ale jestem głodna...

21.10.09, 22:30
cały dzień biegałam dzisiaj po tej Waszej Warszawie o jednej kanapce i
drożdżówce tylko, a teraz wpadłam do domu i od pół godziny mam dylemat: jeść
czy nie jeść. zjadłybyście coś o tej porze?
    • asiaiwona_1 Re: ale jestem głodna... 21.10.09, 22:33
      zjadłabym. ALe ja to żarłok jestem big_grin
    • ba_warka Re: ale jestem głodna... 21.10.09, 22:34
      nieeeee,napiłabym się wodysmile
    • tysia77 Re: ale jestem głodna... 21.10.09, 22:35
      Jeszcze wczoraj napewno,ale dzisiaj po kupieniu nowej wagi i
      zaważeniu się oczywiście już nie.Siedze właśnie bez kolacji i
      zastanwiam się jak zrzucić to co nagormadziłamsad
    • mearuless Re: ale jestem głodna... 21.10.09, 22:35
      oczywiscie!
      jablko, mandarynke, sliwki, gruszke.
      chudy jogurt, kawalek szynki z pomidorem i koprem tudziez szczypiorem.
      ale juz bez weglowodanow!

      smacznegosmile
    • kkokoszkaa Re: ale jestem głodna... 21.10.09, 22:38
      zjesc -nie ma co sie katować -nie jadłaś cały dzien od tgo serka czy
      czegóś tam sadła nie przybedzie a radosc wielka. Ale ja to sobie
      dogadzam i kaloriii nie licze chyba ze jak sie zagalopuje to póznie
      siłka i po problemie. Kocham jesc i tyle dlatego dogadzam sobie.
      • evita-is-me Re: ale jestem głodna... 21.10.09, 22:48
        To ja tu właśnie do kompa z kanapkami siadam, a Ty mi tu taki wątek zakładaszsuspicious
        Ale ja zwykle wieczorami najwięcej jem i... nie jestem za niskawink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja