doral2
19.10.09, 14:52
stwierdza mój małżonek, zaglądając do lodówki.
po wczorajszych imieninach mamuni, lodówka ledwo się domyka, kolanem musiałam
upychać. schab pieczony, pasztet, pieczeń rzymska, wędlina własnej roboty,
sałatka warzywna, jajka faszerowane, kurczaki po amerykańsku, flaki. no to co
zwykle czyli ser żółty, biały, jogurty, warzywa i takie tam codzienne jedzenie..
walnąć mu?? z półobrotu??
bo ja na żarcie to dzisiaj patrzeć nie mogę.