annabetka
04.11.09, 22:40
Cały dzień dzieckiem się zajmuję...skupiam uwagę na jej
pilnowaniu,zabawach,karmieniu w sensie żeby coś zjadła

Wieczorem zawsze
dostaję szału! Raz że chciałabym z chłopem pogadać,na spokojnie bez"mama to
mama sramto",dwa że chciałabym na spokojnie obejrzeć coś w telewizji bez jej
popisów przed telewizorem,trzy że czasem mam chęć coś napisać na forum a ta
"mama ale co ale jak" ,cztery pytam chcesz kolację? NIE,ale za chwilę może bym
jednak coś zjadła? banana? (nie ma) parówkę(nie ma) pytam ,czy może kanapkę
jej zrobić,odpowiada taak ale tylko sam ser,daję a ta ale gdzie szynka?????
Nie jest rozpieszczona ,uwierzcie mi,ale na noc dostaje takiego pałera ,żeby
skupić na sobie uwagę..ehhhh
Drę na nią mordę niemiłosiernie

taaaak mnie wieczorem wkurza ....jak wy
sobie radzicie z tym?
Ja ogólnie nerwowa jestem...momentami aż za bardzo ale zaczynam mieć wyrzuty
że wieczorami traktuję dziecko jak zło konieczne

No najchętniej bym ją
poduszką przycisneła

Czemu ona zawsze na wieczór noc tak się rozkręca??????