'złote myśli' teściowych:)

23.09.09, 11:51
może być taki wątek?
może będzie zabawnie?suspicious

moja przed naszym ślubem:
'... kupię mirtę, żeby przystroić nią twoją suknię ślubną'
ja:
'???'
'no, mirta to jest taka zielona roślina, którą się przyczepia pannom
młodym do sukni; X i Y mialy (moje szwagierki)'
ja:
'nie widziałam, żeby jakieś panny młode miały jakieś zielone rośliny
przy sukniach'
teściowa (czerwieni się)'nooo, może one niegodne'
ja:
'ja też niczego nie będę przyczepiać; szkoda mi sukienki'
teściowa:
'hmmm...'

wyjaśniam - mirt podobno symbolizuje dziewictwoindifferent
    • bernimy Re: 'złote myśli' teściowych:) 23.09.09, 12:06
      Pomimo, że posiadam "cud" teściową nie mogę napisać Jej żadnych
      złotych myśli, buuu sad
      • asiaiwona_1 Re: 'złote myśli' teściowych:) 23.09.09, 12:17
        moja to tylko "dobre rady" nam udzielała. Np. "po co wam zamrażalnik
        z 3 szufladami. Na waszą rodzinę wystarczą 2". A siostra teścia
        "kazała" nam do ślubu iść na piechotę (po piachum, obok śmietników),
        bo "jest blisko i wszyscy z tego osiedla tak chodzą"
    • lubie.garfielda Re: 'złote myśli' teściowych:) 23.09.09, 12:21
      Jeśli panna niegodna mirtu to i białej sukni i welonu... A mało
      dziewczyn w ciąży tak do ślubu idzie? Zafunduj teściowej okulary
      • adkam77 Re: 'złote myśli' teściowych:) 23.09.09, 12:28
        Moja ex teściowa stwierdziła, że bezsensu kupiłam komplet talerzy i
        sztućców bo ona nam dała po dwa talerze głębokie, płaskie i tak samo
        sztućce. I to ma nam wystarczyć bo przeciez goście nie musza jeść u
        nas smile. Więcej mysli nie przytoczę bo są już mniej smieszne.
    • margerytka69 Re: 'złote myśli' teściowych:) 23.09.09, 12:30
      moja teściowa:

      jak myjesz włosy codziennie, to ci wypadną (to do mnie, bo myję
      codziennie)

      makijaż to sobie mozna zrobić, jak się gdzieś wychodzi, a tak to ci
      niepotrzebny

      teściowa do mojego męża (przy mnie): po co ty rozmawiasz z nią
      (czyli ze mną) o polityce, przecież ona jest kobietą

      teściowa do mojego męża o naszej córce: po co ty jej tłumaczysz jak
      działa wędka, przeciez to dziewczynka (wybieraliśmy się na ryby i
      córka zaczęła męża cos tam o wędkę pytać, a on jej tłumaczył i
      pokazywał)

      teść do mojego syna: nie baw się ścierką, bo nie jesteś dziewczynką
      (syn miał wtedy może ze 3 latka i ze ścierki, którą podłapał w
      kuchni chciał sobie samochód zrobić) big_grin


      nie wiem, czy to złote myśli, ale takich tekstów mogłabym tu masę
      przytoczyć, książka by z tego wyszła
      • tabakierka2 Re: 'złote myśli' teściowych:) 23.09.09, 12:36
        dawajsmile
        uwielbiam takie tekstysmile
        moja aż takich fajnych nie mabig_grin
        • margerytka69 Re: 'złote myśli' teściowych:) 23.09.09, 12:46
          teśc do mojego męża: chyba ci znowu dupoy dała, bo już się
          pogodziliście big_grin big_grin

          teść w powietrze, czyli do nikogo na cały głos: po co ona się
          zamyka, przecież może się w przedpokoju ubrać, na pewno ma cos do
          ukrycia big_grinbig_grin (to chodziło o mnie, kiedy rano po przysznicu zamknełam
          się w pokoju, zeby się przebrać ze szlafroka)




          teść do teściowej, też na cały głos: co ona tak tak szeleści, ty
          słyszysz? no co tak może szeleścić (to o mnie, gdy byłam w łazience,
          przebierałam się i zakładałam nowe rajstopy, które wyjęłam z
          rzeczywiście szleszczącej torebki)
          • asiaiwona_1 Re: 'złote myśli' teściowych:) 23.09.09, 12:49
            margerytka - przepraszam za pytanie, ale czy oni są normalni?
            • margerytka69 Re: 'złote myśli' teściowych:) 23.09.09, 12:52
              Asia, nie musisz przepraszać - oni NIE SĄ normalni big_grinbig_grinbig_grin
              • tabakierka2 Re: 'złote myśli' teściowych:) 23.09.09, 13:01
                margerytka69 napisała:

