ciociacesia
09.11.09, 10:00
obawiam sie ze wyszłam na beznadziejna jakajaca sie idiotke. pierwsza do zwolnien.
i znow spotkałam chamowatego kierowce autobusu. dzis przeszedl sam siebie w
chamowatosci. nawet moje 'dzien dobry' w wątpliwość poddal
buc
dziecko mi się 3 razy w nocy z płaczem budziło, obstawiam ze po południu okaże
sie chore.
i jakoś tak dziś myślę o byłym ciągle i tęsknie strasznie za milymi czasami
kiedy jeszcze nie ujawnił swego prawdziwego oblicza. wczoraj młoda się
wieczorem do mojego brata łasiła kiedy przy kompie siedział i mnie to
rozwaliło, bo tak samo do swojego ojca wyrodnego przychodziła jak jeszcze
razem mieszkaliśmy. musi byc mu naprawde zajebiscie dobrze beze mnie, skoro
korzyści z niewidywania mnie przewazaja tesknote za małym potforkiem