobiście wolałabym, aby świętowanie i prezenty zostawić rodzicom i domowym
      tradycjom na czas świąt; chętnie te 20, 30 czy ile tam na to przeznaczacie PLN
      wydałabym wg własnego gustu, każdy by kupił 1 sztukę beligijskiej czekoladki
      albo tonę farbowanych mikołajów z zajęcy i wszyscy byliby szczęśliwi, a
      kontrowersji i zachodu w szkole by nie było)
    • totorotot Re: KUźwa no,gdzie te wszystkie zdrowo karmiace m 17.09.09, 22:21
      Juz nie badzmy swietsze niz sam papiez. Mikołajki, swieta itp. sa własnie po to, aby sie dziecko nażarło do wypęku słodyczy a nie brokułów. Cale młode zycie dostawałam z pracy mamy paczki składające sie głównie ze słodyczy, od wszystkich mozliwych ludzi- słodycze itp., a zeby mam jak kuń- zdrowe białe i niemal bez dziurwink (jakies plombki mi sie trafily w 27 roku zycia pierwsze)
      • dlania Re: KUźwa no,gdzie te wszystkie zdrowo karmiace m 17.09.09, 22:24
        A ile ważysz?wink))
        • totorotot Re: KUźwa no,gdzie te wszystkie zdrowo karmiace m 18.09.09, 23:19
          dlania napisała:

          > A ile ważysz?wink))


          za takie pytania to mozna zarobic w dziób!!!
    • demarta Re: KUźwa no,gdzie te wszystkie zdrowo karmiace m 19.09.09, 00:41
      dlania, rozumiem, że okres, że nastrój nie ten i "wogle" ') ale
      kutwa przesadzasz, panno moja! wink)
      zabawka - ok! książeczka - jeszcze bałdziej - ok!!!!!! moje dziecko
      by cię po rękach całowało, ale....
      odwal się ty od tych słodyczy, boś patologiczna nieco pod tym
      względem. brokuły, owszem, są cacy, ale pod warunkiem, że doprawione
      jak należy i tak jest z większością warzywoowoców, a w przedszkolach
      raczej nie ma co liczyć na łechtanie kubków smakowych podopiecznych
      wyrafinowanym doprawieniem czegokolwiek. w tej sytuacji podobnie jak
      w czasach głebokiego prl-u nadal słodycz urasta do rangi rarytasu,
      smakowitości wielkiej nade wszystko itd itp. a po zbytnim spożyciu,
      ba! po jakimkolwiek należy dziecię przez las pognać kilka kilosów na
      wprost, zęby dokładnie szczoteczką i pastą wyszorować i.... tragedia
      pokoleniowa uniknięta!... czy źle rozumuję ja...?
      • dlania Re: KUźwa no,gdzie te wszystkie zdrowo karmiace m 19.09.09, 10:52
        Dem, ale ja napisałam, chciałam paczke taką: ksiązka + zabawka +słodycz (dobry,
        nie gówniany Mikołaj).
        Rodzice i nauczycielka wolą: słodycz + słodycxz + słodycz.
    • guderianka Re: KUźwa no,gdzie te wszystkie zdrowo karmiace m 19.09.09, 08:42
      no jak to gdzie ? na ematce wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja