"To jest właśnie kultura Polaków."

18.10.09, 20:13
Takie właśnie zdanie usłyszałam od męża pewnej pani siedząc na ławce przy placu zabaw na plaży. Wcześniej owa żona powiedziała, że plac zabaw jest dla dzieci a nie dla psów. No i się tak zastanawiam, czy to już nadgorliwość, czy to ja "złamałam prawo".
Wyglądało to tak. Duży plac zabaw na plaży, dookoła placu drewniane podesty i ławki, żeby po piachu nie łazić, wózek gdzie postawić itd. Poszłam sobie wybiegać psa i dzieciaka nad morze. Nie chciało nam się jeszcze wracać do domu, więc z części "dzikiej" poszłyśmy na publiczną. Jak to zwykle na takich spacerach bywa, pada informacje, że bardzo chce się siku. No to przywiązałam psa do latarni za placem zabaw i poszłam wysikać towarzystwo do pobliskiej knajpki. Tam dziecko otrzymało zestaw plażowy w postaci plastikowych kubeczków, łyżeczek i słomek. Szczęśliwe rzuciło się do pierwszej piaskownicy robiąc koktajle. No ale trzeba wrócić po psa, który jak nie jest w odległości kilku metrów od dziecka, to się stresuje, że nie może dziecięcia pilnować. Idąc rakiem, żeby nie tracić z oczy dziecka przechodzę przez cały plac po psa. Jeśli bym szła z powrotem drewnianymi podestami, straciłabym z oczu dziecko, więc zdecydowałam, że pójdę przez plac. No i dochodząc do podestu i ławki obok piaskownicy z moim dzieckiem usłyszałam przytoczone wyżej słowa. Powiedziałam, że przeszłam przez plac, bo chciałam jednocześnie pilnować dziecka. "To i tak za dużo" usłyszałam w odpowiedzi.
Pies na smyczy i w kagańcu. Wyszkolony.

No i dalej nie wiem o co kaman. Ani się na tym placu pies nie załatwił, ani zagrożenia swymi zębami nie stanowił. Ani nie latał między dziećmi. Szedł blisko przy nadze na krótkiej smyczy w kagańcu. Został przywiązany do ławki i od razu się pod ławką położył, na której ja usiadłam.
    • deela Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 18.10.09, 20:37
      plac zabaw to nie jest miejsce dla kundli
      koniec kropka
      • dlania Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 18.10.09, 20:43
        U mnie w mieście trwa aktualnie akcja pilnowania przestrzegania przepisów przez
        właścicieli psów (kaganiec, przestrzeganie zakazów wstepów itd) po tym jak
        podczas wakacji nadzwyczaj spokojny pies idący ze swoim właścicielem rzucił sie
        na siedzącego na przystanku 10-latka i wygryzł mu kawal mięcha z ramienia.
        Sa miejca gdzie mozna iśc i z psem, i z dzieckiem, i chyba jest ich dużo.
      • lineczkaa Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 18.10.09, 20:45
        Może rozwiń. Przywiązany był poza placem. Przeszłam z nim przez plac jedynie. Wizę transportową można dostać nawet tam, gdzie nie można turystycznej tongue_out.
        • deela Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 18.10.09, 20:47
          rozwijam mysl
          PLAC ZABAW NIE JEST MIEJSCEM DLA KUNDLI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • lineczkaa Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 18.10.09, 20:51
            A internet nie miejsce, gdzie się drze bez powodu. Pies przebywał po transferze poza placem. No uwierzę zaraz, żeś ty ostoją prawości.
            • deela Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 18.10.09, 20:52
              oceniasz ludzi wg swojej miary?
              ja nie wiem dlaczego
              • lineczkaa Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 18.10.09, 20:54
                słucham? jakaś nadinterpretacja?
                • deela Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 18.10.09, 20:57
                  jak nadinterpretacja
                  sama mi zarzucasz iz ja ostoja prawosci nie jestem bo TY nie jestes
                  i nie wiem dlaczego tak myslisz
                  • lineczkaa Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 18.10.09, 21:01
                    nic ci nie zarzucam, kobieto, spokojnie. Rozmawiamy, do gardła Ci
                    przecież nie skaczę.
                    • attiya Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 19.10.09, 08:02
                      stworzyłaś wątek z myślą, że przyklasną Ci wszyscy?
                      nie dziw się, że ktoś myśli inaczej. Można było jednak z dzieckiem iść wpierw po
                      psa a później na plac zabaw
                      Popieram - plac zabaw to plac zabaw - nawet twój spokojny pies mógł się zachować
                      zupełnie inaczej niż zazwyczaj.
                    • mallard Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 19.10.09, 08:39
                      lineczkaa napisała:

                      > [...] do gardła Ci przecież nie skaczę.

                      Ale Delma Ci skacze...
          • tyssia Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 19.10.09, 11:21
            > PLAC ZABAW NIE JEST MIEJSCEM DLA KUNDLI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

            No właśnie! smile
      • grave_digger Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 18.10.09, 20:45
        no ja jestem tego samego zdania.
        • lineczkaa Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 18.10.09, 20:49
          Czy ja niewyraźnie coś napisałam? Pies na palcu nie przebywał, potem
          był przywiązany poza placem. Przeszedł przez plac, razem ze mną. Plac
          nieogrodzony, na trasie z różnych części i plaży i portu.
          Transportują się przez ten plac tłumy ludzi, nie zatrzymując się na
          nim.
          • deela Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 18.10.09, 20:50
            czy ja niewyraznie napisalam
            plac
            zabaw
            to
            nie
            miejsce
            dla
            kundli
            siedzacych,lezacych, przechodzacych i przelatujacych kurwa nad placem
            NIE I KONIEC
            • lineczkaa Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 18.10.09, 20:56
              czy
              może
              słońce
              dziś
              nie
              w
              twoim
              znaku?
              • deela Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 18.10.09, 21:03
                lineczka powiedz mi ajkim cudem nie dociera do ciebie proste zdanie oznajmujace
                nawet nie jest wielkorotnie zlozone
                • lineczkaa Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 18.10.09, 21:09
                  deela, powiedz mi jakim cudem, nie jesteś w stanie ze mną normalnie
                  wymienić zdań i poglądów tylko szczekasz.
                  • dlania Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 18.10.09, 21:15
                    Deela, jak bedziesz szczekać to cie na plac zabaw nie wpuszczą.
                    • deela Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 18.10.09, 21:17
                      pojde sie powiesze na latarni big_grin
                  • mallard Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 19.10.09, 08:49
                    lineczkaa napisała:

                    > deela, powiedz mi jakim cudem, nie jesteś w stanie ze mną
                    > normalnie wymienić zdań i poglądów tylko szczekasz.

                    Lieczkaa, litości! Ty, kobieta i tego nie rozumiesz?! Przecież każda
                    kobieta, a młoda w szczególności, gotuje co jakiś czas obiad w ośmiu
                    garnkach... wink
          • dlania Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 18.10.09, 20:52
            Lineczka, ja mysle że dostało ci sie za tych wszystkich psiarzy, którzy nie
            tylko przechodza przez ten fragment plazy, ale i załatwaija tam psy, puszczaja
            je itd. W efekcie takich zachowań rodzi sie ogólna niechęc do właścicieli psów.
            • lineczkaa Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 18.10.09, 21:20
              Ja nie mam absolutnie pretensji do tych państwa. Zresztą jak pisałam
              deeli, państwo ci nie byli ani agresywni, ani niemili. Moim! zdaniem
              ich komentarz był nieadekwatny do sytuacji.
              • annabetka Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 18.10.09, 21:25
                lineczkaa napisała:

                > Ja nie mam absolutnie pretensji do tych państwa. Zresztą jak pisałam
                > deeli, państwo ci nie byli ani agresywni, ani niemili. Moim! zdaniem
                > ich komentarz był nieadekwatny do sytuacji.

                Może Ci państwo właśnie nie mieli na uwadze psa Twojego ,z którym
                przemaszerowałaś przez plac zabaw ,tylko właśnie to że go samego zostawiłaś??smile
    • aniuta75 Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 18.10.09, 20:46
      Może chodziło ogólnie o to, że pies na plaży przebywać nie powinien...
      • annabetka Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 18.10.09, 20:51
        A czemu ty zostawiłaś pieska,zestresowałaś go! nie mogłaś go wziąć ze sobą do
        tej knajpki co córka sikała i tam go gdzieś przywiązać? albo razem wejść do
        toalety??smile
      • lineczkaa Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 18.10.09, 20:53
        Od października psy mogą przebywać na plaży. Spuszczone wtedy, kiedy są
        w kagańcu. Zresztą ja już pisałam wyżej, na placu go nie przywiązałam,
        jedynie przez niego przeszłam.
        • deela Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 18.10.09, 20:55
          ja rozumiem ze masz do nas pretensje ze nie zakwiknelysmy zgodnym chorem "co za
          chamstwo tak ci oswięconej magielce mogla jakas murwa uwage zwrocic" a tu szok, nie?
          • lineczkaa deela 18.10.09, 21:00
            Ja zupełnie nie wiem skąd ta twoja nadinterpretacja? Wcale nie czekam
            na ochy i achy jak to źle zostałam potraktowana. Owi państwo ani mnie
            nie wyzwali, anie nie byli dla mnie niemili. Wyrazili swoje zdanie,
            bez obelg i agresji. Ja też ani się na nich nie wydarłam, żeby się
            odpierdolili od mojego psa, czy coś w ten deseń. Uważam, że ich
            reakcja była przesadzona, dlatego chętnam opinii innych. Ot to
            wszystko. Na razie jedyną osobą, która tu urządza jakąś krucjatę to
            ty.
            • deela Re: deela 18.10.09, 21:01
              ich reakcja nie byla przesadzona
              i nie wiem czemu to do ciebie nie moze dotrzec
              • lineczkaa Re: deela 18.10.09, 21:07
                moim zdaniem była i nie wiem czemu do Ciebie to nie może dotrzeć...
                możemy tak do nocy, golono strzyżono.
                Dla Ciebie nie przesadzona, dla mnie przesadzona.
                Nie czekam na przyklask, tylko na wyrażenie opinii. Ale przecież nie
                można normalnie, prawda? Trzeba się wyładować.
                • deela Re: deela 18.10.09, 21:18
                  ja sie nie wyladowywowywuje
                  ja napisalam wprost a ty sie na mnie uwiesilas
                  ja zdanie nie zmienie, zapisz sobie moja opinie do glosow na NIE
                  • lineczkaa Re: deela 18.10.09, 21:25
                    To ja się uwzięłam? Odpisywałaś nawet wtedy kiedy nie było do Ciebie
                    big_grin.
                    Czy ja tu sobie jakąś ankietę wypełniam i głosy na tak/nie zbieram?
                    Matkoboskogodsavetheireland.
                    • deela Re: deela 18.10.09, 21:30
                      ponoc opinie zbierasz?
                      • lineczkaa Re: deela 18.10.09, 21:42
                        Musiałam chyba coś złego ci zrobić, i odkryłaś, że lineczaa to
                        sprawczyni twojej obecnej złej karmy big_grin.
                        • deela Re: deela 18.10.09, 22:10
                          nie
                          ja sie kloce zawsze indywidualnie w watku big_grin
                          • lineczkaa Re: deela 18.10.09, 22:16
                            aaaa to nie wiedziałam.
                            Ja nie, bo zwyczajowo mi się nie chce. A tu proszę jaka niespodzianka,
                            rozdziewiczenie na kolejnej płaszczyźnie big_grin.
                • jowita771 Re: deela 19.10.09, 11:13
                  > Dla Ciebie nie przesadzona, dla mnie przesadzona.

                  Moim zdaniem, państwo mieli rację i Deela tez ma rację. Plac zabaw to nie
                  miejsce dla psów i koniec. Nie rozumiem, dlaczego nie rozumiesz. Czy jak jest
                  ograniczenie prędkości, a Ty jedziesz za szybko i złapie Cię policja, to tez
                  dociekasz, dlaczego jest dozwolona taka prędkość, a nie inna?
                  Jeśli jednak nadal nie rozumiesz, to Cię może nieco oświecę - czy wiesz, że psy
                  miewają pasożyty, czy wiesz, że można się od nich zarazić toksokarozą? I nie
                  pisz, że chodzisz do weterynarza i Twój pies nie ma, bo to bez znaczenia. Ty
                  przyprowadzisz czystego, odrobaczonego psa, ale zobaczy CiĘ debil, który weta na
                  oczy nie widział i tez swojego psa przyprowadzi, bo nie będzie chciał zrozumieć,
                  że Twój pies może, a jego nie, tak, jak Ty teraz nie rozumiesz, że dzieci mogą,
                  a psy nie.
        • annabetka Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 18.10.09, 21:03
          lineczkaa napisała:

          > Od października psy mogą przebywać na plaży. Spuszczone wtedy, kiedy są
          > w kagańcu. Zresztą ja już pisałam wyżej, na placu go nie przywiązałam,
          > jedynie przez niego przeszłam.

          Nie wiem czy to było odpisane do mniesmile pytam jeszcze raz,czemu psa
          zestresowałaś,przywiązałaś do latarni,zamiast zabrać go ze sobą????? Podejrzewam
          że było ci tak wygodniej...że w knajpie nie miałabyś gdzie go zostawić...ale to
          twój pies i twój problem...gdybym zobaczyła samotnego psa na plaży
          ,przywiązanego do latarni ,po pierwsze szukałabym jego właścicieli,po drugie
          dzwoniłabym na miejską ,że pies został porzucony...
          • lineczkaa Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 18.10.09, 21:11
            Przywiązany został do latarni obok toalet plażowych. Niestety, owe
            toalety były zamknięte, więc dziecko pod pachę i biegiem do knajpy.
        • aniuta75 Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 18.10.09, 21:08
          lineczkaa napisała:

          > Od października psy mogą przebywać na plaży.

          A to nie wiedziałam. Może ta pani też nie wiedziała.
          • lineczkaa Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 18.10.09, 21:14
            Panie ewidentnie chodziło o plac, a nie samą plażę. Obok na plaży
            psów było multum, ja ze swoim przez plac przeszłam i przywiązałam do
            "mojej" ławki poza placem (który zresztą jest na trasie z różnych
            miejsc i się przez niego zwyczajnie przechodzi bez stacjonowania).
      • bei Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 18.10.09, 20:55
        ech...moze miała złe doświadczenia?
        ja jestem "psiara"- ale już przezyłam kilka historii z psami na
        smyczy i w kagancu:
        Raz pies skoczył na mnie- zostawił slady pazurami na płaszczu z
        zamszu- kolor bluesmile- ślady zostały takie, ze płaszcz mimo
        czyszczenia i farbowania- musiałam wyrzucic- tylko portfel
        uszczupliłam,
        innym razem pies (malutki) skoczył -i pozbyłam sie rajstop - nowek-
        wolę już nie pamiętac ile kosztowały.
        Na dziecko mojej przyjaciołki skoczył duży pies- (smycz i kaganiec)-
        maluch wywrocił sie, WYSTRASZYŁ, bolesnie uderzył i ubłociłsad
        Moze ta pani miał tez złe przygody (np WDEPNęęęŁA), a skrupiło sie
        na Tobie.
    • mearuless Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 18.10.09, 20:54
      na plazy jest calkowity zakaz wprowadzania psow.

      no i pan mial nieststy racje.. przykro mi to stwierdzic ale rzeczywiscie na
      place zabaw, plaze i inne takie miejsca ludzie pchaja sie ze swoimi zwierzetami.
      nie wystarczy znak zakazu trzeba by bylo postawic oddzial strazy miejskiej z
      plikiem mandatow.

      a jak zwracam uwage wszyscy to tlumacza ze pies sie nie zalatwi tylko wybiegac
      sie przyszedl----ta jasne a sra w kiblu i jeszcze wode spuszcza po sobiewink
    • bernimy Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 18.10.09, 21:00
      Nie powinnaś była "wprowadzać" psa nawet na 15 sekund. Zakaz to
      zakaz.
      Zresztą wyobraź sobie, że może być taka sama sytuacja jaką miałaś
      ale np. piesek się na środku załatwi, bo go "złapie" i co?!?
      Niestety, ale faktycznie przez właścicieli podobnie myślących,
      że "na moment" ludzie nabierają wielkiej niechęci do psów, a szkoda,
      bo zawiniają ich właściciele!
      • lineczkaa Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 18.10.09, 21:03
        >np. piesek się na środku załatwi, bo go "złapie" i co?!?
        >
        razem z karmą przychodzą specjalne torebki, bo po psie sprzątam rzecz
        jasna. No jasne, że zesrania się psa na środku placu wkurwić powinno
        każdego.
        • bernimy Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 18.10.09, 21:25
          Lineczko, piszesz, że ciekawa jesteś opinii, a każdy głos na nie
          strasz się odeprzeć.
          Zrozum, Ty akurat masz psa, wiec Cię średnio boli widok dziecka
          bawiacego i obok psa, bo to dla Ciebie naturalny widok.
          Natomiast place zabaw są m.in. też dla rodziców, którzy chowają
          dzieci bez psów i nie życzą sobie, aby tak gdzie bawi się ich
          dziecko, bywał/przebywał/przelotowywał pies, bo nie chcą aby dziecko
          bawiło się tym pisakiem, po którym łazi/ślini się/oblizuje rózne
          zabawki pies.
          Ja zrozumiałam Twój cały opis, bo głupia miałaś sytuację, aby i psa
          i dziecko dopilnować. Ale Ty też zrozum, że nie każdy jest co
          najmniej obojętny na widok psa na placu dla dzieci nie mówiąc już o
          milszych odczuciach.
          Poza tym są zakazy i naprawdę należy je przestrzegać.
          • lineczkaa Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 18.10.09, 21:36
            Nie do końca. Też uważam, że psy nie powinny biegać między dziećmi na placach zabaw. Załatwiać się, korzystać ze sprzętów, pomagać kopać dziury w piaskownicy itp. Ale, tak, nie przeszkadza mi jeśli ktoś przez plac psa przeprowadzi. Blisko siebie i psa w kagańcu. Zwłaszcza przez ten o którym piszę. Nie będę pisać o jego urbanistyce i trasach przelotowych, bo nie o to chodzi. Co do zakazu. Jeśli tablica informacyjna przed owym palcem nie została zamieniona, to jest tam napisane, że nie wolno spuszczać psów na placu. Poza placem jest informacje, nie spuszczaj psa jeśli nie jest w kagańcu.
            • totorotot Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 19.10.09, 00:32
              Zakaz złamałaś- pies przez jakiś (krótki) czas był w niedozwolonym miejscu. Nie da się być w ciąży 'tylko trochę'wink

              Niekulturalni byli państwo, którzy tak głośno o Tobie się wyrazili- mogli Ci grzecznie zwrócić uwagę wprost.

              Niekulturalnie zachowałaś się następnie Ty, wtrącając się nieproszona w cudzą rozmowęsmile

              Morał: nie chcesz być posądzana o brak kultury, nie łam zakazówsmile

              Swoją drogą często obserwuję sytuacje, gdy totalny chamiok i prostak strofuje Bogu ducha winnych ludzi że tacy "niekulturalni"wink Im większe chamio-tym głośniej drze japesmile

              Ale to luźna dygresja i Broń Cię Panie najświętszy nie bierij tego do siebie nikt z tego tamponika!
            • jowita771 Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 19.10.09, 11:20
              > itp. Ale, tak, nie przeszkadza mi jeśli ktoś przez plac psa przeprowadzi. Blisk
              > o siebie i psa w kagańcu.

              A innym przeszkadza, np. mnie. Bez względu na smycz, kaganiec, czystość,
              charakter psa i co tam jeszcze. Mojemu dziecku również przeszkadza.
    • denea Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 18.10.09, 21:18
      A dla mnie to jest lege artis.
      Skoro piszesz, że od października psy nie mają zakazu wstępu na
      plażę, na placu zabaw nie baraszkował, na zjeżdżalnie nie wchodził
      (a bywa i tak), kup nie walił, nie siurał w piaskownicę...
      przeprowadziłaś go przez plac chybcikiem, bo taka była potrzeba
      chwili.
      A pan może po nieprzyjemnych doświadczeniach i przewrażliwiony,
      chociaż daj nam, Boże, jak najwięcej takich wink Abstrahując od tej
      konkretnej, opisanej tu sytuacji, to wyszczekanych na tym punkcie
      obywateli raczej mamy za mało niż za dużo. Jako psiara to piszę uncertain
    • sebaga Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 18.10.09, 21:38
      jest zakaz to sie go trzeba trzymać. Ludzie widzac Ciebie na plaży nie
      wiedzą, ze to tylko na chwilkę. Moze dzis na chwilkę ,a jutro Twój
      pupil będzie godzinę na placu.. Ja myslę, ze to buractwo wprowadzac psy
      na plac zabaw, ale to moje zdanie smile
      • verdana Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 18.10.09, 22:14
        A ja uwazam, ze ludzie po prostu psow nie lubią. I stąd ta nagonka -
        i na plaży i tutaj. Dzieci tez nie lubia - wczoraj siedzialam w
        kawiarni i slyszalam dokladnie to samo "Co za kultura, dzieci do
        kawiarni wprowadzac, smieca i sie krecą, a ja chce miec spokoj".
        Tyle, ze w przeciwieństwie do Twojego psa dzieci rzeczywiscie
        przeszkadzały.
        Bo to jest tak - masz dzieci i psy na własna odpowiedzialnośc i nie
        powinnaś wprowadzac ich tam, gdzie przeszkadzaja. czyli najlepiej
        siedź z nimi w domu.
        • lineczkaa Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 18.10.09, 22:28
          Ano nie lubią. Latem w jednej z knajp na plaży wyproszono pana z
          psem, bo nie wolno, ani na plażę, ani do owej knajpy. Pies
          przewodnik, ale co z tego (tłumaczenie, klienci sobie nie krzyczą, bo
          ktoś może być uczulony). Oponowaliśmy tylko my i państwo przy stoliku
          obok.
          • agni71 Re: lineczkaa 18.10.09, 22:37
            oberwalo ci się za innych właścicieli psów, którzy pozwalaja im
            przebywac i załatwiac swoje potrzeby na placu zabaw. Uwazam, ze
            reakcja tych ludzi byla przesadzona. Przejście z psem przez plac
            zabaw to nie zbrodnia.
          • jowita771 Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 19.10.09, 11:22
            Przyznam się, że pies przewodnik to jedyny "rodzaj" psa, do jakiego bym się nie
            przyczepiła bez względu na czas i miejsce.
            • denea Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 19.10.09, 16:15
              > Przyznam się, że pies przewodnik to jedyny "rodzaj" psa, do
              jakiego bym się nie
              > przyczepiła bez względu na czas i miejsce.

              O tak ! Co jednakowoż nie daje im prawa do srania w piaskownicy wink
              Ale w zasadzie się zgadzam. Pamiętam jak zbulwersowała mnie
              sytuacja, kiedy to z kościoła wyproszono niewidomą dziewczynę z
              przewodnikiem...
              Tak samo jest w marketach, które tłumaczą się sanepidem, co zapewne
              jest prawdą, ale i tak nieludzkie się wydaje sad
              • jowita771 Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 19.10.09, 16:25
                Wyproszenie z kościoła to podłość, ale, jeśli kościół był katolicki, to wcale
                mnie nie dziwi.
                • denea Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 19.10.09, 20:06
                  smile
                  Był, i owszem.
                  • jowita771 Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 19.10.09, 21:37
                    Wiedziałam! smile
        • vibe-b Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 18.10.09, 22:39
          verdana napisała:

          > A ja uwazam, ze ludzie po prostu psow nie lubią. I stąd ta
          nagonka -
          > i na plaży i tutaj.

          A nie przyszlo Ci do glowy, ze ktos moze sie zwyczajnie bac? Ja sie
          boje psow- nie, przepraszam,ja mam fobie. Dla mnie duzy pies, maly
          pies to wielkie zagrozenie. Reaguje irracjonalnie, ale nic nie
          poradze na to, ze robi mi sie slabo. Nigdy, doprawdy nigdy nie
          zaswitala w Twojej glowie mysl ze Twoj ulubieniec moze byc dla
          innych takim bodzcem jak dla Ciebie bylby na przyklad widok lufy
          pistoletu wyceloanej w Twoja strone? Ludzie, myslcie, to nie boli.
          • lineczkaa Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 18.10.09, 22:50
            Ale to już ekstremum. Oczywiście, że są ludzie, którzy boją się psów, panikują, zachowują się irracjonalnie. Ale nie o to akurat tutaj chodzi. Nie rozmowa tu o oszczekaniu kogoś przez psa bez kagańca w ciemnym zaułku. Czy idąc z psem ulicą mam przewidzieć, że zaraz minie mnie vibe, dla której przejście obok mojego psa, to uczucie takie jak dla mnie przystawienie lufy do głowy? To chyba już nie problem właścicieli psów. Żeby nie było. Pies ma być zawsze w kagańcu, a spuszczany ze smyczy tylko tam gdzie wolno.
            • vibe-b Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 18.10.09, 22:55
              Ale nie o to akurat tutaj chodzi. Nie rozmowa tu
              > o oszczekaniu kogoś przez psa bez kagańca w ciemnym zaułku.

              nie komentowalam Twojego posta, tylko verdany (chyba czytelnie sie
              podlaczylam pod drzewko?)
              odnioslam sie do "ludzie psow nie lubia" (domyslnie: ludzie ktorzy
              nie lubia zwierzat to podle jednostki)

              wiec wyjasniam ze nie zawsze to kwestia nienawisci, tylko ogromnego
              leku czasami.
              • slimakpokazrogi Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 18.10.09, 23:53
                chciałam tylko dołączyć się , że paniczny lęk przed psami to
                niestety nie wyjatek, ja równiez panicznie boję się psów. Gdyby na
                plac zabaw, na którym jestem dzieckiem, wszedł ktoś z psem, chyba
                bym umarła z paniki dosłownie. Na szczęście u nas większość placy
                zamykanych jest. A porównanie do lufy pistolety - idealne - wyobraź
                to sobie...
                • verdana Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 19.10.09, 15:44
                  Cóż, ja się boję psow także, ale jesli sa na smyczy i w kagańcu, to
                  nikt nie musi brac pod uwage cudzych fobii.
              • agni71 Re: vibe-b 19.10.09, 08:59
                jesli masz fobie, to sie lecz. A moze ktos ma arachnofobię, i jak
                zawołam do dziecka na placu zabaw - "Chodz, zobacz jaki wielki
                pająk!", to oskarzy mnie o molestowanie tym pająkiem? Twoja fobia to
                TWÓJ problem - a nie osoby, która przeprowadza obok ciebie
                przypadkiem psa na krótkiej smyczy i w kagańcu!
                • laloonka Re: vibe-b 19.10.09, 09:15
                  agni71 napisała:

                  Twoja fobia to
                  > TWÓJ problem - a nie osoby, która przeprowadza obok ciebie
                  > przypadkiem psa na krótkiej smyczy i w kagańcu!

                  to jej problem jesli spotka obiekt swojej fobii w miejscu dozwolonym
                  a plac zabaw nie jest takim miejscem!
                  glupota ludzka mnie przeraza.
            • totorotot Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 19.10.09, 00:43
              > Czy idąc z psem uli
              > cą mam przewidzieć, że zaraz minie mnie vibe,


              Vibe przebywając w miejscu, w którym jest zakaz przebywania psów ma prawo spodziewać się braku psów. Niespodziewane pojawienie się tagowego, gdy taka Vibe ma pod opieką swoje dziecko, dodatkowo potęguje uczucie zagrożenia.

              Osoby nie posiadające fobii na tle psów mogą być po prostu zirytowane na właściciela, który ma w nosie zakazy, nie szanuje osób przebywających na danym terenie i siłą rzeczy paradujący z pieskiem (czyli grający wszystkim obecnym na nosie) w zakazanym miejscu ja_tylko_na_chwileczkę_właściciel może irytować.

              Aha, jeszcze jedno- problemem właściciela psa faktycznie nie jest, czy ktoś tam ma fobię czy nie, jednak KULTURALNY właściciel psa robi wszystko, aby piesek nie był źrodłem stresu dla innych ludzi. Być może nie wszyscy porównają czworonoga do lufy pistoletu, jednak gros osób zwyczajnie odczuwa niepokój wobec zwierzęcia. Dlatego też trzeba pilnować, aby pies nikogo nie obwąchiwał, nie potrącał itp.
              Pozdrawiam smile



              Żeby nie było- jestem posiadaczką psa i innej zwierzyny mniej lub bardziej hodowlanej.
              • kamakszi Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 19.10.09, 09:51
                > Vibe przebywając w miejscu, w którym jest zakaz przebywania psów ma
                prawo spodz
                > iewać się braku psów.

                No właśnie. Ja mam córkę, która odczuwa paniczny lęk przed psami.
                Fobia na całego. Bardzo powolutku nad tym z nią pracuję, ale w
                sytuacji gdy ktoś z psem przeszedłby przez plac zabaw, moje dziecko
                fajnie by nie zareagowało.
                Celowo nie wybieram się z nią w miejsca, w których może spotkać dużo
                psów, bo nie mogę jej rzucić na głęboką wodę. I oczekuję, że psy nie
                będą się pojawiać tam, gdzie ma ich nie być. Nawet na chwilę.

                A co do nielubienia psów w społeczeństwie.. Dziwicie się? Wg mnie to
                skutek swoistej "kultury" wielu psiarzy, którzy pozwalają zasrywać
                trawniki i parki, każdy teren zielony traktują jak wybieg dla swoich
                psów, w nosie mają zakazy. Oczywiście - nie dotyczy to wszystkich
                psiarzy, ale jednak chyba każdy dobrze widzi, że takich jest
                większość.
                Notabene - moja córka nabawiła się fobii od traumatycznego dla niej wypadku (dla mnie chyba też - do dziś mnie mrozi na wspomnienie
                tegoż), kiedy to w parku, w którym należy psy trzymać na smyczy (ale
                większość właścicieli ma ten nakaz gdzieś), skoczył na nią rozpędzony
                labrador. Zatoczyła się tak, że niemal wpadła do wody (fosa tam
                jest). Pies był bez smyczy, bez kagańca.

                A na koniec jeszcze przypomnę, że każdy doświadczony trener czy
                hodowca psów (np. S. Coren, J. Katz, P. McConell) będzie podkreślał
                do usranej śmierci: pies to TYLKO zwierzę. Kierujące się instynktami.
                Nawet za psa szkolonego nie można ręczyć w stu procentach. Nie ma
                czegoś takiego jak "pies, który nie gryzie", "pies , który się nie
                rzuca". To, że nigdy jeszcze nie ugryzł czy się nie rzucił nie daje
                ŻADNEJ gwarancji na przyszłość.
                • jowita771 Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 19.10.09, 11:30
                  > A na koniec jeszcze przypomnę, że każdy doświadczony trener czy
                  > hodowca psów (np. S. Coren, J. Katz, P. McConell) będzie podkreślał
                  > do usranej śmierci: pies to TYLKO zwierzę. Kierujące się instynktami.
                  > Nawet za psa szkolonego nie można ręczyć w stu procentach. Nie ma
                  > czegoś takiego jak "pies, który nie gryzie", "pies , który się nie
                  > rzuca". To, że nigdy jeszcze nie ugryzł czy się nie rzucił nie daje
                  > ŻADNEJ gwarancji na przyszłość.

                  No właśnie. Tylko skąd wśród właścicieli psów jest tylu idiotów, którzy tego nie
                  rozumieją? Większość psiarzy ręczy za swojego pupila, nie zliczę, ile razy
                  słyszałam, że piesek nie gryzie, albo bardzo lubi dzieci. Ale dziecko nie lubi
                  psów, wolno mu chyba?
    • dziub_dziubasek Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 19.10.09, 08:32
      Psa na placu zabaw byc nie powinno- nawet "przechodem"!!! I od tego wyjątku nie
      ma. Jak chciałaś dzieciaka pilnowac to trza było dzieciaka za rękę, iść po psa a
      dopiero puszczać na plac zabaw. Skoro dziecię sygnalizuje już że chce siku to
      powinno zrozumieć że pobawi się za chwilkę.
    • aagness30 Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 19.10.09, 08:52
      dołączę się swoją wypowiedzią do wątku. Moje zdanie jest takie same
      plac zabaw nie jest dla psów.
      Właściciele nie rozumieją tego i jeszcze mają tupet ignorowania
      zakazów.
      Przykładów mam mnóstwo. Teren szkoły, wielki zakaz wprowadzania
      psów. ZIma,śnieg leży jesteśmy z dziecmi na terenie szkoły, idzie
      pańcia z pieskiem. Mąz do niej że tu nie można wyprowadzać psów- ona
      ale on tu przyszedł pobiegać bo wysikał się gdize indziej uncertainwrrrr
      Mamy blok który zbudowany jest w kształt kwadratu w srodku trawnik
      fontanna i plac zabwa. I jest małżeństwo które przyłazi non stop z
      psem i dzieckiem do piasku. I ile razy my juz zwracaliśmy uwagę a
      oni tak dalej swoje. Że piesek tu się nie załatwia że zbierają kupe
      itd Tylko rano jak nikt nie widzi pies sra a włąścicie lsie ogląda
      czy przypadkiem ktos nie widział i nawet dupy nie schylił zeby
      usunąć g../..... I jeszcze potrafią powiedzieć że dzieci w takim
      razie na ten trawnik przy placu zabw tez nie powinny wchodzić bo
      niszczą trawę.
      Szkoda słów. Dopóki własciciele nie nabędą kultury: sprzatanie,
      smycz i kaganiec i spacerek pieska w wyznaczonym miejscu a nie gdzie
      popadnie to nie ma co się dziwić na taką reakcję ludzi.
      A najbardziej podnoszą mi ciśnienie panie które mówią ten piesek nie
      gryzie tongue_out
      • jowita771 Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 19.10.09, 11:33
        > itd Tylko rano jak nikt nie widzi pies sra a włąścicie lsie ogląda
        > czy przypadkiem ktos nie widział i nawet dupy nie schylił zeby
        > usunąć g../

        W takiej sytuacji wypadałoby ryknąć z okna "przepraszam bardzo, ale pani pies
        kupę zrobił i zapomniała pani sprzątnąć", najlepiej latem, jak ludzie maja
        pootwierane okna i są duże szanse, że firanki zaczną się ruszać, może się
        srajtuchowi wstyd zrobi, że zostawia.
    • guderianka Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 19.10.09, 08:53
      Byłaś złą osobą w złym miejscu - stałaś się symbolem wszystkich
      tych, którzy nie przestrzegają przepisów ani norm życia społecznego
      i dobra psa stawiają nad dobro człowieka. Ludzie, którzy to
      powiedzieli widzieli wycinek sytuacji i podpasowali ją sobie do tych
      właśnie teorii. No taki Konrad Wallendrod jesteś- milion i za
      miliony itp-rozumiesz ?
      • laloonka Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 19.10.09, 08:57
        tytul watku doskonale opisuje twoj wlasny poziom kultury.
      • donerkasia Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 19.10.09, 09:10
        no cóż...
        niestety, właśnie taka jest kultura Polaków... uncertain
    • aurinko Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 19.10.09, 10:59
      W miejscu, w którym obowiązuje zakaz wprowadzania psów pies nie powinien
      przebywać ani "przelotem" ani na dłużej. Kaganiec, smycz czy szkolenie nie
      upoważnia właściciela psa do łamania przepisów. Dziwię się, że tego nie rozumiesz.
      • arwena_11 Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 19.10.09, 14:20
        Tak z ciekawosci, to czy był tam znak zakazu wprowadzania psów? Bo
        szukam w przepisach i nigdzie nie widzę "odgórnego" przepisu.
        Zazwyczaj to właściciel terenu ustala takie rzeczy. Nawet gdzieś
        widziałam wątek, który dotyczył tego kto może postawić znak zakazu
        wprowadzania psów na plac zabaw.

        Jak nie ma takiego znaku, to w sumie nawet straz miejska nic nie
        zrobiłaby, jeżeli pies jest na smyczy lub w kagańcu.
    • mme_marsupilami Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 19.10.09, 15:26
      Uwielbiam psy i koty, ale zgodze sie ze ludzie ktorzy zwrocili Ci uwage mieli racje. Pies na plac zabaw (obojetnie czy biegajacy czy robiacy kupe) ma zakaz wstepu - tak jak do knajpy czy szpitala. Wez sobie do serca, bo tym razem to byla "niemila uwaga", nastepnym moze byc mandat lub awantura z kims bardziej wrazliwym na te kwestie.
    • madameblanka Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 19.10.09, 15:49
      nie rozumiem takich nadgorliwych ludzi. Sam stary baran pewnie obserwował
      sytuacje i pewnie wiedział że /jak napisała tu już forumka/ byłaś zmuszona
      chwilą. Ale co by nie skomnetować. Bywa. Pies nie agresywny i idzie przy nodze
      na smyczy. I wszystko ok. Nie ma co przesadzac. Tak psów nie wolno wprowadzać na
      plac zabaw ale nie popadajmy w paranoję.
    • joanekjoanek Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 19.10.09, 15:49
      Lineczko, a samochodem też byś przez ten plac przejechała (załóżmy, że nikogo by nie było, żadnego zagrożenia, żadnych zniszczeń i tak dalej), gdybyś sobie wykombinowała, że tak Ci będzie optymalnie?
      Chyba nie?
      A dlaczego?
      A z tego samego powodu, dla którego nie powinnaś przejechać tam psem. Bo nie wolno I KONIEC.

      Pytanie za 100 punktów: dlaczego nie wzięłaś dziecka od koktajli z informacją "a teraz, kochanie, idziemy po pieska, a potem wrócisz do piaskownicy"? To by Wam zajęło maksymalnie 5 dodatkowych minut. Postanowiłaś tego nie zrobić, bo uznałaś zakaz przejścia dla psa za nieistotny i nieuzasadniony, prawda?

      A to przecież ten sam mechanizm co łamanie wszelkich innych przepisów. "Ja wiem lepiej, co powinno być dozwolone, a co zabronione. Bo jestem mądrzejszy/a niż prawodawcy i urzędniki". I to naprawdę jest typowo polskie. Moim zdaniem tytuł wątku jest trafiony w dziesiątkę.
      • antyka Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 19.10.09, 17:20
        Lineczka
        ja cie bardzo lubie, Ty wiesz smile
        ale powtorze za Deela

        plac zabaw to nie jest miejsce dla psow

        Mowie to ja.
        Antyka,
        matka 3 letniej znow zalamblionej corki,
        w 6-stym miesiacu ciazy z lambliami, ktorych nie moge wytluc
        • amoreska Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 19.10.09, 17:38
          Czytam, czytam i postanowiłam również się dopisać. Plac zabaw TO NIE MIEJSCE DLA PSÓW. Nie dla nich również miejsca, w których widnieje zakaz ich wprowadzania. Jedyny wyjątek moim zdaniem może dotyczyć psów przewodników. Niestety, (a może stety), w kwestii sprzątania psich kup oraz wprowadzania tychże psów w miejsca objęte zakazem robię się ostatnio coraz bardziej asertywna. NIGDY NIE POSTAWIŁABYM PSIEGO KOMFORTU NAD BEZPIECZEŃSTWO CZŁOWIEKA. W tym roku ostro wyprosiliśmy z objętej zakazem plaży pańcię z pieskiem, który bez powodu naskoczył na dziecko, a bezczelna pańcia jeszcze się ciskała; na szczęście szybko wystraszyła ją wizja interwencji straży miejskiej.
    • lineczkaa Re: "To jest właśnie kultura Polaków." 19.10.09, 21:56
      Drogie Panie,
      dziękuję bardzo za konstruktywną i w sumie miłą wymianę zdań. Rzeczywiście w tej drażliwej kwestii nie znajdujemy porozumienia. Pozwolę sobie na koniec odnieść się do dwóch rzeczy, bo resztę napisałam wyżej, więc nie ma sensu wszystkiego powtarzać. Pierwsza, to sugestia, że pisząc post szukałam poklasku jak to strasznie zostałam potraktowana i ja i mój pies. Nikt mnie źle nie potraktował, zwrócono mi jedynie uwagę. Za długo jestem na forum, żeby nie wiedzieć jakie reakcje wywołuje ten temat, więc jaki poklask big_grin. Druga sprawa, fakt, przyznaję rację i zachodzę w głowę dlaczego nie poszłam po psa z dzieckiem. No kurcze nie poszłam, a nie byłoby problemu.

      Pewien temat mi ten wątek podsunął więc pozwolę sobie w późniejszym terminie zaprosić do kolejnej dyskusji.
      Teraz dziękuję bardzo i dobranoc.
    • mathiola ja jestem debilem chyba 19.10.09, 22:24
      ale w sytuacji opisanej - czyli tylko przejście z psem - ja bym - jak bonie
      dydy, ja bym w ogóle NIE ZAUWAŻYŁA. I uwagi bym nie zwróciła.
      Oczywiście jak najbardziej uważam, że pies na placu zabaw nie powinien
      przebywać. Ale samo przejście..... Naprawdę bym miała to w dupie jakby ktoś na
      moich oczach przespacerował alejką a następnie uwiązał psa poza placem. Byleby
      pamiętał, że plac zabaw to nie miejsce na przebywanie psa.

      O wyrażeniu nt. kultury Polaków się nie wyrażę bo jak słyszę, kiedy się we
      własne gniazdo sra, to mnie trzącha. Wszystkie narody świata są bez zarzutu,
      tylko te buraki Polaki takie... buraki..... uncertain
Inne wątki na temat:
Pełna wersja