rozmowe miałam z nowym szefem

09.11.09, 10:00
obawiam sie ze wyszłam na beznadziejna jakajaca sie idiotke. pierwsza do zwolnien.
i znow spotkałam chamowatego kierowce autobusu. dzis przeszedl sam siebie w
chamowatosci. nawet moje 'dzien dobry' w wątpliwość poddal
buc
dziecko mi się 3 razy w nocy z płaczem budziło, obstawiam ze po południu okaże
sie chore.
i jakoś tak dziś myślę o byłym ciągle i tęsknie strasznie za milymi czasami
kiedy jeszcze nie ujawnił swego prawdziwego oblicza. wczoraj młoda się
wieczorem do mojego brata łasiła kiedy przy kompie siedział i mnie to
rozwaliło, bo tak samo do swojego ojca wyrodnego przychodziła jak jeszcze
razem mieszkaliśmy. musi byc mu naprawde zajebiscie dobrze beze mnie, skoro
korzyści z niewidywania mnie przewazaja tesknote za małym potforkiem
    • moonshana Re: rozmowe miałam z nowym szefem 09.11.09, 10:34
      1) przypuszczalnie każda z nas robiła choć raz w życiu za jąkającą się idiotkęsmile
      2)kierowcy autobusów chamscy bywają często, należy to przyjąć za oczywistość tak
      jak np. obecność glist na chodnikach po deszczusmile
      3)dziecko miejmy nadzieję śniło o tych glistach i chore nie będziesmile
      4)Ty nie tęsknij strasznie za miłymi czasami kiedy on nie ujawnił prawdziwego
      oblicza, Ty się ciesz że masz za sobą to ujawnianie obliczasmile
      • ciociacesia Re: rozmowe miałam z nowym szefem 09.11.09, 10:56
        ee. ja jestem przekonana ze znajdzie sie poare ematek ktore nigdy nie robiły za
        idiotki. a juz na pewno nie jakajace sie. a pytania były banalne - co ja
        włsciwie robie w tej pracy i jakie sa moje oczekiwania. i zebym cos o sobie
        powiedziala. kurna. beznadzieja. nie mógł tych pytan na maila podesłac? teraz
        zaczyna mi switac co moglam jeszcze ciekawego powiedziec smile
        chamski kierowca jest chyba młodszy ode mnie i ma super nogi, ale jest totalnym
        bucem. i niestety bede z nim po południu wracac i znów sie pewnie bedzie
        wyzywał. chyba kupie bilet w kasie zeby z nim nie gadac... wrr. przczepił sie ze
        mam se odblaska załatwic bo mnie o rano na przystanku nie widac. ok, tylko sad
        ja to g wezme jak autobusy mam na styk, mieszkam na koncu swiata i codziennie
        spiesze sie do dziecka? buc. w zeszłym tygodniu ksiezyc swiecil i jasno bylo,
        ale dzis ciemnica taka ze znów to samo. wrr
        niech to dziecko nie bedzie chore, bardzo prosze, dopiero co wrocilam ze zwolnienia.
        • mathiola Re: rozmowe miałam z nowym szefem 09.11.09, 13:42
          ja wielokrotnie byłam jąkającą się idiotką i nadal żyję smile

          A o tym byłym to mogłabyś marzyć, gdyby NIE ujawnił prawdziwej twarzy.
          Poza tym facet, który wypina się na własne potomstwo to frędzel od kalesonów,
          nie człowiek.
          • totorotot Re: rozmowe miałam z nowym szefem 09.11.09, 14:21
            Mathiola, spieszę, aby wyprowadzić Cię z błedu. Taki facet to nie frędzel, a ten brązowy placek w tyłu kalesonów
            • ciociacesia dzieki 09.11.09, 20:41
              bo tak jakos dołka mam i sie obwiniam troche i nostalgia mnie nachodzi tesknota
              za tym co bylo a juz nie wróci
              ale ze mathiola sie jakałas, to nie uwierze tongue_out
              • mearuless Re: dzieki 09.11.09, 20:46
                ja jestem spokojnabardzo.ale temu panu kierowcy to powiedz "kup sobie fiucie
                okulary z latarka a mnie pocaluj w dupe!" i podaj mu swoja wizytowke z data i
                godzina...-moze cos z tego bedziesmile
                • doral2 Re: dzieki 09.11.09, 22:05
                  ceśka, ludzie będą cie postrzegać tak, jak ty tego będziesz chciała.
                  uwierz w siebie, tyle ci powiem tongue_out
                  • ciociacesia dzis znów z tym bucem jechałam 10.11.09, 07:26
                    powiedział ze wiecej sie nie zatrzyma bucior jeden. chyba na niego skarge
                    napisze. zła jestem bo mi dziecko sie cała noc budziło i płakało i sie nie
                    wyspałam i martwie sie co jej jest
                    • totorotot Re: dzis znów z tym bucem jechałam 10.11.09, 13:53
                      Kup sobie po prostu te odblaski (są na każdej stacji benzynowej np. kamizelki), albo bierz ze sobą latarkę i świeć jak nadjeżdza, gasząc i zapalając.
                      • tedesca1 Re: dzis znów z tym bucem jechałam 10.11.09, 15:35
                        obświeć się następnym razem jak choinka, a jak wejdziesz
                        do autobusu to się zapytaj czy mu pasi

                        poważnie gdyby były lampki choinkowe z akumulatorkiem to bym sobie
                        chyba takie założyła, plus świecące różki na głowę,
                        w ręku pochodnia i spytała się gościa czy mnie w końcu dojrzał bez problemu
                        • totorotot Re: dzis znów z tym bucem jechałam 10.11.09, 15:48
                          ach, to jest myśl i dwie pieczenie na jednym ogniu:
                          załóż czerwony strój śnieżynki z białym kożuszkiem, na głowę takie pulsująco czerwone rogi reniferka, spodnickę mini i włochate (białe) kozaczki wink)
                          no mus, ze Cię zauważy, wpuści a i nawet może dopuści huehue wink)
                          • ciociacesia jestescie straszne :) 12.11.09, 08:19
                            dzis zwinełam bratu kamizelke odblaskowa ktorej uzywa jak jezdzi rowerem. buc
                            nic nie powiedzial - ale moze dlatego ze byla ze mna ciocia (ktora dodatkowo
                            swieciła mu latarka)
                            ale mi reszty nie wydał buc, a ja zapomniałam sie upomniec, mam nadzieje ze nie
                            pomysał ze to napiwek bo zamiezam sie w drodze powrotnej upomniec
                            ex mnie wczoraj rozwalił. tak jak powiedziała math - fredzel od kleson. i nawet
                            na ogonek przy 'e' nie zasługuje, gnojek.
              • mathiola ale oczywiście 15.11.09, 23:36
                > ale ze mathiola sie jakałas, to nie uwierze tongue_out

                ja jestem mocna w piśmie, a w słowie to różnie, nie raz noga się powinęła.
                Czasami emocje biorą górę. Grunt to iść dalej i się nie przejmować, ewentualnie
                nauczkę wyciągnąć smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja