tabakierka2
29.09.09, 11:23
Kiedy dorastają najstarsi i najmłodsi...
I średni… Czy na ich szczęście wpływa to, jakie miejsce zajęli w
kolejce potomków? Tak, na przykład na udany związek. Według teorii
komplementarności szczęśliwe są tylko te pary, które powtarzają
układ ze swoich domów rodzinnych. Podświadomie dobieramy się w taki
sposób, żeby znów skompletować rodzinę, w której się wychowywaliśmy.
Ponieważ w rolę dziecka w rodzinie wchodzimy trwale, czujemy się
dobrze z osobami, którymi naszą rodzinę uzupełniliśmy. I tak:
kobieta najstarsza siostra, jeśli chce być szczęśliwa, powinna
rozejrzeć się za mężczyzną, który w swojej rodzinie był dzieckiem
najmłodszym, żeby mogła za niego decydować, a on żeby miał gotowość
pozwolić jej być rozpieszczanym. Pomyśl o dowolnej udanej parze –
czy teoria się zgadza?
a fragment pochodzi z artykułu
media.wp.pl/kat,1022943,wid,11452297,wiadomosc.html
jak to jest u Was?
ja faktycznie znam parę ona najstarsza z rodzeństwa, on najmłodszy,
parę - oboje środkowi, on jedynak ona najmłodsza (? to potwierdza
zasadę?)...
u nas się nie sprawdza