Fajny kumpel w pracy i wkurzony mąż w domu :/

26.11.09, 18:43
Jak niektóre z was wiedza - w pazdzierniku zmienilam prace .
Nowe srodowisko - nowi ludzie (bardzo fajni!!!|).
No i ... nowy kumpel w pracy. Swietny facet , bardzo go lubie , czesto sie
wygłupiamy, zartujemy etc. Malo takich osob po swiecie łazi.
Dowcipnych, zabawnych i - nie smiejcie sie- dobrych i uczciwych . Mało sad

A w domu - no cóz... wkurzony mąz ze ja smiem miec fajnego faceta w pracy. I
wracac do domu z opowiesciami i historyjkami z czego dzis sie smialismy i o
czym gadalismy.

Dwie rzeczy - nie traktuje kolegi z pracy pod kątem "emocjonalno-seksualnym" ,
dwa - ROZUMIEM troche meza - bo pewnie jak by to on mial taka "super-hiper
kolezanke" w pracy to tez było by mi dziwnie ale... niestety doszlam do
wniosku ze zrobilam ogromny bład ze szczerze i w mysl zasady jaka mamy z moim
mężem - ze zawsze o wszystkim sobie szczerze - mowimy - powiedzialam.
Zachowalabym dla siebie - bylo by ok ( czego oczy nie widze etc.) ale chcialam
byc uczciwa i przede wszystkim szczera (wiedzac ze nie robie niczego złego) i
nic za plecami - i mega foch.

No i tylko mąz traci - bo skrzywiony, bo sfochowany bo obrazony jak primadonna
...uncertain W zestawieniu z rozesmianym i wesolym kumplem tylko traci , oj traci ...uncertain
I jeszcze jedno - mam szlaban na seks ;/ pfff hiehiehiehie
szanowny malzonek od 3 dni nie pozwolil sie w ramch swojej obrazy majestatu
dotknac.
jest mi bardzo przykro ze nie ma do mnie widocznie ani gramu zaufania i
wyobraza soebie nie wiadomo co.

Ps. co ja mam z tym złosnikiem do cholery zrobic?! Przeciez go nie
"przeprosze" no cholera nie mam za co!

Otatnio sie tak wkurzylam ze serio powaznie myslalam o tym zeby wyjsc z domu,
trzasnac drzwiami i z pelna premedytacja isc z TYM własnie kumplem na piwo -
na złosc mezowi uncertain
szlag uncertain ale nie pozwole zeby tymi swoimi manipulatorskimi zachowaniami
sprawil ze z nikim w pracy gadac nie bede, nie bede miec znajomego plci
meskiej etc. niech mnie cmoknie!sad
    • epistilbit Re: Fajny kumpel w pracy i wkurzony mąż w domu :/ 26.11.09, 18:53
      Po pierwsze, to po co o tym opowiadasz mężowi. Czego oczy nie widzą temu sercu itd
      Po drugie chyba lecicie z tym kumplem na siebie, tak to wyczuwam i mąż pewnie
      też wyczuł. big_grin
      • caffe_mocca Re: Fajny kumpel w pracy i wkurzony mąż w domu :/ 26.11.09, 18:58
        Opowiadam bo sobie dawno temu obiecalismy ze zawsze i wszedzie SZCZERZE
        rozmawiamy i sobie mowimy o wszystkim
        I nic nie ma za plecami.
        Ja np. chcialabym wiedziec gdyby role sie odwróciły.

        Mąż jest nie tylko partnerem ale i b. dobrym przyjacielem i zawsze bylismy wobec
        siebie szczerzy.
        jesli w pracy byłby KTOS o kim szczerze nie mogge z mezem pogadac - to uwazam ze
        wtedy byłby problem ! sad
        • caffe_mocca Re: Fajny kumpel w pracy i wkurzony mąż w domu :/ 26.11.09, 18:59
          Ja na kumpla nie lece. Czy on na mnie - nie wiem , nie wypowiadam sie za innych
          . Lubi mnie na pewno, swietnie sie czujemy w swoim towarzystwie . Ma zonę (choc
          to oczywiscie o niczym nie swiadczy )
        • triss_merigold6 Re: Fajny kumpel w pracy i wkurzony mąż w domu :/ 26.11.09, 19:03
          Problem w tym, że opowiadasz zbyt szczerze entuzjastycznie i nie
          dziwię się, że mąż dostaje piany.
          Też mam w pracy dobrego kolegę z którym dzielę poglądy na
          rzeczywistość ale opowiadając o tym aktualnemu zaznaczałam, że facet
          jest ode mnie dobre 15 lat starszy i niedawno po raz trzeci się
          szczęsliwie ożenił.
          • caffe_mocca Re: Fajny kumpel w pracy i wkurzony mąż w domu :/ 26.11.09, 19:08
            pewnie tak sad
            Pewnie musze troche bardziej stonowanie opowiadac
            Ale mimo wszystko - przykro - bo to znaczy ze mąz nie ma kompletnie do mnie
            zaufania

            [ps. z kumplem spotykam sie tylko w pracy , nie wychodzimy na piwo, koleacyjki,
            nie dzwonimy do siebie poza godzinami pracy etc.]
            szkoda ze wychodzi na to ze jak mam męza to juz nie moge lubic innego faceta uncertain
            • princy-mincy Re: Fajny kumpel w pracy i wkurzony mąż w domu :/ 26.11.09, 19:27
              > Ale mimo wszystko - przykro - bo to znaczy ze mąz nie ma
              kompletnie do mnie
              > zaufania
              To nie jest kwestia zaufania
              on po prostu poczul sie zagrozony, ze inny facet umie cie
              rozsmieszyc i ze dobrze sie czujesz w jego towarzystwie
      • marina0706 Re: Fajny kumpel w pracy i wkurzony mąż w domu :/ 26.11.09, 19:15
        hahaha, mam te same odczucia co Epistilbit, uwazam ze jestes
        kolesiem zafascynowana big_grin A Ty zrobisz z tym oczywiście co chcesz :-
        )
    • princy-mincy Re: Fajny kumpel w pracy i wkurzony mąż w domu :/ 26.11.09, 19:08
      ja sie nie dziwie ze maz sie wkurza
      pewnie opowiadasz z entuzjazmem o nowym kumplu
      gdyby to byla nowa kolezanka- okiem by nie mrugnal

      moj tez byl swego czasu zazdrosny o kumpla, z ktorym codziennie
      gadam na gg
      pienil sie strasznie
      powiedzialam mu, ze moge mu pokazac cale archiwum, bo w tych
      rozmowach nie ma niczego, co musialabym przed nim ukrywac
      ale jakos nie chcial sprawdzic
      natomiast przestal sie wkurzac o nasze kontakty, gdy sie panowie
      obydwaj poznali- chyba doszedl do wniosku, ze my sie faktycznie
      traktujemy jako kumpel- kumpela i od tego czasu mam spokoj
      • caffe_mocca Re: Fajny kumpel w pracy i wkurzony mąż w domu :/ 26.11.09, 19:15
        jedyna szansa - ze faktycznie kumpla z zona zaprosze np. na kolacje do nas lub
        wspolne wyjscie na piwo

        ps. ale nie wiem czy kumpel zonie powiedzial ze ma "fajna kolezanke" w pracy -
        huehuehue uncertain
        • aguacate Re: Fajny kumpel w pracy i wkurzony mąż w domu :/ 26.11.09, 19:29
          Oooo Caffe, to ja mam tak samo.
          Wiec, po pierwsze: cmok i przytulenie.

          Po drugie, jak mi to moj wytlumaczyl: nawet nie chodzi o zazdrosc,
          ze pojdziemy do lozka. chodzi o zazdrosc, ze ja PRZY NIM (tym
          kolega) jestem wesola, ze ja Z NIM (kolega) sie smieje, a nie Z NIM
          (partnerem). Bo ON (partner) czuje, ze nie jest dla mnie tak wazny,
          jak byl na poczatku.

          Kurwa, no jasne, ze nie jest tak, jak na poczatku. uncertain Tylko maly
          meski lepek nie potrafi zrozumiec, ze ten kolega to nie jest ZAMIAST
          tylko OPROCZ jedynego przyjaciela, ktorego tu mam, czyli NIEGO
          (partnera). Ale dobrze bylo spojrzec na problem pod tym katem. Wiec,
          Caffe, moze i o to chodzi u ciebie.

          Po trzecie: nie bardzo wierze w przyjazn mesko-damska, tzn. w
          wieeelu wypadkach jednak chodzi o cos wiecej. Moze nie tobie, ale
          jemu. Moze nie koniecznie od razu chodzi o lozko, ale o zwykly
          flirt, poczucie takiego "mentalnego zwiazku", ktory czuje sie w
          poczatkowej fazie zakochania. Nie wiem, czy mnie rozumiecie.

          W kazdym razie problem jest, bo sfochowany facet trudno sie
          odfochowuje, a pracy nie zmienisz, ani nie bedziesz milczec na
          temat "co sie wydarzylo dzisiaj w pracy". Wspolczuje i podaje reke.
          • bswm Re: Fajny kumpel w pracy i wkurzony mąż w domu :/ 26.11.09, 19:39
            aguacate napisała:


            > Po trzecie: nie bardzo wierze w przyjazn mesko-damska, tzn. w
            > wieeelu wypadkach jednak chodzi o cos wiecej. Moze nie tobie, ale
            > jemu. Moze nie koniecznie od razu chodzi o lozko, ale o zwykly
            > flirt, poczucie takiego "mentalnego zwiazku", ktory czuje sie w
            > poczatkowej fazie zakochania. Nie wiem, czy mnie rozumiecie.

            Tak, tak, rozumiemy.
            Ja też nie wierzę w taką przyjaźń. Doświadczyłam podobnej sytuacji - też super
            przyjaciel w pracy, śmialiśmy się z tych samych żartów, porozumienie, itp... i
            było super, przez bardzo długi czas... nie dzwoniliśmy do siebie po pracy, nie
            spotykaliśmy się, ale razu pewnego poczułam, że jestem od tego łobuza
            uzależniona, że bardzo chcę go znowu spotkać następnego dnia, itp... i on miał
            to samo, zakończyliśmy poprzednie związki i wybuchła wielka miłość, która trwa
            do dziś.
            I naprawdę przez pierwszy rok znajomości potrafiłam sobie dać rękę uciąć, że to
            tylko super kumpel i nigdy nic z tego nie będzie. On mi się nawet fizycznie nie
            podobał...
        • princy-mincy Re: Fajny kumpel w pracy i wkurzony mąż w domu :/ 26.11.09, 19:31
          to nie musi byc od razu wspolna kolacja czy wyjscie na piwo
          moj narzeczony z moim kumplem sie poznali przy samochodzie,
          doslownie tyle co ich sobie przedstawilam, podali sobie rece
          wymienili po 3 slowa o pogodzie czy frytkach i juz sie moj
          zazdrosnik uspokoil big_grin
      • dlania Re: Fajny kumpel w pracy i wkurzony mąż w domu :/ 26.11.09, 19:23
        natomiast przestal sie wkurzac o nasze kontakty, gdy sie panowie
        > obydwaj poznali- chyba doszedl do wniosku, ze my sie faktycznie
        > traktujemy jako kumpel- kumpela i od tego czasu mam spokoj

        Potwierdzam. Jako że przed poznaniem męża 80% moich znajomych to były chłopaki,
        a mąz zazdrośnik i cholernik - przejebane było na poczatku. Z czasem sie z nimi
        zakumplował i teraz to nasi wspólni znajomi.
        Inna sprawa - relacje damsko-męskie zawsze w jakims stopniu maja charakter
        flirtu i zauroczenia. Nawet jesli jesteście tylko kumplami, nawet jesli ci sie
        nie podoba i tylko żarty was lącza.
        Wcale sie męzowi nie dziwie, że nie tryska entuzjazmem, jak sie z nim dzielisz
        opowieściami o uroczym koledze, z ktorym łaczy cie poczucie humoru i nic
        porozumienia, i z którym tak dobrze sie bawicie. To nie szczerośc tylko brak
        taktuwink Biedny chopwink
        • semida Re: Fajny kumpel w pracy i wkurzony mąż w domu :/ 26.11.09, 19:39
          Dlania-Mamo-wyjęłaś mi to z ustsmile
          • caffe_mocca Re: Fajny kumpel w pracy i wkurzony mąż w domu :/ 26.11.09, 20:07
            ....ze inny facet umie cie.
            rozsmieszyc i ze dobrze sie czujesz w jego towarzystwie....


            No ok . I co?
            bedąc męzatka nie moze byc sytuacji ze INNY facet mnie rozsmiesza i dobrze sie
            czuje w jego towarzystwie?
            Wychodzi na to ze jedynym takim facetem w moim zyciu ma byc "pan mąz" tak?sad
            • semida Re: Fajny kumpel w pracy i wkurzony mąż w domu :/ 26.11.09, 20:15
              Ło matko.Mam 2 kolegow ktorzy są dla mnie bardzo ważni,rozsmieszają mnie itepe...
              Mam się ich wyprzeć w imię małżeństwa?Śmieszne...
              P.S.Moj M jest jaki jest ale NIGDY MI NIE ODMÓWIŁ SEKSU TYLKO I WYŁĄCZNIE DLATEGO ŻE OPOWIADAŁAM MU Z ENTUZJAZMEM O KOLEDZE...
              Masakra-nie pozdrawiaj ode mnie mężawink
              • caffe_mocca Re: Fajny kumpel w pracy i wkurzony mąż w domu :/ 26.11.09, 20:18
                semida - dzieki smile!!!
                bo juz sadzilam ze to ja zwariowalam smile
                • princy-mincy Re: Fajny kumpel w pracy i wkurzony mąż w domu :/ 26.11.09, 20:26
                  Nie, nie zwariowalas. Po prostu mniej entuzjazmu wykazuj w
                  opowiesciach o kumplu, ale nie przestawaj zupelnie o nim mowic-
                  wtedy dopiero by bylo wink
                  A faceci juz tak maja, ze uwielbiaja byc w centrum zainteresowania
                  swoich kobiet i wszystko co odwraca to zainteresowanie jest atakiem
                  ich zlosci i zazdrosci smile
        • caffe_mocca Re: Fajny kumpel w pracy i wkurzony mąż w domu :/ 26.11.09, 20:09
          dlania - e tam bidny...
          moze i beidny ale jedyne co zyska to to ze NIC mu mowic nie bede !!!
          (bo z towarzystwa nie zamierzam rezygnowac)!

          skoro on uwaza ze taki uklad jest dla niego lepszy (sic!!!) - ze gówno bedzie
          wiedzial z kim sie koleguje w pracy i gucio o moim zyciu poza domem - niech tak
          bedzie
          ja tego nie rozumiem ze takie cos moze byc lepsze ale... widocznie mąz tez jest
          zwolennikiem "nie wiem, nie widze, nie słysze"
          sad
          • dlania Re: Fajny kumpel w pracy i wkurzony mąż w domu :/ 26.11.09, 21:24
            Bo świat, szczególnie świat uczuc damsko-męskich, nie jest logiczny i racjonalnywink
    • bernimy Re: Fajny kumpel w pracy i wkurzony mąż w domu :/ 26.11.09, 20:36
      Wiesz, niewiele potrzeba, abyś męża zrozumiała smile Wystarczy, że to
      co napisałaś odwrócisz tak, jakby mąż pisał o nowo poznanej kumpeli
      do kolegów. Zrozumiesz smile Jakie emocje biją z Twojego postu,
      ewidentnie się zauroczyłaś kumplem. Co też zresztą nie jest niczym
      złym, tyle tylko, że może przez to że dużo opowidasz, bardzo tym
      ranisz!!!

      Powiem to tak, każdy z nas "narażony" jest w życiu na poznawanie
      nowych, a co ważniejsze fajnych osób. Pierszy etap (u Ciebie to
      jest) to jest zauroczenie (o ile nie jest to antypatyczny dla nas
      człowiek!) Wtedy bardzo entuzjastycznie wyrażamy się o takiej
      osobie.
      I niestety w związkach druga osoba czuje się zagrożona, potem
      zasmucona, bo już spadła z piedestału tej najfajniejszej osoby, tej
      nr one! Oczywiście to jest chwilowe, ale w danym momencie tak to
      czuje ta zagrożona osoba i jest to bardzo bolesne.
      Ja też przeszłam już dwukrotnie takie zafascynowania nowymi
      kumplami, takimi naprawdę super kumplami (niestety to nie jest tak
      do końca pozbawione erotyzmu, nie wierzę!).
      Zrozumiałam dopiero Jego "bezsensowną i bezpodstawną" zazdrość
      dopiero, gdy mąż poznał super fajną Justynę, o której w kółko Mu się
      coś wyrywało uncertain
      Zrozumiałam i nigdy więcej, bo odczułam jak to boli. I nie ma to nic
      wspólnego z brakiem zaufania. Ufałam Mu, że do niczego nie dojdzie,
      ale bolało jak diabli!
      Rada: mnie mówić a mówiąc nie mieć tak śmiejacych się oczu big_grinbig_grinbig_grin
      • caffe_mocca Re: Fajny kumpel w pracy i wkurzony mąż w domu :/ 26.11.09, 21:25
        Kurcze mozeliwe ze jestem na etapie "zafascynowania" (kolezenskiego ale jednak)
        czyli co ?smilesmilesmile - mowic ale nie "piac z zachwytu"?winki bedzie ok?smile
        • bernimy Re: Fajny kumpel w pracy i wkurzony mąż w domu :/ 26.11.09, 22:08
          Mówić jak najbardziej skoro macie taką zasadę, ale jednocześnie z
          umiarkownym wylewaniem uczuć big_grin
          My też mówimy sobie wszystko ale też mamy i drugą zasadę "nie robić
          drugiemu tego, czego bym sama/sam nie chciał przeżyć" a ja właśnie
          nie chciałabym zobaczyć w oczach mojego męża tych ogników, bo poznał
          nową koleżankę uncertain
    • slimakpokazrogi Re: Fajny kumpel w pracy i wkurzony mąż w domu :/ 27.11.09, 03:56
      a co to w ogóle znaczy - mówimy sobie w związku wszytko?????
      opowiadsz mężowi, że miałaś sen erotyczny z kimś innym - NO BO
      przecież to może cioś znaczyć?? nie?? i on wolałby wiedzieć??...
      acha... na pewno... Mówisz mu, kto z twoich znajomych jest lepiej
      wysportowany albo więcej zarabia...no i oczywiście zawsze mu
      powiesz, kiedy cos nie wyszło mu tak, jak tego oczekiwałaś.... no bo
      powinien wiedzieć, nie???? Przecież to nic złego MÓWIĆ PRAWDĘ....
      boszszsz....
      Wiecie co, ja to się nie dziwie, że tyle rozwodów, jak związki tak
      wyglądają... trochę empatii, dziewczyno!
      • aguacate Re: Fajny kumpel w pracy i wkurzony mąż w domu :/ 27.11.09, 04:20
        Re: Fajny kumpel w pracy i wkurzony mąż w domu uncertain
        caffe_mocca 26.11.09, 20:07 Odpowiedz
        ....ze inny facet umie cie.
        rozsmieszyc i ze dobrze sie czujesz w jego towarzystwie....

        No ok . I co?
        bedąc męzatka nie moze byc sytuacji ze INNY facet mnie rozsmiesza i
        dobrze sie
        czuje w jego towarzystwie?
        Wychodzi na to ze jedynym takim facetem w moim zyciu ma byc "pan
        mąz" tak?


        Nie, Caffe, ja nie mowie, ze to jest w porzadku. Tylko, ze oni -
        faceci- tak mysla. Jak ich przekonac - tez sie chetnie dowiem!

