A propos wątku o zostawianiu dzieci-oceńcie sprawę

23.10.09, 13:14
Wczoraj wyszłam po południu na parę godzin, zostawiając dzieci
(6,5letniego syna z dwuipółlatką))pod opieką męża. On bardzo często
zostaje sam z dziećmi i zawsze dobrze się nimi opiekuje. Jednak
właśnie wczoraj wykazał się moim zdaneim brakiem odpowiedzialności.
Okazało się, ze wyszedł na 15 minut do sklepu zostawiając córkę
pod "opieką" brata.Synek jest rzeczywiście bardzo rozgarnięty jak na
swój wiek i czasami jego samego zdarzało mi sie zostawić na parę
minut, ale dwuipółletnią córeczkę nigdy.Jak się o tym dowiedziałam
(od synka)to się wściekłam na męża, a ten sie obraził. Stwierdził,że
przesadzam. Po prostu zgłupiałam, bo to przecież od niego nieraz
słyszałam, że dzieci nie zostawia się nawet na chwilę, że jak idę
do sklepu to przecież mogę mieć wypadek itd.A tu taka sytuacja...Jak
byście zareagowały gdyby to Wasz partner tak postąpił?
    • ajike Re: A propos wątku o zostawianiu dzieci-oceńcie s 23.10.09, 13:18
      Jeśli zostawił na krótką chwilę to na pewno bym powiedziała, że skoro on zostawił dzieci same w domu mając je pod opieką to niech nie gada mi że nie powinno się ich samych zostawiać.
      • asiaiwona_1 Re: A propos wątku o zostawianiu dzieci-oceńcie s 23.10.09, 13:20
        Po pierwsze to wiem, że mój mąż by tak NIGDY nie zrobił
        Ale generalnie jestem przeciwnikiem zostawiania małych dzieci pod
        wyłączną opieką drugiego dziecka
    • osa551 Re: A propos wątku o zostawianiu dzieci-oceńcie s 23.10.09, 13:19
      Zrobiłabym ciężką awanturę. Ostatnio dwulatek powiesił się na sznurku od żaluzji
      jak opiekująca się nim babcia wyszła "na chwilę".
      • kowalowa Re: A propos wątku o zostawianiu dzieci-oceńcie s 23.10.09, 13:28
        mimo ze zdarza mi sie zostawić dziecko bez chilowej opieki... to
        jednak nigdy nie zostawiłabym ich samych razem...
      • mme_marsupilami Re: A propos wątku o zostawianiu dzieci-oceńcie s 23.10.09, 14:08
        Dokladnie to samo pomyslalam.
    • margotka28 Re: A propos wątku o zostawianiu dzieci-oceńcie s 23.10.09, 13:27
      mąż to bezmyślny facet i tyle.
      W moim bloku kiedyś miała miejsce taka oto sytuacja: kobieta
      zostawiła półroczne niemowlę pod opieką 6-latka. I ten 6-cio latek
      zabawił się zapałkami., Wrzucił podpaloną lalkę do łóźeczka. I co?
      Dziecko się spaliło sad
    • bernimy Re: A propos wątku o zostawianiu dzieci-oceńcie s 23.10.09, 13:39
      Niech Ci tylko odpwowie na 1 pytanie: jak uratowałby 6 latek 2,5
      latkę gdyby ta zaczęła sie dusić, bo coś wzięłaby do buzi???
      Przerzuciłby sobie Ją przez kolano, wiedziałby co i jak, nie
      spanikowałby wołając tylko o pomoc innych???
    • morepig Re: A propos wątku o zostawianiu dzieci-oceńcie s 23.10.09, 13:43
      zatłukłabym, na bank doszłoby do mega awantury smile
    • pati9.78 Re: A propos wątku o zostawianiu dzieci-oceńcie s 23.10.09, 13:50
      Wasze odpowiedzi tylko upewniają mnie w słuszności mojej reakcji.
      Ale najbardziej załamuje mnie to,że mąż się na mnie
      obraził....Przekręcił kota ogonem, że robię awantury (choć powiem
      Wam, ze daleko mi było do awantury)
      • kkokoszkaa Re: A propos wątku o zostawianiu dzieci-oceńcie s 23.10.09, 13:56
        najprawdopodobniej głupio mu, wie ze nie ma racji - stad ta agresja
        w stosunku do ciebie . ciezko mu sie przyznac do takiej głupoty i
        bedzie szedł w zaparte. Dlatego pogadaj na spokojnie- opwiedz o
        róznych przypadkach zostawiania dzieci samych na chwile i czy kuma
        ze zrobił zle .
        • pati9.78 Re: A propos wątku o zostawianiu dzieci-oceńcie s 23.10.09, 14:01
          I tu kkokoszkaa trafiłaś w sedno, on sie nigdy nie przyzna, że
          zrobił głupotę...W życiu jest osobą despotyczną i zawsze wszystko
          najlepiej wiedzącą. Do błędów przyznaje sie rzadko lub wcale. Kurcze
          nigdy by mi nie przyszło do głowy, że tak zrobi, do tej pory zawsze
          był baaardzo odpowiedzalny i w życiu prywatnym i służbowym..Nie
          wiem, co mu strzeliło do głowy...
    • kkokoszkaa Re: A propos wątku o zostawianiu dzieci-oceńcie s 23.10.09, 13:52
      to że szesciolatek jest rozgarniety jak na swój wiek nie ma żadnego
      znaczenia, to tylko dziecko i tyle. Dla mnie to akt
      nieodpowiedzialności. Brak wyobraźni- nie wiem jak bym zareagował bo
      znam jego zdanie na takie zachowanie. Ale na twoim miejscu
      pogadałbym na spokojnie czemu to jest niebezpiecznie.10 razy wyjdzie
      i bedzie ok ale za 11 moze cós sie przytrafic -o tragedie nietrudno.
      a tak z ciekawości co takiego pilnego potzrbował twój mąż ze sklepu?
      • pati9.78 Re: A propos wątku o zostawianiu dzieci-oceńcie s 23.10.09, 13:57
        Ano masełko niby, bo chciał grzybki na masełku usmażyć(choć połówka
        masła była w lodówce), a tylko przy okazji kupił ćwiarteczkę do
        drinka...
        • verdana Re: A propos wątku o zostawianiu dzieci-oceńcie s 23.10.09, 14:09
          Ja zostawialam trzylatke z szesciolatkiem. Do dzis uwazam, ze akurat
          z tym szesciolatkiem można bylo zostawic dziecko o wiele
          bezpieczniej niz z połowa doroslych, ktorych znam.
          Mam wielu sasiadow, bardzo życzliwych na klatce. szesciolatek byl
          pouczony, ze w razie pozaru ma ratowac siebie i siostrę, zostawiając
          wszystko, a w razie jakiegos nieszczęścia - leciec po sąsiadkę.
          Wiem jednak, ze wielu szesciolatkow nie jest az tak patologicznie
          odpowiedzialnych, jak moj syn i nie przewiduje w tym wieku
          wszystkich możliwych niebezpieczenstw...
          • kkokoszkaa Re: A propos wątku o zostawianiu dzieci-oceńcie s 23.10.09, 14:22
            tylko widzisz połowa mam uważa ze ma odpowiedzialne dziecko wrecz
            mały geniusz ale wg mnie to jednak dziecko- niegdy nie bedzie mało
            takiego refleksu czy nawet tyle siły co dorosły. No przepraszam ale
            w sytuacji w jakiej byłam swiadkeim jak do mojem mamy przyjechał jej
            chrzesniak który stracił telewizor w ostatniej chwili tato
            zasłoniłgo swoim ciałemtak ze obyło sie bez przygniecenia dziecka.
            Czy w takiej sytuacji szczesciolatek maiłaby na tyle refleksu -siły
            by zrobic cos podobnego? Czy liczysz ze w ciągu pół sekundy poleci
            po sasiadke i ta zdaży uchronic dziecko. i nie chodzi o to ze ty
            masz telewizor super zabezpiczony -sa taki sytuacje ze nie jestes
            ich w stanie przewidzieć. Dla mnie to niepojete ze mozna powierzac
            sześciolatkowi trzylatke pod opieke. Serio.Wg mnie nie ma sie czym
            chwalić.
        • kkokoszkaa Re: A propos wątku o zostawianiu dzieci-oceńcie s 23.10.09, 14:14
          ee masełko to pretekst chciał sie napic i tyle.No jak autokrata to
          faktycznie ciezki typ do współzycia - awantura nic nie wskurasz bo
          bedzie sie zachowywał jak wyzej opisałaś- zapytaj jak on by
          zareagował gdyby dowiedział sie ze wyszłaś sobie do sklepu po wino
          czy lakier do paznokci. albo jeszcze inaczej zapytaj jak powinnaś
          zareagowac na takie postepowanie wg niego? przemilczeć udawac ze nic
          sie nie stało? A tak przy okazji to nie jest to jakis problem ze
          musi wyjsc do sklepu po alkohol zostawiajac dzieci same -czy ta chęc
          jest tak duza ze nie dało rady wytrzymac do twego powrotu. echhhh
          współczuje ci -najprawdopodobniej juz tego nie zrobi ale wiesz w
          kontekscie tych pilnych zakupów to rece z lekka opadają.
          • pati9.78 Re: A propos wątku o zostawianiu dzieci-oceńcie s 23.10.09, 14:57
            No dokładnie ręce opadają...
            • grave_digger Re: A propos wątku o zostawianiu dzieci-oceńcie s 23.10.09, 15:38
              a po co on wyszedł do sklepu? co takiego kupić musiał? fajki? piwo>?
              • triss_merigold6 Re: A propos wątku o zostawianiu dzieci-oceńcie s 23.10.09, 15:40
                Wódkę. Nie mam więcej pytań. To, że facet wyszedł na te 15 minut
                staje się trzecirzędne wobec faktu PO CO wyszedł.
    • deela Re: A propos wątku o zostawianiu dzieci-oceńcie s 23.10.09, 16:33
      przesadzasz
      odkad mialam 5 lat mialam na podworku pod opieka 2 lata mlodszego brata a
      rodzice to nas w wakacje np caly dzien nie ogladali - chyba ze zglodnielismy
      oboje zyjemy i mamy wszystkie konczyny na miejscu
      jak mama musiala skoczyc do sklepu to czesto mnie z bratem zostawiala
      6.5 latek to juz duze dziecko i jak sama mowisz- rozgarniete
      do kiedy bedziesz nad nimi kwokowac? do 18stki?
      • kkokoszkaa Re: A propos wątku o zostawianiu dzieci-oceńcie s 23.10.09, 16:43
        jejku rozgarniete czy nie -a co to za różnica- podam nastepny
        przykład mama mówiłą mi ze miała 6 lat a siostra podad dwa- babcia
        była na podwórku - mierzy tapczanem a scianem jest mała przestrze ń
        tam wpadła madła klinujac sie -zaczeła sie dusic -mama chciał ja
        wyciaganac ale miałą po prostu za mało siły- i co tu rozgarniecie ma
        do rzeczy?-Nie kumam -na szczecie babcia była blisko i słyszała
        wołanie o pomoc.
        • deela Re: A propos wątku o zostawianiu dzieci-oceńcie s 23.10.09, 17:00
          zieeew
          dramatyzujesz
          • kkokoszkaa Re: A propos wątku o zostawianiu dzieci-oceńcie s 23.10.09, 17:11
            dramatyzuje ? heheheh po prostu jakies bzdury opowiadasz o
            rozgarnietych 6 ciolatkach - jakie to ma znaczenie -dziecko to
            dziecko. Sztucznego oddychania nie zrobi czy masażu serca. Pewnie ze
            na codzien takie awaryne rzeczy sie nie przytrafiaja ale to wiesz
            podejscie typu nie zapinam pasów bo jestem rozsądnym kierowcą .
            • deela Re: A propos wątku o zostawianiu dzieci-oceńcie s 23.10.09, 17:15
              a ty umiesz zrobic sztuczne oddychanie albo masaz serca? bo wiekszosc ludzi
              ktorych znam nie potrafi,
              ja sama nie wiem czy bym umiala bo w zyciu tego nie robilam, teorie znam ale
              teoria teoria a zycie zyciem
              porownanie do pasow - glupie
        • 3-mamuska kkokoszkaa 23.10.09, 17:21
          teraz bedziesz wywlekac wszystkie tragedie swiata bo sasiadka do matak do ktos
          tam opowiadal,ja od malego syszalam o kotu krory zagryzl ksiedza bylo to lat 30
          temu a bo dzis dewotki o tym dyskutuja jakby to bylo wczorj.Kilka dni temu
          ogladalam jak wozek z dzieckiem wiechal pod pociag ,slyszalam tez ze telewizor
          spadl ze sciany i zabil 2 latka a ojciec siedzial na kanapie obok ,ze chopiec
          udusil sie sznurkiem od zaluzji,na wlasne oczy widzial jak 24 miesiecne dzieko w
          przychodni 3 minuty po wyjsciu od lekarza przestal oddychac musieli go
          reanimowac,slyszlam ze dziewczynka po przeczytaniu ksiazki wyskoczyla z okna,bo
          myslala ze umie latac to co to zanczy ze mamy cale zycie nie ogladac telewizji
          nie miec zwierza i bron boze wsiasc do pociagu czy zabic okna deskami?Wiadomo ze
          wypadki sie zdazaja,ale smieszy mnie wyciaganie wszystkich kataklizmow swiata za
          kazdym razem jako argumenty w dyskusji.
          • kkokoszkaa Re: kkokoszkaa 23.10.09, 17:38
            wiesz po pierwsze to nie przytaczam medialnych przypadków tyle te
            któr dotycza najblizszych. Poza tym upraszczasz -bo jesli mówisz ze
            tym tokiem myslenia to masz nie jęździć pociagami to bardzo
            nielogiczny wniosek . Po prosty wyciagnij inna nauke majac wózek
            blisko pociagu włącz blokade kóła nie unikanie pociagów jako takich.
            Uśmiałąm się. hehehehhe
            Poza tym kazdy ma taka opinię jkie ma doswiadczenia zyciowe. Delka
            była zostawiana z siaostra i sam tak robi ddla mnij to norma. Ja nie
            zostawiam dziecka- bo raz mnie rodzice zostawili na owe 10 min -
            dorwałam sie do psychoropów ciotki która mieszkała z nami (po raz
            pierwszy zostawiła otworzone drzwi i poraz pierwszy stanełam na
            krzesle) jak wróciła mam juz majaczyłam. Lekarzy przygotowywali mame
            na najgorsze byłam w spiaczce. Dla mnie takie zostawianie dziecka to
            kuszenie losu -suuper ze wam sie udaje ja ryzowac nie bede i nie
            wynika to z mojej histerii czy dramatyzowania. Po prostu staram sie
            zminimalizowac takie ryzyko.
            A pytanie deli jest dziwne - jak zaszłąm w ciaze odswieżyłam wiedze
            a znajomy ratownik przypomniał w praktyce pierwsza pomoc. Dla mnie
            to naturalne ze okresowo sie takie rzezcy przypomina. Przeciez taka
            wiedza czesto ratuje zycie. Nie wiem w jakim kregu sie obracasz lae
            moi znajomi tez znaja postepowanie w nagłych wypadkach i nie jest to
            dla mnie jakas wiedza z kosmosu i niedostepna.
            • deela Re: kkokoszkaa 23.10.09, 22:47
              > wiesz po pierwsze to nie przytaczam medialnych przypadków tyle te
              > któr dotycza najblizszych
              to ty masz jakis wyjatkowy pomor wsrod najblizszych - w mojej rodzinie ani w
              moim osobistym otoczeniu nigdy sie nic podobnego nie zdarzylo
              > Delka
              > była zostawiana z siaostra i sam tak robi ddla mnij to norma.
              z bratem to po raz po dwa - ja tak nie robie bo mam za male dzieci - ale mysle
              ze 6latka i 3,5 latka to juz spokojnie na 15 min bede mogla zostawic i sie nie
              pozabijaja - w koncu nie urodzilam jakis debili
              > A pytanie deli jest dziwne - jak zaszłąm w ciaze odswieżyłam wiedze
              > a znajomy ratownik przypomniał w praktyce pierwsza pomoc. Dla mnie
              > to naturalne ze okresowo sie takie rzezcy przypomina
              ja tez doskonale wiem jak to sie robi ale nigdy na nieprzytomnym czlowieku nie
              mialam okazji tej wiedzy przetrenowac - a ty mialas? obstawiam ze nie
              > wiedza czesto ratuje zycie. Nie wiem w jakim kregu sie obracasz lae
              > moi znajomi tez znaja postepowanie w nagłych wypadkach i nie jest to
              > dla mnie jakas wiedza z kosmosu i niedostepna.
              ja sie nie pytam kto to potrafi teoretycznie! ja sie pytam kto to robil
              praktycznie bo osobiscie znam jedna osobe ktora to robila (sztuczne
              oddychanie, masaz serca) - ale on jest ratownikiem medycznym wiec sie nie liczy
              ilu osobom robilas sztuczne oddychanie? pomijajac manekiny?
      • amoreska Re: A propos wątku o zostawianiu dzieci-oceńcie s 23.10.09, 17:03
        Cytat6.5 latek to juz duze dziecko

        I tak, i nie.

        Zazwyczaj sześciolatek sam potrzebuje opieki (także i z mocy prawa).
        Uważam, że najważniejsze, to wyważyć między nadmiernym kwokowaniem, a zwyczajną
        nieodpowiedzialnością i brakiem zdrowego rozsądku.
    • 3-mamuska Re: A propos wątku o zostawianiu dzieci-oceńcie s 23.10.09, 17:09
      Ja tez zostawiam 22 miesiace syna z siostra 6 latka,ale bardzo rzadko bo
      najczesciej jest z nimi najstarszy 11-nastolatek.
    • karra-mia Re: A propos wątku o zostawianiu dzieci-oceńcie s 23.10.09, 18:06
      jestem przeciwniczką zostawiania małych dzieci samych w domu, choć
      wiem, że czasem może się tak zdarzyć. Ale skoro mąż robił ci kiedyś
      wymówki, że nie powinnaś tak robić i wkońcu sam tak robi, to cos
      jest nie halo.
      • verdana Re: A propos wątku o zostawianiu dzieci-oceńcie s 23.10.09, 19:41
        Mój 7-letni syn poszedł z 4-letnią siostra na sanki.
        Siostra spadła z sanek i strasznie sie potłukła. Nie mogla sie
        podnieść.
        Mój syn kazał najpierw poruszyc jej stopami, potem zgiąć nogi, potem
        poruszyć rekami - dopiero wtedy, gdy bez problemu to wszystko
        zrobila, załadował ją na sanki i przywiózł do domu.
        Podejrzewam, ze 95% doroslych podnioslo by dziecko, nie
        zastanawiajac się, czy nie uszkodziło sobie przypadkiem
        kregosłupa...
    • mama-dzwoni Re: A propos wątku o zostawianiu dzieci-oceńcie s 23.10.09, 21:57
      Dostał by takie zjeby, że więcej by tego nie zrobił. Brak odpowiedzialności, nie
      ważne jak rozgarnięte jest 6-letnie dziecko- nie jest w stanie zaopiekować się
      młodszym rodzeństwem. Jest na to zbyt mały- po prostu !
Inne wątki na temat:
Pełna wersja