No nie mam cierpliwości.....dupa nie matka,nooooo

04.11.09, 22:40
Cały dzień dzieckiem się zajmuję...skupiam uwagę na jej
pilnowaniu,zabawach,karmieniu w sensie żeby coś zjadłasmile Wieczorem zawsze
dostaję szału! Raz że chciałabym z chłopem pogadać,na spokojnie bez"mama to
mama sramto",dwa że chciałabym na spokojnie obejrzeć coś w telewizji bez jej
popisów przed telewizorem,trzy że czasem mam chęć coś napisać na forum a ta
"mama ale co ale jak" ,cztery pytam chcesz kolację? NIE,ale za chwilę może bym
jednak coś zjadła? banana? (nie ma) parówkę(nie ma) pytam ,czy może kanapkę
jej zrobić,odpowiada taak ale tylko sam ser,daję a ta ale gdzie szynka?????
Nie jest rozpieszczona ,uwierzcie mi,ale na noc dostaje takiego pałera ,żeby
skupić na sobie uwagę..ehhhh
Drę na nią mordę niemiłosierniesad taaaak mnie wieczorem wkurza ....jak wy
sobie radzicie z tym?
Ja ogólnie nerwowa jestem...momentami aż za bardzo ale zaczynam mieć wyrzuty
że wieczorami traktuję dziecko jak zło koniecznesad No najchętniej bym ją
poduszką przycisnełabig_grin Czemu ona zawsze na wieczór noc tak się rozkręca??????
    • aniuta75 Re: No nie mam cierpliwości.....dupa nie matka,no 04.11.09, 22:46
      Hehehe ja mam tak razy 2. Muszą do końca rozładować baterie chyba big_grin.
    • sebaga Re: No nie mam cierpliwości.....dupa nie matka,no 04.11.09, 22:52
      mój tez wieczorem jest bardziej podekscytowany, ale da się opanować.
      Moze za późno ja kładzieśz, u mnie tak jest, im później klądę tym
      bardziej rozemocjonowany. [/b]
      • w_miare_normalna Re: No nie mam cierpliwości.....dupa nie matka,no 04.11.09, 23:34
        moja też wieczorami jest nie do zniesienia
    • deela Re: No nie mam cierpliwości.....dupa nie matka,no 04.11.09, 23:13
      nie radze sobie i zaraz wydre morde na mojego!!!!!!!!!!!!!!!
      • kama_msz Re: No nie mam cierpliwości.....dupa nie matka,no 04.11.09, 23:26
        ja myślę, że to nie dziecko jest bardziej pobudzone, tylko ty już jesteś
        zmęczona i to co w dzień przyjmujesz na luzaku, wieczorem cie z laczków wyrywawink
        ja mam tak samo - wieczorem do cierpliwości -100tongue_out
        no a moi jakoś wieczorem może nie bardziej energiczni ale za to głośniejsi -
        śpiewają, miauczą, szczekają itp.big_grin
        zresztą dzisiaj mi dali w kość nawet nie wieczorem - siadłam robić kolczyki na
        zamówienie, chciałam dzisiaj wysłać, a tu średnio raz na 3 minuty - mamo pić,
        mam chrupki z mlekiem zrób, mamo kupę, mamo siku, mamo zapal światło w kuchni....
        a najlepsze, że jak szłam zrobić młodemu pic pytam się małej - chcesz tez pić -
        nieeeee. 3 minuty później mała - mamo pić.
        ale dałam radębig_grin
        aha, wydarłam się chyba z 5 razy, żeby nie było, dałam radę zrobić kolczykitongue_out
        • bernimy Kama 05.11.09, 12:39
          Czyżby moje??? big_grin
    • annabetka Re: No nie mam cierpliwości.....dupa nie matka,no 05.11.09, 00:19
      No dobra i dzięki pocieszyłyście mnie że nie tylko ja taka sucz....Informacyjnie
      dodam że loda padła jak zaczełam ten wątek pisać...chyba wyczuła,że
      przegina...Pogadałam sobie ze chłopem ,tylko te grzyby.....big_grinbig_grinbig_grin czatowice
      wiedzą o co kamansmile
    • lolinka2 Re: No nie mam cierpliwości.....dupa nie matka,no 05.11.09, 07:33
      jeśli przez cały dzień udowadniasz, że najistotniejszym punktem dnia
      jest dla ciebie jedzenie, to ona wytrenowana uaktywnia ten skrypt
      wieczorem, chcąc ściągnąć twoją uwagę.
      Ja po 18 informuję, że kuchnia posiłków nie wydaje, do 19 mogą iść
      same i coś sobie wziąć (jogurt, kanapkę, podgrzać obiad jeśli
      jest...). Jeśli się nie chce - nast. posiłek będzie rano. Mordy nie
      drę, bo mi wokalu szkoda big_grin, ale konsekwentnie odsyłam od pewnego
      momentu wieczorem do sąsiednich pokoi...
      • domiel6 Re: No nie mam cierpliwości.....dupa nie matka,no 05.11.09, 12:31
        Moj wieczorem tez nie do zniesienia,tylko mama i mama.
    • bernimy Re: No nie mam cierpliwości.....dupa nie matka,no 05.11.09, 12:43
      No ja się wcale nie dziwię, że Ci sił i cierpliwości już brakuje po
      całodziennym "dopieszczaniu".
      Ty też musisz się zregenerować. Powinnaś dostać od męża trochę czasu
      tylko dla siebie i się sobą zająć (odpocząć od Młodej)!
      Krzyku na dzieci nie popieram zdecydowanie! Sama czasem jak się
      wydarłam (właśnie o nie jedzenie) to miałam strasznego kaca
      moralnego, bo te małe ślepka, one niczemu nie są winne, chcą być
      tylko nr 0 i już!
    • mme_marsupilami Re: No nie mam cierpliwości.....dupa nie matka,no 05.11.09, 12:47
      Moj artysta tez dostaje palera wieczorem, czeka na powrot Taty przed 20, wiec
      juz od 17 "koncertuje". Wyobrazasz sobie, ze ja po "wieczorku z wampirkiem" ide
      jeszcze na noc do pracy? A kolejnego dnia to samo ... Wiem o czym mowisz, nie
      jestes sama z tym brakiem cierpliwosci.
      • papiki Re: No nie mam cierpliwości.....dupa nie matka,no 05.11.09, 13:17
        rozumiem Cię doskonale. Dla mnie dobrze, że nie mieszkam w bloku, bo
        nie raz zapukałaby do drzwi policja (tak to sobie wyobrażam). Można
        brak cierpliwości zrzucic na geny? Ale pochwalę się, że ostatnio
        udaje mi się powstrzymywac, zaciskam mocno zęby (aż mi się jedynki
        wystrzępiły). Jest coraz lepiejsmile
        • grave_digger Re: No nie mam cierpliwości.....dupa nie matka,no 05.11.09, 15:47
          jako samotna matka dwójki nakręcających się wzajemnie dziewczynkę muszę sobie
          radzić. wydzieram mordę i owszem. ale jestem też konkretna. nie zawsze pozwalam
          sobie by dziecko mną ciągle rządziło - mamo to mamo sramto. na wieczór je
          wyciszam... przed tv big_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja