problem mam..

21.10.09, 22:28
moje dziecię od września chodzi do przedszkola. Caly wrzesień było
super. Drugiego października zaczał się katar i kaszel i tak do dziś
sad Od trzech tygodni w domu, 3 wizyty u lekarza. Podobno infekcja
wirusowa, niewiele można zrobić poza inhalacjami. Mały ma takie
napady kaszlu, ze ręce opadają. Dzis jest juz lepiej, ale jak kaszle
to tak konkretnie, jak stary dziadu.. Pediatra powiedzial, ze cięzko
będzie z tego wyjść, ze pewnie się pociągnie przez parę..miesięcy. No
i nie wiem co zrobić, czy zrezygnowac z przedszkola sad( Zal mi
strasznie, ale nie stać mnie na płacenie 900zl miesiecznie za jego
nie chodzenie i za leki dodatkowo. W ciagu ostatnich 3 tygodni na
wizyty u pediatrów i leki poszło z 600zł. Masakra.
Jednym słowem smile , co byście zrobiły? Wypisac z przedszkola? Nie
mogę go puszczac w takim stanie.. Ehhh
    • ba_warka Re: problem mam.. 21.10.09, 22:32
      mam podobnie..a z czego robisz inhalacje?
    • ba_warka Re: problem mam.. 21.10.09, 22:36
      Ogranicz koszty przedszkola:zmniejsz godziny do minimum,zmniejsz posiłki a kiedy
      synek dojdzie do siebie to w przedszkolu też wszystko wróci do normy.
      • tysia77 Re: problem mam.. 21.10.09, 22:39
        Niestey u mnie to samo,mój syn chodzi już drugi rok i nic się nie
        zmieniło.Teraz chodził prawie dwa tyg.i znowu zaczyna kaszleć.
    • mearuless Re: problem mam.. 21.10.09, 22:43
      rany a co ty dajesz za leki??
      mi w najgorszym wypadku w aptece przyszlo zostawic ok 80 zeta.

      moze odstaw te swinstwa[procz inhalacji], daj syrop z cebuli i rutinoscorbin.

      • ez-aw Re: problem mam.. 21.10.09, 23:36
        mearuless napisała:

        > rany a co ty dajesz za leki??
        > mi w najgorszym wypadku w aptece przyszlo zostawic ok 80 zeta.

        Mea - z doświadczenia wiem, że można zostawić te 600 zł w aptece przez miesiąc.
        Gdy syn nie miał jeszcze historii choroby, nie można było dawać leków na
        ryczałt. Inhalacje z Pulmicortu na 6 dni kosztowały ponad 90 zł. Jak brał przez
        miesiąc, to podlicz to razy 5. Dodaj do tego inne leki, te tańsze i wyjdzie Ci
        odpowiednia kwota.
    • cafe.inka Re: problem mam.. 21.10.09, 23:56
      Moja córka dwa lata temu kasłała przez pół roku... więc wiem, co czujesz. Temat kaszlu jest mi niestety bardzo dobrze znany, zatem...
      Taki kaszel może mieć bardzo różne przyczyny. Jeśli sytuacja wkrótce nie ulegnie poprawie, proponowałabym Ci sprawdzić przede wszystkim pasożyty, alergie, 3. migdał i ew. zasięgnąć drugiej opinii lekarskiej. Bywa, że taki objaw rzeczywiście wywołują drobnoustroje. Czasami jest to poronna postać kokluszu, a czasami inne psakudztwo, które nawet po zwalczeniu infekcji przez organizm pozostawia po sobie pamiątkę w postaci wielotygodniowego kaszlu. W temacie przedszkola moja pediatra twierdzi, że jeśli dziecko nie ma temperatury ani innych objawów infekcji, to można posyłać. W tym roku córka też ma uporczywy kaszel i chodzi, ponieważ nie jest on objawem infekcji. Także nie wypisywałabym dziecka, tylko spróbowała innych opcji diagnostycznych i poczekała na rozwój sytuacji. Macie "przestojowe" w przedszkolu? Może dyrekcja pozwoli teraz wykorzystać? I tak jak dziewczyny radzą - obciąć stawki żywieniowe itp.?
      Aha, u nas pomagają wziewy ze sterydów i tylko to, więc lekarze stawiają na alergię. Wkrótce szykujemy się do testów.
    • lolinka2 Re: problem mam.. 22.10.09, 09:00
      sebaga, nadreaktywność śluzówki oskrzeli objawiająca się potwornym
      kaszlem może zostać na długo po WYLECZONEJ infekcji wirusowej. Z
      doświadczenia kojarzę 4-8 tyg.
      Ja wyrodna, więc swoje dzieci puszczałam do przedszkola z powrotem,
      po ustąpieniu objawów infekcji zasadniczych... i do nast. razu.
      Starsza - alergiczna - pierwszy rok zaliczała w cyklach tydzień
      placówka: dwa tygodnie dom, ale młodsza uodporniona posiadaniem
      siostry zostawała w domu tylko przy podwyższonej temperaturze przy
      wirusie (bakteryjnej infekcji chwała panu nie zaliczyła po dziś
      dzień) i wracała. W zeszłym roku opuściła łącznie pewnie ze 2 tyg. W
      tym też już 2 tyg, ale szkoła & przedszkole sąsiadują, więc jak jedna
      nie idzie, to druga też zostaje smile
    • bernimy Re: problem mam.. 22.10.09, 09:24
      Sebaga, moja nie przedszkolna, ale złapała "wirusa", najpierw
      gorączka a potem przez 2 tygodnie koszmarny katar, z całą gamą
      kolorów sad
      Potem miała tydzień przerwy i znów katar. Po prawie 2 tyg. wezwałam
      pediatrę, bo niby nic takiego, ale miałam dosyć. Lekarkę zawsze mam
      na telefon i przyjeżdża gdy coś poważnego, ale dla mnie to za długo
      się ciagnęło!
      Przepisała mucofuid (aerozol do nosa) i Zyrtec - niby na alergie,
      ale po 2 dniach brania katar zniknął!!!
    • aga9001 Re: problem mam.. 22.10.09, 15:20
      A ja sie zastanawiam jesczze czy to nie może byc suche powietrze?
      Okres palenia w piecach , gorących grzejnikow rozpoczęty.
      Moja kaszle od ok 6 tyg. , testy zrobione we wtorek - czyli nie jest
      alergikiem, dostała lek na pasożyty i zobaczymy co z tego wyjdzie.
      Bo dodatkowo cierpiła na dziwne bóle brzuszka, podejrzealiśmy jakieś
      bóle nerowewe itp. Ale zobaczymy co bedzie dalej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja