bernimy
10.11.09, 14:27
męża czy nawet zięcia???
Czyli wtedy, kiedy facet się zbytnio nie pali do ślubu, nawet do
wspólnego zamieszkania. I taka niby wpadka. I zwoływanie na rodzinny
obiad z pytaniem "i co teraz kochani"?
Jaki ma sens łapanie takiego faceta na ciążę, który skoro się nie
kwapił przez powiedzmy 5, to chyba marne szanse, aby nagle pod
wpływem szoku "dziecko" wydoroślał, zmądrzał i pokochał, co?!