Do zwierzętolubnych:)Porady mi trzeba,nooo plisss!

20.11.09, 12:28
Dziewczynki miłe,otóż moje dziecko ma silne parcie na posiadanie zwierzaka
jakiegoś.Dziecko ma 4,5 roku.Zapewniam,że zwierzątko nie będzie traktowane jak
żywa zabawka,bo na to nie pozwolę! Pieska i kotka jej wybiłam już z głowy(za
duże zobowiązanie w razie powrotu naszego do kraju),rybki są piękne ale dla
dziecka to tyle ,że karmy nasypie i popatrzy...no rybki bym sobie kupiła nie
jej.No i postanowiłam ,że Mikołaj jej przyniesie jakieś zwierzątko(ona mnie
błagała nawet,żebym szczura który latał po ogródku zawołała do domu i będzie
się nim opiekowaćtongue_out)
I teraz poradźcie miłe....jakie to może być zwierzątko?
Chomik?gryzie...Myślałam o króliku...Może papuga? Jaszczurka?
Mam zamiar najpierw udać się z Małą do sklepu i pozwolić jej
dotknąć,pogłaskać(żeby się przekonać,że nie będzie się bała-ja kiedyś przez
swój strach chomika zabiłamsad) chcę się upewnić ,że na bank ona pragnie mieć
pod swoją(i mojąsad) opieką jakieś zwierzątko.
Chcę abyście mi doradziły jakie to może być zwierze ,czy w ogóle jest to dobry
pomysł czy dziecko jest jeszcze za małe aby odpowiedzialnie opiekować się
jakimś zwierzakiem i ogólnie pomysł jest do d.....Poradźcie!Plisss.
    • przeciwcialo Re: Do zwierzętolubnych:)Porady mi trzeba,nooo pl 20.11.09, 12:33
      Mój syn wymarzył sobie chomika, kupilismy samiczke którą on wybrał.
      Byla u nas ponad 2 lata, ani raz nikogo nie ugryzła.
      • caffe_mocca Re: Do zwierzętolubnych:)Porady mi trzeba,nooo pl 20.11.09, 12:45
        Chomiki sa - moim zdaniem - do niczegouncertain jesli chodzi o towarzysza zabaw dla
        dziecka.
        - w dzien zwykle spią w nocy szaleja
        - maja ogromny instynkt ucieczki (moga byc problemy ze swobodna zabawa)
        - wzglednie niski poziom kontaktu z opiekunem (w porownaniu z innymi gryzoniami
        domowymi smile)
        - krotkosc zycia - max 2 lata -uncertain

        Ja poleciłabym ... szczurka smile - ktory tez ma wady (tez krotko zyje, wzglednie
        podoatne na choroby), ew, tchórzofretkę (wykastrowana bo smierdza smile), swinke
        morska (chyba najbardziej smile) ew. królika (choc bywaja czasem dosyc agresywne i
        niszczycielskie)
        Chomik - na ostatnim miejscu (tuz za myszkami smile)


        ps. nie polecam szynszyli!!! zwierzatko b. delikatne , wrazliwe i podoatne na
        stresy - moim zdaniem nie nadaje sie na towarzysza zabaw dla dziecka
        • annabetka Re: Do zwierzętolubnych:)Porady mi trzeba,nooo pl 20.11.09, 12:58
          O no właśnie o śwince morskiej zapomniałam! Dzięki dziewczynki! Jeśli macie
          jeszcze jakieś uwagi ,to bardzo bardzo proszę piszcie,nie chciałabym popełnić
          jakiegoś błędu w doborze zwierzaka(cały czas się zastanawiam ,czy Młoda nie jest
          za młoda i czy nie zagłaszcze zwierzyny na śmierćsmile )
          • p.aulinka Re: Do zwierzętolubnych:)Porady mi trzeba,nooo pl 20.11.09, 14:15
            Cytatcały czas się zastanawiam ,czy Młoda nie jest za młoda i czy nie
            zagłaszcze zwierzyny na śmierćsmile


            Annabetko - rozumiem ze powyższe zdanie jest napisane zartobliwie , ale jako zem
            wyjatkowo uczulona na takie sytuacje to pozwole soebie jednak dadac ze jesli
            masz takie watpliwosci - to mzoe nalezy ten zakup przemyslec
            dwa - to Twoim zadaniem i "psim" obowiazkiem jest zapewnienie bezpieczenstwa
            kupionemu zwierzatku.
            czyli nie ma takich sytuacji ze małe dzieciaki zostaja sam na sam z
            chomikiem/kotkiem/ szczeniaczkiem i rodzic nie kontroluje co robia.
            Tak wiec sytuacja "zagłaszcza na smierc" powinna byc naprawdę tylko i wylacznie
            abstrakcyjnym scenariuszem , bo to TY pilnujesz i KONTROLUJESZ co twoje dzieci
            robia i jak sie bawia ze zwierzęciem (i jak intensywnie okazuja mu sympatie smile)
            • annabetka Re: Do zwierzętolubnych:)Porady mi trzeba,nooo pl 20.11.09, 17:04
              Tak P.aulinkasmile Napisałam to żartobliwie,w pierwszym poście napisałam,że nie
              pozwolę aby to zwierzątko było żywą zabawką dla \Małej.
              W sumie czytając Was chyba na świnkę się zdecydujemy....
              • doral2 Re: Do zwierzętolubnych:)Porady mi trzeba,nooo pl 20.11.09, 20:10
                papużki są fajne, ale nie faliste czy nierozłączki.
                nimfy (takie z kolorkami na policzkach) są kontaktowe, dają się oswoić, można je
                wypuszczać w domu, pod warunkiem że okna zamknięte, bo potrafią zwiać.
                można je głaskać, nosić na ramieniu...nauczyć prostych sztuczek.
                żeby gęby nie darły z samego rana, bo budzą się z brzaskiem słońca, trzeba je
                wieczorem zasłaniać.
                można je zostawić same na 2-3 dni, byleby wodę miały i ziarno.
                żyją stosunkowo długo, na pewno dłużej niż chomik, nie gryzą, a ewentualne
                dziobnięcie nie jest bolesne. aha, i rozpoznają domowników i są bardziej
                kontaktowe niż żółw.

                mój Henio nauczył się podnosić skrzydła, żeby go pod pachami głaskać,
                zmywał ze mną naczynia, to znaczy siedział w komorze obok, srał i gapił się co
                robię big_grin
                tak samo przy praniu, siadał na mydelniczce, srał i gapił.
                siadał mi na ramieniu i dziobał kolczyki. łaził po kanapach..
                nauczyłam go skrzeczeć w taki sposób, że nieco przypominało jego imię.
                fajny był.
        • tabakierka2 Re: Do zwierzętolubnych:)Porady mi trzeba,nooo pl 20.11.09, 14:02
          caffe_mocca napisała:


          >
          > ps. nie polecam szynszyli!!! zwierzatko b. delikatne , wrazliwe i
          podoatne na
          > stresy - moim zdaniem nie nadaje sie na towarzysza zabaw dla
          dziecka
          >
          >

          oo...szwagier właśnie kupił dzieciakom szynszyla. Ale on z tych, co
          zawsze wiedzą lepiej, wiec pewnie by i tak nie posłuchał, a
          dzieciaki ma żywe i bardzo hałaśliwe. Myślisz, że wszystkie
          szynszyle takie nerwowe i podatne na stres?
          • p.aulinka Re: Do zwierzętolubnych:)Porady mi trzeba,nooo pl 20.11.09, 14:11
            ogólnie tak - oczywiscie moze sie zdarzyc jakiś wyjatkowo odporny na stres i
            odwazny egzemplarz
            ale generalnie szynszyle sa wrazliwe i delikatne (psychicznie i fizycznie)
            1 objawem stresu jest zwykle gubienie włosauncertain
            Szkoda szynszyla - ale moze nie bedzie zle i sie dogadaja a moze i dzieciaki
            naucza sie troche opanowywac smile
            jak cos to przekaż prosze szwagrowi ze jest wyjatkowo wrażliwe psych. i zeby
            mial to na uwadze dopuszczajac do zabaw z dziecmi


            A tak ogolnie to pozwole sobie wyrazic swoja opinie ze choc ogolnie uwazam ze
            dziecko bardzo dobrze jak sie "howa" w tow. zwierzecia (oczywiscie pod kontrola
            rodziców!) przy bardzo hałasliwych i krzykliwych i rozbrykanych dzieciach
            najlepszym "zwierzątkiem" jest takie pluszowe...
            Ew . wlasnie rybki smile
    • amoreska Re: Do zwierzętolubnych:)Porady mi trzeba,nooo pl 20.11.09, 12:57
      Może żółw?
      • mme_marsupilami Re: Do zwierzętolubnych:)Porady mi trzeba,nooo pl 20.11.09, 13:35
        Jestem jednak za psem, kotem albo krolikiem miniaturka. Zolwia odradzam, bo w nocy tez lubi pohalasowac jak chomik, w glaskaniu mily nie jest, kontakt w sumie zaden, wiekszosc dnia przesypia. Mialam iberyjskiego, na czas urlopu oddalam pod opieke znajomemu i mu uciekl w trawie sad. Kiedys ubzduralam sobie rybki - czwarty rok klne na akwarium, dlugowieczne bestie mi sie trafily.
        • loganmylove Re: Do zwierzętolubnych:)Porady mi trzeba,nooo pl 20.11.09, 13:56
          W takiej sytuacji polecałabym świnkę morską. Jest sympatyczna, łatwo się oswaja
          i przyzwyczaja do opiekuna w odróżnieniu od chomikówsmile
          • tabakierka2 Re: Do zwierzętolubnych:)Porady mi trzeba,nooo pl 20.11.09, 14:04
            odradzam królika miniaturkę - mieliśmy jak byłam dzieckiem.
            Wszędzie było pełno bobków, nie można go było wypuścić, bo
            przegryzał przewodyuncertain a dziecku może nawiać jak się będzie z nim
            bawiło...
            • wilowka Re: Do zwierzętolubnych:)Porady mi trzeba,nooo pl 20.11.09, 20:53
              koszatniczka, jak będziesz do niej często gadać, to będzie jak pies, tylko
              mniejszy, można z klatki luzem puszczać smile
              • annabetka Re: Do zwierzętolubnych:)Porady mi trzeba,nooo pl 20.11.09, 20:54
                Matko jedyna a cóż to jest ta koszatniczka i dlaczego taka droga?big_grinbig_grin
                • wilowka Re: Do zwierzętolubnych:)Porady mi trzeba,nooo pl 20.11.09, 21:07
                  https://bp0.blogger.com/_mxlbGvsiMcc/R9KJ9KPwXBI/AAAAAAAAAJE/w9wvZqf4K4w/s320/mysz1.gif

                  https://bp1.blogger.com/_mxlbGvsiMcc/R9KKNaPwXCI/AAAAAAAAAJM/yRmOsqgCB_c/s320/mysz2.jpg

                  Najlepsza na ciepło wink
                  • wilowka Re: Do zwierzętolubnych:)Porady mi trzeba,nooo pl 20.11.09, 21:10
                    https://bp3.blogger.com/_mxlbGvsiMcc/SEz0cY4AtlI/AAAAAAAAALw/gU0uzSsKymA/s320/kluska+p%C3%B3%C5%82profil.gif

                    Tam wyżej, to Bazyl był, a tu masz Kluskę. smile
                    • annabetka Re: Do zwierzętolubnych:)Porady mi trzeba,nooo pl 20.11.09, 21:16
                      Na tej fotce w drugim poście piękne to zwierzątko jestsmile cudne! tylko ten
                      ogon.......
                  • annabetka Re: Do zwierzętolubnych:)Porady mi trzeba,nooo pl 20.11.09, 21:15
                    o to takie cóś szczurkowate jestsmile Kurcze ......ja przed szczurkami wzbraniam
                    się ręcyma i nogyma,raz że ciut się boję i....no brzydzę,dwa że u nas...wysyp
                    szczurów polnych a te to mnie o drgawki przyprawiająsad( w biały dzień skubańce
                    po ulicach latają,spasione jak wieprze i cholery w ogóle się ludzi nie bojąsad(((()
                    • wilowka Re: Do zwierzętolubnych:)Porady mi trzeba,nooo pl 20.11.09, 21:22
                      Wyluzuj wink

                      Pierwsze primo, ogon jest przyczepiony do zwierzątka, więc sam po polu nie lata,
                      nie masz się co obawiać, w chwilach zwątpienia będziesz patrzyła na zwierzątko
                      od frontu w te piękne czarne oczka wink

                      Drugie primo, ogon nie jest szczurkowaty bo ma pompon czarny na końcu.

                      smile
                      P.S. Nie można za niego łapać, bo pompon odpadnie, koszmarniczka będzie miała
                      rankę, która co prawda się zagoi ale pompon nie odrośnie uncertain
                    • next_exit Re: Do zwierzętolubnych:)Porady mi trzeba,nooo pl 20.11.09, 21:29
                      a właśnie szczurki to jedne z najinteligentniejszych małych zwierząt domowych..
                      na pewno są "mądrzejsze" od królików czy świnek, czy chomików (ani o jednych ani
                      o drugich nie mam dobrego zdania, i uwazam ze nie są dobrym wyborem dla małych
                      dzieci). Szczurki są przyjacielskie, przywiązują się do ludzi i naprawdę widać
                      że co szczur to charakter. Z tym, że to zwierzeta stadne i muszą byc co najmniej
                      dwa (tej samej płci), bo jeden będzie się męczyl w samotności (chyba, że
                      czlowiek jest mu w stanie zapewnic towarzstwo w takim stopniu jak drugi szczur,
                      ale to wymaga czasu i poświęcenia).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja