Smutno mi, bo dostałam pracę:(

14.10.09, 13:47
I mi smutno, bo się kurwa cieszyłam jak głupia. Rok na bezrobociu, łapałam
jakieś chałtury na zlecenie i szukałam czegoś sensownego. A tu dziś mąż ma
muchy w nosie, bo delegacje będą, bo cały dzień w pracy będę. Tak jak on by
pracował tylko 8 godzin kuźwa, dobre sobie. No i moja mama to samo. A bo
delegacje, a bo to lepiej czasami na niższym stołku i po 8 godzinach do domu,
a bo ja o dziecku mam myśleć, a nie o karierze i że to dziecinne z mojej strony.
I mnie kurwa zdołowali, bo ja teraz chcę mieć karierę, własną kasę, swoje
zajęcie, a nie siedzieć w domu i obiady gotować. I kurwa pójdę do tej pracy
niechby płakali oboje. Mam dość życia w cieniu męża, jego pracy. Mam dość
bycia nieatrakcyjną towarzysko, bo przecież bezrobotna żona taakiego męża. I
jak mi jeszcze raz ktoś kurwa powie pani doktorowo to mu łeb odgryzę.
Dziękuję za uwagę!
    • zales239 Re: Smutno mi, bo dostałam pracę:( 14.10.09, 13:52
      Brawo hrabinasmileIdź i nie patrz na nikogo,gratulacje,myśl o
      sobie,zazdroszczę Cisuspicious
      To mówiłam ja-koleżanka z 20 letnim stażem na stanowisku kura
      domowa.sad
      Szukam pracy!
      • hrabina_murzyna Re: Smutno mi, bo dostałam pracę:( 14.10.09, 14:02
        No i właśnie tego się boję, tej zależności od męża. Zresztą o jakim dziecku ja
        mam teraz myśleć, skoro w moim małżeństwie coś wisi w powietrzu, ale mąż nie ma
        odwagi powiedzieć co, bo nie chce mi robić przykrości. A ja wiem co wisi. Wiem,
        że z każdym dniem bezrobocia robię się nieatrakcyjna dla męża, na pytanie co
        robiłam cały dzień nie odpowiadam, bo co ja mogłam robić- pranie co najwyżej.
        Nasze rozmowy to jego monolog o tym co robił, co planuje. Teraz już tych rozmów
        nie ma, bo niby słucham co mówi, ale w duchu wkurwiam się do czerwoności. I niby
        on kocha i rozumie, ale to taka bomba i wybuchnie jak nic nie zmienię.
      • dlania Re: Smutno mi, bo dostałam pracę:( 14.10.09, 14:03
        Ech, skończa sie ciepłe obiadki domowe, żonka zawsze w domu, wyczekująca i
        rozumiejąca spracowanego męża....
        Idż do pracy i nawet przez sekunde sie nie oglądaj za siebie. To męzowi może byc
        smutno i żal, bo mu sie darmowa gosposia z domu wyrwała. A mama to już zupełnie
        nie rozumiem po co sie wpitala w temat.
        Robisz absolutnie dobrze - gratuluje pracywink
        • hrabina_murzyna Re: Smutno mi, bo dostałam pracę:( 14.10.09, 14:14
          Właśnie Dlania, dokładnie tak! Koniec obiadków, koniec wymagania ode mnie
          czegokolwiek, bo ja też pracuję, ja też zarabiam i mnie też nie ma w domu. On
          doskonale wie czym to pachnie, bo rok temu tak pracowałam i żal mu obecnej
          sytuacji. Tylko rok temu on pożerał mnie wzrokiem, każda wolna chwila razem była
          cenna, każdy wolny weekend tylko dla nas. A teraz całuje mnie w czółko i głaska
          po główce. Co tu dużo mówić, nawet seks już nie ten sam.
          • bernimy Re: Smutno mi, bo dostałam pracę:( 14.10.09, 14:50
            No tak, ewidentnie musisz coś zmienić.
            Choć z drugiej strony, wiem, że przy małym dziecku praca na pełnym
            etacie nie musi być już taka fajna. Przynajmniej dla mnie.
            • hrabina_murzyna Re: Smutno mi, bo dostałam pracę:( 14.10.09, 15:00
              Wiem, tylko ja nie mam jeszcze żadnego dziecka, ani małego ani dużego. I stąd to
              święte oburzenie, bo kobieta mająca 28 lat powinna myśleć tylko o dzieciach, a
              nie o pracy. A ja wiem, że jak teraz nie popracuję na pełnych obrotach i zostanę
              matką to moje 5 minut minie i do końca życia będą żoną przy mężu, albo samotną
              matką z alimentami. A wkoło wszyscy tylko tik tak tik tak zegar biologiczny tyka
              i tym podobne i mam ochotę im powiedzieć, żeby się w dupę pocałowali i chyba im
              w końcu powiem.
              • bernimy Re: Smutno mi, bo dostałam pracę:( 14.10.09, 15:09
                To jak Ty nie masz dziecka, to w ogóle nie kumam w czym problem. Bo
                ja, przepraszam, myślałam, że masz i stąd dylematy!
                Nie mając dzieci nigdy nie siedziałabym w domu. Właśnie teraz masz
                czaS, ABY COŚ DOKONAĆ, ABY UGRUNTOWAĆ SOBIE POZYCJĘ W PRACY. bO JAK
                NIE TO przepraszam kiedy? (sorki za caps)
                Fochy fochami (męża i mamy - Jej bardzo tu nie rozumiem) a Ty bierz
                się za siebie!
              • aagnie.szkaa Re: Smutno mi, bo dostałam pracę:( 14.10.09, 15:31

                hrabina_murzyna napisała:

                > Wiem, tylko ja nie mam jeszcze żadnego dziecka, ani małego ani
                dużego. I stąd t
                > o
                > święte oburzenie, bo kobieta mająca 28 lat powinna myśleć tylko o
                dzieciach, a
                > nie o pracy.

                szok. nie masz dzieci i ot tak sobie w domciu siedzisz?

                odeszlabym od zmyslow ;/

                • hrabina_murzyna Re: Smutno mi, bo dostałam pracę:( 14.10.09, 16:45
                  A ty myślisz, że ja tak dla przyjemności siedzę?
              • lady_nina Re: Smutno mi, bo dostałam pracę:( 14.10.09, 20:13
                hrabina_murzyna napisała:

                bo kobieta mająca 28 lat powinna myśleć tylko o dzieciach, a
                > nie o pracy.
                > A wkoło wszyscy tylko tik tak tik tak zegar biologiczny tyka

                jaki zegar?? jakbyś miała 48, to może o tikaniu można by wspomnieć ...
                idź do pracy i enjoy yourself!
                • doral2 Re: Smutno mi, bo dostałam pracę:( 14.10.09, 22:03
                  hrabina - ja się cieszę z tobą z twojej pracy smile

                  ubierz się elegancko, umaluj, poperfumuj, załóż szpilki i zakasuj wszystkich!
                  pokaż im, że jesteś zajebiście fajną babką, zajebiście radzącą sobie w pracy smile

                  będzie git, mówię ci smile
    • margerytka69 Re: Smutno mi, bo dostałam pracę:( 14.10.09, 16:08
      ja tez zrozumiałam, że masz dziecko

      ale nawet jakbyś miała, to radzę pójść do pracy
      i nie oglądaj się na nikogo
    • guderianka Re: Smutno mi, bo dostałam pracę:( 14.10.09, 16:31
      No masz wsparcie-nie ma co uncertain

      Trzymaj się swego i raduj-i na nosie im zagraj-spełniając się w tym.
    • kkokoszkaa Re: Smutno mi, bo dostałam pracę:( 14.10.09, 16:33
      myslałm ze masz dzicko i teraz mąz zły bo bedzie musiał wiecej czasu
      poswiecic w domu a to obiad ugotowac a to zakupy zrobic bo teraz to
      obowiazki to jak idzuiesz do pracy to trzeba bedzie dzielic. a tu
      problemu nie ma- popracujesz by ugruntowac swoja pozycje na rynku a
      jak bedzie czas na dzieci tzn jak sie zdecydujecie to zaciazysz i
      tyle. W czym problem nie rozumiem ani twojego męza ani twojej mamy
      • alajna2 Re: Smutno mi, bo dostałam pracę:( 14.10.09, 16:50
        A skad spadł Twój mąż i mama? Z kosmosu? przeciez do pracy sie
        chodzi nie tylko z powodów finansowych, ale też dla zdrowia
        psychicznego, kontaktów towarzyskich, ełasnej satysfakcji itd itp.
        Skończyły się męzowi czasy darmowej gosposi i teraz będzie musiał
        trochę w domu porobić i to go boli pewnie.
        Trzymam kciuki za Twoją pracę zawodową!
    • hrabina_murzyna Re: Smutno mi, bo dostałam pracę:( 14.10.09, 16:54
      No i właśnie w tym rzecz, że wszyscy ode mnie oczekują tego dziecka, a ja
      uważam, że jak je urodzę za dwa lata to nic się nie stanie. Dylematów nie mam
      żadnych, bo jest to wymarzona dla mnie praca. Mąż i mama natomiast są za tym,
      abym pracowała, ale nie w takim charakterze, nie w takim wymiarze godzin, nie w
      delegacjach. Marzą, abym po 8 godzinach wracała do domu i luzik, a mi się to
      wcale nie marzy, bo ja lubię swoją pracę i lubię pakować walizki i jeździć od
      czasu do czasu na szkolenia, zjazdy firmowe. I właśnie się spakowałam i jadę
      jutro do Krakowa i szczęśliwa jestem bardzo.
      • nutka07 Re: Smutno mi, bo dostałam pracę:( 14.10.09, 16:58
        Przykre takie sprowadzenie do parteru. Mysle, ze fakt braku dzieci jest bardzo
        korzystny w tej sytuacji. Nie bedziesz miala wiekszych dylematow wink Uwazam, ze
        warto zrobic cos dla siebie i zapewne Tobie sie to przyda. Pomyslnosci i sukcesow smile
        • hrabina_murzyna Re: Smutno mi, bo dostałam pracę:( 14.10.09, 18:54
          No przykre Nutka bardzo. Zamiast się kurna ucieszyć razem ze mną to mi tu minusy
          zaczęli wyliczać. Na drzewo z nimi. Ja myślałam, że chłop mnie gdzieś zabierze
          wieczorem, na jakieś winko i kolacyjkę, uczcimy to jakoś to tu chuj bombki strzelił.
    • sebaga Re: Smutno mi, bo dostałam pracę:( 14.10.09, 22:11
      gratuluję pracy, przede wszystkim dlatego, ze Cię jej perspektywa tak
      rajcuje. Przykro mi z uwagi na męża..
      • hrabina_murzyna Re: Smutno mi, bo dostałam pracę:( 14.10.09, 22:29
        Mąż właśnie wrócił z roboty i stwierdził, że sobie przemyślał i zachował się jak
        burak, bo on dzisiaj wziął sobie dyżury za chorego kolegę, więc i tak przez
        najbliższe pół roku będzie gościem w domu. Taką ma politykę kurwa, samemu
        pracować, a mnie od 17 w chałupie już mieć cobym chyba obiad mu gotowała, bo
        przecież on taaaaki zmęczony wraca. No i teraz ja dziękuję wszystkim świętym za
        farta z pracą, bo przynajmniej nie będę sama w chałupie całymi dniami siedzieć i
        pierdolca dostawać.
Pełna wersja