andziulec
21.09.09, 13:17
Dzwonię do niego, żeby przyjechał bo pralka sie zepsuła woda w niej stoi i nie
chce oddać jej wcale a gość mi zaczyna przez telefon tłumaczyć co mam zrobić.
Zdejmuję ten górny panel a tam w środku ni chu chu takiego czegoś o czym on mi
gada. Z wielką łaską zgodził się przyjechać za dwa dni!!!