igooska Re: czy sa tu dziewczyny z normalną sytuacja zyci 20.11.09, 13:34 Myślę sobie tak ze jednak forum daje jakąś anonimowość i łatwiej pisać ze się dzieje źle.A także w wielu przypadkach jest tak ze na zewnątrz jest w porządku a w domu...Sama mam przykład w najbliższej rodzinie,rodzina niemal modelowa,dzieci śliczne ,rodzice tez niczego sobie,pieniędzy wystarcza,super ludzie w kontaktach towarzyskich,dowcipni,towarzyscy -jednym słowem każdy by chciał mieć ich za przyjaciół.A w domu,gdy sa sami...ona zamienia sie w zastraszone zwierze,on w zwierze brutalne a dzieciaki chodzą na paluszkach bojąc się oddychać głębiej.Ja ich juz znam inni nie uwierzą.Ile jest takich rodzin?Na pęczki!I któraś napisze jak jest źle,inna przeczyta i powie u mnie tez tak jest.Dostana wsparcie,poradę.Bo w sumie co napisać lasce u której wszystko gra?Ze fajnie ale nudne życie nie jest ciekawe Odpowiedz Link
corkaswejmamy Re: czy sa tu dziewczyny z normalną sytuacja zyci 20.11.09, 14:06 tak, są ja mam normalną sytuację zyciową, ale nie wiem czy w obecnych realiach jest to już normą czy może własnie brakiem tej normy. Odpowiedz Link
gagunia Re: czy sa tu dziewczyny z normalną sytuacja zyci 20.11.09, 14:22 Ja mam normalną sytuację rodzinną. Klasyczna ułożona rodzinka. Grzeczne dziecko, wierny mąż, wierna żona, wspólne obiadki, imprezy poza domem, wakacje rodzinne itp nudy. Ostra wymiana zdań od czasu do czasu, zwykle z błahych powodów. I to by było na tyle. Odpowiedz Link
madameblanka Re: czy sa tu dziewczyny z normalną sytuacja zyci 20.11.09, 15:03 wszystko pięknie, ładnie ale ja nie widze wątków niby tych tłamszonych kobiet, może ja ślepa....albo przesadzasz. A wszystko co przesadzone jest nie prawdziwe Odpowiedz Link
majmajka Re: czy sa tu dziewczyny z normalną sytuacja zyci 20.11.09, 17:01 Wszyscy, ktorzy nas znaja mysla, ze my taka rodzina fajna i cudowna jestesmy. Ale sie grubo myla. Bo ja na mojego to juz troche patrzec nie moge, choc nie bije i nie pije. Odpowiedz Link
gandzia4 Re: czy sa tu dziewczyny z normalną sytuacja zyci 20.11.09, 17:28 No jakby nie liczyć tego, że my wielodzietni z samego tego powodu już patologia , to niby normalni. Znaczy się już 20 lat po ślubie, Jedna córka już dorosła, nigdy jeszcze z policją nie miała do czynienia, a nie kłamię miała ostatnio jak zgłaszała kradzież komórki Synio w I klasie nauczycielka jak na razie go chwali, nie mażadnych agresywnych zachowań. Kolejna córa w przedszkolu już drugi rok, jak do tej pory żadnych skarg na jej zachowanie nie było. Najmłodsza przechodzi bunt dwulatka więc jej zachowanie wiele pozostawia do życzenia Mąż mój nie pije wcale, za to przepyszne nalewki miesza, które to potem wypijam ja z moimi koleżankami Wkurwia mnie czasami na maksa tak że się gotuje i ostrzejsze słowo do niego poleci, ale jakoś z łapami do siebie nie startujemy. Chociaż przyznam się, że na poczatku kilka razy oberwał ode mnie po twarzy i ze dwa razy mi oddał, ale szybko się dogadaliśmy że to nie wyjście i bez sensu. Szanuję jego, on szanuje mnie. Pomimo, różnych przejść kocham tego chłopa, on zawsze ale to zawsze powtarzał że mnie kocha, ja miałam chwile zwątpienia. Wiesz co jednak dochodzę do wniosku że moja sytuacja normalna nie jest, bo normę wyznacza większość, a wśród moich znajomych i obcych też to większość już po minimum jednym rozwodzie i innych przejściach, więc my normalni zdecydowanie nie jesteśmy Odpowiedz Link