                > Asia, nie musisz przepraszać - oni NIE SĄ normalni big_grinbig_grinbig_grin

                ba! tu i pytać nie trzeba bylobig_grinbig_grinbig_grin

                chociaż moja mama też ma teksty, że głowa mała.

                piątek, jak zwykle jadę na obiad do rodziców. Jestem dość wcześnie.
                Jemy obiad. mama na fochu, że niby znów ją głowa boli, czy co tam...
                Mama:
                ' kiedy X <mój mąż> przyjedzie?
                ja: nie wiem, pewnie jak skończy pracę...
                m: czyli o której???
                j: no nie wiem, może koło 17stej.
                m - siedzi w oknie i wypatruje X < indifferent > od ok. 16stejtongue_out
                my z tatą siedzimy przy ławie, pijemy kawę, gadamy...mama łazi
                zniecierpliwiona. Ok. 16:20
                m: 'ty zadzwoń do niego, bo jak juz mu będę obiad odgrzewać'
                dzwonię...
                m:' i co, i co?'
                j: 'bedzie ok. 17stej, tak, jak Ci mówiłam...'

                Mąż przychodzi, siada w salonie przy stole. Moja mama biega jak
                szalona z obiadem koło męża mego i wypala z tekstem 'oj, biedny, sam
                siedzisz przy stole'
                i do nas (jakieś 2m dalej siedzimy z tatą)
                "wy to już kultury za grosz nie macie, tak samego chłopaka przy
                stole zostawić'
                my - konsternacja indifferentconfused
                • margerytka69 Re: 'złote myśli' teściowych:) 23.09.09, 13:18
                  teść do mojego syna: nie zmienoiaj majtek codziennie, wystarczy co 4
                  dni

                  teść do nas: ja nigdy sam sobie w życiu łóżka nie rozebrałem (wtedy,
                  gdy kazaliśmy synowi rozsunąć łóżko)

                  teściowa do mnie: nie wypada ci malować paznokci na czerwono, bo
                  jesteś już matką big_grin


                  tesciowa do mnie: ty nie powinnaś używać rękawiczek, bo jesteś
                  kobietą, musisz się poswięcać, a nie ułatwiać sobie życie (to wtedy
                  gdy pierwszy raz zobaczyła, że prace domowe wykonuje w gumowych
                  rękawiczkach)
                  • tabakierka2 Re: 'złote myśli' teściowych:) 23.09.09, 13:21
                    a propos kąpieli.
                    Moi dziadkowie przeprowadzili się z wioski do miasta jakieś 40 lat
                    temusmile ale nawyki im jakieś takie dziwne zostałysmile
                    sobota, wieczór, są u nas z wizytą.
                    Dziadek wstaje i mówi do mojej babci:
                    ' no! jedziemy, dziś sobota, trzeba się wykąpać'confused big_grin
                    • hellious Re: 'złote myśli' teściowych:) 23.09.09, 14:37
                      tabakierka2 napisała:

                      > a propos kąpieli.
                      > Moi dziadkowie przeprowadzili się z wioski do miasta jakieś 40 lat
                      > temusmile ale nawyki im jakieś takie dziwne zostałysmile
                      > sobota, wieczór, są u nas z wizytą.
                      > Dziadek wstaje i mówi do mojej babci:
                      > ' no! jedziemy, dziś sobota, trzeba się wykąpać'confused big_grin

                      Jej, moja babcia ma to samo.... Przed kosciolem trzeba sie wykapac i loki
                      zakrecic, a cala reszte tygodnia mozna smierdziec...
                  • bernimy margerytka jak dla mnie wygrywasz 23.09.09, 14:00
                    teściówka i Jej złote myśli/uwagi życiowe the best big_grin
      • anorektycznazdzira Re: 'złote myśli' teściowych:) 23.09.09, 19:18
        Margerytka: Wrrrrrrrrrrr!!!!

        Mieliby problem ze mną Twoi teściowie, nie dałabym rady łkać na
        spokojnie takich debilnych textów.
    • aniuta75 Re: 'złote myśli' teściowych:) 23.09.09, 12:43
      "Nie to, żebyśmy coś na ciebie mówili, ale jak coś mówimy, to Tomek zawsze w
      twojej obronie staje" big_grin

      Ogólnie to tez książkę mogłabym napisać. Teraz dużo mi z głowy uleciało bo
      jednym uchem nauczyłam się wpuszczać a drugim wypuszczać tongue_out.
      • chloe30 Re: 'złote myśli' teściowych:) 23.09.09, 13:21
        aniuta75 napisała:

        > "Nie to, żebyśmy coś na ciebie mówili, ale jak coś mówimy, to
        Tomek zawsze w
        > twojej obronie staje" big_grin

        > to na razie zwycięża smile
        • margerytka69 Re: 'złote myśli' teściowych:) 23.09.09, 13:28
          Tabakierka, moi od zawsze w mieście mieszkali i jak kąpiel to TYLKO
          W SOBOTĘ
          i tylko raz w tygodniu się kąpią


          Chloe, jak tam Twoja gildia?
          moja jest na2 miejscu na serwerzesmile
          • chloe30 Re: 'złote myśli' teściowych:) 23.09.09, 13:35
            margerytka69 napisała:

            > >
            >
            > Chloe, jak tam Twoja gildia?
            > moja jest na2 miejscu na serwerzesmile

            kurde moja też smile gonimy tych z pierwszego, że juz zadyszki dostaję,
            a zawsze co mamy dobić to oni odskakują smile
            A jeszcze ostatnio jedna dziewczyna była pierwsza w konkursie, cała
            gildia kurde nagietki siała, i w ostatnim momemncie ja ktos pokonał.
            To kurde niemal żałoba zapanowała smile

            A wywalaja u was za brak palm?
            >
            >
            • margerytka69 Re: 'złote myśli' teściowych:) 23.09.09, 13:42
              za brak palem nie wywalam
              tylko męczę, żeby sadzili

              wywalam tylko tych, co od dłuższego czasu nie logują się
              a na ich miejsce przyjmuję nowych z największą ilością punktów
              • chloe30 Re: 'złote myśli' teściowych:) 23.09.09, 13:46
                No ja wysyłam ostrzeżenie, że gildia to wysyłanie palm, daje tydzień
                i papa.
                Ale większośc się super zaangażowała.
                A ci z pierwszego miejsca u was ile mają procent?
                • margerytka69 Re: 'złote myśli' teściowych:) 23.09.09, 13:53
                  o,09 mają

                  a my 0,06

                  byliśmy na 4 miejscu, teraz jestesmy na drugim

                  też się w sumie wszyscy angażują ładnie smile
                  • tabakierka2 Re: 'złote myśli' teściowych:) 23.09.09, 13:54
                    a o co kaman?suspicious
                  • chloe30 Re: 'złote myśli' teściowych:) 23.09.09, 14:21
                    margerytka69 napisała:

                    > o,09 mają
                    >
                    > a my 0,06
                    >
                    > byliśmy na 4 miejscu, teraz jestesmy na drugim

                    U nas najlepsi maja 0,16, my 0,14.
                    A długo pałętalismy się w okolicach 10tego miejsca i potem nagle w
                    góóóóre big_grin
                    >
                    > też się w sumie wszyscy angażują ładnie smile
    • lubie.garfielda Re: 'złote myśli' teściowych:) 23.09.09, 12:50
      Nie zacytuję dokładnie ale powiem że wg mojej teściowej jaj zięć
      swojego syna źle: nosi, ubiera na spacer, karmi, nagradza, karci,
      rozmawia.
      Jednym słowem faceta który jak tylko może zajmuje się dzieckiem
      uważa za nadopiekuńczego uncertain
    • kasulka79 Re: 'złote myśli' teściowych:) 23.09.09, 13:10
      Ze wszystkich złotych wybrałam tę najbardziej złotą wink, kiedy byłam jeszcze w
      ciąży teściowa zapytała jak damy młodemu na imię, powiedziałam, że - X ona wtedy
      z wielce zbolałą miną "no może być i X byle zdrowe było ..." oczywiście zawód
      był spowodowany tym, że wybraliśmy inaczej niżby tego chciała ...
      • ga_lapagos Re: 'złote myśli' teściowych:) 23.09.09, 13:27
        Siedzimy w salonie u tesciow, ciotka mojego chlopa, mowi, ze nasz pies jest chudy
        Tesciowa: Galapagos, jesli chcesz zeby pies nie byl chudy dawaj mu wiecej jesc.
        i do swojej siostry: moze ona nie daje mu jesc? tylko u mnie jak sa to ten pies sobie podje.

        oto wychudzony pies
        https://wrednygalapagos.blox.pl/resource/nakanapie.JPG
        • kubek0802 Re: 'złote myśli' teściowych:) 23.09.09, 13:59
          "Ja w twoim wieku miałam dwójkę dzieci i niedołężną teściową"
          • bernimy Re: 'złote myśli' teściowych:) 23.09.09, 14:03
            "Ja w twoim wieku miałam dwójkę dzieci i niedołężną teściową"

            aż się prosi odpowiedzić: no ja też bym tak chciała big_grin
            • kubek0802 Re: 'złote myśli' teściowych:) 23.09.09, 14:12
              Tego jej nie życzę, a zwłaszcza dla teścia.
            • madameblanka Re: 'złote myśli' teściowych:) 23.09.09, 15:15
              > aż się prosi odpowiedzić: no ja też bym tak chciała big_grin
              >

              o tototo, tylko z drugiej strony trza by sie nią opiekowaćtongue_out /my mieszkamy z
              teściamisad/

              Moja teściowa codzień mi zarzuca lub insynuuje kretyńskimi komentarzami moje
              wychowywanie albo raczej jego BRAK, masakra.
      • totorotot Re: 'złote myśli' teściowych:) 23.09.09, 17:35
        Tesciowa nie zyje, ale matka moja bije rekordy. Jestem w ciazy, powiedziałam, ze damy dziecku na imie "Malwina". A ona na to, że to straszliwe imię, bo znaczy chora, zła. Pytam, jak to sobie wykoncypowała? A ona- mal znaczy zły, a wina no to wiadomo, wina.

        Pamiętam tez, że dawno, dawno temu mówiłaże imię Natalia, które moje wujostrwo nadało kuzynce, znaczy śmierć czy coś w ten deseń no i przez to właśnie, że takdali Natalii na imię, miała ona guza kręgosłupa (na szczęście niegroźnego)
        • totorotot Re: 'złote myśli' teściowych:) 23.09.09, 17:39
          tzn teraz nie jestem w c, wtedy byłam
    • osa551 Re: 'złote myśli' teściowych:) 23.09.09, 14:23
      Teściowa (o sobie i teściu)"

      "My nie popełniliśmy ŻADNYCH błędów wychowawczych"


      aaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • margerytka69 Re: 'złote myśli' teściowych:) 23.09.09, 14:39
        wracamy oboje z mężem razem z pracy, jemy cos tam w kuchni, co
        przygotowałam dnia poprzedniego, (tesciowie już po obiedzie, bo oni
        jak są u nas to robią sobie sami, bo my pózno wracamy) i nagle z
        pokoju dociera głos teściowej: zamiast zjeśc coś normalnego, to
        takie gówno je (o moim mężu)


        teść z mężem naprawiają pralkę, wylało sie trochę wody i mąż wziął
        scierke i ściera, a teściowa do mnie: ja bym nie chciała, żeby mi
        ktoś podłogę czyścił, wolałabym sobie sama wyczyscić

        mąż zapomniał jakiegos antybiotyku kiedyś wziąć, teściowa do niego:
        no widzisz, jaka masz żonę, nie przypilnowała cię

        mąż się przeziębił, teść do niego: pewnie ona (czyli ja) cię
        przeziębiła
        • hellious Re: 'złote myśli' teściowych:) 23.09.09, 14:42
          Ja pierdziu, Margerytka, ty jestes zlo wcielone i zakala rodziny chyba?tongue_out
          Moja zlotych mysli nie ma, bo ona raczej czynem uczucia pokazuje.big_grin
          Za to "tesciu" kiedys stwierdzil ze jestem zla matka bo 18 m-czny wtedy mlody
          pil ze zwyklej szklanki a nie z butelki ze smoczkiem...Jak tak mozna dziecko
          meczyc?? Aa, i jeszcze bidulek nigdy nie mial smoka-uspokajacza, co jest przeca
          wielka krzywda dla dziecka...
          • totorotot Re: 'złote myśli' teściowych:) 23.09.09, 17:38
            a, to jeszcze całkiem niedawno zaprosłam matkę na obiad niedzielny. Przyjechała wcześniej, mąż coś mi tam zaproponował do podchrupania, ja odmówiłam, a ona: no wydziwiasz jak jakaś baba w ciąży!

            No i się później dziwi, że jej o mojej ciąży jak byłam nie powiedziała, i musiała się o niej dowiedzieć od swojej sąsiadki, któa mnie przypadkiem z ośmimiesięcznym brzuchem gdzieś na ulicy zobaczyła wink
        • bernimy Re: 'złote myśli' teściowych:) 23.09.09, 14:43
          Margerytka, naprawdę wygrałaś big_grinbig_grinbig_grin
          • margerytka69 Re: 'złote myśli' teściowych:) 23.09.09, 14:48
            Bernimy, to tylko ułamek malutki smile
            cała masa tego była
            jak mi się przypomni, to bedę wpisywać

            ostatnio nic się nie dzieje, bo od 3 lat do nas nie przyjeżdżają, a
            ja do nich też nie jeżdżę
            • lisek78 Re: 'złote myśli' teściowych:) 23.09.09, 15:08
              staraliśmy się o dziecko bardzo długo,bo prawie 4 lata, a na wiadomość o mojej ciąży teściowa stwierdziła: "nie ma się z czego cieszyć ani czym się chwalić"
              ręce mi opadły
              • margerytka69 Re: 'złote myśli' teściowych:) 23.09.09, 15:15
                a na wiadomość o mojej drugiej ciąży teść bardzo zdegustowany
                powiedział: a co wy, dom dziecka zakładacie?
                • chloe30 Re: 'złote myśli' teściowych:) 23.09.09, 15:24
                  margerytka69 napisała:

                  > a na wiadomość o mojej drugiej ciąży teść bardzo zdegustowany
                  > powiedział: a co wy, dom dziecka zakładacie?

                  jezuuu..........
                  ale ciebie jakoś szczególnie nie lubia czy dla całego świata sa
                  takimi wstrętnymi dziadami?
                  • margerytka69 Re: 'złote myśli' teściowych:) 23.09.09, 15:34
                    oni nikogo nie lubią, są w ogóle bardzo negatywnie nastawieni do
                    ludzi, a zwłaszcza teść, bardzo podejrzliwy na dodatek jest, we
                    wszystkim widzi oszustów

                    a mnie po prostu nienawidzą, bo nie jestem taka żoną, jak teściowa,
                    czyli nie jestem służącą, mam swoje zdanie i nie boje się go
                    powiedzieć
                    a wg nich kobita ma siedziec cicho i wypełniać zachcianki i żądania
                    męża i dzieci
                • shellerka Re: 'złote myśli' teściowych:) 24.09.09, 17:23
                  moja teściowa na wiadomość o drugiej ciąży wrednym tonem:

                  "i po co sie tak odchudzałaś?"
    • joanna515 Re: 'złote myśli' teściowych:) 23.09.09, 16:55
      Jak nazwiecie Szymon możecie w ogóle mi go nie przywozić!
      Nazwaliśmy oczywiście jak chcieliśmy, jest on ukochanym wnukiem -jednak- ale
      niesmak kurwa został uncertain
      • hellious Re: 'złote myśli' teściowych:) 23.09.09, 16:57
        A to dzisiejsze, jeszcze cieple:
        "G. nie chce do nas przychodzic bo sie ciebie boi"
        ja pierdziu, bo ja tego chlopa bije i w piwnicy zamykam big_grin
    • lelieb Re: 'złote myśli' teściowych:) 23.09.09, 18:29
      NA WESELU: Tekst do mojej mamy "jak jest wesele syna to tam wiele nie
      obchodzi"... W sensie nawet nie była zobaczyć wcześniej lokalu,pomóc
      cokolwiek...NA POPRAWINACH: M.pyta mamę o coś w stylu "no i jak?" ,na co Ona "a
      z czego sie tu cieszyć?".... NA WIEŚĆ O NASZEJ CIĄŻY: "XX (dziewczyna z ich
      ulicy) też w ciązy!W 6tym tygodniu!smile"...Myślałam,ze mnie ch...strzeli! I inne
      złote myśli,powodujące nieraz,że rosna mi kolce na plecach. A i jeszcze na
      chrzcinach (i przed ,i po...)że jak dziecko nie płacze to znaczy,ze ma
      stwardnienie rozsiane.... Ale na ten tekst mój tata jej fajnie odpowiedziałwink I
      że np.mój lekarz (gin) jest zły,bo jakaś tam dziewczyna urodziła chore dziecko.....
    • anorektycznazdzira Re: 'złote myśli' teściowych:) 23.09.09, 19:39
      Moja nie jest ogólnie zła, Margerytce nie dorównamwink. Pare razy coś
      głupiego w życiu wypaliła, staram sie puszczać w niepamięć.

      Ale: NIC nie pobije zasobu słownictwa i zdolności językowych mojej
      teściowej. Mój 3-letni syn mówi lepiej niż ona, mniej słów
      przekręca, mniej myli i więcej znaczeń kojarzy. Próbka:
      echolokacja to homologacja
      przynajmniej to bynajmniej
      mikro to makro i odwrotnie
      aluzja to arluzja
      vice versa to vis'a'vis
      Einstein to Szopen lub odwrotnie (chodzi o wygląd i fryzurę)

      Mówi: "prawdziwNy", "wewczoraj" itp.
      Nie jest z zabitej dechami wsi ani jakiegoś szczególniego regionu.
      Tak ma. A ja czasem mam problem pojąć co opowiada wink

      • grave_digger Re: 'złote myśli' teściowych:) 23.09.09, 19:54
        bo ona ma dysleksję typu słuchowego, która się charakteryzuje m.in zaburzeniami
        funkcji językowych. no tak to wygląda wink

        ja już nie mam nic do powiedzenia o mojej eks-teściowej - kij jej w oko.
      • 3-mamuska Re: 'złote myśli' teściowych:) 23.09.09, 20:11
        Moja tesciowa jak byla w pierwszej ciazy,najbardziej sie martwila zeby dziecko
        rude sie nie urodzilo,nie wazne czy zdrowe czy chore.Ze stanik do karmienia to
        moje jakies "wydziwianie"Ze mam za male sutki zeby piersia karmic(wykarmilam 3
        dzieci)Ze dziecko powinno nosic pieluchy tetrowe bo bedzie zdrowsze. Na poczatku
        malzenstwa, bylo wiecej teraz juz sie nie odzywa, bo mialysmy kilka spiec i
        powiedzialam jej co mysle o jej wtracaniu sie,zawsze robilam tak jak myslalam i
        zadne jej gadanie nie zmienialo mojego postepowania.
        Za to moja mama ma do dzis sprzatanie w sobote i kapanie,no bo jutro NIEDZIELA.
    • czarna-kokaina Re: 'złote myśli' teściowych:) 23.09.09, 20:04
      kiedy zadzwonilam do bylej tesciowej, ze podjelam decyzje zeby jej syn sie ode
      mnie wyprowadzil bo odkrylam, ze ma kochanke, stwierdzila "a bo ty po wigilii
      nie pozmywalas naczyn od razu tylko staly do rana!"

      oj duzo tego bylo, podobnie jak u Margerytki, teraz to sie moge posmiac z tego
      ale kiedys wcale nie bylo mi do smiechu sad pieprzona klamliwa falszywa jedza i
      jej synek co to chcial miec sluzaca i podnozek. a jak dostal pozew rozwodowy to
      mnie spral
      • grave_digger Re: 'złote myśli' teściowych:) 23.09.09, 20:05
        "a jak dostal pozew rozwodowy to
        mnie spral"

        że pobił??? żartujesz!
        • czarna-kokaina Re: 'złote myśli' teściowych:) 23.09.09, 20:09
          niestety nie!! jak go ostrzegalam, ze jak sie nie zmieni to zloze pozew -
          wysmiewal mnie bo uwazal ze jest osmym cudem swiata i nigdy NEVER z niego nie
          zrezygnuje
          jak listonosz przyniosl pozew to dostalam wpierdol az do sasiadow musialam
          uciekac. a i tak chuj sie w sadzie wywinal z tego, mimo ze zlozylam apelacje.
          przegralam bo nie bylo swiadkow sad
          • chloe30 Re: 'złote myśli' teściowych:) 23.09.09, 23:44
            czarna-kokaina napisała:

            > a i tak chuj sie w sadzie wywinal z tego, mimo ze zlozylam apelacje.
            > przegralam bo nie bylo swiadkow sad

            A obdukcja? Nie zrobiłaś?
            A nie masz ochoty paru kolegów poprosić zeby cie pomścili??
            To sie kurwa w głowie nie mieści, że cos takiego bezkarne chodzi sad
          • grave_digger Re: 'złote myśli' teściowych:) 24.09.09, 13:37
            ja pierdziu, ale ci współczuję!!!
            dobrze, że już masz go z głowy. bo masz, prawda??
            no koszmar!
      • anorektycznazdzira Re: 'złote myśli' teściowych:) 23.09.09, 20:43
        matko...!
        Nóż mi się w kieszeni otworzył.
    • mathiola Re: 'złote myśli' teściowych:) 23.09.09, 20:31
      Moja teściowa jest kochana, nie mogę na nią nagadywać więc wink
      Ale popełniła kiedyś straszną gafę, niechcący, ale to mnie wcale nie pocieszało.
      Zaraz na początku małżeństwa wysłała nam paczkę. Zaadresowała ją: SzP.
      mathiolowy i mathiolowa, przy czym pani mathiolowa nosiła imię pierwszej żony
      pana mathiolowego, a nie moje.
      W ciąży wtedy byłam, więc hormony zrobiły swoje.
      Przepraszała mnie tysiąc razy i płakała ale zostało na długo sad
      • jowita771 Re: 'złote myśli' teściowych:) 24.09.09, 07:46
        Moja sie kiedys do mnie zwróciła imieniem pierwszej zony mojego męża, ale bardzo
        przepraszała i jeszcze potem pytała męża, czy się nie gniewam
    • karra-mia Re: 'złote myśli' teściowych:) 23.09.09, 22:07
      święzy tekst teściowej z poniedziałku:

      "M. tam na ciebie czeka narzeczona" - do mojego męza, po
      odwiedzinach u rodziny gdzies tam

      "chodź babcia cie uratuje, bo mama ci wzięła łożeczko i cię bije" -
      do mojego syna, lat 3

      teść;hasło rzucone w eter, czyli do nikogo i do wszystkich na
      imprezie rodzinnej
      " z nią (ze mną) nie warto gadać, bo ona zawsze ma własne zdanie"
    • prigi Re: 'złote myśli' teściowych:) 24.09.09, 07:17
      moja wtedy jeszcze przyszła teściowa, na wieść, że bierzemy ślub w
      maju, filozoficznie " w maju ślub- szybki grób"
      jak do tej pory wszyscy żyw.póki co suspicious
    • truscaveczka Re: 'złote myśli' teściowych:) 24.09.09, 08:51
      O zachęcaniu dziecinki do bekania i pierdzenia już pisałam.
      Jednak moi teściowie, popadający coraz mocniej w syndrom oblężonej twierdzy,
      zaczynają snuć coraz dziwniejsze teorie. Oatatnio wzięli moją Młodą na
      przechadzkę, a ponieważ na 4 piętro im cięzko włazić, tyrknęli komórką i mąż
      zszedł po dziecko. Wracają po 10 min. i mąż się dziwnie śmieje. Pytam, o co
      chodzi, to mówi, ze mi nie powie, bo sie zdenerwuję. Więcej mi nie było trzeba,
      wycisnęłam z niego, o co cho wink
      Otóż babcia, usłyszawszy od Młodej, ze ta pobiła się z koleżanką w przedszkolu,
      POCHWALIŁA ją i powiedziała, że ona swoje dzieci źle wychowała, bo uczyła ich,
      że trzeba rozmawiać, a jak rozmowa nie działa to odejść, a to się nie sprawdza.
      I ze trzeba walczyć o swoje, bo inni są źli.
      Córka teściów, lat 20, uważa, ze KAŻDA firma istnieje tylko po to, żeby
      oszukać/wykorzystać klientów pod pozorem dostarczania towarów/świadczenia usług.

      Dobija mnie też sposób wypowiadania się mojej teściowej. Mówi, jakby przeczytała
      słownik wyrazów obcych i nauczyła się na pamięć.
      "Byłam z O. na spacerku i była bardzo grzeczna jak konwersowałam z koleżanką na
      rogu". itp. kwiatki.
      Używa też czasownika "musisz" w nadmiarze. "Musisz pomalować pokój O. na
      zielono, to relaksujący kolor." No guzik prawda, nic nie muszę wink
      Poza tym jest typem człowieka który jak oddycha to gada - i niestety bezmyślnie.
      Dlatego ciężko mi jest czasem odkręcić jej gadki do Młodej - "Mama cię truje,
      nie wolno dziecku dawać margaryny, tylko masełko." powiedziane nie ze złej woli,
      tylko bezmyślnie. Zresztą nawet mój małżonek uważa swoją matkę za istotę
      bezmyślną, jakkolwiek zapewne ją kocha i jakoś tam szanuje. Na autorytet to ona
      się jednak nie nadaje wink
      Teść stanowi wiotką wypustkę teściowej, jeśli znajduje się w jej bliskości -
      bezbarwny, nijaki człowieczek. Jeśli jednak wpada po O. sam i zaczyna gadać z
      moim mężem, widzę ciekawego faceta, z zainteresowaniami, uśmiechniętego i z
      błyskiem w oku.

      O teściowej mego męża można napisać o wiele więcej, ale mi nie wypada big_grin
      • karolciaa23 Re: 'złote myśli' teściowych:) 24.09.09, 09:14
        1. moja (nie)teściowa wypisując jakiś formularz do urzędu miasta miała napisać
        stopień pokrewieństwa jaki jest między nami, a że nie jestem po ślubie z jej
        synem to napisała "przyjaciółka" syna dodam że jesteśmy ze sobą 10 lat, 2. gdy
        dowiedziała się o mojej drugie ciąży to za każdym razem mówiła co wy teraz
        zrobicie tyle dzieci sama ma czwórkębig_grin
    • gandzia4 Re: 'złote myśli' teściowych:) 24.09.09, 10:47
      złota myśl mojej teściowej wypowiadana przy każdej wizycie u nas, przez
      wszystkie lata "KUPCIE WERSALKĘ, BO TAK BEDZIE BARDZIEJ ELEGANCKO"
      Kolejna złota myśl to wyszła z jej ust gdy dowiedziała się, że bedąc w ciąży z
      mą pierworodną w 8 miesiacu ciąży w jeziorze pływałam "BO TY NA PEWNO PŁÓD
      PRZEZIĘBIŁAŚ TĄ ZIMNĄ WODA Z JEZIORA, TA X TAK PRZEZIĘBIŁA PŁÓD I CHŁOPAK ŚLEPY"
      wtedy się pohamowałam i nie zapytałam się jej czy uważa mnie za zmienno
      cieplnego gada, a szkoda moze trzeba było wcześniej to wyjaśnić i juz wtedy
      kontakty urwaćwink
      Na wieść, że jestem z 4 dzieckiem w ciąży, powiedziała "TO NIC MOŻE JESZCZE
      PORONISZ"
      No cóz to nie jest zła osoba tylko głupiatongue_out
      • karolciaa23 Re: 'złote myśli' teściowych:) 24.09.09, 10:56
        gandzia4 napisała:"Na wieść, że jestem z 4 dzieckiem w ciąży, powiedziała "TO
        NIC MOŻE JESZCZE
        PORONISZ" odpowiedziałaś jej coś? ja to bym chyba udusiła taką jędze
      • margerytka69 Re: 'złote myśli' teściowych:) 24.09.09, 10:58
        "gdy dowiedziała się, że bedąc w ciąży z
        mą pierworodną w 8 miesiacu ciąży "

        big_grinbig_grin

        Gandzia, to w końcu kto był w ciąży z Twoją pierworodną?, bo z tego
        co piszesz - Twoja teściowa
        • gandzia4 Re: 'złote myśli' teściowych:) 24.09.09, 13:27
          Oj kurcze zapultałam sie znaczy zaplątałamtongue_out
    • kai_30 Re: 'złote myśli' teściowych:) 24.09.09, 12:07
      Moja deklaruje olbrzymią chęć pomocy i wielkie, pałające miłością bliźniego
      serce (bardzo kościelna jest, nawróciła się jakieś dwa lata temu), a mieszka
      jakieś 10 minut drogi od nas. W praktyce wygląda to tak:

      Kilka dni przed terminem porodu bardzo źle się już czułam. Teściowa
      zaproponowała mojemu nieślubnemu pomoc, na co on stwierdził, że w sumie by się
      przydało np. zaproszenie na obiad. Ależ nie ma sprawy, oczywiście, w każdej
      chwili, ona przecież wie, jak mi musi być ciężko. Przyszliśmy. Nieślubny dostał
      normalny obiad, z kotletem i ziemniakami, ja z dziećmi mrożone frytki naprędce
      usmażone we frytkownicy. Plus micha sałatki, składająca się z kapusty pekińskiej
      drobno podziabanej i kleksika majonezu na wierzchu - nic więcej, zero przypraw.
      Teściowa walnęła fochem, bo Nieślubny chciał mi ten obiad oddać, ale nie wzięłam.

      No nic - zaproszenie na kolejny dzień padło. Z oporami, ale zgodziłam się pójść.
      Tym razem na stole pojawiła się zupa, składająca się z wody z nielicznymi
      pływającymi szczątkami kapusty, jak nic z poprzedniej "surówki". Oraz frytki z
      biedronki smile

      No nic. Wyszliśmy, po czym Nieślubny dostał smsa: "Synku, przyjdź jutro na
      obiad, ale sam".

      Inny przykład: teściowa oferowała daleko idącą pomoc w organizacji i opłaceniu
      chrzcin, bo my nie planowaliśmy na razie. No ale OK, bierze wszystko na siebie,
      to niech będzie. Z obietnic oczywiście zostały nici, więc się wkurwiłam i
      stwierdziłam, że zapraszamy na kawę i ciasto, imprezy żadnej nie planujemy
      (teściowa ciasta nie je). Tekst teściowej: "No oczywiście, macie rację, po co te
      wydatki, skromnie najlepiej, mną się nie przejmujcie, ja sobie kanapkę wezmę ze
      sobą jakąś, bo obiad przecież i tak będę musiała zrobić, skoro wy nie zapraszacie".

      "Moja" część rodziny cały czas czatowała przy stole, zakłady szły: wyjmie
      kanapki z torebki, czy nie? big_grin W końcu Nieślubny nie wytrzymał i zapytał: "To
      chce mama tę kanapkę?" Oczywiście nie chciała i walnęła fochem big_grinbig_grinbig_grin
      • bei a moja 24.09.09, 13:51
        jest lepsza dla mnie niz ja sama dla siebie:
        -odpocznij sobie, nie rób tyle, zdązysz, wex lepiej ksiazke i
        poczytaj, idx do kosmetyczki, zrób cos dla siebie, tzreba miec swoje
        przyjemności, kup sobie, a sobie co kupiłaś?- dlaczego nic????
        nie mozna myślec tylko o innych...

        Robi mi piękne bluzeczki, czapeczki, torebki, paski, serwetki,
        chusty- ma złote ręce i takie samo serce, docenia mnie nawet w tym ,
        co zepsuję maksymalnie, nawet biedna przesoloną mase serową z
        gruszkami zjadła dzielnie-nie przyznała się, ze jest neijadalna.
        KOCHAM JĄ!- jak mamę, jak przyjaciółkę, jak DOBREGO CZŁOWIEKA.
    • shellerka Re: 'złote myśli' teściowych:) 24.09.09, 17:17
      z ostatniej chwili - może nie myśl, ale tekst:

      bo ja też mam taką hipnozę...

      chodziło jej o hipotezębig_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja