matki mam pytanie

30.09.09, 08:44
Czy pijecie alko z mężem/niemężem kiedy pod opieką macie dzieci? Czy
jak same siedzicie w domu to pijecie? Czy macie sytuacje, że gdyby
teoretycznie coś się stało dziecku, to albo same, albo jak
jesteście z kimś w domu, to żadno nie jest w stanie wsiąść za
kierownicę aby w razie co gnać do szpitala???
    • karra-mia Re: matki mam pytanie 30.09.09, 08:51
      jak jestem sama - wypiję sobie piwo jedno
      jak jesteśmy razem - wypiję 2-3, mąż też, gdyby się coś działo mamy
      wspaniałych sąsiadów, którzy w nocy nawet bym nam pomogli, bo i my
      pomoglibyśmy im o każdej porze; mamy też blisko rodziców. Tak więc
      jak widzisz, wystraczyłby jeden telefon i zawsze byłby ktoś trzeźwy
      na miejscu.
      • karra-mia Re: matki mam pytanie 30.09.09, 08:52
        aha
        za kierownicę i tak bym nie wsiadla, bo nie mam prawa jazdy
        a częśto zostaję na noc z dzieckiem sama, bo mąż prawie cały miesiąc
        pracuje na nocną zmianę.
        • karolciaa23 Re: matki mam pytanie 30.09.09, 08:55
          zdarzyło się kilka razy, ale dzieci wtedy śpią, gdyby była potrzeba to
          zadzwoniłabym po brata, mieszka blok dalej niż ja, osobiście wolę unikać takich
          sytuacji
        • mariolkka Re: matki mam pytanie 30.09.09, 08:58
          na szczescie nie mielismy jeszcze takiej sytuacji, ze trzeba z Majka
          w nocy do lekarza jechac i oby nigdy sie nie zdarzyly ...
          ale teoretycznie to maz nie ma prawka ;>, a jak cos to w domu jest
          moja mama, tata, brat i bratowa wszystcy maja prawko i niedaleko
          mieszka moj brat, 5 minut i bylby u nas smile
          A co do picia alko ... to nigdy duzo nie pije, nie lubie miec kaca
          rano to raz i wiem, ze rano musze sie zajac dzieckiem to dwa smile
    • mariolka55 Re: matki mam pytanie 30.09.09, 08:57
      ja odkąd zaszłam w pierwszą ciąze jakos odwykłam od alkoholu (po jednym piwie
      czasem mnie boli łeb) mąż pije baaardzo rzadko,prawie wcale (nie licząc likieru
      czekoladowego oczywisciewink)
      czasem jednak mnie najdzie ochota na odstresowanie sięwink jednak mąż jest wtedy
      trzezwy.
      Mając dzieci bałabym się byc po drinku z mężem,mimo że dzieci śpią
      zawsze mam mysli że a nuż się cos stanie
      zawsze musi być ktoś trzezwy.
      • kubek0802 Re: matki mam pytanie 30.09.09, 09:12
        Jak jesteśmy we dwoje zdarza się że wypijemy max po 1 piwie. Jak
        zostaje tylko ja lub mąż nie. W nocy dzwonimy po karetkę a nie
        wozimy dziecko.
        • bernimy Re: matki mam pytanie 30.09.09, 09:22
          Wiesz różnie bywa, możesz dzwonić i się nie doczekać, a mając
          samochód i prawko to najłatwiej, zwłaszcza jak się w miarę blisko
          szpitala mieszka.
          • iskierka40 Re: matki mam pytanie 30.09.09, 09:32

            ja rzadko pijam mąż też także problem z głowy.
          • kubek0802 Re: matki mam pytanie 30.09.09, 10:10
            Niby tak, ale odpukać jak było trzeba to karetka zawsze była
            migusiem, a i przyjęcie w szpitalu z karetki jest od razu do pokoju
            lekarskiego a z poczekalni może być różnie, np. kolejka.
    • bacha1979 Re: matki mam pytanie 30.09.09, 09:14
      No my tacy sztywni, że jak jesteśmy z mała, to jedno ZAWSZE jest trzeźwe.
      Zresztą my mało alkoholizujący jesteśmy.
    • exotique Re: matki mam pytanie 30.09.09, 09:39
      od ciazy nie pije, wyszlo juz tego 15 mcy. Ale juz mezu zapowiedzialam, ze jak
      bedzie impreza a ja juz dziecko od cyca odstawie- to pijemy na zmiane. Nie
      chodzi tu nawet o jakies karetki- ale samo zajmowanie sie dzieckiem. Alkohol
      zaburza percepcje i lepiej by jedno z opiekunow bylo bez wplywu- i to ten
      opiekun sie ma zajac dzieckiem.
      • bei Re: matki mam pytanie 30.09.09, 09:41
        My razem wypijamy jedno piwo do spółki...w domu prawo jazdy ma
        jeszcze syn, a centrum medyczne ma karetki- bez problemu
        przyjeżdżają nawet do przeziębienia..
    • prigi Re: matki mam pytanie 30.09.09, 09:40
      często wypiję sobie po piwie jak jestem z mężem. jak jestem sama w
      nocy to tez mi sie zdaża. a w razie W zawsze mogę wezwać taksówkę i
      pojechać do szpitala (tfu tfu), ewentualnie wezwać na pomoc mojego
      ojca. ale raczej to pierwsze
    • bernimy Re: matki mam pytanie 30.09.09, 10:14
      Tak zapytałam, bo miałam długą przerwę, niedługo, mam nadzieję bedę
      mogła sobie strzelić drinia, ale nie wyobrażam sobie, abyśmy
      obydwoje pili drinia, kiedy dziecko w drugim pokoju śpi. I nie tylko
      ta karetka, ale tak ogólnie.
      • madameblanka Re: matki mam pytanie 30.09.09, 10:45
        my z mężem pijemy wino do kolacji, czasem browarek. Wtedy kiedy dziecko jest po
        kąpieli, k~ładzie spać albo tuż przed spaniem pogra sobie w gierkę. Ogólnie
        wtedy kiedy latorośli nic nie grozi.
        no a co gdy latem idziemy na grilla już o 16tej?? Pełno dzieci współpijących?? I
        jeszcze nigdy nic sie nie stało. A znam matkę, co pielęgnuje swe dziecię do
        wyrzygania i wiecznie dzieciak jak nie chory to poobijany bo spadł, bo
        zachaczył, bo, bo, bo....
      • pyzunia2007 Re: matki mam pytanie 30.09.09, 10:54
        Jak imprezujemy a dziecko w domu jest, to jedno z nas zawsze jest
        trzeźwe,w 99 procentach, tą trzeźwa osobą jestem ja,ale ja ogólnie
        rzadko pije a jak już to raczej jak dziecko u dziadków jest i wiem,
        że rano, nie będę musiała się do niego zrywać
    • deodyma Re: matki mam pytanie 30.09.09, 10:42
      jesli pijemy alkogol, to wtedy, gdy dziecko spi, poznym wieczorem.
      pijemy po 1-3 drinkach, po 3 lampki wina.
      jakis czas temu zdarzylo sie, ze upilam sie winem i zasnelam, ale
      maz byl trzezwy, wiec nie bylo problemu.
    • osa551 Re: matki mam pytanie 30.09.09, 10:47
      bernimy napisała:

      > Czy pijecie alko z mężem/niemężem kiedy pod opieką macie dzieci?

      Raczej nie - nasze dzieci już nas przećwiczyły w nocnych nagłych wyjazdach do
      szpitala. Raczej dbamy o to, żeby w domu była przynajmniej jedna osoba dorosła,
      która nic nie wypiła.
    • truscaveczka Re: matki mam pytanie 30.09.09, 10:57
      Hm odkąd zostałam matką moja maksymalna dawka alkoholu to piwo 0,3 lub pół
      kieliszka wina. I to rzadko. A i tak gdyby Młodej sie coś stało, dziennikarze
      pisaliby że matka pod wpływem tongue_out
      • marina0706 Re: matki mam pytanie 30.09.09, 12:03
        to ja sie niezle ustawiłam, za scianą mam małżenstwo lekarzy w tym
        jeden to pediatra hihi.jak sie cos dzieje to puk puk i molestuje
        ich. ale z przykrością stwierdzam ze od orudzenia Małej czyli 11
        mies.nie umiem sie napic konkretnej ilosci alko na luzaka sad
        Widzę ze nerwicujących mamusiek jest wiecej, tak sie własnie
        pocieszyłam heheh
    • pola.cocci Re: matki mam pytanie 30.09.09, 11:05
      Wow! jakie wy wszystkie jestescie odpowiedzialne! Podziwiam i
      pochwalam oczywiscie.

      Ja nie jestem, bo jak imprezujemy to we dwoje z mezem i ze
      znajomymi. Nigdy nie zapijamy sie na zaboj, ale oboje spozywamy
      alkohol w ilosciach umiarkowanych. W razie czego albo
      wsiadziedlibysmy za kierownice, albo w ekstremalnym przypadku
      wezwalibysmy karetke.

      Czasem jak slysze, ze jakiemus dziecku cos sie stalo w domu, a
      rodzice byli pijani, to mysle sobie, ze moglabym cos takiego
      uslyszec o sobie, chociaz nie jestesmy rodzina patologiczna...
      • mariolka55 Re: matki mam pytanie 01.10.09, 07:51
        > Ja nie jestem, bo jak imprezujemy to we dwoje z mezem i ze
        > znajomymi. Nigdy nie zapijamy sie na zaboj, ale oboje spozywamy
        > alkohol w ilosciach umiarkowanych. W razie czego albo
        > wsiadziedlibysmy za kierownice, albo w ekstremalnym przypadku
        > wezwalibysmy karetke.


        jak to "wsiadziedlibysmy" za kierownice??? po spożyciu???


        > Czasem jak slysze, ze jakiemus dziecku cos sie stalo w domu, a
        > rodzice byli pijani, to mysle sobie, ze moglabym cos takiego
        > uslyszec o sobie,

        właśnie ja też jak słyszę takie przypadki to się zastanawiam,patologia czy
        normalna rodzina majaca pecha?
        dlatego ja jestem zdania że mając dzieci pod opieką jedna osoba zawsze musi być
        trzezwa (oczywiscie JEDNA lampka wina do kolacji sie nie liczy)
    • pszczolaasia Re: matki mam pytanie 30.09.09, 11:08
      tak pijamy z mezemsmile na szczescie nie bylo takich sytuacji. jak szanowny idzie
      na nocke to tez z wkurwa zdarza mi sie rowniez popelnic browara lub winko.
      staram sie nie miec schiz.
    • ciociacesia pijemy 30.09.09, 11:08
      ale nie mamy samochodu i nie przekraczamy małego piwka pozna noca, kiedy dziecko
      juz uspione
      • bryanowa-1 Re: pijemy 30.09.09, 11:27
        nigdy sie nie zdarzyło zebysmy pili razem.jak maja przyjsc znajomi to sie
        umawiamu kto sobie wypije.raz m raz ja.zawsze ,któres z nas jest trzeźwe.mam
        wyobraźnie i wiem ,ze wrazie co któres z nas musi byc trzeźwe.nie wyobrazam
        sobie ,ze pije jak jestem sama z dzieckiem bo jakby sie cos stało straciła bym
        cos co jest dla mnie najwazniejsze,dziecko.po urodzeniu dziecka z alkoholem u
        mnie jest zupełnie inaczej,nie kusi,nie musze.jak jest okazja czemu nie,ale
        zawsze jedno z nas jest trzeźwe.
    • hellious Re: matki mam pytanie 30.09.09, 11:26
      Nie czesto pije, ale jak pije to zazwyczaj bez mezatongue_out On jak pije, to beze mnie.
      A problemu z tym, kto prowadzi nie mamy, bo zadne z nas nie ma prawka i samochodu tongue_out
    • mama-dzwoni Re: matki mam pytanie 30.09.09, 22:11
      Musiałabym do końca życia nie pić alkoholu bo mogłoby się coś stać i musiałabym
      jechać do szpitala. Są jeszcze taksówki, rodzina, przyjaciele.
      Bez przesadyzmusmile
      • karra-mia Re: matki mam pytanie 30.09.09, 22:15
        prawda?
        też uważam, ze bez przesady. jasne, ze się nie upijemy do
        nieprzytomności.
    • deela Re: matki mam pytanie 30.09.09, 22:15
      tak
      istnieja taksowki
      i karetki
    • mathiola Re: matki mam pytanie 30.09.09, 22:28
      Ależ ofkors.
      A gdyby coś się stało? No jeśli mam być fatalistką, chociaż nie jestem i nie
      wierzę, że wypadki stoją pod drzwiami i pukają mi do drzwi.... ale jeśli
      tooooo.... No matko - mam obok mamę, tatę, brata, siostrę... taksówki....
      Przecież nie upijam się jak dętka i nie leżę pod stołem, kuźwa, ale napić się
      piwa czy wina - nie widzę przeszkód.
    • ajike Re: matki mam pytanie 01.10.09, 08:25
      Jak jestem sama z dzieckiem, nigdy nie piję.
      Ale jak wraca mąż sytuacja się zmienia. Lubimy razem wypić drinka. I niekoniecznie czekamy z tym aż dziecko zaśnie.
      • ez-aw Re: matki mam pytanie 01.10.09, 11:35
        Nie pamiętam kiedy ostatni raz byłam pijana. Co nie oznacza, że jestem
        abstynentką. Wieczorem, gdy dziecko już śpi, lubię czasem wypić browara.
        Co zrobić, gdy coś się dzieje? Pomyślmy:
        Do szpitala, gdzie jest oddział dziecięcy mam 10 minut piechotą. Jak będzie
        trzeba to zaniosę dziecko (na rękach lub w wózku). Jeśli jego stan wykluczy taką
        jazdę, to pozostaje karetka lub taxi. W nocy na taxi czeka się około 3 minut.
        Jak mam prowadzić w stresie, cały czas oglądając się i sprawdzając, co z
        dzieckiem - to nawet jakbym była trzeźwa i tak bezpieczniej jest brać taxi.
Pełna wersja