Szurnięty serwisant

21.09.09, 13:17
Dzwonię do niego, żeby przyjechał bo pralka sie zepsuła woda w niej stoi i nie
chce oddać jej wcale a gość mi zaczyna przez telefon tłumaczyć co mam zrobić.
Zdejmuję ten górny panel a tam w środku ni chu chu takiego czegoś o czym on mi
gada. Z wielką łaską zgodził się przyjechać za dwa dni!!!
    • tabakierka2 Re: Szurnięty serwisant 21.09.09, 13:22
      zobacz czy filtr nie zapchał siętongue_out
      u nas tak było i pralka nie chciała odwirowywać.
      • andziulec Re: Szurnięty serwisant 21.09.09, 13:29
        A gdzie jest filtrtongue_out Jakaś pompka poszła a on mi kazał samej to sprawdzić jakbym
        cholera wiedziała co gdzie jest. W końcu od czego mam serwis kurdebig_grin
        • tabakierka2 Re: Szurnięty serwisant 21.09.09, 13:30
          andziulec napisała:

          > A gdzie jest filtrtongue_out Jakaś pompka poszła a on mi kazał samej to
          sprawdzić jakby
          > m
          > cholera wiedziała co gdzie jest. W końcu od czego mam serwis
          kurdebig_grin

          nie wiem, męża mam od brudnej robotybig_grin
          może jakiś sąsiad Ci pomoże?suspicious
          • andziulec Re: Szurnięty serwisant 21.09.09, 13:33
            A ja od brudnej roboty mam serwis. Co z tego, że szurnięty.
            Sąsiadów nie ma. Wszyscy w pracy.
            • mallard Re: Szurnięty serwisant 21.09.09, 15:36
              andziulec napisała:

              > A ja od brudnej roboty mam serwis.

              Hm, -no nie za bardzo jak widać... wink
              • medussa7 Re: Szurnięty serwisant 21.09.09, 15:39
                Filtr zazwyczaj jest za taką klapką otwieraną gdzieś przy dole.
                Otwierasz klapkę i wyjmujesz filt i patrzysz czy farfocli nie ma. A
                ja na serwis też czekałam dwa dnismile Ale pan serwisant za to był
                fajowy smilesmilesmile
                • andziulec Re: Szurnięty serwisant 21.09.09, 15:42
                  To u mnie go nie mabig_grin Tzn gdzieś jest ale kij go wie. Nie mam nawet instrukcji
                  od pralki bo została w spadku po byłych właścicielach.
                  Mallard masz rację no ale co ja mam zrobić....
                  Chyba tylko chłopa znaleźćbig_grinbig_grinbig_grin
                  • beata985 Re: Szurnięty serwisant 21.09.09, 16:24


                    andziulec napisała:

                    > To u mnie go nie mabig_grin Tzn gdzieś jest ale kij go wie. Nie mam
                    nawet instrukcji
                    > od pralki bo została w spadku po byłych właścicielach.
                    > Mallard masz rację no ale co ja mam zrobić....

                    wymienić na nowszy model????big_grinbig_grin

                    a to musi być serwis ??? nie możesz jakiejś prywatki wynająć????
                    serwis=autoryzowany=kasują jak za mokre zboże
                    pryuwatna firma=pan złota rączka=szybko, tanio ....nie zawsze
                    dobrze:/big_grin ale u mnie zadziałało
                    • medussa7 Re: Szurnięty serwisant 21.09.09, 16:48
                      No właśnie andziulec. Ja też myślałam, ze to nowa pralka, ze Ty
                      serwis wzywasz. To naprawdę duuużo drożej. Jakiś znajomy by się
                      przydał. Chłop po prostu.
                      • agni71 Re: Szurnięty serwisant 21.09.09, 19:35
                        Może wynajmnij tego męża na godziny,co niedawno był link do niego.
    • andziulec Sama se naprawiłam:D 21.09.09, 21:10
      Wiedziałam, że na nikogo w życiu nie mogę tak liczyć jak na siebiebig_grinbig_grinbig_grin
      Wyczyściłam filtr i oba węże od wodybig_grin Działabig_grinbig_grinbig_grin
      • mallard Re: Sama se naprawiłam:D 22.09.09, 13:07
        andziulec napisała:


        > Wyczyściłam [...] oba węże od wody:

        ???
      • bernimy Re: Sama se naprawiłam:D 22.09.09, 13:16
        Ty tu taką fachową pomoc od magielek uzyskałaś a piszesz, że mozesz
        tylko na siebie liczyć?! Chcesz żeby Ci tu kolejno fochami
        postrzelały magielki??? big_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja