wymiękłam, jak żyje nie czytałam takich bzdur

23.10.09, 17:05
i jak prawie ngdy nie linkuje z innych for, a już z właszcza z emamy

to ta dyskusja, a już zwłaszcza argumenty forumek, które uważają że
matkom niepracującym państwo powinno płacić dobiły mnie zupełnie,
nie przebrnęłam przez wszystkie posty może po 100 te argumenty mają
ręce i nogi

co innego płatny urlop wychowawczy, a co innego pensja nie no rety,

zwątpiłam w ogóle w logiczne, sensowne i spójne myślenie kobiet uncertain

a tak w ogóle ogladała któras tą rozmowe w ddtvn??

forum.gazeta.pl/forum/w,567,101915878,,debilna_dyskusja_w_ddtvn.html?v=2
    • morepig Re: wymiękłam, jak żyje nie czytałam takich bzdur 23.10.09, 18:37
      tak.
      cos tam Agata pogadała, te dwie pozostałe też. takie zapchajdziury
      jak dla mnie, nawet sie od kompa zazbytnio nei oderwałam.
    • mathiola Re: wymiękłam, jak żyje nie czytałam takich bzdur 23.10.09, 18:57
      My to załatwiliśmy między sobą.
      Ja piorę skarpetki mężowskie, piastuję jego trzódkę, a on mi za to płaci zgrabną
      pensyjkę smile
      W naszym państwie KAŻDY argument za będzie debilny. Bo jesteśmy zwyczajnie
      biedni, bardzo biedni.
    • triss_merigold6 Re: wymiękłam, jak żyje nie czytałam takich bzdur 23.10.09, 19:16
      Jestem przeciwna z kilku powodów:
      - wskaźniki aktywności zawodowej kobiet są w Polsce bardzo niskie
      - nie sposób zbadać i stopniować jakości czasu poświęcanego na
      zajmowanie się dziećmi i domem
      - zachęta dla cholernej patologii, która i tak korzysta z moich
      podatków.

      Jestem ZA ZA ZA wysokimi odpisami PODATKOWYMI, bo premiują ludzi,
      którzy owe podatki płacą.
      • verdana Re: wymiękłam, jak żyje nie czytałam takich bzdur 23.10.09, 19:28
        A ja zastanawiam się, dlaczego ja, jako pracujaca matka miałabym z
        moich podatków dawać pensje tym matkom, ktore nie pracują. To
        przeciez absurd - zabierac pieniądze pracującym matkom na to, by te
        matki, ktore nie chcia lub nie musza pracowac dostały pensje...
        • cudko1 Re: wymiękłam, jak żyje nie czytałam takich bzdur 23.10.09, 19:31
          ja nawey nie mam siły pisać dlaczego jestem na nie

          moim zdaniem sprawa jest tak oczywista z mnóstwa względów, ze dziw
          mnie bierze, że ktoś może rzucać ba dyskutować i przekonywać za
          słusznością sprawiedliwością takiego rozwiązania
          • triss_merigold6 Re: wymiękłam, jak żyje nie czytałam takich bzdur 23.10.09, 19:37
            Już becikowe ochrzczono "bełcikowym".
            Manipulacja systemem podatkowym TAK - bo wtedy się opłaca zarabiać.
            Na "pensjach dla matek" najbardziej skorzystaliby ci, ktorzy są zbyt
            głupi i leniwi, żeby znaleźć jakąkolwiek pracę. Zresztą jak kobieta
            ma partnera i chęć zostania w domu to niech go kopie, żeby zarabiał
            na rodzinę a nie się byczył.
            • triss_merigold6 Re: wymiękłam, jak żyje nie czytałam takich bzdur 23.10.09, 19:40
              Ale zaraz - tak jak przy uldze na dziecko - darliby mordę, że
              NAJBIEDNIEJSI się nie łapią. I rolnicy - z definicji biedni i
              nieopodatkowani. W dupie mam najbiedniejszych, jakaś premia za pracę
              powinna być. Nie płaci ktos podatków? Nie może miec odpisu. Proste i
              sprawiedliwe.
    • andziulec Re: wymiękłam, jak żyje nie czytałam takich bzdur 23.10.09, 19:37
      Totalne bzdury. Ja siedzę z młodym w domu żeby go doprowadzić do "porządku". To
      moje decyzja i tylko ja ponoszę jej konsekwencje i nie wymagam, żeby ktokolwiek
      mi jeszcze za to płacił. Jakoś sobie sama radzę raz lepiej raz gorzej ale to
      konsekwencje podjętej przeze mnie decyzji.
    • gandzia4 Re: wymiękłam, jak żyje nie czytałam takich bzdur 23.10.09, 19:53
      Siedzę w domu ponad 7 lat, na początku z konieczności, teraz zdecydowaliśmy z
      mężem, że lepiej dla dzieciaków jest gdy jestem z nimi, bo na dzień dzisiejszy
      koszty przedszkola i opiekunki do najmłodszej, oraz synia, który jest w
      pierwszej klasie i do szkoły chodzi na drugą zmianę, byłyby wyzsze niż mój
      dochód. Nie chcę pensji, ale nie pogardzę możliwością odliczenia np leków dla
      dzieci od podatku, lub objęcie leków "dziecięcych" jakąś zniżką - to byłoby
      korzystne dla wszystkich rodziców.
      • mathiola Re: wymiękłam, jak żyje nie czytałam takich bzdur 23.10.09, 20:03
        Nie chcę pensji, ale nie pogardzę możliwością odliczenia np leków dla
        dzieci od podatku, lub objęcie leków "dziecięcych" jakąś zniżką - to byłoby
        korzystne dla wszystkich rodziców.

        O toto. Plus wszelkie ulgi i odpisy podatkowe.
        • gandzia4 Re: wymiękłam, jak żyje nie czytałam takich bzdur 23.10.09, 20:07
          > O toto. Plus wszelkie ulgi i odpisy podatkowe.
          No to teraz ja napisze O totowink
    • karra-mia Re: wymiękłam, jak żyje nie czytałam takich bzdur 23.10.09, 20:14
      taaaa
      kiedyś na ematce już była taka dyskusjauncertain
      Powiem ja - mama siedząca w domu z dzieciakiem z wyboru i z braku
      wyboru. Nie potrzebuję kasy znikąd, nie chcę, żeby mi ktoś płacił za
      prace domowe, bo opiekuję się swoim własnym domem, moją własną
      rodziną, więc nikomu nic do tego. Jakbym obrabiał cudzy dom, to
      dostawałabym za to kasę - logiczne nie?
      Ciekawe czy wszystkie panie za tym durnym pomysłem byłyby też takie
      chętne do wpuszczania kontroli, która by łaziła jak p. Turner w
      rękawiczkach i sprawdzała, czy nie ma kurzu w domu, czy ręczniki
      dobrze poskładane itp Bo przecież jakoś by trza było ta domową
      robotę kontrolować, skoro się płaci pensję za to prawda?

      Ja to bym wolała, żeby pootwierano więcej przedszkoli i żłobków,
      żeby każde dziecko miało szansę się tam dostać. Bo na dzień
      dzisiejszy to jest mój problem.
      • cudko1 Re: wymiękłam, jak żyje nie czytałam takich bzdur 23.10.09, 20:44
        > Ja to bym wolała, żeby pootwierano więcej przedszkoli i żłobków,
        > żeby każde dziecko miało szansę się tam dostać. Bo na dzień
        > dzisiejszy to jest mój problem.

        nalać jej wódki dobrze gada suspicious

        dla mnie te argumenty s tak załosne że poprostu wwwrrrrr
        - ze co ja mam w pracy czas kawkę wypić na forumie posiedzieć
        baaaaaa ogródek zasiać

        a pewnie że mam czas ale MOJA PRACA jest zawsze zrobiona w terminie
        i o to chodzi, nikt mi nie kaze markowac roboty, zrobiłam i tyle,

        kiedyś na studiach miałam taką pracę że robiła swoje i wychodziłam
        (kancelaria adwokacka) i nie obchodziło mojej pani adwokat czy
        robiłam to 30 minut, 3 godziny, czy 12, pisma miały być
        przygotowane, opinie napisane itp. i tyle,

        a juz nie będę wypowiadać się na ten tem co z mamami które pracują i
        obrabiają dom (no bo chyba gotowania, prania,. prasowania,
        sprzątania itp nie mają mniej tylko z tego powodu ze pracują również
        zawodowo????) to co one będą dostawać drugś pensje, czy może państwo
        będzie fundować gosposie, które gdy te będą w pracy będą obrabiać
        ich chałupkę ?????????????????????


        ulgi podatkowe na dzieci TAAK
        dodatkowe przedszkola i złobki - ba ulgi w czesnym czy jak to się
        zwie TAK
        ulgi na leki, książki i co tam jeszcze wymyślicie ( w granicach
        rozsądku tongue_out ) TAK

        ale na boga wspierać i roziwjać wszelkiego rodzaju patologię???????
        naet jeśli to patologia zwykłego lenistwa i wygodnictwa i chęci
        życia na cudzy rachunek??
    • slimakpokazrogi Re: wymiękłam, jak żyje nie czytałam takich bzdur 23.10.09, 21:14
      dobrze gadasz, też Ci mogę polać. Chociaż DLA MNIE to mogłybyście
      się na jaką pensyjkę złożyćtongue_out kupiłabym jakie auto fajnetongue_outtongue_outtongue_out
    • beata985 Re: wymiękłam, jak żyje nie czytałam takich bzdur 23.10.09, 22:11
      hmm..też nie przebrnęłam przez tez wątek ale z tego co się
      zorientowałam i tam i tu....ktoś coś przekręcił...
      nie chodzi tu o pensję w sensie miesięczną tylko, żeby kobieta
      niepracująca zajmująca się domem i dziećmi na starość otrzymała
      emeryturę.
      ja tak to zrozumiałam.
      • verdana Re: wymiękłam, jak żyje nie czytałam takich bzdur 23.10.09, 22:54
        Ale nalezy pamietać, ze ona tę emeryture otrzyma ze skladek tych
        matek, co pracowały - a one, dla sprawiedliwosci dostaną mniej.
        Owszem, jestem jak najbardziej za emeryturą dla matek/ojcow, ktorzy
        zajmuja się niepelnosprawnymi dziecmi. Inaczej na emeryturę trzeba
        sobie samemu zapracowac, a nie zabierac kase tym, co pracuja.
      • cudko1 Re: wymiękłam, jak żyje nie czytałam takich bzdur 24.10.09, 07:20
        owszem takie głosy również były, ale były też gwiazdy, które uważają
        ze kobieta siedząca z dziećmi w domu powinna dostawać pensje itp.

        jeszcze mogłabym zrozumieć gdyby ta emerytura w przyszłości szła ze
        składek mężowskich, ale innych matek, czyli kobiet posiadającyh
        dzieci ale dodatkowo pracujących zawodowo,pomijajac wszystkie inne
        aspekty byłoby to tak niesprawiedliwie społeczne ze słów brak, nie
        no kosmos pomysł, no dziwi mnie ze ktos, na podobną bzurę wpadł
    • exotique Re: wymiękłam, jak żyje nie czytałam takich bzdur 24.10.09, 13:00
      u mnie panstwo rozwiazalo sprawe tak, ze kobieta zajmujaca sie domem, ma prawo
      do polowy skladki emerytalnej swojego meza. zarowno pierwszego jak i drugiego
      filaru, polowy skladki ubezpieczenia na zycie.i z niej bedzie miala emeryture. w
      wypadku rozwodu- polowa skladki przez czas trwania malzenstwa.
      i tyle.
      a placenia pensji dla zasady? nie- bo nawet ja, co z przywileji nie korzystam
      (olalam becikowe) to w razie pensji- bym se pania do sprzatania wziela a sama
      siedzialabym w kuchni mieszajac w garach albo bawiac sie z dzieckiem.
Pełna wersja