tabakierka2
16.11.09, 08:50
Byłam w weekend u przyjaciółki - kilka razy o niej pisałam, ale
pewnie już nie pamiętacie. Jest ze strasznym kolesiem - facet po
30stce, zero perspektyw, zero ambicji, totalnie dziecinny. Od
miesiąca wynajmują razem mieszkanie. Mają wziąć ślub w przyszłym
roku...a ja widzę, że ona nie jest szczęśliwa, a on ją wyzyskuje
('nie mam łyżeczki do kawy, przynieś mi!' a ona z uśmiechem na
twarzy idzie do kuchni

) Właśnie przed tym uciekała z domu
rodzinnego, a teraz powiela zachowania własnych rodziców

czuję, że
powinnam jakoś ją 'ratować' zanim zrobi głupstwo...
Zapytałam ich jak im się mieszka razem. Ona pełna
entuzjazmu 'fajnie' a on...milczy <???> Matko! jaki burak z niego