Mc Donald's..... :/

23.10.09, 21:52
Tydzień temu moje dziecko z okazji ślubowania miało wycieczkę klasową do kina.
Przyszedł ze szkoły ze łzami w oczach.... bo pani powiedziała... że po
kinie... oni pojadą do makdonaldaaaaa.... a tam jest niezdrowe jedzenieee....
O fak - pomyślałam - chyba przegięliśmy z indoktrynacją wink
Wytłumaczyłam, że nie musi brać jakiś zestawów z colą (nie pije), może kupić
sobie sok, frytki, ciastko.
Po powrocie moje dziecko zapytało mnie ze łzami w oczach, czy możemy pojechać
do makdonalda i kupić zestaw jakiś tam, bo do niego dodawana była zabawka,
wszystkie dzieci kupiły sobie ten zestaw, a on kupił sobie ciastko i frytki i
sok i nie dostał zabawkiiiiii..... Kurwa mać - pomyślałam - tym razem to
Makdonald przegiął z indoktrynacją.
Obiecałam, że pojedziemy, kupimy ten jebany zestaw z tą cholerną zabawką,
chociaż wiem, że ja ten zestaw zjem, albo wyrzucę do kosza, ale ta pierdolona
zabawka, którą mają wszystkie dzieci a on nie!
Jakim prawem pieprzona amerykańska korporacja stawia mnie w takim położeniu?
Bo posiadanie zabawki z zestawu jest cool i nieposiadanie jej wiąże się z
ostracyzmem szkolnym?
I jakim prawem szkoła stawia mnie w takim położeniu? Co to za atrakcja
turystyczna - makdonalds?
    • novembre Re: Mc Donald's..... :/ 23.10.09, 21:56
      Zapytaj wychowawczynię, czy szkoła ma program Owoce i warzywa w szkole czy jakoś
      tak. I jak się do tego ma McDo.
      A zabawki zazwyczaj można kupić, na paragonie są bodajże po 2,99. Nie zawsze,
      ale przeważnie tak.
      N-lka nie przewidziała takiej sytuacji.
      Współczuję Ci, najgorsze są wielkie tragedie małych chłopców.. też mam takiego.
      nov.
      • caffe_mocca Re: Mc Donald's..... :/ 23.10.09, 21:59
        No ale akurat frytki to jedno z najwiekszych "gie" w MCD... jak i tak
        nafaszerował sie weglowodanami z mega tłuszczem to rownie dobrze jak nie lepiej
        mogł zjeśc hamburgera (ponoc ma 100% wolowiny)
    • karra-mia Re: Mc Donald's..... :/ 23.10.09, 21:58
      eee no do McDonaldsa nie miałabym pretensji, taki ich marketing.
      Raczej pretensje miałabym do szkoły, do pani, bo faktycznie
      wycieczka po kinie do mcdonaldsa wydaje mi się idiotyzmem.
      • mathiola Re: Mc Donald's..... :/ 23.10.09, 22:05
        a ja właśnie do mc donaldsa, bo nachalny marketing, nakierowany na dzieci i
        młodzież zwyczajnie mnie wkurza!
        Do pani też, bo na zebraniu słowa o tym nie było, 25 zł na kino i już. A potem
        okazało się, że jeszcze 11 zł w kieszeń, bo do mc donalds'a.....
        • alleo1 Re: Mc Donald's..... :/ 23.10.09, 22:30
          He he, wiem, co czujesz, bo nie dalej jak pół roku temu przeżywałam
          podobne rozterki właśnie w związku z wyjazdem klasowym do kina.
          A tak, dzięki szkole, moje dziecko po raz pierwszy w życiu doznało
          tej "rozkoszy". Kurczę, co to w ogóle za pomysł, żeby ciągać
          dzieciaki po takich "jadłodajniach"?! Ktoś tu komuś płaci za
          wtykanie kasy korporacjom?
          I jeszcze ten obłudny tekst, że te dzieci, które nie będą miały
          ochoty/zgody rodziców oczywiście nie będą musiały tam przecież
          jeść... A niby co w tym czasie miałyby robić? Patrzeć na pozostałe?
          Przecież wiadomo, że chociażby z ciekawości, a i dla zabawek, będą
          chciały spróbować...
          No cóż, dzięki doborowi atrakcji na wycieczkę, przed wyjazdem
          musieliśmy odbyć "pogadankę", w której pozwoliliśmy mu na
          jednorazowy "wyskok", bo młody byłby gotów rzeczywiście w imię zasad
          nic sobie nie kupić i wrócić do domu okropnie dzielny i... ze łzami
          w oczach.

          PS A zestawu z zabawką i tak nie wziął, bo okazało się, że były do
          wyboru dwie: jedna według niego była typowym badziewiem, a druga
          może i fajna(bohater kreskówki) ale akurat nie lubił tej postaci.
          • alleo1 Re: Mc Donald's..... :/ 23.10.09, 22:35
            Zapomniałam dodać, że u nas nie było ustalonej kwoty, jaką należy
            mieć ne tę drugą "atrakcję" wycieczki, więc - ponieważ nie bywamy w
            tego rodzaju "przybytkach kultury wink " spory kłopot sprawiło mi
            ustalenie, ile kasy trzeba na to przeznaczyć... tongue_out
      • morepig Re: Mc Donald's..... :/ 24.10.09, 13:49

        karra-mia napisała:

        > eee no do McDonaldsa nie miałabym pretensji, taki ich marketing.
        > Raczej pretensje miałabym do szkoły, do pani, bo faktycznie
        > wycieczka po kinie do mcdonaldsa wydaje mi się idiotyzmem.


        myle tak samo. oraz to ze w zestawie dla dzieci nei musi miec coli i
        hamburgera, moze miec sok/mleko, salatke i owoc.
        nie przeginaj w zadna strone smile
    • mama-dzwoni Re: Mc Donald's..... :/ 23.10.09, 22:25
      Jeśli chcesz mieć już jakieś śmieszne pretensje to tylko do Szkoły i SIEBIE, że
      wybiera jako formę rozrywki-wizytę w Syfie pod nazwą McDonald's...
      Nauczycielki zakładają, że dzieci lubią zajadać mączkę ziemniaczaną zamiast
      frytek i uwielbiają pić "udrożniacz rur pod nazwą COLA" tzw. Napój Bogów.
      Niestety -dla nauczycielek- są dzieci, które znają wartość prawdziwego jedzenia
      i są odpowiednio edukowane w zakresie zdrowego żywienia. Tylko , że to
      mniejszość a wystarczy spojrzeć na kłębiące się tłumy w weekend w Galeriach
      Handlowych pod pseudo nazwą "restauracja" .Polacy żywią swoje pociechy
      amerykańskim syfem, nie dziwmy się potem, że rosną nam pod nosem grubasy nie
      mieszczące się w żaden europejski rozmiar ubrań.
      Jak widzę 2-latki zajadające hamburgery z pseudo restauramy otwiera m i się nóż
      w kieszeni. Ale cóż począć???
      To indywidualna decyzja rodziców.
      Natomiast wracając do tematu - to, że Twój dzieciak poczuł się gorzej w sytuacji
      braku zabawki przy tym zakupowym zestawie to nie wina McDonalds'a. Oni Ci
      proponują a wybierasz TY! Jeśli wybierasz produkty z osobna, nie dziw się i nie
      miej pretensji, że nie otrzymasz zjebanej plastikowej zabawki, do niczego nie
      przydatnej.
      Wiem, że nie każde dziecko to rozumie-zależy ile lat ma Twój syn.
      Ale popełniasz podstawowy błąd idąc razem z nim i kupując mu ten jebany zestaw z
      zabawką/.
      Powinnaś wytłumaczyć mu, przekonać że nie musi mieć zabawki z zestawu by czuć
      się na równi z kolegami. Powinnaś zaszczepić w nim kilka zdań na przyszłość, w
      których to on będzie gasił kolegów kupujących "zestawy" i czuł się wyższym.
      Kupując zestaw i oddając mu zabawkę, pokazujesz że to normalne, dobre, że tak
      robią wszyscy i robisz z niego głupa. Bo skoro decydujesz się na taki krok, on
      mógł zrobić to samo kiedy wyszli z kina i poszli do Mc Donalds'a , mimo to on
      nie kupił zestawu tylko ciastko, frytki i sok BEZ ZABAWKI!
      • kowalowa Re: Mc Donald's..... :/ 23.10.09, 22:33
        "Powinnaś wytłumaczyć mu, przekonać że nie musi mieć zabawki z
        zestawu by czuć
        się na równi z kolegami. Powinnaś zaszczepić w nim kilka zdań na
        przyszłość, w
        których to on będzie gasił kolegów kupujących "zestawy" i czuł się
        wyższym.
        Kupując zestaw i oddając mu zabawkę, pokazujesz że to normalne,
        dobre, że tak
        robią wszyscy i robisz z niego głupa. Bo skoro decydujesz się na
        taki krok, on
        mógł zrobić to samo kiedy wyszli z kina i poszli do Mc Donalds'a ,
        mimo to on
        nie kupił zestawu tylko ciastko, frytki i sok BEZ ZABAWKI! "


        chyba pierwszy raz napisałaś coś sensownegowink
      • mathiola I świat się wali ale muszę przyznać rację 23.10.09, 22:37
        >Powinnaś wytłumaczyć mu, przekonać że nie musi mieć zabawki z zestawu by czuć
        się na równi z kolegami. Powinnaś zaszczepić w nim kilka zdań na przyszłość, w
        których to on będzie gasił kolegów kupujących "zestawy" i czuł się wyższym.
        Kupując zestaw i oddając mu zabawkę, pokazujesz że to normalne, dobre, że tak
        robią wszyscy i robisz z niego głupa. Bo skoro decydujesz się na taki krok, on
        mógł zrobić to samo kiedy wyszli z kina i poszli do Mc Donalds'a , mimo to on
        nie kupił zestawu tylko ciastko, frytki i sok BEZ ZABAWKI!

        Ja to czuję w każdym nerwie, wiem, że tak powinnam zrobić, jednak w tym
        przypadku on był taki biedny, że wymiękłam sad
        Zrobię natomiast tak jak któraś tam mówiła: kupię zabawkę oddzielnie - jeśli
        można. I ciągle podkreślam, że to raz i jedyny - żeby nie weszło w nawyk, bo ni
        toleruję i już.
        Nie wycofam się - następnym razem może będę silniejsza - to był pierwszy
        • kowalowa Re: I świat się wali ale muszę przyznać rację 23.10.09, 22:45
          ostatnio chcialam kupić zabawkę osobno....nie dało się...uncertain
          • caffe_mocca Re: I świat się wali ale muszę przyznać rację 23.10.09, 23:25
            Mozna kupic maly zestaw - zabawke dac dziecku a jedzenie komus na ulicy - np.
            bezdomnemu smile
            • kowalowa Re: I świat się wali ale muszę przyznać rację 23.10.09, 23:31
              bezdomni nie jedzą takiego syfu..... bezdomni jedzą chleb i piją
              winowink
              • mariolka55 Re: I świat się wali ale muszę przyznać rację 24.10.09, 08:18
                wina szkoły,jak mozna zabierać dzieci do mcdonaldsa? i to nie chodzi o niezdrowe
                jedzenie ,a o to że będzie płacz własnie bo jedno dziecko sobie cos tam kupi,a
                drugie nie

                poza tym,nie lubię przegięcia w żadną stronę
                przecież jak raz na jakis czas dziecko zje niezdrowego maca nic się nie stanie
                wszystko jest dla ludzi byle z umiarem
                • totorotot Re: I świat się wali ale muszę przyznać rację 24.10.09, 12:20
                  Poza tym zawsze znajdzie się dziecko, które będzie stać o suchym pysku i patrzeć, jak wszyscy inni jedzą, ponieważ nie dostało tych 11 zł od rodziców. Po prostu zajebisty pomysł z tym mcdonaldem.
                • mathiola Re: I świat się wali ale muszę przyznać rację 24.10.09, 13:21
                  poza tym,nie lubię przegięcia w żadną stronę
                  przecież jak raz na jakis czas dziecko zje niezdrowego maca nic się nie stanie
                  wszystko jest dla ludzi byle z umiarem

                  No pewnie że nic się nie stanie.
                  Moje dzieci jedzą czasem niezdrowe, bo bez niezdrowego co to by było za życie wink
                  Tylko NIE mc donald's - z założenia go nie lubimy. Możemy chyba, no nie?
                  Chociaż ja się przyznaję bez bicia, że jestem niekonsekwentna w tej antypatii,
                  czasem jeżdżę do mc driva na lody z polewą karmelową wink
                  • mariolka55 Re: I świat się wali ale muszę przyznać rację 24.10.09, 16:20
                    > Moje dzieci jedzą czasem niezdrowe, bo bez niezdrowego co to by było za życie ;
                    > )
                    > Tylko NIE mc donald's - z założenia go nie lubimy. Możemy chyba, no nie?
                    > Chociaż ja się przyznaję bez bicia, że jestem niekonsekwentna w tej antypatii,
                    > czasem jeżdżę do mc driva na lody z polewą karmelową wink

                    a ja z truskawkowąbig_grin
                    "nie lubimy" czyli kto? bo dzieci to chyba sobie jeszcze nie wyrobiły zdaniawink
                    ja bym odpuściła,jak juz idą z klasa ,to niech je to co wszyscy i bedzie zadowolony
                    a tak to więcej wyszło z tego szkody(dziecko rozżalone i bez zabawki)niz by ten
                    zestaw zjadło.
                    • mathiola Re: I świat się wali ale muszę przyznać rację 24.10.09, 17:44
                      No ale przecież my właśnie odpuściliśmy?
                      Dla mnie to nie był jakiś okropny problem, bardziej dla syna - bo jak, mama
                      mówiła, że niezdrowe, a teraz ukochana pani je tam zabiera?
                      A potem drugi problem - ponieważ nie zna, nie wiedział co wziąć, nie dostał
                      zabawki... Ja nie jestem jakąś chodzącą histerią, do mc donalds'a PO PROSTU nie
                      chodzimy, ale też smyczą do kaloryfera nie przywiążę, jeśli dziecko idzie z klasą.
                      Tylko ja się pytam PO CO i w ramach jakiego programu? Co to za atrakcje
                      turystyczne? Poznawanie ścieżek historycznych stolicy? Jeśli po kinie dzieci
                      były głodne, dlaczego akurat tam? Wszystkie wycieczki dziecięce kończą się
                      właśnie tam. Co to kurwa jest, Mekka jakaś?
                      • mariolka55 Re: I świat się wali ale muszę przyznać rację 24.10.09, 18:48
                        no,tego nie pochwalam absolutnie
                        tak samo jak wkurzają mnie sklepiki w szkole z czipsamisuspicious
                        w Anglii dzieci w szkole mają absolutny zakaz słodkiego i woda woda woda
                        a u nas jupiki,czipsy i drożdżówkisuspicious
                        tylko ze angole dłuższy czas żarli niezdrowo (dalej żreją,poza szkołą) więc się
                        opamiętali jak otyłość stała się problemem
                        ciekawe kiedy u nas zmienią się nawyki żywieniowe???
                  • przeciwcialo Re: I świat się wali ale muszę przyznać rację 24.10.09, 19:50
                    Ja tam tylko kawe kupuje jak na kurs językowy lece.
    • w_miare_normalna Re: Mc Donald's..... :/ 23.10.09, 23:29
      Czeemu nie dostał zabawki to ja nie wiem, bo sama często biorę zestaw
      happy meal - sok jabłkowy, frytki i cheeseburgera i mam zabawkę tongue_out
      • e.logan Re: Mc Donald's..... :/ 24.10.09, 08:31
        Ale przeciez zestaw w mc moze komponowac. Nie musisz pic coli mozesz
        w zamian wziac sok , badz wode smakowa, Frytki mozna wymienic na
        salatke , a zamiast hamburgera np. nagetsy z kurczaka.

        Cena ta sama .
        • koralik12 Re: Mc Donald's..... :/ 24.10.09, 13:17
          Jak ktoś nie chodzi to nie wie. Ale rzeczywiście taki zestaw dla dziecka to może
          być sałatka, sok, jabłko i kotleciki z mielonego kurczaka-nagetsy i zabawka się
          do niego należy smile
    • mearuless a ja inaczej: 24.10.09, 13:34

      ja mysle ze nie nalezy przeginac w zadna strone.

      tz. wpajac dziecku ze jak jest glodne na miescie to lepiej zjesc bulke z kefirem
      niz zestaw w masiu.
      Ale bez przesady po jednym zestawie malec nie zacznie swiecic a jego watroba nie
      pokryje sie wrzodami.

      Ja tam moje babki ucze zasad zdrowego odzywiania sie ale jak raz na rok nazremy
      sie kurczakow z kfc- to najwyzej dostaniemy piekacego srania...

      ja tu widze problem inny, tz. jakim prawem pani zabiera dzeci do mc donalda bez
      uzgodnienia z rodzicami wiedzac zapewne jak skrajne emocje to jedzenie w
      ludziach wywoluje!
      mysle ze czesc dzieci nie ma tyle kasy by sie tam stolowac i moze byc im
      zwyczajnie przykro!-bo do kina dostalo kanapke i batonika zamiast kieszonkowego
      [tak tak moja tak dostawala-teraz sie nauczylam ze po drodze zawsze sa zakupysad]
    • przeciwcialo Re: Mc Donald's..... :/ 24.10.09, 19:45
      Nie lubię przegiec w żadna stronę- ani zywienia się w mcdonaldach
      ani unikanie ich jak ognia.
      Moje dzieci wiedzą że to jedzenie piatej kategorii ale jak parę razy
      w roku zjedzą hamburgera to nie robimy tragedii.
Pełna wersja