milva_barring
09.11.09, 22:12
Niedawno na nk kilka osób miało zdjęcie poparzonej dziewczynki, 14-miesiecznej Oli. Teraz dostałam maila, żeby rozesłać maila swoim znajomym itd, bo od każdego maila rodzice dostają 3 gr. na leczenie. Znając moich znajomych zostanę zasypana mailami o tej samej treści.
Zazwyczaj olewałam te łańcuszki, ale teraz jak sama jestem mamą, to coś mi się w środku robi, nie mówiąc o tym, że się popłakałam jak zobaczyłam to zdjęcie i tę dziewczynkę z poparzoną buzią.
Powiedzcie mi kobiety, czy jest możliwość sprawdzenia czy to nie jest jakaś ściema. Nie chcę wysyłać maili, nie wierzę w łańcuszki. Chcę wpłacić na konto tej dziewczynki jakieś pieniądze.
Jeśli coś wiecie, to dajcie znać.