żłobek - tragedia

14.10.09, 11:29
Wczoraj polazłam do żłobka złożyć wniosek o przyjęcie Kudłatka. Chcę
ją oddać od września 2010. I wiecie ile jest przede mną dzieci w
kolejce? 280. A miejsc będzie... 40... Tragedia normalnie...

Tak się chciałam pożalić...
    • aniuta75 Re: żłobek - tragedia 14.10.09, 11:36
      O fak!
    • karra-mia Re: żłobek - tragedia 14.10.09, 11:36
      wiem,wiem
      u mnie to samo i z żlobkami i z przedszkolamisad
      psioczę do dziś, ale nic to nie da
    • surreal_d Re: żłobek - tragedia 14.10.09, 11:48
      co??
      faktycznie tak sobie
    • ceres9 to ja juz moze... 14.10.09, 12:02
      tak se awaryjnie zarezerwuje miejsce
      akurat na za 2-3 lata bedziebig_grin
      • asiaiwona_1 Re: to ja juz moze... 14.10.09, 12:08
        u nas dziecko musi mieć nadany pesel, żeby można było złożyć wniosek
        • ceres9 cholera,a taki mialam fajny plan:> 14.10.09, 12:12
    • teqilaa Re: żłobek - tragedia 14.10.09, 12:02
      ja nawet nie startowałam u siebie, odrazu poszłam prywatnie. Szkoda
      rnerwów i rozczarowań.
      • asiaiwona_1 Re: żłobek - tragedia 14.10.09, 12:07
        ja jestem zagożałą przeciwniczką prywatnych żłóbków i przedszkoli,
        więc mojego dziecka tam nie oddam...
        • sylki dlaczego jesteś przeciwniczką? 14.10.09, 12:16
          To, że drogo mnie odstrasza, ale niestety mogę nie mieć wyboru.
          • surreal_d Re: dlaczego jesteś przeciwniczką? 14.10.09, 12:23
            ja nie jestem ani przeciwniczką, ani zwolenniczką
            ale napisze tak - moj syn drugi rok chodzi do państwowego przedszkola i jestem z
            niego zadowolona-oczywiście można by się przyczepić do niektórych rzeczy bo
            zdarzyło mi się odebrać go z brudną pupą, ale to wszystko na co mogę narzekać
            moim zdaniem nie ma sensu generalizować
            a piję do tego, że znajoma pracuje w przedszkolu właśnie prywatnym, zajmuje się
            2-3 latkami, 16 dzieciów na 2 babki i sama przyznaje, że w życiu własnego
            dziecka by tam nie oddała
            niestety poza zmienianiem pieluch, odgrzewaniem jedzenia, pilnowaniem kateringu
            i porządku ( same muszą myć nawet okna w sali ) nie mają czasu na żadną pracę
            wychowawczą
            także zależy na co kto trafi
            a nawiązując jeszcze do naboru - w moim mieście do publicznych placówek
            złobkowo-przedszkolnych jest ogólny nabór- przez gminę
            i nie ma szans na to by wcześniej zapisać dziecko - fakt w momencie naboru
            powstaje istan paranoja, ale to już osobny temat
            • teqilaa Re: dlaczego jesteś przeciwniczką? 14.10.09, 12:39
              surreal_d napisała:
              a piję do tego, że znajoma pracuje w przedszkolu właśnie prywatnym,
              zajmuje się
              > 2-3 latkami, 16 dzieciów na 2 babki i sama przyznaje, że w życiu
              własnego
              > dziecka by tam nie oddała
              > niestety poza zmienianiem pieluch, odgrzewaniem jedzenia,
              pilnowaniem kateringu
              > i porządku ( same muszą myć nawet okna w sali ) nie mają czasu na
              żadną pracę
              > wychowawczą

              dlatego starannie dobierałam palcówke do której miałam dziecie
              oddac. Wsród panstowowych przedszkoli sa czarne owce, wsrod
              prywatnych tez. Niestey na panstwowe nie mialam szans pozostalo
              tylko prywatne. Poza teym to przedszkole integracyjne wiec dodatkowy
              atut.
        • bernimy Re: żłobek - tragedia 14.10.09, 12:16
          A dlaczego p. prywatnym jesteś??? Ja dumam nad przedszkolem, do
          jakiego startować?!
          • teqilaa Re: żłobek - tragedia 14.10.09, 12:18
            ja prywatne przdszkola i złobki jak najbardziej tak, ale szkoły juz
            nie i to zdecydowanie!
    • deela Re: żłobek - tragedia 14.10.09, 12:21
      asia jak ci zalezy to chodz, przypominaj sie, placz rzewnie itd
      sporo ludzi rezygnuje, ja jak zapisalam Julka mial 8 tyg, a chcialam go oddac
      jak mial 4,5 m-ca, nie zdawalam sobie sprawy jaki jest dramat, przede mna 40
      osob, nie ma szans, a tu wyobraz sobie po 2 m-cach do mnie dzwonia ze jest
      miejsce! ale ja co tydzien przylazilam, pytalam, prosila, wiec mnie zapamietali big_grin
      • ceres9 DEELA ma nowa ksywe 14.10.09, 12:29
        MĘCZYDUPA
        big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
      • dlania Re: żłobek - tragedia 14.10.09, 13:51
        Potwierdzam co gada deela - mam znajoma warszawianke, jeszcze w czerwcu jej
        dziecko było 60 na liście rezerwowej, a pod koniec sierpnia juz miała telefon,
        zeby przyjśc na "rozmowę kwalifikacyjną". ŁAzić, szlochac, nie omieszkac
        wspomniec o ewent. znajomych i dobrej posadzie jeśli takowa sie ma (dzieci
        lekarzy, prawników i nauczycieli dobrze widzianewink).
        • iskierka40 Re: żłobek - tragedia 14.10.09, 13:59
          ale szok,że rodzice się muszą tak naprosić ,wyszlochać o
          miejsce,paranoja jakaś.
          • dlania Re: żłobek - tragedia 14.10.09, 14:07
            Na prowincji nie musząwink))
            A jeszcze asiowa - czasem lepiej oddac dziekco do żłobka w kwietniu czy maju -
            po zimie zwalniają sie miejsca po chorujących, wtedy sobie wskocz i już jakoś
            dalej leci.
            • asiaiwona_1 Re: żłobek - tragedia 14.10.09, 14:11
              mówiłam kierowniczce, że wrzesień to najpóźniej, że jakby wcześniej
              się zwolniło miejsce to ja bardzo chętnie... ale ona nadal
              niewzruszona... no nic, poczekamy, zobaczymy
    • lineczkaa Re: żłobek - tragedia 14.10.09, 12:27
      Oj tam, ja "czekałam" prawie dwa lata. Kiedy się okazało, że jest
      czwarta na liście był maj big_grin. No a w wrześniu normalnie do przedszkola.
      Podziękowałam więc za te 2 miesiące uczestnictwa smile.
    • igooska Re: żłobek - tragedia 14.10.09, 12:43
      Ja kiedyś w grudniu chciałam młodego zapisać od kwietnia.A babeczka mi mowi ze
      wolny termin dopiero za 2 latasmileUdało się od września ale nie ma co ukrywać ze
      po znajomości.W 150 tys mieście jest JEDEN żłobek,wiec kobietki ciąży już się
      zapisują!
      • asiaiwona_1 Re: żłobek - tragedia 14.10.09, 13:29
        próbowałam wczoraj tą kierowiniczkę zagadać, że starsza tu chodziła,
        że takie fajne i wogóle nei wyobrażam sobie lepszego miejsca. Ale
        pani wogóle nie podejmowałą tematu sad Koleżanka niedługo rodzi i też
        chce tam zapisać swoją córkę i ona ma kontakt z jedną z
        nauczycielek, więc i o mnie ma wspomnieć smile

