kama_msz
14.11.09, 10:49
i wściekła chyba też.
od 2 tygodni walczymy z wirusem. najpierw młody, teraz starszą wzięło

dzisiaj od 2 w nocy co 5 minut biegunka albo wymioty

padam na ryj, zal mi dziecka, boję się, żeby młody znów nie załapał, bo
dopiero od jakichś 2 dni się u niego wszystko unormowało

najgorsze jest to, że miałam dzisiaj 2 zaliczenia - z materiałoznawstwa i
poprawkę z mikrobiologii

zostałam w domu z małą, bo musiałam, teraz niby jest lepiej, to męża ściągnęli
na dyżur

a mogłam jechać chociaż na ta mikro, to dupa

kurde, nie mogło to się zdarzyć za tydzień