lubicie chodzić do fryzjera?

18.10.09, 11:07
Ja lubię bo dostaję dreszczy jak mi ktoś majstruje przy włosach. Lubię zabiegi
fryzjerskie no i fakt że wychodzę z salonu piękniejsza niż do niego weszłam.
Ale do szału mnie doprowadza jak fryzjerka szarpie mi włosy grzebieniem i za
nic nie da sobie wytłumaczyć że potargane włosy zaczyna się czesać od końcówek
a nie od nasady.. A jak jest u Was??
    • kama_msz Re: lubicie chodzić do fryzjera? 18.10.09, 11:14
      ja uwielbiam. zwłaszcza, Że moja znajoma fryzjerka jest jedną z niewielu osób,
      która z moich 5 włosów na krzyż potrafi zrobić ładną fryzurę dającą złudzenie,
      że jest ich ciut więcejtongue_out
      • caffe_mocca Re: lubicie chodzić do fryzjera? 18.10.09, 12:06
        Nie bo NIGDY nie jestem zadowolona z efektu, co w polaczeniu z wydaniem kupy
        kasy i wygladaniem jak pól dupy zza krzaka (wersja pesymistyczna) ewentualnie
        tak samo jak przed wizytą (wer. optymistyczna) momentalnie skutkuje mega
        wkurwem i ząłamką.
        Mam długie proste włosy - zadnej filozofii w ich ładnym (prostym!) podcieciu na
        koncach i lekkim wycieniowaniu przy twarzy nie widze - a za kazdym razem jest
        masakra.
        Mowie - na dole prosto - to mi wycieniuje schodkowo albo w pólokrąg!
        Muwie lekko wycieniowac przy twarzy - to mi kurna grzywke a'la piast kołodziej
        zrobi!
        Cena w cenniku za podciecie długich bez modelowani np. 70 zł - a ta mi mowi na
        koniec ze 100 zł bo ... dwa razy przeczesała grzebieniem -a to juz z
        modelowaniem jest .
        Pokazuje (zła jak osa bo mowilam PRZED ze nie chce modelowania jak traktujesz
        pociegniecie szczotka 2 x za mnodelowanie to tego nie rob bo klienta wyraznie
        powiedzialam ci ze nie chce!) ze w takim razie za strzyzenie z modelowaniem jest
        85 zł - to komentarz (z głupkowatym usmiechem) : o, przepraszam , faktycznie...
        wrrr...
        kiedys wstałam z mokrym łbem i wyszłam z salonu (na szczescie lato bylo) w
        trakcie bo ... panienka se skoczyła na papierosa, jak poczułam ohydny smród
        papierochów (wielu juz wypalonych tego dnia) z paluchów którymi mi zaczeła
        dotykac włosów w koło twarzy - myslałam ze zwymiotuje . Wstałam i bez słowa
        wyszłam (mina personelu : bezcenna, ciekawe czy sie domyslili)
        No i takich histori mam duzo sad
        obeszlam juz wszystkich chyba fryzjerów w W-wie (najgorzej bylo u tych
        najdroższych i zachwalanych - jesli chodzi o efekt koncowy bo tu na obsługe
        faktycznie narzekac nie mozna ...)

        NIENAWIDZE fryzjerów i chodzenia do fryzjera!!! Buuuusad

        (ale samo gmeranie przy włosach - lubie)
        • panna.migotka777 Re: lubicie chodzić do fryzjera? 18.10.09, 12:10
          Jeśli chce Ci się pofatygować do Ursusa to zaprowadzę Cię do fryzjera który
          sprawi że nie pójdziesz nigdzie indziej smile
          • stillgrey Re: lubicie chodzić do fryzjera? 18.10.09, 13:34
            migotka, podaj namiar, bo ja mam dokladnie takie same odczucia co caffe, przez
            co wygladam jak sierotka marysia z tymi moimi dlugimi, nieulozonymi wlosamiuncertain
            ostatnio bylam jakies pol roku temu i niby nie bylo zle, bo z tylu zostawila mi
            niewycieniowane, za to z przodu szkoda gadac, juz wole isc do dentysty i
            ginekologa jednego dnia niz do fryzjeratongue_out
          • donerkasia Re: lubicie chodzić do fryzjera? 18.10.09, 13:39
            Migotka, ja kcę!!! bardzo kcę!
            będę Ci dozgonnie wdzięczna smile

            ja znalazłam baaardzo fajną panią na Tarchominie, jednak pani się rozchorowała,
            czy coś - w każdym razie nie wiadomo, kiedy do pracy wróci - jest na baaardzo
            długim L4 uncertain//
            a żadna inna już nie umie mnie obciąć...w ogóle nie umie mnie obciąć, mam dość
            "trudne" włosy - trochę się kręcą i trzeba naprawdę mieć dobre pojęcie o
            fryzjerstwie (albo talent), zeby nie zrobić mi rzeźni na głowie
          • panna.migotka777 Re: lubicie chodzić do fryzjera? 18.10.09, 14:11
            Dziewczyny, to jest mały salon na zadupnym osiedlu na końcu Warszawy, trzeba do
            mnie przyjechać i zaprowadzę, tego adresu pewnie nie ma w GPSie smile
            • donerkasia Re: lubicie chodzić do fryzjera? 18.10.09, 15:46
              no to ja się piszę! smile
              • panna.migotka777 Re: lubicie chodzić do fryzjera? 18.10.09, 16:22
                Wysyłam Ci na priva mój numer telefonu to się zgadamy smile
                • donerkasia Re: lubicie chodzić do fryzjera? 18.10.09, 16:32
                  sękju, będę dzwonić!
                  • arwena_11 Re: lubicie chodzić do fryzjera? 18.10.09, 16:37
                    Ja moge polecić fajną fryzjerkę w małym salonie na Ursynowie w
                    Warszawie.
                    • caffe_mocca Re: lubicie chodzić do fryzjera? 18.10.09, 20:00
                      arwena - polec bo ja na ursynowie pracuje
            • caffe_mocca Re: lubicie chodzić do fryzjera? 18.10.09, 22:15
              panna.migotka777 - a nie mozesz wysłac na @ adres?
              Nie martw sie - znajdę smile
              • panna.migotka777 Re: lubicie chodzić do fryzjera? 18.10.09, 22:21
                Proszę bardzo:
                "Collet" Fryzjerstwo Elżbieta Pławiak
                Warszawa, ul. Zagłoby 16 tel. 022 662 24 98
                • caffe_mocca Re: lubicie chodzić do fryzjera? 23.10.09, 22:23
                  Dzieki wielkie - w p. tyg (przed swietami) moze wypróbuje smile
        • mme_marsupilami Re: lubicie chodzić do fryzjera? 18.10.09, 19:56
          Rowniez nienawidze chodzic do fryzjera, chyba ze jest to moja zaufana fryzjerka w Polsce. Mam dlugie, grube i falowane wlosy, a fryzjerki na takich warunkach maja niebywala okazje puscic wodze fantazji i ciac jak IM sie podoba. Efekt jest zawsze oplakany, wlosy obciete za krotko pusza sie, robi sie cos na wzor afro, pod wplywem suszenia nabieraja przerazajacej objetosci. UPRZEDZAM fryzjerki przed eksperymentowaniem i pokazuje palcem ile max mozna obciac - bezskutecznie. Raz fryzjerka (glucha na moje uwagi) z przerazeniem przestala suszyc mi wlosy ( z mokrymi chciala w styczniu wygonic z salonu ). Innym razem namowila mnie na grzywke (rozpacz, rozpacz ...). Wizyta u fryzjera to dla mnie wieksza meka niz leczenie kanalowe bez znieczulenia.
        • e_r_i_n Re: lubicie chodzić do fryzjera? 19.10.09, 09:57
          A byłaś na Jana Pawła u Stawskiego?
    • ez-aw Re: lubicie chodzić do fryzjera? 18.10.09, 11:59
      Lubię, nawet wczoraj byłam. Fryzjerkę mam fajną, nigdy nie szarpie smile
      • grave_digger Re: lubicie chodzić do fryzjera? 18.10.09, 13:57
        uwielbiam.
        jednak na razie z braku kasy nie chodzę, ale za to sobie rosną i rosną, a ja
        zawsze marzyłam mieć dłuuuuugie włosy big_grin
        • domiel6 Re: lubicie chodzić do fryzjera? 18.10.09, 14:01
          Nie lubie,bo zawsze wychodze niezadowolona.Ale potem juz sie przyzwyczajam do
          swojej nowej fryzurki.
    • 18_lipcowa1 uwielbiam 18.10.09, 14:10
      raz ze lubie jak mi ktos mnie czesze, masuje glowe itp
      dwa wlosy sa super po fryzjerze
    • funkcjonariusz_angua Re: lubicie chodzić do fryzjera? 18.10.09, 14:43
      Ja nie lubię. Po pierwsze dlatego, że dopóki nie trafiłam na moją
      obecną fryzjerkę, nigdy nie byłam zadowolona z efektu. Teraz, pomimo,
      że nigdy nie mam zastrzeżeń co do fryzury i tak zawsze się stresujętongue_out
      A po drugie dlatego, że mam grzywkę, więc po wyjściu od fryzjerki
      zawsze mam pełno kłaków przyklejonych do twarzy i muszę tak paradować
      przez całe miastobig_grin
    • milva_barring Re: lubicie chodzić do fryzjera? 18.10.09, 15:14
      Nie lubię. Mam sztywne, długie, proste włosy zupełnie niepodatne na układanie.
      Dlatego oprócz podcinania końcówek nic z nimi u fryzjera nie robię. No chyba że farbowanie, ale rzadko, bo wychodzi kosmiczna suma za taką długość.
      • larenata Re: lubicie chodzić do fryzjera? 18.10.09, 18:22
        Ja też nie lubię. Jeszcze pół biedy jak chcę obciać koncówki tylko, ale dłuzsze posiedzenie, typu nakładanie farby, to maaaaaaaaaasaaaaaaaaakra sad Nie cierpię siedzieć i siedzieć, i czekać.
        A w domu i tak muszę sobie sama po mojemu ułozyć wink
    • princy-mincy Re: lubicie chodzić do fryzjera? 18.10.09, 20:15
      Ja nie cierpie!!
      Ale bardzo lubie miec obciete i ulozone wlosy, tyle ze u mnie wiele
      takich czynnosci- lubie miec pomalowane paznokcie, ale nie lubie ich
      malowac, lubie miec posprzatane, a nie lubie sprzatac
      • doral2 Re: lubicie chodzić do fryzjera? 18.10.09, 21:37
        bardzo lubię.
        do fryzjera
        do kosmetyczki
        do pedikiurzystki
        na masaż

        mogę chodzić co dwa dni. tylko cholera kasy nie teges na takie codwudniowe
        eskapady sad
    • lineczkaa Re: lubicie chodzić do fryzjera? 18.10.09, 21:50
      oj też uwielbiam. Jestem fanką!
    • annabetka Re: lubicie chodzić do fryzjera? 18.10.09, 22:25
      Fryzjer,ginekolog i stomatolog to dla mnie jedno....nie cierpię fryzjerasadznaczy
      nie cierpię jak ktoś mi dłubie we włosachsad nic na to nie poradzę...
    • pszczolaasia Re: lubicie chodzić do fryzjera? 19.10.09, 10:03
      uwielbiam, kocham. szlaje za tym jak ktos mi myje glowe, masuje,
      czesze...mmmmm...uwielbiam. z efektow jestem rzadko kiedy zadowolona.
    • ajike Re: lubicie chodzić do fryzjera? 19.10.09, 10:07
      Odkąd znalazłam moją obecną fryzjerkę to uwielbiam chodzić do fryzjera. Czesze rewelacyjnie, nie szarpie. Jakiś czas temu obcięłam moje długie włosy i obawiałam się, że przez jakiś czas nie będą chciały się układać. Ale ta fryzjerka tak o nie zadbała, że teraz nie ma dnia żebym rano patrząc w lustro nie była zadowolona.
      Nie dalej jak wczoraj rozmawiałam z mężem, że nigdy nie miałam tak dobrej fryzjerki, z której bym była aż tak bardzo zadowolona i że chyba zacznę jakieś hymny pochwalne w jej kierunku pisać wink

      Jeżdżę do niej przez pół Warszawy na pewno nie pójdę do innej, choć z natury jestem leniwa i muszę mieć wszędzie blisko.
      • asiaiwona_1 Re: lubicie chodzić do fryzjera? 19.10.09, 15:21
        Lubię, odkąd znalazłam w W-wie fryzjerkę, która wie co zrobić z moimi
        włosami. Uwielbiam jak ktoś myje mi głowę, masuje, wciera te wsystkie
        odżywki. Tak samo uwielbiam masaż twarzy u kosmetyczki. Mogłabym tam
        godzinami leżeć/siedzieć i poddawać się takim zabiegom...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja