kumpel

05.11.09, 11:51
dziewczyny czy wasi mężowie maja np. kumpla z którym się dogadują taki z
zcasów studenckich , którego Wy same nie akceptujecie, ale mąz na to nie zważa
i kumplują się?????
    • zocha16 Re: kumpel 05.11.09, 11:55
      a co ma do rzeczy to, że nie lubię kumpla męża, to jego kumpel a nie
      mój, nic mi do tego. On sie nie wtraca w moje koleżanki nawet jesli za
      nimi nie przepada.
      • bluemadlen-1 Re: kumpel 05.11.09, 11:58
        może i tak , ale kumpel uważam ma zły wpływ na męża:
        wyciąga go na piwo czasem do rana
        udziela durnych rad(żone to sie krótko trzyma)
        jesteś extra a jesli zona ma coś do Ciebie to głupia nie słuchaj jej -tego typu
        doradztwo
        zmien prace już i teraz
        Jednym słowem ma taki nie dobry wpływ bo mąż oczywiście głupiutki naiwny ze go
        słucha , ale gdyby nie miał takiego kolegi to może było by jak kiedys dobrze w
        naszej rodzince.No a jesli mam to olać to jak to zrobić??? jakieś podpowiedzi????
        • zocha16 Re: kumpel 05.11.09, 12:03
          mój, jesli wie, że kogoś nie lubie nie męczy mnie jego towarzystwem
          - umawia się na mieście - ja nie wnikam o czym gadają bo mnie to nie
          interesuje. Na głupie teksty mojego męza po spotkaniu (jeśli z
          takimi w ogóle wyskoczy) - cięta riposta - jak Ci sie nie podoba to
          zamień mnie na kumpla.
          Ale muszę powiedzieć, że mój mąż ma zawsze swoje własne zdanie i nie
          zauważyłam aby zasypywał mnie rewelacjami po spotkaniach z kumplami.

        • princy-mincy Re: kumpel 05.11.09, 12:43
          a twoj maz to swojego rozumu nie ma?
          kolega dla niego wyrocznia?
          • bluemadlen-1 Re: kumpel 05.11.09, 13:20
            princy-mincy napisała:

            > a twoj maz to swojego rozumu nie ma?
            > kolega dla niego wyrocznia?

            No widzisz, niestety tak, wcześniej nie podejrzewała bym go o taką rzecz, kolega
            ma racje i zawsze mądrze mówi, na zasadzie: jesteś wielki, zawsze masz racje ,
            zrób coś dla siebie. Ja uważam ze jak jest dziecko to czas należy sie dziecku i
            że nie zawsze ma racje nawet rzeknę mało kiedy.
            • princy-mincy Re: kumpel 05.11.09, 14:28
              Wiesz, czasami dobrze jest, gdy ktos powie chlopu (i to najlepiej
              inny chlop, babskie teksty tak nie dzialaja) jaki to on wielki itp,
              bo zyskuje uznanie w oczach innych samcow.
              Jasne, ze nikt nie ma racji ZAWSZE, czasami sie mylimy. Czas nalezy
              sie dziecku, ale jakis tam margines mozna zostawic na czas bez
              dziecka (w granicach rozsadku oczywiscie) i moze zamiast czepiac sie
              i robic personalne uwagi na temat kumpla (bo lubiebie go jest
              subiektywne i zaraz Ci chlop zarzuci ze go po prostu nie lubisz)
              wypunktuj lepiej mu przyklady, w ktorych to jego kolega racji nie
              ma. Wtedy moze chlop Twoj na wiekszy obiektywizm sie zdobedzie.
          • kama_msz Re: kumpel 05.11.09, 13:22
            princy-mincy napisała:

            > a twoj maz to swojego rozumu nie ma?
            > kolega dla niego wyrocznia?
            >
            >
            princy, niestety są takie osobniki, dla których znajomi to wyroczniauncertain i wtedy
            takie głupie gadanie kolegi moze na prawdę wiele złego zrobić.
            dlatego tez współczuję autorce wątku, że jej się taki durny egzemplarz trafiłsad
        • purpurowa_komnata Re: kumpel 05.11.09, 14:54
          wyciąga go na piwo
          udziela durnych rad(żone to sie krótko trzyma)
          jesteś extra a jesli zona ma coś do Ciebie to głupia nie słuchaj
          jej -tego typu
          doradztwo
          niestety znam to...
        • doral2 Re: kumpel 05.11.09, 18:52
          bluemadlen-1 napisała:

          > może i tak , ale kumpel uważam ma zły wpływ na męża:
          > wyciąga go na piwo czasem do rana
          > udziela durnych rad(żone to sie krótko trzyma)
          > jesteś extra a jesli zona ma coś do Ciebie to głupia nie słuchaj jej -tego
          typu doradztwo zmien prace już i teraz
          > Jednym słowem ma taki nie dobry wpływ bo mąż oczywiście głupiutki naiwny ze go
          słucha , ale gdyby nie miał takiego kolegi to może było by jak kiedys dobrze w
          naszej rodzince.No a jesli mam to olać to jak to zrobić??? jakieś podpowiedzi??.."

          głupi mąż, skoro słucha głupich rad.

          najprostsza rada - zmienić męża. z głupim mężem daleko nie zajedziesz.
    • deodyma Re: kumpel 05.11.09, 12:04
      z tego okresu to on kolegow tu nie ma.
      ma kolege z pracy, ale jego akurat lubie, przyjaznimy sie, znam jego
      zone, czesto u siebie bywamysmile
      • karolciaa23 Re: kumpel 05.11.09, 14:41
        tak ma znajomych który po prostu nie znoszę, ale nic mi do tego byle do domu ich
        nie zapraszałsmile
    • osa551 Re: kumpel 05.11.09, 16:28
      mają, ale jakoś z tym żyję
    • anorektycznazdzira no niezupełnie 05.11.09, 17:48
      Niezupełnie, czyli: ma kumpla, świetnie się dogadują, a ja jestem
      wniebowzięta, bo jest to prawdziwy przyjaciel. Wiem, ze nie robi mojego
      męża w lewo, nie kumpluje się tylko po to, żeby sobie podnieść
      samoocenę- do takich mój mąż ma szczególne szczęście, nie szuka
      korzyści tylko jest przyjacielem. Ma 100 różnych wad, ale jest dobrym
      przyjacielem męża i za to go sobie bardzo, bardzo cenię.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja