Wizyta u psychologa ..

29.10.09, 22:10
W odpowiedzi na ten wątek:

forum.gazeta.pl/forum/w,88104,102093789,102093789,Znow_jakis_kryzys.html

Byłam z młodą u pediatry, opowiedziałam wszystko co i jak, o agresji,
nadpobudliwości i złości i lekarka powiedziała, że jedyne co może mi
doradzić to dłuższe spacery i melisę 2 razy dziennie. Zachowanie
jednak jej się nie podoba, więc dała skierowanie do psychologa.
Przedstawiłam co mnie najbardziej martwi- córka od jakiegoś czasu
(ok. 2 tyg.) wieczorem kiedy jest już śpiąca i rano kiedy się budzi
koniecznie chcę się przytulać, ale UWAGA! na gołe ciało. Podwija mi
bluzkę, rękawy i się wtula na maksa. Najczęściej do mojego brzucha i
rąk. Pediatra stwierdziła, że to lęk separacyjny i że młodej brakuje
mojej bliskości, ale coś w to nie wierze.
Po 1. Młoda jest przytulana non stop
po 2. Mogę bez problemu ją zostawić z kimś i nawet nie płacze.
Ręce mi już opadają, czy ktoś był z tak małym dzieckiem u psychologa?
jak taka wizyta wygląda ? ehhhhh
    • setia Re: Wizyta u psychologa .. 29.10.09, 22:22
      pasozyty mogą dawać takie objawy np. owsiki. naprawdę odrobacz dziecko
      profilaktycznie. najprościej Zentelem.
      • w_miare_normalna Re: Wizyta u psychologa .. 29.10.09, 22:26
        setia napisała:

        > pasozyty mogą dawać takie objawy np. owsiki. naprawdę odrobacz
        dziecko
        > profilaktycznie. najprościej Zentelem.

        nie ma owsików
        też o tym myślałam, ale kupa od tygodnia to woda, więc nie umknęło by
        mi
        • aga9001 Re: Wizyta u psychologa .. 30.10.09, 05:52
          Możesz ich nie zobaczyc. Najlepszy spsób na sprawdzenie - przykleic
          kawałe delikatnego plastra na odbyt i zostawic na noc. Owsiki w nocy
          wychodzą i jezeli są to pojawią sie na plasterku. Co by mnie nie
          zakrzyczał nikt - metodę podała lekarka więc bezpieczna. Bo
          wielkrotne badanie może nawet nie wykazac owsików uncertain
          • leluchow1 Re: Wizyta u psychologa .. 30.10.09, 09:07
            Nie wiem jak wygląda wizyta u psychologa ale wiem że mój synek (2 lata i 3
            miechy) uwielbia się przytulać jak to określiłaś na gołe ciało. Wtula się w
            dekolt, wkłada mi rączki pod bluzkę, do rękawów. Ja nie widzę w tym nic
            zdrożnego. Ja też wolę się przytulić do mojego męża jak jest goły smile smile
            • leluchow1 Re: Wizyta u psychologa .. 30.10.09, 09:09
              I jak będziesz szła do psychologa (bo nie zaszkodzi) to upewnij sie że idziesz
              do fachowca a nie papudraka.
              • rybalon1 Re: Wizyta u psychologa .. 30.10.09, 13:27
                a próbowałaś podawać Melisal ( do kupienia w aptece) po 1 łyżeczce na noc ale
                przez dłuższy czas 2 tyg - miesiąc ,
                przytulaniem , rozrabianiem bym się nie martwiła to taki wiek kiedy "energia
                roznosi" , a na kłopoty ze spaniem nam właśnie pomagał Melisal. No i nie
                zaszkodzi wprowadzić trochę dyscypliny i nie pozwalać na ogólne szaleństwo ,
                stopować aby się sama nie nakręcała bo to powoduje ogólną głupawkę i agresję.
                • rybalon1 Re: Wizyta u psychologa .. 30.10.09, 13:29
                  aaaaaaa zapomniałam , mój 5-latek przytula sie nadal do mojego gołego brzucha
                  najchętniej i twierdzi , że chce wejść do środka znów smile)))
                • marina0706 Re: Wizyta u psychologa .. 30.10.09, 13:40
                  A tak na marginiesie to ciekawe jak wyglada rozmowa psychologa z
                  takim małym dzieciakiem. to chyba raczej będzie wywiad z Tobą a nie
                  z Małą smile
                  • w_miare_normalna Re: Wizyta u psychologa .. 30.10.09, 13:51
                    marina0706 napisała:

                    > A tak na marginiesie to ciekawe jak wyglada rozmowa psychologa z
                    > takim małym dzieciakiem. to chyba raczej będzie wywiad z Tobą a nie
                    > z Małą smile
                    >
                    >

                    no co ty myslalam, ze mloda moze isc sama smile)
                    • marina0706 Re: Wizyta u psychologa .. 30.10.09, 14:15
                      W miare normalna..... a ze tak zapytam Ty nie cierpisz na jakąś
                      nadpobudliwość nerwową? pytanie serio jak najbardziej
                      • w_miare_normalna Re: Wizyta u psychologa .. 30.10.09, 14:17
                        marina0706 napisała:

                        > W miare normalna..... a ze tak zapytam Ty nie cierpisz na jakąś
                        > nadpobudliwość nerwową? pytanie serio jak najbardziej

                        stwierdziłaś to po jednym zdaniu ? BRAWO
                        • marina0706 Re: Wizyta u psychologa .. 30.10.09, 19:22
                          to nie było stwierdzenie lecz pytanie, czytaj ze zrozumieniem. teraz
                          stwierdzam: nie mam więcej do Ciebie pytan smile
                  • moonshana Re: Wizyta u psychologa .. 30.10.09, 13:53
                    wizyta u psychologa.bohater - nerwowy trzylatek.
                    matka zdenerwowana na maksa, chłopiec to wyczaił i też się denerwował. w
                    gabinecie dochtór rozmawia z matką, i obserwuje bawiące się dziecko.a dziecko
                    (jedynak, niestety rozpuszczony) widząc że ma widownię zaczyna rozrabiać.
                    rozrzuca zabawki, nie słucha matki która próbuje go uspokoić. mały co chwilę
                    pyta czy już mogą iść.
                    diagnoza dochtora: nerwica, słaby kontakt z matką, problemy manualne (mały nie
                    chciał bawić się podanymi klockami i ja mu się nie dziwię, badziewne były).
                    innymi słowy: pieprzenie kotka za pomocą młotka. jak stwierdzili wyżej: ważne
                    aby znaleźć dobrego lekarza i nie słuchać dupereli od pseudofachowców.
            • w_miare_normalna Re: Wizyta u psychologa .. 30.10.09, 13:49
              leluchow1 napisała:
              Ja nie widzę w tym nic
              > zdrożnego.

              ja tez nie uzylam tego slowa
              • leluchow1 Re: Wizyta u psychologa .. 30.10.09, 20:52
                No to niepokojacego, budzącego zdziwienie czy jak wolisz.
          • dlania Leki na robaki 30.10.09, 16:35
            Skąd je bierzecie? tak idziecie do lekarza i od razu: panie, potrzebuje Zentel.
            Ja raz dostałam od rodzinnej leki na lamblie, na 7 dni. na moje pytania czy
            reszty rodziny tez nie trzeba przekurowac i czy kuracja nie powinna trwac 120
            dni, pani doktor powiedziała, żebym tyle nie czytała.
            • pszczolaasia Re: Leki na robaki 30.10.09, 22:02
              mysmy zrobili kolende po elkarzach jak nam lamblie wyszly ucorki. nasza pediatra
              dala od razu jej i synowi leki a ja i maz poszlismy do swoich lekarzy po leki na
              lamblie i inne gadziny. i dostalismy.
              skad ci sie wzielo 120 dni? nam - doroslym kazali brac 7 dni. dzieci biora w
              systemie 10 dni potem 14 przerwy i 7 dni. po dwoch tygoniach od drugiej tury
              ponowne badanie.
              • pszczolaasia Re: Leki na robaki 30.10.09, 22:03
                > mysmy zrobili kolende po elkarzach jak nam lamblie wyszly ucorki.

                jezu. mam nadzieje ze zrozumialyscie co chce powiedziec tutajwink
    • kkokoszkaa Re: Wizyta u psychologa .. 30.10.09, 14:01
      wizyty u psychologa sie nie bój to raczej obserwacja dziecka i
      wywiad z rodzicem. wiem ze jak pisałaś w poprzednim watku podajesz :
      diphergan .To lek na bazie pochodnej relanium lub waleriany juz nie
      pamietam ale moja farmaceutka mówiła mi dokładnie jak chce sz to
      dopytam. Ona mówiła mi ze pchodna tego zwiazku moze dziecko
      uspokajac ale sa przypadki ze jest reakcja odwrotna i obseruje sie
      zwiekszone pobudzenie. dlatego w przypadkach stwierdzonej
      nadpobudliwosci podaje sie
      www.doz.pl/leki/p2106-Hydroxyzinum_Biogened .
      najlepiej wybierz sie raz jeszce do neurologa by dokładnie ja
      obejrzał czy to nie czynnik fizjologiczny a nie psychologiczny tzn
      do psychologa idz koniecznie a to swoja droga.
      Ja u neurologa znalazłąm sie po szczepieniach i przez kilak mies
      dzawał hydro... bo dziecko maiało tiki i po prosyu diabeł był
      napobudliwos nerowowsc itp dziecko nie do poznania przed a po
      szcepiniach. ale to była decyzja neurolozki- dlatego polecam raz
      jeszcze wizyte i neurologa
Inne wątki na temat:
Pełna wersja