bernimy
19.10.09, 12:22
ewidentne dawanie się facetowi z friko!!!
Chodzi mi o tzw. luźne związki z "możliwością" zacieśnienia kiedyś
więzi. Przecież te tzw. luźne związki to głównie dla faceta darmowy
seks. No i czasem coś więcej.
Dam przykład: facet nie ma nikogo, 2-3 razy w tyg. korzysta z
prostytutek, czasem kogoś "wyrwie' na imprezie, czasem na jakimś
spotkaniu biznesowym, ale ewidentnie chodzi mu o jedno.
No i w końcu, zaczyna niby jakiś stały związek, wspólne plany itd.
I taka babeczka siebie serwuje (facet oszczędza, nawet tego nie
kryje przed koleżankami/kolegami

), ok. ona też z tego "coś" ma,
ale bez przesady (kobita jak jest sama, może się mylę, ale nie biega
2 razy w tyg. i nie korzysta z płatnych usług).
I teraz skoro to niby już związek (nie mieszkają razem) to nawet mu
posprząta, poprasuje koszule......... Ale jak dla mnie, babka
nie ma żadnej gwarancji na coś poważniejszego, a wszystko mu daje i
jest jakby sprzątaczką, kucharką.
Nie wiem, może jestem staroświecka w tych sprawach, ale ja bym tak
facetowi nie usługiwała sobą (a może właśnie nowoczesna) jeżeli bym
faktycznie liczyła na stały związek, rodzinę itp. (a wiem, że ta
babeczka na to liczy)...
Dobra, możecie krytykować jak macie chęć podyskotować.
P.S.
Tak nudzi mi się dziś przeokrutnie