Uwielbienie mego dziecka do hustawki...

04.11.09, 15:21
jest takie duże, że nie chce z niej schodzić. Odkąd tylko wstaje z rana pędzi do pokoju, wyciąga hustawke z kąta i wlecze ja do mnie żeby zawiesić... Karmię go na niej nawet. A wczoraj postanowił na niej zasnąć big_grin
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2032828,2,1,Hustawka.html
    • asiaiwona_1 Re: Uwielbienie mego dziecka do hustawki... 04.11.09, 15:25
      super smile Ale że mu tak wygodnie?
    • w_miare_normalna Re: Uwielbienie mego dziecka do hustawki... 04.11.09, 15:27
      ojej jak słodko
      my mamy huśtawkę plastykową, młoda się huśtała dość często i długo, ale
      mieliśmy troszkę przerwy i niestety huśtawka leży bo młoda sie boi
      huśtać.
      • sylki Re: Uwielbienie mego dziecka do hustawki... 04.11.09, 15:30
        Co tam huśtawka, rzęsy w sumie całe oczy twego dziecka są boskie smile
      • zoja.pl Re: Uwielbienie mego dziecka do hustawki... 04.11.09, 15:30
        zuzu, odpowiedz bo to bardzo ważne:

        czy ta huśtawka jest na metalowych kółkach które zawieszasz na metalowych hakach we framudze drzwi??
        • madame_zuzu Re: Uwielbienie mego dziecka do hustawki... 04.11.09, 15:38
          Kółka sa metalowe, haki też. Wkręcone przez cała framugę aż po ścianę. Kiedys
          na nich wisiało takie dyndające siedzisko z Ikei, wiec mocne
          • zoja.pl Re: Uwielbienie mego dziecka do hustawki... 04.11.09, 15:54
            Nie chodzi o to że mocne (lub nie), ale radze Ci z całego serca - ściągnij to cholerstwo!! Albo zabezpiecz.

            Moja mała miała 1,5 roku jak dostała taką huśtawke - bardzo ją lubiła i czesto sie huśtała pod naszą opieką. Huśtawka tak jak Twoja miała metalowe kółeczka , które zawiesiliśmy na metalowych haczykach we framudze drzwi. I pewnego dnia, a był to 1.12.2007 - nigdy nie zapomne tego dnia, dziecko ni z tego ni z owego ma zaczerwienione oczko. Ja musiałam iść wtedy do szkoły, mąż został z córką. Oczko zrobiło sie coraz gorsze - bardziej czerwone i całe napuchło. Mąż pojechał z małą do szpitala, ja tam za chwile dojechałam. Jak nas w końcu okulistka przyjeła jej pierwsze pytanie było: czy dziecko ma huśtawke w domu. My zamarliśmy. Badanie jej to był koszmar - jeden wielki strach i ryk. Diagnoza: dziecko ma opiłek metalu w oku.
            Chodzi o to że metalowe kółka i metalowe haki, podczas huśtania "wysypuja" malutkie, drobne, nie do zauważenia, metalowe opiłki. Wystarczy że dziecko spojrzy do góry i już ma to w oku!!!
            Lekarka powiedziała nam że nie ma dnia aby ktoś nie przyjechał z takim małym dzieckiem. Córka wylądowała na sali - miała czyszczone oko pod narkozą! Do tego 3 doby spedziliśmy z nią w szpitalu.
            Takiego koszmaru nie przeżyłam z nią ani nigdy wcześniej ani później!
            Lekarka powiedziała że huśtawka byłaby bezpieczna gdyby zamiast metalowych kółek miałaby np. skórzane sprzączki.
            Ja jednak miałam ochote spalić to dziadostwo za całe cierpienie naszego dziecka sad
            Od tamtej pory ostrzegamy wszystkich. Raz nawet ostrzegliśmy ludzi w sklepie bo chcieli kupić taką huśtawke.

            Także bardzo Cie prosze - przerób to bo to jest naprawde bardzo niebezpieczne.
            • madame_zuzu Re: Uwielbienie mego dziecka do hustawki... 04.11.09, 16:01
              Matko! Współczuje i dzieki za ostrzeżenie!!!
              Wymienie na skorzane albo inne jakie.
              • zoja.pl Re: Uwielbienie mego dziecka do hustawki... 04.11.09, 16:07
                Inne dziewczyny też ostrzegam: jeśli macie takie huśtawki to zróbcie coś z nimi i przekażcie tą historie swoim znajomym. Takie huśtawki są w miare tanie i dość popularne, ale zamiast zabawy moga przysporzyć wielu cierpień naszym dzieciom.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja