co myślicie o "łapaniu" na ciążę

10.11.09, 14:27
męża czy nawet zięcia???
Czyli wtedy, kiedy facet się zbytnio nie pali do ślubu, nawet do
wspólnego zamieszkania. I taka niby wpadka. I zwoływanie na rodzinny
obiad z pytaniem "i co teraz kochani"?

Jaki ma sens łapanie takiego faceta na ciążę, który skoro się nie
kwapił przez powiedzmy 5, to chyba marne szanse, aby nagle pod
wpływem szoku "dziecko" wydoroślał, zmądrzał i pokochał, co?!
    • kama_msz Re: co myślicie o "łapaniu" na ciążę 10.11.09, 14:32
      ja myślę, że to droga do zawarcia bardzo nieudanego związku małżeńskiego.
      pewnie nie w 100% przypadków, ale jednak w większości.
      • zefirekk Re: co myślicie o "łapaniu" na ciążę 10.11.09, 14:36
        po co być z facetem, z którym się ma tak rozbieżne plany?
        Głupie laski i tyle,. moim zdaniem marnują sobie życie, bo mogłyby spotkać kogoś
        z kim naprawdę można stworzyć fajny związek, dom, dzieci itp. a nie tam na siłę
        usidlać.
    • princy-mincy Re: co myślicie o "łapaniu" na ciążę 10.11.09, 14:36
      dla mnie porazka na maxa
      sama nie chcialabym by mnie ktos w ten sposob oszukal wiec nigdy nie
      zrobilabym tego facetowi
      nie mialabym do siebie szacunku ze musialam sie do takich chwytow
      posunac, by facet sie ze mna ozenil uncertain
    • bluemadlen-1 Re: co myślicie o "łapaniu" na ciążę 10.11.09, 14:37
      celowo zaplanowana wpadka przez dziewczynę świadczy o jej strasznej
      głupocie(biedne dziecko taką mieć matke) a tzw. wpadka to rzecz ludzka , ale na
      pewno zmuszanie w ten sposób faceta by sie określił i został mężem to nic
      dobrego. Bałabym się że kiedyś oboje wyrzucalibyśmy sobie , że ciąża była
      pretekstem do zawarcia związku.
    • exotique Re: co myślicie o "łapaniu" na ciążę 10.11.09, 14:37
      nadal wiele osob wierzy, ze milosc przyjdzie z czasem big_grin
    • deodyma Re: co myślicie o "łapaniu" na ciążę 10.11.09, 14:41
      jak dla mnie to glupota.
    • w_miare_normalna Re: co myślicie o "łapaniu" na ciążę 10.11.09, 14:41
      Kumpela była ze swoim facetem już 3 lata i coś się zaczęło pieprzyć
      między nimi, więc mądra odłożyła tabletki anty nie mówiąc mu i
      zaszła.Jakoś odchowali młodego, facio ma teraz 3 lata, między czasie
      kumpeli zmarła mama i została sama z zadłużonym mieszkaniem, okazało
      się, że jej siora, którą zaadoptowała (13 lat) jest chora, ma guza w
      klatce piersiowej.Doszła jakoś do siebie, znów zaczęło się im
      pieprzyć i wpadka, drugie dziecko w drodze. Jak się partner
      dowiedział to usunąć kazał, ta się nie zgodziłam, więc praktycznie w
      ogóle ze sobą nie gadali, w końcu się z tym pogodził, ale jak się
      dowiedział, że będzie dziewczynka to koleżance wpierdolił i od tego
      czasu bije ją systematycznie.
      Wiązankę mu puściłam, nagadał, że na policję zgłoszę, powiedział, że
      "ta dziewucha to nie jego, ona ma syna i się nim zajmować będzie, a
      nie tym małym bachorem". Jebłam drzwiami i wyszłam, ale to jej wina.
      takie są właśnie skutki trzymania faceta na siłę !!
    • karolciaa23 Re: co myślicie o "łapaniu" na ciążę 10.11.09, 14:42
      gdy moja mama zaszła zemną w ciążę miała 18 lat, tata 23 pobrali się pod
      przymusem rodziców, chociaż podejrzewam że tata bardzo kochał mamę, małżeństwo
      skończyło się po 8 latach, z tego co pamiętam nie byli szczęśliwym małżeństwem
      tylko przez mamę, ale źle się to skończyłosad
    • przeciwcialo Re: co myślicie o "łapaniu" na ciążę 10.11.09, 14:44
      Raczej kiepski pomysł. Nie wim jak z trwałością takich ałżeństw ale
      te znane mi w wiekszości porozpadały sie.
    • bernimy o zięciu, który może wcale nigdy nie chciał 10.11.09, 14:45
      być zięciem wink

      Wyobraźcie sobie. Facet ma córkę, ok. 30 latkę. W sumie to ma dwie,
      rok róznicy. I każda miała faceta, z którym mieszkała po pół roku.
      Facet z lekka wściekły, bo niby miały już sobie ułożyć życie, ale
      obydwie mieszkają u rodziców, bez perspektyw. No i ta 30 latka od
      czasu do czasu spotyka się z byłym i bach: ciąża. Facet (ojciec
      dziewczyny) widać, że przeszczęśliwy. Do mnie zadowolony mówi, że
      wreszcie będą musili podjąć decyzję (tzn. chłopak bo dziewczyna
      zdecydowana).

      Wprost mówi, że nie może uwierzyć, że ten Jego zięcio (na wodzie
      patykiem pisane) dwa tygodnie trawi temat ciąży i nie może się
      otrząsnąć i zdecydować czy zamieszkać z tą córką czy nie. Czy
      wynająć mieszkanie czy nie.
      Wygląda jakby to było "ukartowane" z rodzicami, którzy są
      przeszczęśliwi. Ale kurnia, na gołe oko widać, że to się nie może
      udać, takie łapanie na siłę. Facet 30 letni i już 2 tygodnie trawi
      temat!
      A potem za kilka lat słyszy się, co za łajdak, porzucił rodzinę
      !!! Kurdę, ten facet wcale być może nigdy nie chiał zakładać tej
      rodziny!!!
      • olinka20 Re: o zięciu, który może wcale nigdy nie chciał 10.11.09, 17:09
        Bern właśnie takich sytuacji nie rozumiem i faktycznie wygląda jak
        grubymi nićmi szyte...
        Po co być z kimś kto nie szanuje Twojego zdania i ma kompletne
        spojrzenie na wspólne życie? Raczej rzadko wpadka plus szybki ślub
        gwarantuje- na wieki wieków szczescie. W ten sposób np moja
        koleżanka w wieku 20 lat była rozwódką z dzieckiem...
        • doral2 Re: o zięciu, który może wcale nigdy nie chciał 10.11.09, 17:17
          dziecko jako plaster?? marne szanse uncertain
        • esofik Re: o zięciu, który może wcale nigdy nie chciał 10.11.09, 17:33
          olinka20 napisała:

          W ten sposób np moja
          > koleżanka w wieku 20 lat była rozwódką z dzieckiem...

          właśnie,chyba o to chodzi rozwódka z dzieckiem, a nie
          panna z dzieckiem
          lub stara panna. Zawsze to lepiej przed
          sąsiadami wygląda. Można powiedzieć "ale łajdak, zostawił
          rodzinę,małe dziecko",


          a o pannie co powiedzą? że puszczalska
    • ba_warka Re: co myślicie o "łapaniu" na ciążę 10.11.09, 17:27
      Moim zdaniem dziecko nie połączy związku,którego nie ma....
    • aniuta75 Re: co myślicie o "łapaniu" na ciążę 10.11.09, 17:56
      IMHO - gówniarstwo i tyle.
    • semida Re: co myślicie o "łapaniu" na ciążę 10.11.09, 19:03
      Łapanie na ciążę jest podobne z przypadkową ciążą.
      U nas byl"przypadek",wpadka podczas zazywania tabsow(fakt ze juz wtedy mialam objawy bulimii ale pilnowalam sie zeby nie wymiotowac co najmniej 3 godz po zazyciu tabsy)
      I często krzywdzące jest dla kobiet ocenianie ich jako"cwaniary ktore zlapaly meza na dziecko",kiedy są to laski ktore wpadly chociaz tego nie planowaly.
      Ja tak mialam i dlatego do momentu w ktorym jakas dziewczyna mi nie powie ze z premedytacja zlapala meza na dziecko-nie oceniam bo wiem ze jest to bardzo,bardzo krzywdzace.
    • mme_marsupilami Re: co myślicie o "łapaniu" na ciążę 10.11.09, 19:06
      Wpadka z premedytacja to czysta glupota i zaden argument w sprawie slubu, wrecz przeciwnie, bo dochodzi setka innych problemow. Wiekszosc zwiazkow zawartych pod przymusem dlugiego stazu nie doczekuje.
    • karra-mia Re: co myślicie o "łapaniu" na ciążę 10.11.09, 19:14
      głupota i tyle w temacie
    • triss_merigold6 Spoko 10.11.09, 19:59
      Jeśli pani ma 30+ i są parą przez kilka lat to IMO pani ma pełne
      prawo zajść w ciążę. Przy założeniu, że pan nie używa gumek i nie
      interesuje się specjalnie antykoncepcją a pani wolę rozmnożenia
      wyrażała wcześniej. Sorry, coś za coś. Pan powinien zdawać sobie
      sprawę, że w tym wieku kobieta zazwyczaj nie daje dupy za darmo
      przez dłuzszy czas tylko chce mieć stabilizację.
      Nacisk rodziny uważam za gówniarski i doskonale zbędny.
      Ze strony kobiety wypada przyjąć ewentualność zostania samotną
      matką. Ale lepsze to niż potem 40 na karku i zero dzieci.
    • triss_merigold6 Re: co myślicie o "łapaniu" na ciążę 10.11.09, 20:15
      Aha, jeszcze zaznaczę, że zachodzenie w ciążę z nadzieją na ślub
      uważam za idiotyczne. Podobnie jak zachodzenie w ciążę celowo, bez
      uzgodnienia z partnerem przez 20-latki. Panienki młode mają mnóstwo
      czasu na znalezienie reproduktora a na ogół ich samodzielność
      finansowa i mieszkaniowa pozostawia wiele do życzenia.
    • anorektycznazdzira Re: co myślicie o "łapaniu" na ciążę 10.11.09, 21:05
      łapanie na ciążę to proszenie się o kłopoty.
      Znacząca większość łapanych wybierze coś z poniższych
      -połapie się, że jest łapana i zrobi awanturę pod samo niebo a pannę
      spuści po brzytwie
      -nie połapie się, ale i tak się zmyje, nie bacząc na ciążę
      -grzecznie się ożeni, po czym spitoli krótko po porodzie
      -grzecznie się ożeni i nawet nie spitoli, za to będzie sobie
      "obijać" swoje poświęcenie w ramionach innych pań lub w barch i
      pubach, lub jedno i drugie

      Jeśli faceta trzeba łapać, to on się IMO na ożenek nie nadaje. Albo
      mnie chce albo niech zjeżdża.
    • deela Re: co myślicie o "łapaniu" na ciążę 10.11.09, 21:23
      mysle ze to zalosne indifferent
Inne wątki na temat:
Pełna wersja