Praca w open-space: plusy i minusy

24.09.09, 10:55
Za tydzień o tej porze... nie będę siedziała w domu przy lapku z kawką i
sympatycznie maglowała, tylko będę pierwszy dzień w pracy po prawie 2-letniej
przerwie uncertain
Boje się jak jasna cholera! Tym bardziej że w czasie mojej nieobecności zaszło
wiele zmian w firmie, m.in. siedziba. Teraz pracujemy w open spejsie wink. Czy
któraś z Was tak pracuje? Jakie sa zady i walety takiej pracy "na widelcu"?
    • asiaiwona_1 Re: Praca w open-space: plusy i minusy 24.09.09, 11:55
      walety - nie musisz latać od pokoju do pokoju by coś załatwić i
      wiesz czy dana osoba jest przy biurku czy nie

      zady - każdy może ci zajrzeć w monitor i przyłapać na "układaniu
      pasjansa", albo maglowaniu smile

      Poza tym ja osobiście wolę open spejsy bo w "normalnych" pokojach
      jest dla mnie za cicho. A tak to jest jakiś szmer czy rozmowa
      zawsze. No i zawsze wiesz co się dzieje, bo wsystko słyszysz (choć
      to może być i wadą i zaletą)
      • frida-marzec08 Re: Praca w open-space: plusy i minusy 24.09.09, 12:08
        asiaiwona_1 napisała:

        > walety - nie musisz latać od pokoju do pokoju by coś załatwić i
        > wiesz czy dana osoba jest przy biurku czy nie

        No fakt, o tym nie pomyślałam smile Chociaż ja i tak oszczędzałam dupsko
        korzystając namiętnie z tel wewnętrznego wink
        >
        > zady - każdy może ci zajrzeć w monitor i przyłapać na "układaniu
        > pasjansa", albo maglowaniu smile
        >
        No właśnie smile Tym bardziej że na openie siedzi również sam szanowny prezes - na
        samym środku sali, jakieś 2 metry obok mnie big_grin
        • hellious Re: Praca w open-space: plusy i minusy 24.09.09, 14:39
          Dla mnie taka praca bylaby jedna wielka wada. Lubie byc sama, jak cos robie,
          jakby mi mial ktos tak przez ramie zagladac, chyba bym pogryzlatongue_out
          • cafe_tee Re: Praca w open-space: plusy i minusy 24.09.09, 15:12
            ja nie znoszę.
            Jak masz jakiś "problem", albo ważną rzecz do napisania/załatwienia i chcesz się
            skupić - to zapomnij. Te ciągłe szmery, gadanie, ktoś, kogoś, obok o coś pyta,
            rozmawia - niby cicho, ale mi przeszkadza.
            Najgorzej jak musisz rozmawiać przez telefon i trafi ci się ktoś upierdliwy,
            albo cię zdenerwuje - wszyscy odrywają się na "sekundę", od swoich obowiązków i
            patrzą. I słuchają. Niby nie na bezczelnego - ale jednak. Sama nawet nie
            podnoszę głowy, gdy ktoś spiera się o coś przez telefon, albo mówi "ale dlaczego
            pan mnie obraża". A reszta gapi się i jeszcze buzie otwiera.
            A najgorsze jak szef dodatkowo siedzi. Woła np. "Pani Zosiu, mogę na chwilę
            Panią prosić"...oooo to już, wtedy KAŻDY słucha, po co on ją prosi. Robi się
            nagle cisza,jak makiem zasiał. Każdy natychmiast jest "zajęty" patrzeniem w
            monitor, jak nigdy. Aż im uszy się trzęsą od tej roboty.
            Brrrrrrrrr!!!
            No nie znoszę i już.
            Wolę w 2-3, nawet 4 osoby w pokoju pracować - niż na "ołpenie".

            Nigdy nie zajmowałam się pierdołami w pracy także to, że mi ktoś zagląda w
            monitor - to nie jest problem. Nie muszę niczego ukrywać, bo jak wlezę w
            papiery, to nie mam czasu nawet poczty firmowej sprawdzić.
            Ale lubię skupić się w pracy. Mieć trochę intymności psychicznej.

            • frida-marzec08 Re: Praca w open-space: plusy i minusy 25.09.09, 09:40
              właśnie mam takie obawy;
              ten ciągły szum, szmer powoduje że człowiek w pracy się najzwyczajniej myli uncertain
              Wiem od współpracowników, że popełniono kilka poważnych błędów, bo gdzieś obok
              zadzwonił telefon, ktoś się kłócił, ciągle ktoś się kręci i wszystko rozprasza uncertain
              Najbliższy kolega na rozmowie z trenerem "od psychologii" powiedział, że
              przyzwyczaił się do openu po pół roku pracy; psycholog powiedziała, że jest
              genialny, bo zazwyczaj ludzie NIE są w stanie sie do tego przyzwyczaić.
    • 18_lipcowa1 Re: Praca w open-space: plusy i minusy 24.09.09, 23:30
      nie znosze pracy w open space,cos okropnego
      kiedys wlasnie jedna prace z tego powodu zmienilam
      • frida-marzec08 Re: Praca w open-space: plusy i minusy 25.09.09, 09:41
        na razie daję sobie ok. pól roku na "przystosowanie"; jeśli to u mnie nie
        załapie, to zaczynam szukać pracy w konkurencji wink albo wracam na wychowawczy,
        którego mam jeszcze 2 lata.
    • totorotot Re: Praca w open-space: plusy i minusy 24.09.09, 23:51
      nie wyrobiłabym
    • jasminee Re: Praca w open-space: plusy i minusy 25.09.09, 11:44
      A mnie wcale praca w open space nie przeszkadza smile Rano jest
      pospolite ruszenie i np. 20 osób rusza na kawe. Zawsze ktoś się
      pośmieje i powygłupia. Monitor mam tak odwrócony, zeby nikt z
      przejścia mi nie zaglądał. Jak zrobie swoje, to mogę sobie pasjansa
      układać do woli i nikt sie nie czepia. A jak potrzebuje się bardzo
      skupić to słuchaweczki i jakaś nieagresywna muzyka. Ale ja mam
      bardzo sympatycznych i wyrozumiałych współpracowników big_grin
      • frida-marzec08 Re: Praca w open-space: plusy i minusy 25.09.09, 11:48
        Gdybym mogła gdzieś się schować z monitorem - nie byłoby problemu smile Czułabym
        się bardziej "przytulnie". Ale u nas po prostu nie ma się jak schować, są
        poustawiane wyspy z biurek, nie ma żadnych szaf/regałów które oddzielają
        poszczególne zespoły; Open z prawdziwego zdarzenia big_grin i ta perspektywa mnie
        trochę irytuje uncertain
    • czarna-kokaina Re: Praca w open-space: plusy i minusy 25.09.09, 19:47
      pracowalam i plusow nie widzialam: halas, wszystkim dzwonily telefony, kazdy cos
      gadal, prawie kazdy widzial co mam akurat otwarte w kompie, zero prywatnosci a
      ja nie lubie takiego czegos w pracy
Inne wątki na temat:
Pełna wersja