"niegrzeczne" dziecko w klasie

19.11.09, 09:56
W klasie Młodej jest chlopiec z diagnozą ADHD. Nikt nie jest w
stanie go na dłuższą metę opanowac: kopie, bije, pluje, rzuca
krzesłami, robi dziury w scianach i generalnie się nudzi w szkole.
Intelektualnie jest przeciętny, ale niszczy zeszyty (swoje i innych)
i potem nie ma się z czego uczyc. Kilkakrotnie pozyczal zeszyty od
Mlodej, ale stan, w jakim wracaly sprawil, ze poprosilam ją, żeby to
ograniczyła.
Rodzice nie ogarniają. Rozmawiałam z Mama, która jest w szkole
praktycznie codziennie, chłopiec jest pod opieka poradni
specjalistycznej (ale nie wiem, na czym to polega), ale albo to nie
pomaga, albo zaburzenia są zbyt duże. Widziałam, że próbowała
zakleić przedatry zeszyt Młodej, nie zostawia wszytskiego własnemu
losowi, ale jest chyba dość nieporadna.
W każdym razie - dzieci zaczynają się go bać (gro dziewczynek), albo
go lać (gro chlopców). Rodzice zaczynają mysleć o przeniesieniu
wlasnych dzieci do innej klasy.
Ale przecież nie tędy droga.
Tylko którędy?
    • lila1974 Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 19.11.09, 10:05
      Konstancja miała takiego kolegę w zerówce.
      Po informacji, że ją uderzył poszłam do szkoły i porozmawiałąm z nim, ale nie
      straszyłam, nie krzyczałam. Pochwaliłam go, że jest większy, silniejszy,
      sprytny, więc mam nadzieję, że jako taki zaopiekuje się w klasie Konstancją.
      Innym razem zaprosiłam go do domu, by się oboje lepiej poznali. Pamiętam, że mi
      wówczas trzepnął Młodszą, ale zapytałam, czy chciałby być bity przez kogoś
      dorosłego, bo przecież on dla tej małej jest dorosły.

      Efekt był - zapędy przeciwko Konstancji były mocno ograniczone. Raczej o nią
      dbał niż jej dokuczał.
      • woda.lekko.gazowana Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 19.11.09, 10:13
        Lila, ja się w zasadzie o moja Młodą nie martwię - ona właściwie nie
        ma z nim problemu, natomiast to nie jest kwestia jednostkowa - cała
        klasa obrywa, nie mówiąc juz o tym, że cierpi na tym również jak
        sądze, poziom nauczania.
    • zocha16 Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 19.11.09, 10:11
      tak na prawdę to ciężko będzie znaleźć jakiekolwiek rozwiązanie. U
      mojej córki w klasie już 4 rok jest taki chłopiec. Dzisiaj oprócz
      sytuacji opisanych przez Ciebie dochodzą teksty typu spierdalaj
      kurwo - do koleżanek z klasy oczywiście.
      Matka wstawia się na każdorazowe wezwanie do szkoły (praktycznie
      codziennie) i to jest wszystko - informuje nauczycieli że sami muszą
      sobie z tym poradzic i tyle.
      My jako rodzice, prawnie nie możemy nic zrobić, szkoła nie może tak
      po prostu go wyrzucić, chyba, ze tak nabroi że będa to mogli zrobić
      dyscyplinarnie.
      Dzieciak już raz pobił kolegę tak, że wylądował na policji, ale
      ostatecznie matka pobitego chłopca zrezygnowała ze złożenia skargi -
      patrząc z perspektywy czasu szkoda, bo może umieścili by chłopaka w
      innej placówce.
      Ja nie mam nic przeciwko takim dzieciom i wiem, ze trzeba mu pomóc,
      ale angazować w pomoc muszą się również rodzice takiego dziecka - u
      nas twierdza że sobie nie radzą i że szkoła ma sobie poradzić. W
      naszym wypadku sytuacja patowa, chyba, że w końcu tak kogos
      skrzywdzi że dyscyplinarnie wyleci ze szkoły.
      Sama mam 4 letniego syna, który ma problemy i zaburzenia - sprawia w
      przedszkolu duże problemy wychowawcze - ale my sie angazujemy w jego
      terapię, rozmawiamy z rodzicami innych dzieci, mówimy co mu dolega,
      i że nie jestesmy obojetni na jego zachowanie. Wozimy go na terapie
      i współpracujemy z pedagogiem przedszkolnym. Rodzice chłopca z klasy
      córki nie robią nic - nawet nie przychodzą na zebrania klasowe więc
      nie można z nimi na ten temat porozmawiać.
      Trudna droga przed Wami, ale życzę Ci powodzenia.
      • woda.lekko.gazowana Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 19.11.09, 10:20
        Zocha, a czy w klasie Twojej córki nie pojawiła się w tym roku
        czasem nowa dziewczynka? smile
        • zocha16 Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 19.11.09, 10:27
          nic nie wiem na ten temat. A wy jesteście z Warszawy
          • woda.lekko.gazowana Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 19.11.09, 10:29
            nie. zażartowałam, bo to, co piszesz jest dokładnym opisem zmagań w
            naszej klasie.
    • mamacsw Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 19.11.09, 10:12
      wywołam burzę, ale co tam. ja specjalnie w ADHD nie wierzę, tzn.
      rozumiem, że są dzieci nadpobudliwe, ale ADHD jedst wg. mnie
      usprawiedliwieiem dla łobuzerstwa. gdy my byłyśmy w wieku szkolnym,
      w nazych klasach również były takie dzieci i nikt tego nie tłumaczył
      zespołam nadpobudliwości, tylko dostał po łapach, w domu w dupsko,
      szedł na boisko z kolegami, wybiegał się i odachciewało się
      dzieciakowi różnych akcji, nie jestem zwolenniczką przemocy, ale
      uważam, że zbyt wielu ludzi traktuje ADHD jako usprawiedliwienie dla
      własnego braku konsekwencji i łobuzerstwa dla dzieci.
      • tabakierka2 Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 19.11.09, 10:17
        nie wiem, czy wywołasz burzę, ale uważam podobnie. Tak samo nie
        uznaję dysortografii, dyskalkulii, dysleksji i innych dys...
        • pszczolaasia Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 19.11.09, 11:00
          termin adhd jest naduzywany, jak i inne grafie i leksje, ale twierdzenie ze to li tylko i wylacznie niedbalosc rodzicow i bezstresowe wychowanie to z letka naduzycie.
          np. moj brat. w wieku 3 lat wylal na siebie goraca kawe mojej mamy. w wyniku tego wypadku mial przez czas jakis obwiazana lewe reke ktora byla jego "wiodącą". prawa nigdy nie nauczyl sie dobrze poslugiwac no i niestety tez przestal sie poslugiwac ta lewa tez tak dobrze. zagmatwane to, ale juz w skrocie- nigdy nie nauczyl sie pisac dobrze. w tatych jakze dawnych czasach, keidy wystarczylo zwykle lanie, bicie, sadzanie na grochu, walenie linijkami po pietach palcach i inne podobne przyjemnsoci zostal zdiagnozowany jako silny dysgrafik i dysortografik. w wyniku zafunddowanych mu roznorakich tresur zrezygnowal tez na czas jakis z czytania czegokolwiek poza programem telewizyjnym a i to z trudem. dopiero cakiem niedawno wzial sie za czytanie. dowalil zreszta z grubej rurybig_grin biografie gebbelsa na 500 stronsuspicious interesuja tez go inne grafie. czytuje je z zapamietaniem... mysle ze w dzisiejszych czasach moglby sie rozwijac troche lepiej. mysle ze lubilby historie i generalnie nauki humanistyczne pomimo swojej ulomnosci.
        • e_r_i_n Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 19.11.09, 11:12
          tabakierka2 napisała:

          > Tak samo nie uznaję dysortografii, dyskalkulii, dysleksji i innych > dys...

          Rozumiem, że prowadziłaś dogłębne badania i masz dowody, że coś takiego nie
          istnieje?
          • tabakierka2 Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 19.11.09, 11:17
            e_r_i_n napisała:


            >
            > Rozumiem, że prowadziłaś dogłębne badania i masz dowody, że coś
            takiego nie
            > istnieje?
            >

            źle sie wyraziłam. Już w którymś wątku sprostowałam. Chodzi mi o
            nadużywanie tych 'łatek'. A przykład mojej koleżanki z
            dysortografią, która 'dostała się' na polonistykę już też opisałam.
            • e_r_i_n Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 19.11.09, 11:24
              Nadużywanie, a 'nie uznawanie' to jednak dwie różne sprawy.
              To, że są patologie, to fakt. Co nie znaczy, że zjawisko nie ustępuje.
              Jak rozumiem nie uznajesz też rent dla ludzi niezdolnych do pracy, bo są tacy,
              co wyłudzają tego typu świadczenie?
              • tabakierka2 Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 19.11.09, 11:30
                e_r_i_n napisała:

                > Nadużywanie, a 'nie uznawanie' to jednak dwie różne sprawy.
                > To, że są patologie, to fakt. Co nie znaczy, że zjawisko nie
                ustępuje.
                > Jak rozumiem nie uznajesz też rent dla ludzi niezdolnych do pracy,
                bo są tacy,
                > co wyłudzają tego typu świadczenie?

                już wyjaśniłam, co miałam na myśli. Jesli nie zrozumiałaś, to już
                Twój problem.
                • e_r_i_n Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 19.11.09, 11:33
                  Ależ zrozumiałam. Oraz zauważyłam, że jak zwykle rakiem wycofujesz się z
                  palniętej głupoty.
                  • tabakierka2 Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 19.11.09, 11:34
                    e_r_i_n napisała:

                    > Ależ zrozumiałam. Oraz zauważyłam, że jak zwykle rakiem wycofujesz
                    się z
                    > palniętej głupoty.

                    chyba nie zrozumiałaś. Źle się wyraziłam, wyjaśniłam co chciałam
                    napisać i tyle. Nie będę ciagnąć tematu, więc daruj sobie personalne
                    wycieczki.
        • freederike Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 19.11.09, 11:35
          Tak samo nie
          > uznaję dysortografii, dyskalkulii, dysleksji i innych dys...

          zdębiałam, jak można tak lekko i niesprawiedliwie oceniać ludzi z
          poważnymi dysfunkcjami... Co to w ogóle za określenie "nie uznaję"?
          To co, nie rozmawiasz z taką osobą bo cierpi na dysleksję?
          Traktujesz ją jak powietrze, czy jak tłuka, który nie chce się
          niczego nauczyć?
          Drażnią mnie takie powierzchowne opinie okrutnie, bo są
          niesprawiedliwie i krzywdzące. Nigdy nie miałam problemów z nauką,
          moje dziecko już tak - pisze w lustrzanym odbiciu, zapisuje słowa
          fonetycznie, myli litery, nie przyswaja zasad ortografii, choć
          bardzo lubi czytać i ma talent plastyczny, co podobno nie idzie w
          parze z dysleksją. Sama wychowawczyni jest zaskoczona trudnościami
          młodej, bo dużo pracujemy i staramy się jak możemy, żeby jej
          pomóc.
          Jesteśmy już umówione w poradni i czeka nas diagnostyka.
          Nie wyobrażam sobie, jak podłą i głupią musiałabym być matką, żeby
          powiedzieć młodej, że ja nie uznaję dysortografii, dyskalkulii,
          dysleksji i innych i niech się bierze do roboty.
          Wiesz co, ja raczej się zastanawiam, gdzie popełniłam błąd jako
          matka, bo przyczyn dysleksji można upatrywać wiele, od zaburzeń
          hormonalnych w ciąży po przedwczesne pionizowanie dziecka w okresie
          niemowlęcym. To potwierdzona naukowo przypadłość, o której nie uczy
          się już tylko na studiach pedagogicznych, moją siostrę nauczono
          wszystkiego o dysleksji na kursie hipoterapii, bo warto wiedzieć, że
          wraz z zaburzeniami typu dys występują często zaburzenia koordynacji
          ruchowej i takim dzieciom zalecana jest odpowiednia rehabilitacja.

          Nie wiem po co ja to wszystko piszę, szkoda zachodu chyba, ale może
          jak nie ty, to ktoś inny, kto pobłażliwie traktuje temat przejrzy na
          oczy, albo przynajmniej zamknie dziób, jak się nie zna.
          • tabakierka2 freederike 19.11.09, 11:40
            już napisałam, że nie to miałam na myśli.
            Chodziło mi o nadużycia, których jest mnóstwo!!!
            • freederike Re: freederike 19.11.09, 12:05
              widać się nie zroumiemy, bo nawet jeśli napisałaś to, czego nie
              miałaś na myśli i pisząc to myślałaś o nadużyciach to wychodzi mi na
              to, że ludzi z "dys..." nie uznajesz, a raczej nie uznajesz, że
              ludzie mogą mieć "dys...", bo przecież większość przypadków to
              nadużycia. Tak czy inaczej bagatelizujesz problem, a głosząc tak
              pochopne opinie w realu, możesz kogoś skrzywdzić. Gdyby padło na
              moje dziecko to niestety w d..pie bym miała, co miałaś na myśli i
              czy zrobiłaś to chcący, czy też nie. Niestety, ale taka prawda.
              Staram się być powściągliwa, ale od inych też wymagam w miarę
              przemyślanych zachowań.
          • minerallna Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 20.11.09, 02:39
            Ja też zdębiałam czytając Twojego posta.
            Zadziwiające ogłupienie przedstawiasz sad
          • totorotot Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 20.11.09, 17:52
            Freederike, dobra wiadomośc: jeśli dziecko przyłoży sie na poważnie do zmagań z przypadłością dysleksji (ćwiczenia-również fizyczne- dieta, i inne zalecenia), jest wielka nadzieja, że będzie pisać poprawnie, być może nawet poprawniej niż wiele "normalnych" dzieci.

            Nie znam dokładnie procedur, jakim są poddawane dzieci podczas terapii, ale jako korepetytorka dziewczynki z dysleksją obserwowałam jej ogromny rozwój w przeciągu roku szkolnego. We wrześniu myliła literki, cyfrerki, działania itp. W czerwcu pisała poprawnie i naprawdę bardzo rzadko się myliła.
            Dodam, że rodzice byli bardzo zaangażowani w tę sprawę. A mogli sobie odpuścić, wszak dziewczynka wybierala się na kierunek ścisły, a "papierek" mógł ją zwolnić z problemów na maturze z polskiego.
          • jowita771 Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 21.11.09, 10:27
            > To co, nie rozmawiasz z taką osobą bo cierpi na dysleksję?
            > Traktujesz ją jak powietrze, czy jak tłuka, który nie chce się
            > niczego nauczyć?

            Ja przyznaję, że traktuję jak tłuka. Oczywiście, nie mówię tego takiej osobie,
            nie chce sprawiać przykrości, bo mi jej żal, ale żal tak, jak każdego innego tłuka.
            Chyba, że nad tym pracuje, tłuk to taki, co ma zdiagnozowane jakieś dysmózgowie
            i nie robi z tym nic, bo po co.
          • przeciwcialo Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 21.11.09, 13:31
            Ile dzieci ma pozałatwiane zaswiadczenia zeby sie nie męczyło? Ile
            dzieci z zaswiadczeniami faktycznie pracuje nad swoją dysfunkcją?
            W powodzi lewych zaswiadczeń dzieci z faktycznymi problemami to
            ułamek procenta.
        • mathiola Ja też nie uznawałam 19.11.09, 23:50
          tych wszystkich "udziwnień".
          Póki mi się nie trafiło dziecko z zaburzeniami intergacji sensorycznej.
          I teraz innym dorosłym "głąbom" muszę tłumaczyć, że to nie jest moja fanaberia,
          że nie, on nie wyrośnie, że nie, nie o to chodzi, że on jest po prostu fajtłapą
          jak wiele innych. Tak, wiem, że fajtłapy były są i będą. Tylko teraz już wiemy,
          że większośc tych fajtłap można z fdajtłapowstwa wyprowadzić... Nowe
          osiągnięcia, nowe badania, nowe odkrycia - i - co najważniejsze - nowe
          nazewnictwo. Haaalo, dzień dobry.
      • woda.lekko.gazowana Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 19.11.09, 10:19
        hm, mamacsw: jest pewnie coś w tym, co mówisz, ale raczej nie w tym
        wypadku. chlopiec ma wyrazne zaburzenia, nie jest to wcale
        takie "łobuziakowanie", jak u innych (bo inni tez broją, oczywiscie)
      • aurinko Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 19.11.09, 10:21
        mamacsw napisała:

        > wywołam burzę, ale co tam. ja specjalnie w ADHD nie wierzę, tzn.
        > rozumiem, że są dzieci nadpobudliwe, ale ADHD jedst wg. mnie
        > usprawiedliwieiem dla łobuzerstwa.

        Co innego zwyczajna nadpobudliwość a co innego stwierdzone przez specjalistów (psychiatra, neurolog) ADHD. Widać, że nie masz żadnego pojęcia o ADHD, ale nic straconego, zawsze można zgłębić temat, wystarczy chcieć.
        • mamacsw Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 19.11.09, 10:34
          czy Ty Aurinko masz dzieci? wątpię, czytając , co piszesz. pojęcie
          o ADHD mam, rzekłabym, ze nawet rzetelną wiedzę,natomiast wyjaśnij
          mi dalczego, gdy my byłyśmy młode i wśród nas również były takie
          dzieci i matki, nauczyciele uważali to za łobuzerstwo i " tępili "
          takie zachowania w sposób, o którym wspomniałam wcześniej, to
          wyrośliśmy na w miarę porządnych ludzi, nie zabijamy itd. jesteś
          niewydolna wychowawczo i tę niewydolność tłumaszysz światu ADHD i
          pewnie jeszcze bezstresowym wychowaniem. pozdrawiam naiwności ludzka
          • aurinko Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 19.11.09, 10:40
            mamacsw napisała:

            > czy Ty Aurinko masz dzieci? wątpię, czytając , co piszesz.


            Wątp dalej. Mam dwójkę, trzecie w drodze. Powodzenia w dalszych domysłach.

            pojęcie
            > o ADHD mam, rzekłabym, ze nawet rzetelną wiedzę,

            Ja również, nie tylko teoretyczną ale i praktyczną.

            > natomiast wyjaśnij
            > mi dalczego, gdy my byłyśmy młode i wśród nas również były takie
            > dzieci i matki, nauczyciele uważali to za łobuzerstwo i " tępili "
            > takie zachowania w sposób, o którym wspomniałam wcześniej, to
            > wyrośliśmy na w miarę porządnych ludzi, nie zabijamy itd.

            Nie wiem, jak było w Twojej szkole, bo do niej nie chodziłam. Ale wiem, jak było u mnie w szkole. I tak się składa, że nikt nie wyzywał innych od najgorszych, dzieciaki się nie tłukły między sobą, a największym przewinieniem było rzucanie sobie liścików na lekcjach albo jedzenie kanapek.


            jesteś
            > niewydolna wychowawczo i tę niewydolność tłumaszysz światu ADHD i
            > pewnie jeszcze bezstresowym wychowaniem. pozdrawiam naiwności ludzka

            Nie musisz tak szczegółowo siebie opisywać smile
            • tabakierka2 Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 19.11.09, 10:43
              aurinko napisała:


              >
              > Nie wiem, jak było w Twojej szkole, bo do niej nie chodziłam. Ale
              wiem, jak był
              > o u mnie w szkole. I tak się składa, że nikt nie wyzywał innych od
              najgorszych,
              > dzieciaki się nie tłukły między sobą, a największym przewinieniem
              było rzucani
              > e sobie liścików na lekcjach albo jedzenie kanapek.
              >
              >

              i ewentualnie robili kulki z papieru, ślinili i przyklejali do
              sufitu... Zatem co? ADHD pojawiło się w pokoleniu waszych dzieci, a
              wcześniej go nie było??? tak samo wszystkie dys?
              • aurinko Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 19.11.09, 10:51
                tabakierka2 napisała:

                > i ewentualnie robili kulki z papieru, ślinili i przyklejali do
                > sufitu...

                Tego nie znałam wink Chyba za grzeczna byłam smile

                > Zatem co? ADHD pojawiło się w pokoleniu waszych dzieci, a
                > wcześniej go nie było??? tak samo wszystkie dys?

                To, że coś nie było zdiagnozowane nie znaczy, że nie istniało. 30 lat temu nie słyszano o depresji poporodowej, czy w związku z tym ona nie istniała?
                • tabakierka2 Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 19.11.09, 10:58
                  aurinko napisała:


                  >
                  > To, że coś nie było zdiagnozowane nie znaczy, że nie istniało. 30
                  lat temu nie
                  > słyszano o depresji poporodowej, czy w związku z tym ona nie
                  istniała?

                  nie no jasne, niemniej sama napisałaś, że 'za Twoich czasów' dzieci
                  takie nie były, za moich największym przewinieniem jakie pamiętam
                  było właśnie owo plucie na sufit kulkami ( z długopisu robiło się
                  plujkę), a chłopacy czasami szarpali się na przerwach...Nie pamiętam
                  takich zachowań, o jakich tutaj mowa...Choć moja mama twierdzi, że
                  ona ma ADHD, bo nigdy nie mogła usiedzieć na miejscu i nauczyciele
                  narzekali, że mama ciągle łazi po klasie.
                  • hellious Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 19.11.09, 11:06
                    Jej, rysa, jak czytam opis twojej szkoly, to mi jakis klasztor przed oczami
                    staje, a przeca ty mloda dupa jestesbig_grin Za moich czasow szkolnych dzialy sie
                    rozne rzeczy dziwne i plujka byla niczym...
                    • tabakierka2 Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 19.11.09, 11:10
                      hellious napisała:

                      > Jej, rysa, jak czytam opis twojej szkoly, to mi jakis klasztor
                      przed oczami
                      > staje, a przeca ty mloda dupa jestesbig_grin Za moich czasow szkolnych
                      dzialy sie
                      > rozne rzeczy dziwne i plujka byla niczym...

                      mój mąż też tak mówibig_grin
                      ale myśmy chodzili do szkoły na osiedlu pod miastem, więc
                      może 'nowinki' do nas nie docierały. Większośc nauczycieli to byli
                      znajomi rodziców dzieciaków, którymi ci rodzice również chodzili
                      nierzadko do szkoły. Takie towarzystwo znające się, więc może i
                      hamulce lepszetongue_out
                      Ale dla drastyczności opisu - kiedyś przed szkołą zrobiła się
                      ślizgawka i dzieciaki śmigały po niej, w tym również moja koleżanka.
                      Jakiś koleś z innej klasy popchnął ją, ona przewróciła się, zabolały
                      ją zęby, ale dalej śmigała <!!!>, po chwili okazało się, że nie ma
                      jedynek!!!!! prawie przy samych dziąsłach się złamałyindifferentmassssakra...
                      a tak na marginesie, rozmawiałam kiedyś z moją byłą wychowawczynią i
                      powiedziała, że odkąd w szkole jest gimnazjum namnożyło się
                      dziadostwa i już nie jest tak sielskoindifferent
            • mamacsw Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 19.11.09, 10:51
              O gwiazdo intelektualizmu, ciesz się, że nie chodziłaś to tej samej
              szkoły, co ja. a poza tym, to Ty nie snuj domysłów, jak było w mojej
              szkole, jeżeli sama przyznajesz, że tego nie wiesz. współczuję Twoim
              dzieciom i kończę wywody z Tobą, dalsza wymiana opinii ( do czego
              m.in. służy forum) nie ma sensu. każdy ma swoje zdanie na dany temat
              i nikogo nie możesz przestawiać na swój punkt widzenia. trwaj przy
              swoim, ja pozostanę przy swoim, bądź szczęsliwa na swój spobób.
              żegnam ozięble
              • aurinko Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 19.11.09, 10:54
                mamacsw napisała:

                > O gwiazdo intelektualizmu, ciesz się, że nie chodziłaś to tej samej
                > szkoły, co ja. a poza tym, to Ty nie snuj domysłów, jak było w mojej
                > szkole, jeżeli sama przyznajesz, że tego nie wiesz. współczuję Twoim
                > dzieciom i kończę wywody z Tobą, dalsza wymiana opinii ( do czego
                > m.in. służy forum) nie ma sensu. każdy ma swoje zdanie na dany temat
                > i nikogo nie możesz przestawiać na swój punkt widzenia. trwaj przy
                > swoim, ja pozostanę przy swoim, bądź szczęsliwa na swój spobób.
                > żegnam ozięble


                Wyświechtane teksty, wklejane zawsze jak brakuje argumentów smile))
                Nie ma to jak inteligentny inaczej rozmówca "wspułczujący moim dziecią" wink))
      • mme_marsupilami Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 19.11.09, 10:29
        Na mnie tez pewnie posypia sie gromy, ale mam podobne zdanie. Za moich czasow ADHD nazywalo sie brakiem wychowania w domysle bez meskiej reki, dysleksja byla zwylkym nieuctwem a na dysortografie najskuteczniejsza byla seria dwoj z dyktanda i bura w domu. Wyjscia z takiej sytuacji w zasadzie nie ma, bo jesli zaakceptujesz stan obecny to wkrotce dziecko moze wrocic do domu z siniakami, ale jesli sie ujmiesz za wlasna pociecha (piszesz, ze sie boi) to wyjdziesz na wredna, nietolerancyjna i niedouczona mamuske. Nie twierdze ze ADHD w ogole nie istnieje, ale w wiekszosci przypadkow naduzywa sie tego terminu.
        • lila1974 Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 19.11.09, 10:32
          W sumie przykro czytać.

          To może i depresji nie ma, tylko się ludziom w dupie przewraca?
          • tabakierka2 Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 19.11.09, 10:41
            lila1974 napisała:


            >
            > To może i depresji nie ma, tylko się ludziom w dupie przewraca?

            nie o to chodzi, lila. Może są osoby mające pewne
            problemy/zaburzenia zachowania, raczej na pewno są. Są też ludzie
            mający problemy z ortografią, liczeniem itp. Ale kiedys
            trening 'zwalczał'takie 'ubytki'. Wiesz, najbardziej jaskrawym dla
            mnie przykładem jest dziewczyna ode mnie z klasy z podstawówki,
            której mama (pedagogiem będąca) orzekla dysortografię, żeby ją
            zwolnić w wypracowania podczas testów do LO (jedną z części było
            wypracowanie)...a później załatwiła jej studia na ....filologii
            polskiej indifferent (sama o tym mówiła głośno). Może są osoby, które powinny
            być uprzywilejowane, które mają tego typu problemy,ale gro to
            nadużycia.
            • lila1974 Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 19.11.09, 11:12
              Z tego co wiem, wcale nie jest łatwo uzyskać takie orzeczenie - to są całe
              procedury.
              • tabakierka2 Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 19.11.09, 11:18
                lila1974 napisała:

                > Z tego co wiem, wcale nie jest łatwo uzyskać takie orzeczenie - to
                są całe
                > procedury.

                nie wiem, jakie są procedury, jak widać wystarczy mieć mamę
                pedagoga, która ma innych znajomych pedagogów.
                • e_r_i_n Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 19.11.09, 11:31
                  Nie, nie wystarczy, bo pedagog nie jest uprawniony do wydania tego typu
                  dokumentu. To, że ktoś coś załatwia to fakt. Ale to margines.
              • przeciwcialo Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 21.11.09, 13:38
                Lilka, w tamtym roku szkolnym jexdziłam autobusem i wysłuchałam od
                gimnazjalistek cała procedure wizyt u psychologa, co mówic, jak
                pisac.
        • aurinko Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 19.11.09, 10:36
          mme_marsupilami napisała:

          > Na mnie tez pewnie posypia sie gromy, ale mam podobne zdanie. Za moich czasow A
          > DHD nazywalo sie brakiem wychowania w domysle bez meskiej reki, dysleksja byla
          > zwylkym nieuctwem a na dysortografie najskuteczniejsza byla seria dwoj z dyktan
          > da i bura w domu.

          A może po prostu nie było tak szerokiego dostępu do specjalistów i możliwości prawidłowego zdiagnozowania?

          > Wyjscia z takiej sytuacji w zasadzie nie ma, bo jesli zaakcep
          > tujesz stan obecny to wkrotce dziecko moze wrocic do domu z siniakami, ale jesl
          > i sie ujmiesz za wlasna pociecha (piszesz, ze sie boi) to wyjdziesz na wredna,
          > nietolerancyjna i niedouczona mamuske.

          Gdyby rzeczywiście tak było, to nie istniałyby klasy, w których dzieci z ADHD mają zapewnioną fachową pomoc, a inne dzieci opiekę. Tylko do tego trzeba chęci i starań wszystkich rodziców oraz pedagogów.

          > Nie twierdze ze ADHD w ogole nie istniej
          > e, ale w wiekszosci przypadkow naduzywa sie tego terminu.

          Zgadza się, termin "ADHD" jest nadużywany, bo łatwo jest przykleić łatkę adhd dziecku, które jest po prostu niegrzeczne, nieprzystosowane społecznie, niesubordynowane itp. Dziecko niespokojne, nadpobudliwe? Na pewno ma adhd! Tylko, że mało kto wie tak naprawdę co to oznacza. Jestem bardzo przeciwna takim nadużyciom.
          • lila1974 To jak z "grypą" 19.11.09, 10:39
            Wiecznie słyszę od pacjentów, że mają "grypę" - po czym okazuje się, że to
            zwykła infekcja.
          • mme_marsupilami Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 19.11.09, 10:55
            Z tym brakiem specjalistow kilkanascie lat temu nie bylo tak zle, poprostu nie wszyscy nieporadni rodzice biegali z dzieckiem po neurologach po zaswiadczenia. Jesli dyrekcja szkoly nie przekona mamy tego chlopca o mozliwosci poslania go do takiej specjalnej klasy z doswiadczonym personelem (z pozytkiem glownie dla niego!) to rodzicom pozostaje czekac na ofiary malego agresora (wiem co mowie, szwy na glowie po uderzeniu krzeslem nie sa fajnym doswiadczeniem). W opisanej sytuacji wystarcza mi wzmianka autorki ze dzieci sie boja lub same sa agresywne - a to juz bardzo, bardzo zle.
            Naciski na dyrekcje szkoly i szkolnego pedagoga ze strony pozostalych rodzicow oczywiscie zostana odebrane jako nagonka.
            • turzyca Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 21.11.09, 00:28
              > Z tym brakiem specjalistow kilkanascie lat temu nie bylo tak zle, poprostu nie
              > wszyscy nieporadni rodzice biegali z dzieckiem po neurologach po zaswiadczenia.

              W roku panskim 1993 w miescie stolecznym Warszawa w podstawowce (nie najlepszej
              i nie najgorszej) jakos nikomu do glowy nie przyszlo zasugerowac rodzicom, zeby
              sie z dzieckiem udali do poradni i zdiagnozowali pod katem dysgrafii. Za to
              owszem padaly haselka o lenistwie, niechlujnosci i koniecznosci cwiczen. Haselka
              skoczyly sie po okazaniu stert zeszytow od kaligrafii, ktore dziecko w
              poprzedniej szkole zapelnialo tonami pod opieka odpowiednio wykwalifikowanego
              nauczyciela. Bez jakiegokolwiek wplywu na charakter pisma. W roku 2002 ta sama
              osoba w koncu zostala wyslana do poradni i okazalo sie, ze mozna oddac ja do
              Glownego Urzedu Miar i Wag jako wzorzec dysgrafika.
              Specjalisci moze i byli, ale trzeba bylo wiedziec, ze nalezy sie do nich
              zglosic, a nauczyciele o takich "wymyslach" nie slyszeli.
        • woda.lekko.gazowana Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 19.11.09, 10:42
          mme_marsupilami napisała:
          > w wiekszosci przypadkow naduzywa sie tego terminu.

          zgadzam sie z Tobą, że tak własnie bywa. Niemniej, ten przypadek nie
          nalezy do grupy nadużywającej.
          Z moich obserwacji wynika tez, ze dziecko nie jest chamem w ogólnym
          tego słowa znaczeniu, tylko nie radzi sobie z nagromadzona agresją -
          potrafi byc grzeczny, tylko jest wciąż wsciekly, nie wiem, czy to
          dobrze wytłumaczyłam.

          Nie boję sie etykietek, i na pewno tak tej sprawy nie zostawię.
          Niemniej, chcialabym miec opracowana najpierw jakąś strategię,
          zdobyć trochę wiedzy, zanim wywołam burzę.
        • mariolka55 Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 20.11.09, 17:45
          Nie twierdze ze ADHD w ogole nie istniej
          > e, ale w wiekszosci przypadkow naduzywa sie tego terminu.

          też tak uważam
      • totorotot Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 20.11.09, 17:33
        Tak się składa, że w usa byłam wychowawczynią na koloniach na obozie, gdzie większość uczestników miała adhd, add albo innego pierdolca
        problemu z nimi niemal żadnego nie było (takie zwyczajne, jak to z dzieciakami, placz za rodzicami itp jedynie), jako że cała banda codziennie żarła swoje pigułki rano wieczór we dnie w nocy.
        Masz pierdolca- jesz tabletki. A nie że inni muszą znosić urazy fizyczne i psychiczne bo dziecięcie chore.
      • mariolka55 Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 20.11.09, 17:43
        > wywołam burzę, ale co tam. ja specjalnie w ADHD nie wierzę, tzn.
        > rozumiem, że są dzieci nadpobudliwe, ale ADHD jedst wg. mnie
        > usprawiedliwieiem dla łobuzerstwa. gdy my byłyśmy w wieku szkolnym,
        > w nazych klasach również były takie dzieci i nikt tego nie tłumaczył
        > zespołam nadpobudliwości, tylko dostał po łapach, w domu w dupsko,
        > szedł na boisko z kolegami, wybiegał się i odachciewało się
        > dzieciakowi różnych akcji, nie jestem zwolenniczką przemocy, ale
        > uważam, że zbyt wielu ludzi traktuje ADHD jako usprawiedliwienie dla
        > własnego braku konsekwencji i łobuzerstwa dla dzieci.


        nie wiem czy wywołasz burzę,ale ja myslę podobnie
      • przeciwcialo Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 21.11.09, 13:27
        Podłacze się do grona niedowiarków.
        Nie wierzę tez w te wszelkie dys- cośtam. Uwazam je za wymysł
        nadopiekuńczych rodziców i psychologów dbających o rynek pracy.
    • lolinka2 Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 19.11.09, 10:30
      ADHD to jedno.
      ADHDowiec nie musi być chamem.
      A nie każdy cham jest ADHDowcem.

      Kwestia prowadzenia dziecka, terapii rodziców i ich metod
      wychowawczych.... powikłaniami ADHD (i niewychowania) są natomiast
      zaburzenia opozycyjno-buntownicze a w skrajnej postaci również
      zaburzenia zachowania...
      • woda.lekko.gazowana Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 19.11.09, 10:35
        czyli właściwie prowadzona terapia powinna pomóc?
        o co zapytać matkę, jak jej pomóc, gdzie skierować?

        jak właściwie powinno byc prowadzone dziecko z diagnozą adhd?

        dlaczego pedagog szkolny nie daje sobie z tym rady?
        • lolinka2 Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 19.11.09, 10:48
          bo tu potrzeba konkretnego zespołu: psychiatra & psycholog kliniczny

          te towary które w szkołach pracują jako psychologowie lub pedagodzy,
          to Ci, którzy...no...ekhm....którym się w życiu nie powiodło w
          znakomitej większości i w szkole zlądowali. Na ogół prezentują
          pięknie przestarzałą wiedzę, niestety i w niewielu znanych mi
          przypadkach robią coś sensownego.

          Rodzice dziecka powinni stale podszkalać swój warsztat rodzicielski
          via inicjatywy takie jak szkoła dla rodziców. Czasem dla przebudowy
          relacji w rodzinie & systematycznego usuwania kwasów które narastają
          ze względu na zaburzenia dziecka (i często inne zaburzenia rodziców
          lub sytuację rodzinną) zaleca się terapię rodzinną (systemową). Samym
          dzieciom proponuje się grupy wszelakiego rodzaju (trening
          umiejętności społecznych etc.). Duży nacisk kładzie się także na
          diagnozę i terapię SI, która może pomóc usunąć sporo problemów.

          A prawda jest taka, że tej matki nie masz jak opytać i gdzie ją
          pokierować... bo jak nie zechce, to choćbyś stała na rzęsach ze
          szczerą chęcią pomocy, to ona ci powie że dziecko chore, ona robi
          swoje a szkoła ma sobie radzić sama. Inna baśń że szkoły rzadko są
          rzetelnie przygotowane do pracy z dziećmi zaburzonymi w którąkolwiek
          stronę, podobnie jak do pracy z dziećmi zdolnymi...
          • woda.lekko.gazowana Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 19.11.09, 11:02
            lolinka, aurinko - dzieki za Wasze wypowiedzi.

            obawiam sie, że niestety mieszkam w za malym miescie, zeby te
            wszystkie opcje mialy szanse na realizację i strasznie mnie zlości
            taki stan rzeczy, ale przynajmniej wiem, o co pytac.
          • zocha16 lolinka 19.11.09, 11:04
            i tu Ciebie popieram. Moje dziecko jest żywym przykładem tego jak
            terapia SI potrafi zdziałać cuda.
            • lolinka2 Re: lolinka 19.11.09, 11:12
              Wiesz, ja mam starsze dziecko zaburzone, wprawdzie nie ADHD ale jednak.
              Te, co były na imprezie wiedzą jak Duża funkcjonuje, bo widziały...
              Myślę, że wobec powyższego mam prawo moralne się w takich wątkach
              udzielać smile
              • zocha16 Re: lolinka 19.11.09, 11:17
                niestety ale często jest tak, że nie uznają zaburzeń ani dysfunkcji te,
                które nie mają z nimi nic wspólnego na co dzień. Tylko czasem punkt
                widzenia się zmienia w momencie gdy zaczyna dotyczyć to również ich
                dzieci/dziecka. A do tego czasu nadal będą uważały że to wszystko to
                zwykłe naciąganie i brak wychowania oraz dyscypliny.
                • tabakierka2 Re: lolinka 19.11.09, 11:22
                  zocha16 napisała:

                  > niestety ale często jest tak, że nie uznają zaburzeń ani
                  dysfunkcji te,
                  > które nie mają z nimi nic wspólnego na co dzień. Tylko czasem
                  punkt
                  > widzenia się zmienia w momencie gdy zaczyna dotyczyć to również
                  ich
                  > dzieci/dziecka. A do tego czasu nadal będą uważały że to wszystko
                  to
                  > zwykłe naciąganie i brak wychowania oraz dyscypliny.

                  zocha, pracowałam jako wolontariuszka w przedszkolu intergracyjnym,
                  gdzie była grupa dzieciaków z ADHD, kilkoro z ZD. Nie podważam
                  diagnozy specjalisty, niemniej widziałam kilka razy sposób
                  traktowania jednego z tych chłopów przez rodzica ( w wieku
                  podeszłym, być może nieprzygotowanego do wychowania dziecka z
                  zaburzeniem) - miałam podejrzenia co do przyczyny agresywnego
                  zachowania się tego dziecka. jeśli ono naśladowało rodzica, to
                  trudno się dziwić, że było bardzo agresywne.
                  • e_r_i_n Re: lolinka 19.11.09, 11:32
                    I te dzieci miały na pewno zdiagnozowane ADHD? Jesteś tego na 100% pewna?
                    • tabakierka2 Re: lolinka 19.11.09, 11:37
                      e_r_i_n napisała:

                      > I te dzieci miały na pewno zdiagnozowane ADHD? Jesteś tego na 100%
                      pewna?

                      miały, jestem pewna.
                      • e_r_i_n Re: lolinka 19.11.09, 11:45
                        To ciekawe, zważywszy, że ADHD się diagnozuje u dzieci w wieku szkolnym.
                        • tabakierka2 Re: lolinka 19.11.09, 11:47
                          e_r_i_n napisała:

                          > To ciekawe, zważywszy, że ADHD się diagnozuje u dzieci w wieku
                          szkolnym.

                          Ci chłopcy byli wieku 7-9. Z tego, co wiem od opiekunki, chłopcy z
                          ZD po prostu byli w tej grupie od poczatku, a pozostali, w tym ci z
                          ADHD, dołaczyli do grupy trakcie roku szkolnego. Nie wiem dlaczego
                          nie byli w grupie 'przy szkole' czy szkole, ale właśnie w grupie
                          przedszkolnej.
                        • zocha16 Re: lolinka 19.11.09, 11:50
                          święta prawda. My chodzimy z młodym już do psychiatry (specjalisty w
                          dziedzinie ADHD) i wiemy od samego początku, że diagnozować można
                          najwczesniej od 6 roku zycia. Wcześniej można tylko zaobserwować czy
                          dziecko ma pewnego rodzaju zachowania które występują u dzieci z ADHD i
                          można starać sie je niwelowac poprzez różnego rodzaju terapie - tak jak
                          my to w obecnej chwili robimy z naszym czteroletnim synem.
                      • lolinka2 Re: lolinka 19.11.09, 11:50
                        w PRZEDSZKOLU?
                        No Tabakierka, dałaś pokaz klasycznej małowiedzy w temacie....
                        Wg wytycznych zespołu prof. Wolańczyka, nie diagnozuje się ADHD (to
                        skrótowiec oczywiście, mam na myśli nazwę) u dzieci poniżej 7 r.ż.,
                        jako że jednym z kryteriów diagnostycznych jest znaczne zaburzenie/
                        upośledzenie funkcjonowania dziecka w SZKOLE. A dwa, że w młodszym
                        wieku trudności z koncentracją oraz ruchliwość są po prostu
                        fizjologiczne. Od dzieci w wieku szkolnym oczekuje się już skupienia
                        i siedzenia w ławce i cała diagnostyka startuje w momencie, gdy ten
                        efekt nie zostaje osiągnięty.
                        Można mówić o predylekcji... można mówić o elementach nadruchliwości,
                        o problemach z koncentracją uwagi przez kilka minut (nie dłużej!
                        dłużej skupiają się wyjątki!), ale na miłość Boską nie łatać tych
                        dzieci nazwą ADHD.
                        • e_r_i_n Re: lolinka 19.11.09, 11:52
                          Ale to były 7-9 latki w przedszkolu. Mhm.
                          • tabakierka2 Re: lolinka 19.11.09, 11:55
                            e_r_i_n napisała:

                            > Ale to były 7-9 latki w przedszkolu. Mhm.

                            no dokładnie!!! nie wiem, dlaczego grupa była 'przedszkolna', a
                            nie 'szkolna', więc o to mnie nie pytaj. Z tego, co pamiętam jeden z
                            chłopców z ADHD był w szkole, ale z powodów kłopotów z zachoaniem i
                            nauką trafił do tej właśnie grupy (bo nie przeszedł do 2 klasy
                            chyba).
                            • e_r_i_n Re: lolinka 19.11.09, 11:56
                              To w takim razie to była jakaś masakra, a nie szkoła. Ale popierdzielone
                              rozumienie słowa 'integracja'.
                              • tabakierka2 Re: lolinka 19.11.09, 12:01
                                e_r_i_n napisała:

                                > To w takim razie to była jakaś masakra, a nie szkoła. Ale
                                popierdzielone
                                > rozumienie słowa 'integracja'.

                                to było przedszkole integracyjne, a nie szkoła.
                                Więcej było tam nadużyć, które zostały zgłoszone do Centrum
                                Wolontariatu, które to szukało wolontariuszy do tegoż przedszkola.
                                Nie wiem, jak sprawa się skończyła, ale Dyrektorka straciła
                                stanowisko.
                        • tabakierka2 lolinko 19.11.09, 11:52
                          już napisałam erin, że ci chłopcy byli w wieku 7-9, ale nie pytaj
                          dlaczego byli w grupie w przedszkolu ( to było przedszkole
                          integracyjne, ale ci chłopcy byli w grupie jednorodnej, że tak się
                          wyrażę - dzieci bez zaburzeń w tej grupie nie było; grupa liczyła
                          coś koło 7 osób, ale dokładnie nie pamiętam).
        • aurinko Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 19.11.09, 10:49
          woda.lekko.gazowana napisała:

          > czyli właściwie prowadzona terapia powinna pomóc?
          > o co zapytać matkę, jak jej pomóc, gdzie skierować?

          Diagnoza powinna być postawiona przez specjalistów na skierowanie z Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej (obowiązuje rejonizacja), dziecko jest badane przez psychiatrę, neurologa (dziecko może mieć uszkodzony centralny układ nerwowy), wykonuje się testy psychologiczno-pedagogiczne. Reszta zależy od tego, co stwierdzą lekarze.

          > jak właściwie powinno byc prowadzone dziecko z diagnozą adhd?

          Zalecenia powinna określić Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna, każde dziecko może potrzebować innej pomocy.

          > dlaczego pedagog szkolny nie daje sobie z tym rady?

          Sam pedagog nie wystarczy. Dziecko musi być pod stałą kontrolą psychiatry, do tego terapia psychologiczna (rodzice również powinni być objęci pomocą psychologa), mogą być pomocne zajęcia socjoterapeutyczne, farmakologia - to sprawa indywidualna. Często dobrym rozwiązaniem jest orzeczenie o konieczności nauczania specjalnego - chodzi tu o klasę integracyjną, w której wsparciem jest nauczyciel wspomagający zajmujący się dziećmi z orzeczeniem.
          • woda.lekko.gazowana Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 19.11.09, 10:54
            diagnoza została postawiona przez specjalistow i dziecko jest pod
            stałą opieką poradni pp - wiem, ze przynajmniej dwa razy w tygodniu
            chlopiec jezdzi na jakies zajecia z tym związane.
            Rodzice nie umywaja rąk, widza problem, staraja się mu
            przeciwdziałać, ale skutek nadal jest opłakany.
            Dlatego pytam, co można wiecej i bardziej?
            • aurinko Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 19.11.09, 11:38
              Można jeszcze starać się o orzeczenie do klasy integracyjnej (moim zdaniem to lepsze rozwiązanie, niż kształcenie indywidualne, jestem przeciwna izolowaniu dzieci, które mają jakiekolwiek zaburzenia), jeśli w szkole nie ma klasy integracyjnej to można starać się o utworzenie takiej klasy ale to niestety długa i ciężka droga (kuratorium musi widzieć cel i konieczność utworzenia takiej klasy bo potrzebne są na to dodatkowe pieniądze między innymi na wynagrodzenie dla nauczyciela wspomagającego). Najważniejsze, że rodzice wspierają dzieciaka, nie olewają problemu, ale przydałoby się też więcej osób takich jak Ty, które chcą pomóc i nie krzyczą z oburzeniem "wywalić ze szkoły bo sprawia problemy", co przecież nie rozwiązałoby problemów tego dziecka.
        • mearuless Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 19.11.09, 10:51
          w klasie mojej corki byl chlopczyk z ADHA. coprawda byl tez zaniedbany
          spolecznie bo oboje rodzicow pilo ale to co zrobila znim wychowawczyni klas1-3
          wola o pomste do nieba.

          ta glupia baba go zaszczula,o kazde piardniecie na lekcji darla ryja na niego,
          niech ktos tylko krzyknal"ała" ona juz szarpala go za ramie. Niewazne kto
          przeskrobal ona i tak krzyczala tylko na niego, nigdy nie wysluchala jego wersji!!!
          ograniczyla mu wszystkie wycieczki, na zebraniach plakala ze juz z nim nie
          moze, nie daje rady!!!
          wkoncu doprowadzila do tego ze chlopak ma indywidualne nauczanie-tz przychodzi
          do szkoly i ma lekcje oddzielnie. Bardzo to dziwi pozostalych uczniow- przez co
          ma dodatkowe problemy.
          a chlopak bardzo fajny-tylko nikt mu nie podal reki, nie przytulil, nie
          dowartosciowal.

          nie pisze tego ot tak sobie-tylko zebyscie pamietaly ze nawet maly ADHD-WIEC
          musi czuc ze jest akceptowany, ze dla jego zlego zachowania mowimystanowcze NIE
          ale dla jego obecnosci,bytnosci w grupie ZDECYDOWANIE TAK.
          • mearuless ADHD, ADHD, ADHD:) 19.11.09, 10:53

            • adkam77 Re: ADHD, ADHD, ADHD:) 19.11.09, 11:44
              Rady już ci dziewczyny udzieliły ale ja chciałam tylko napisać. ADHD
              i wszelkie dys zawsze były , są i będą. Zgodze się, że sa nadużycia
              w stawianiu diagnoz. Za naszych czasów też takie dzieci bywały i
              bardz często trafiały one do szkół specjalnych dlatego ich
              niezauważałyśmy. Druga rzecz, że w dzisiejszych czasach nastapił
              wzrost zaburzeń a ztego co ja czytałam ma to związek z ilością
              uratowanych ciąz z powikłaniami. Większość dzieci z adhd i dys są z
              ciąz problemowych lub z trudnych porodów. Sama mam dziecko
              dylektyczne i z innymi problemami i wierzcie mi wolałabym aby ich
              nie miał, bo naprawdę nie jest i jemu i mnie z tym łatwo.
    • lubie.garfielda A co się działo z nimi np.20 lat temu ? 19.11.09, 11:50
      Nie przeczytałam jeszcze całego wątku...

      nie pytam dawniej bo moja mama wspomina że dostawała w szkole po łapach ale w
      latach 80-tych nie przypominam sobie bicia ze strony nauczycieli (wprawdzie nie
      przypominam sobie też żadnego dzieciaka którego bym podejrzewała o ADHD chociaż
      szkoła miała kilku "słynnych" łobuzów).
    • demonii.larua Wodo :) 19.11.09, 14:31
      Właściwie prowadzona terapia pomaga.
      Mechanizm powinien być taki: psychiatra, neurolog - konsultacje obu czy trzeba
      wprowadzić jakieś leki (dzieciaki z adhd biorą leki, jeśli trzeba). Pedagog i
      psycholog - tez wspólne konsultacje i dobór odpowiedniej terapii, zajęć -
      powinny się takie odbywać przy poradni PP (tak to przynajmniej działa u nas).
      Jeśli pedagog szkolny sobie nie radzi, przejść się do poradni
      psychologiczno-pedagogicznej. Moja córa po roku terapii jest zupełnie innym
      dzieckiem. U Didki nie trzeba było wprowadzać leków, ale praca z nią była
      ogromna...uwierz mi kiedy skończył się
      zeszły rok szkolny, byłam tak zmęczona że najchętniej wysłałabym czarownicę na
      całe wakacje z domu.
      Dzieciaki z adhd NIE MUSZĄ I NIE SĄ niegrzeczne. Moja nikomu nie zrobiła krzywdy
      - sobie owszem, nie raz. Tylko takie dziecko musi mieć poukładany cały dzień, od
      rana do wieczora. Wszystko musi robić wg schematu wypracowanego tylko dla tego
      dziecka. Każda zmiana wybija je z rytmu i robi się kongo bongo. Nasza Didi ma to
      szczęście, że ma wspaniałą wychowawczynię, bardzo bardzo pomocną i wyrozumiałą,
      ale nie i konsekwentną - współpraca z nią to połowa naszego sukcesu, chociaż na
      początku obie byłyśmy skłonne dać Didkę do integracyjnej klasy - jak zalecała
      psycholog.
      Z drugiej strony dziecko z adhd nie jest ograniczone umysłowo i ma pojęcie
      różnicy miedzy dobrem a złem, jeśli robi coś co jest złe to musi ponosić tego
      konsekwencje, nie może być że tak powiem wyautowane i mieć pozwolenie "rób co
      chcesz". I musi mieć przy sobie kogoś, kto wie i widzi moment kiedy się zaczyna
      dziać źle, musi mieć kogoś kto mu pomoże się zatrzymać i wyciszyć, dopóki nie
      nauczy się samo z tym radzić, potem naprawdę wystarczy kontakt wzrokowy albo
      słowo. Trzeba też pamiętać że takie dziecko nie może mieć poczucia bezkarności -
      jeśli coś zniszczy czy kogoś zbije, musi ponieść konsekwencje. To nie jest tak,
      że takiego dziecka nie można karnie przenieść do innej szkoły - można i trzeba,
      te dzieciaki nie są ponad prawem i zdiagnozowane adhd nie daje im glejtu na
      bezkarność smile
      No i jak jest lepiej to nie można odpuszczać. Ciężko jest, ale się da smile
      • woda.lekko.gazowana Re: Wodo :) 19.11.09, 23:35
        dziękuję smile
    • totorotot Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 20.11.09, 17:30
      Nie wiem, którędy droga, ale wiem, że jeśli pilnie nie podejmiecie z innymi rodzicami jakichś kroków, to gnojek może poważnie skrzywdzić ktoreś z dzieci. W ciągu ostatnich kilku dni miałam kontakt z dziewczynką ok. 10-letnią, która kolega z adhd popchnął umyślnie na ścianę. Dziewczynce pękła czaszka, z czym to się wiąże nie muszę chyba tłumaczyć, hospitalizacja dziewczynki, długotrwała opieka neurologiczna, skutki urazu wyjść mogą nawet za wiele lat.
      Gnojek ani jego rodzice oczywiście nie poniosą żadnych konsekwencji, gdyż mają na to adhd "papier". Szkoła również nie poczuwa się do odpowiedzialności, o odszkodowaniu mowy nie ma.

      Jeśli w klasie mojego dziecka byłby taki gówniarz to bym go zastraszyła, posuwając się nawet do fizycznego podniesienia za chachoł, wytargania za uszy i podłożenia kułaka pod nos. Tak, żeby srał po nogach mijając moją córkę i żeby wybierał inne piętro do zabaw.
      • lolinka2 Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 20.11.09, 17:54
        Proszę bardzo, oto przykład: kultury osobistej, super metod
        wychowawczych itp itd

        A to nie Ty aby obsztorcowałaś kiedyś jedną z magielek, jak się
        przyznała, że dała dziecku klapa? I klaps jest be, natomiast metody
        dręczenia rodem kolegów z Pruszkowa czy Wołomina, albo innej Ukrainy
        akceptujesz?

        Hipokryzja do sześcianu! Dulszczyzna! i ciemnogród dodatkowo też!
        • totorotot Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 20.11.09, 19:48
          Jeśli nie widzisz różnicy pomiędzy laniem własnego dziecka, a nastraszeniu agresora, to gratuluję inteligencji.

          Swoją drogą to wspaniałe, że koledzy z Pruszkowa i Wołomina zmienili metody z broni palnej na nacieranie uszu.
          • lolinka2 Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 20.11.09, 19:54
            "Hesia! Mela! Do domu. A ty - na kopiec!"

            Dulscy, Dulscy wokół mnie...
            • totorotot Re: "niegrzeczne" dziecko w klasie 20.11.09, 20:02
              czy chodzi o Arletę Kopiec?
Pełna wersja