Złaziłam dzisiaj kilometry kwadratowe sklepów obuwniczych i chuj mnie
strzelił, bo:
- Jak fason ładny, to brak mojego rozmiaru,
- Jak fason ładny to cholewy za szerokie,
- Jak cholewy dobre, to fason chujowy, lub brak rozmiaru,
- Jak cholewy dobre, fason nawet nawet i rozmiar jest, to dlaczego maja one
obcas wys 12 cm?

- Dlaczego w ogóle większośc butów ma te paskudne ozdobniki, sprzączki,
klamerki chuje muje dzikie węże??!! Why???!!



- Jak juz znalazłam przyzwoicie wąskie w łydce, nawet w kostce pasujące, w
moim rozmiarze to cena 200 euro zniechęcała
Dlaczego nie ma nigdzie zuzowych kozaczkow wąskich w łydce (tak do 31-32 cm w
obwodzie max), ze skóry, bez 15 cm obcasa, bez klamer, sprzączek marszczeń
itp. wąskich w kostce, klasycznych, bez czuba wielkiego w rozmiarze 39????
Skazana jestem znów do latania zimą w traperach. A juz miałam nadzieję, że sie
wylaszczę na zimę, a tu chuj.
no to się wygadałam