        A co do prywatnych, to uważam je za miejsce, w którym wyciąga
        się kasę od rodziców. I moim zdaniem kosztują one za dużo jak na to
        co oferują - nie chodzi mi tu o milion rożnych zajęć dodatkowych,
        ale o opiekę, troskliwość, wykształcenie, itp. Dodatkowo państwowa
        placówka ma nadzór kuratorium, a prywatny żłobek czy przedszkole to
        przede wszystkim biznes dla właściciela, a na drugim miejscu
        wychowanie i opieka. I błagam nie wdawajcie się ze mną w dyskusję,
        że nie mam racji, bo ja TAK uważam i zdania nie zmienię.
        • elan-o100 Re: żłobek - tragedia 14.10.09, 13:32
          > A co do prywatnych, to uważam je za miejsce, w którym wyciąga
          > się kasę od rodziców. I moim zdaniem kosztują one za dużo jak na
          to
          > co oferują - nie chodzi mi tu o milion rożnych zajęć dodatkowych,
          > ale o opiekę, troskliwość, wykształcenie, itp. Dodatkowo państwowa
          > placówka ma nadzór kuratorium, a prywatny żłobek czy przedszkole
          to
          > przede wszystkim biznes dla właściciela, a na drugim miejscu
          > wychowanie i opieka. I błagam nie wdawajcie się ze mną w dyskusję,
          > że nie mam racji, bo ja TAK uważam i zdania nie zmienię.

          nadzor to ma wydzial zdrowia i sanepid smile
          ale zgadzam sie z Toba w calej rozciaglosci jako matka zlobkowicza -
          zlobek panstwowy smile
          • teqilaa Re: żłobek - tragedia 14.10.09, 14:26
            jasne a panie w panstwowoym to uosobienie miłosci rodzicielskiej nie
            mówiąc juz o wyżynach intelektualnych. Błagam dokładnie to samo
            można by powiedziec o panstwowych. Czyżbym była farciara że trafiło
            mi sie prywatne przedszkole które spełnia wszystkie wymogi? nie
            mówiąc juz o tym że włascicielka zszokowała mnie tym że praktycznie
            zna wszystkie dzieci nie tylko z imienia ale o kazdym moze cos
            powiedziec. Nie bede nikogo przekonywac każdy ma zdanie takie jak
            doświadczenia. Na moim bagnie są przedszkola państwowe gdzie bez
            problemu oddałabym dziecko ale tez i takie gdzie nigdy w życiu bym
            dziecka nie zostawiła. To samo tyczy sie prywatnych.
            • lineczkaa Re: żłobek - tragedia 14.10.09, 14:59
              Przedszkolakiem się zajmować to sztuka, ale żłobkowiczem to
              arcydzieło wink. W żłobku nie tyle chodzi o wyżyny intelektualne, ale o
              warunki i przeszkolenie personelu. Dlatego państwowy żłobek to
              placówka opiekuńczo-wychowawcza i podlega pod NFZ. Przedszkole to
              placówka dydaktyczno-wychowawcza i podlega kuratorium.
              Załatwienie formalności, żeby prowadzić prywatne przedszkole to
              łatwizna przy chęci założenia prywatnego żłobka. Mówię o żłobku, a
              nie klubie niemowlaka, czy przystań malutkich misiów itp.
              • teqilaa Re: żłobek - tragedia 14.10.09, 15:11
                lineczkaa napisała:
                Mówię o żłobku, a
                > nie klubie niemowlaka, czy przystań malutkich misiów itp.

                zeby załozyc klubik wystarczy chyba zwykła dzialnosc gospodarcza i
                takich miejsc wystrzegam sie jak ognia. Tylko placówki z odpowiednim
                personelem a to akurat łatwe do sprawdzenia. Jesli przedszkole jest
                ok to nie ma problemu z udokumentowaniem "jakosci" personelu. Co do
                atmosfery to cóz, to kwestia ludzi a nie wykształcenia.
    • aurinko Re: żłobek - tragedia 14.10.09, 14:19
      Moja Majka byłaby na miejscu nr 298. Ale nie jest, przed chwilą wróciłam ze żłobka z podpisaną umową. W piątek idzie pierwszy raz. Nie chodziłam, nie jęczałam, nie płakałam. Złożyłam tylko i wyłącznie podanie odwoławcze do dyrekcji i odpowiedź była pozytywna. Wszystko trwało 3 tygodnie. Do wyboru dostałam 2 żłobki.
      No ale ja rzeczywiście potrzebuję żłobka, bez tego nie mam szans na podjęcie pełnoetatowej pracy a w obecnej sytuacji bez pracy na pełny etat po prostu idę na garnuszek MOPS-u.
      W moim mieście normą jest zapisywanie dziecka do żłobka, kiedy dziecko jest jeszcze w brzuchu, wtedy jest szansa, że po 2 latach dostanie miejsce. Częściową "winę" ponoszą także niepracujący rodzice, którzy wolą oddać dziecko do żłobka niż zajmować się nim w domu. Miejsc powinno wystarczyć dla każdego, ale nie powinno być tak, że niepracujący rodzic pcha dziecko do żłobka a pracujący rezygnuje z pracy bo nie ma co zrobić z dzieckiem.
      • dlania Re: żłobek - tragedia 14.10.09, 14:25
        A to nie jest tak, że pracujący rodzice maja pierwszeństwo? U nas jest tak, że
        jednym z koniecznych warunków do rozpatrzenia podania w ogóle sa pieczatki z
        pracy obojga rodziców. To tez nie do końca dobrze, bo sie robi blędne koło: nie
        przyjeli mi dziecka bo nie pracuje, a nie prtacuje, bo z kim dziecko mam
        zostawić. Ale zawsze mozna sie dogadac.
        • asiaiwona_1 Re: żłobek - tragedia 14.10.09, 14:30
          dlania - w styczniu, od 2 do 15 trzeba zaktualizować wniosek - czyli
          pisemnie i osobiście powierdzić dane,w tym zatrudnienie. ALe
          powiedzmy sobie szczerze, że przystawić pieczątkę, nie mając pracy
          można to sobie b. łatwo załatwić - i tak nikt tego nie sprawdza.
          Poza tym "samotne matki" - one mają pierszeństwo sad A one są takie
          samotne jak ja miss świata
          • dziub_dziubasek Re: żłobek - tragedia 14.10.09, 14:39
            Taki sam sajgon jest przy zapisach do przedszkoli- nagle 90% to samotne mamusie...
            Ale ze żłobkami jest dramat. Może jednak poszukaj prywatnie (tak na wszelki
            wypadek)- są żłobki prywatne z prawdziwego zdarzenia- nie jakiś tam klubik w
            piwnicy, ale normalny żłobek spełniający wszelkie wymogi.
          • cudko1 asiaiwona 14.10.09, 15:36
            Poza tym "samotne matki" - one mają pierszeństwo sad A one są takie
            > samotne jak ja miss świata

            ja Cię proszę niegeneralizuj okej uncertain

            a poza tym czy samotka matka nie usi przedstawić na to żadnego
            papierka?? np. o alimentach czy cuś??
            • aurinko Re: asiaiwona 14.10.09, 15:50
              cudko1 napisała:

              > a poza tym czy samotka matka nie usi przedstawić na to żadnego
              > papierka?? np. o alimentach czy cuś??

              Musi. Przynajmniej u mnie. Mnie dyrektorka pytała czy sama wychowuję dzieci bo
              jeśli tak, to muszę mieć orzeczone alimenty (lub w metryce dziecka "ojciec
              nieznany")plus zaświadczenie z Mopsu jeśli się pobiera zasiłek rodzinny (wtedy
              też opłata jest niższa ale nie wiem o ile niższa).
            • asiaiwona_1 cudko 14.10.09, 16:13
              nie generalizuję. Wiem, że są naprawdę samotne matki i im pierszeństwa
              nie odmawiam. Ale wiem też, że pewnie ponad połowa to pseudosamotne
              matki. I nie wszędzie trzeba przedstawić orzeczenie o alimentach czy
              inne zaświadczenia. I właśnie te pseudosamotne matki mnie wkurzają.
        • aurinko Re: żłobek - tragedia 14.10.09, 15:52
          dlania napisała:

          > A to nie jest tak, że pracujący rodzice maja pierwszeństwo?

          To tylko teoria uncertain
    • figrut Re: żłobek - tragedia 14.10.09, 14:33
      A miejsc będzie... 40... Tragedia normalnie...
      >
      Sygnał dla przedsiębiorczych - brakuje żłobków i przedszkoli. Zakładajcie
      działalność i do roboty, bo pomysł aż się prosi, bo go wprowadzić w czyn.
      • asiaiwona_1 Re: żłobek - tragedia 14.10.09, 14:48
        figrut napisała:

        > A miejsc będzie... 40... Tragedia normalnie...
        > >
        > Sygnał dla przedsiębiorczych - brakuje żłobków i przedszkoli.
        Zakładajcie
        > działalność i do roboty, bo pomysł aż się prosi, bo go wprowadzić
        w czyn.

        I o to mi właśnie chodzi. Dużo z tych prywatnych placówek o taki
        "pomysł na biznes". Byle jaki domek jednorodzinny, byle jakie
        opiekunki (częto i gęsto co roku nowa kadra), byle jakie jedzenie
        (często katering). Bez powołania do pracy z dziećmi. Pewnie są
        też prywatne placówki inne niż te, o których ja piszę, ale jeszcze
        takiej nie spotkałam...
        • figrut Re: żłobek - tragedia 14.10.09, 14:56
          U nas jest takie przedszkole z prawdziwego zdarzenia. Prywatne przedszkole.
          Postarali się o dotacje z gminy, dostali kawałek terenu w dzierżawę wieczystą i
          z tego co wiem, to rodzice i dzieci są zadowoleni. Panie w przedszkolu minimum
          od 3 lat te same, przedszkole pod dość sporym obstrzałem sanepidu i innych
          (szczegółów nie znam, znam tylko z opowieści dziewczyny stażystki). Każdy tam
          szanuje swoją pracę, bo u nas straszne bezrobocie jest. Są tam na 100% minimum
          trzy panie z odpowiednim wykształceniem i podejściem do dzieci.
          • teqilaa Re: żłobek - tragedia 14.10.09, 15:17
            ja na takie własnie trafiłam, dotacji z gminy nie ma bo przyjmuja
            dzieci od 2 lat. Panie opiekunki nei zmieniaja sie jak rekawiczki, z
            odpowiednim wykształceniem i wyzywienie z własnej kuchni. Zresztą
            chrzesnica tam chodzi już trzeci rok i nie ma sie do czego
            przyczepić. Ale znam i taki przypadek przedszkola prywatnego które
            poprzez kierowniczke tyranke z fajnego miejsca zrobilo sie takim
            kombajnem do zarabiania kasy.
            • cudko1 asiaiwona jeszcze jedno 14.10.09, 16:17
              sory ale muszę to napisać : co za hipokryzja? - chyba że czegoś nie
              zrozumiałam??

              jedziesz po tych niby "samotnych matkach" jak to nazwałaś a sama
              zamierzasz wykorzystać znajomości koleżanki w żłobku ? sad
              • asiaiwona_1 Re: asiaiwona jeszcze jedno 14.10.09, 16:23
                cudko1 napisała:

                > sory ale muszę to napisać : co za hipokryzja? - chyba że czegoś
                nie
                > zrozumiałam??
                >
                > jedziesz po tych niby "samotnych matkach" jak to nazwałaś a sama
                > zamierzasz wykorzystać znajomości koleżanki w żłobku ? sad

                Muszę się dostosować do tej panującej hipokryzji. Skoro
                pseudosamotne matki dostają więcej punktów przy rekrutacji, a ja nie
                mam zamiaru się rozwodzić, żeby miec równe szanse z nimi to
                muszę sobie radzić w inny sposób. Poza tym poprzez tą
                znajomość koleżanki ja mogę conajwyżej załatwić sobie miejsce z
                listy rezerwowej, a nie w normalnej rekrutacji.
                A tak wogóle to wyżej napisałam o co mi chodzi z tymi
                pseudosamotnymi matkami. To tak samo jak Ci , którzy załatwiają
                sobie na lewo pieczątki z jakiejś firmy, że niby pracują. A w
                efekcie seidzą w domu, a dziecko jest w przedszkolu. NO i gdzie tu
                sprawiedliwość?
Pełna wersja