      • caffe_mocca Re: Fajny kumpel w pracy i wkurzony mąż w domu :/ 27.11.09, 13:55
        opowiadsz mężowi, że miałaś sen erotyczny z kimś innym?

        Mi sie nigdy nic nie śni ale teoretycznie TAK ! - gdybym miala taki sen i uznala
        ze ta informacja jest WAZNA dla naszego zwiazku to TAK!

        . Mówisz mu, kto z twoich znajomych jest lepiej
        > wysportowany albo więcej zarabia


        Jw. - jesli uznam te informacje za WAZNA to jak najbardziej.
        Tak samo mąż - np wiem jakie kobiety mu się podobaja i ze jego była miala
        wieksze piersi ode mnie i one mu sie bardziej podobały smile [ ale za to ja mam
        ładniejszy tyłek]
        smile
        TAK slimaczku mowimy sobie - o zgrozo smile - TAKIE RZECZY smile
        I bardzo nam z tym dobrze (tzn ok - mowie za siebi MI tak dobrze i ogolnie polecam )
        • caffe_mocca Re: Fajny kumpel w pracy i wkurzony mąż w domu :/ 27.11.09, 13:57
          ps. i tak samo zawsze opowiadamy sobie o tym co ccielibysmy w lozku, ze dzis
          bylo supera (i tak samo - ze np. tak sobie)
          Nie widze nic zlego jak powiem mezowi ze dzis mu sie np. minetka nie udała smile

          I MOIM ZDANIEM - duzo wiecej rozwodów jest z powodu ze ludzie sobie NIE MOWIĄ
          wielu rzeczy
        • princy-mincy Re: Fajny kumpel w pracy i wkurzony mąż w domu :/ 27.11.09, 15:12
          > opowiadsz mężowi, że miałaś sen erotyczny z kimś innym?
          >
          > Mi sie nigdy nic nie śni ale teoretycznie TAK ! - gdybym miala
          taki sen i uznal
          > a
          > ze ta informacja jest WAZNA dla naszego zwiazku to TAK!

          ja bym nie powiedziala, bo uznalabym, ze ta informacja nie jest
          wazna dla naszego zwiazku
          • caffe_mocca Re: Fajny kumpel w pracy i wkurzony mąż w domu :/ 27.11.09, 16:17
            No wiec ja nie twierdze ze to wazne , tylko bj. chcialam powiedziec ze po rpostu
            mowie o wszystkich WAZNYCH rzeczach - nawet jesli sa niekomfortowe, sczzere lub
            "trudne"
            Uwazam ze o WAZNYCH rzeczach TRZEBA mowic w zwiazku - a nie tylko o slodkich
            pierdołach bo inaczej ktos "sie obarzi" lub bedzie "mu przykro"

            ps. Tak jak np maz mi mowi ze za bardzo ostatio przytylam . Wiem ze mysli tak
            naprawde i szanuje to ze ma odwage mi o tym powiedziec (a nie klamac i mowic
            bzdury "slicznie wygladasz" i "kochanego cialka" ...a potem zdradzic z sektearka) .
            Ja z kolei nie robie histerii z tego powodu tylko ciesze sie ze ROZMAWIAMY i
            dxzieki temu mam kopa zeby ze soba cos zrobic!



            __caffe_mocca__
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/jf/yi/h3sg/liOMqnojmlXa7ue2rX.jpg
            made by: kama-msz
            • princy-mincy Re: Fajny kumpel w pracy i wkurzony mąż w domu :/ 27.11.09, 16:29
              zgadzam sie, ze trzeba mowic o rzeczach waznych
              tylko teraz pomysl- skoro caly czas nawijasz o tym nowym kumplu, to
              dajesz (nawet jesli nieswiadomie) mezowi odczuc, ze ta nowa osoba
              jest wazna w twoim zyciu, bo o niej mowisz czesto
              oczywiscie, nie ma nic zlego, jak juz wczesniej pisalam, w tym ze
              masz fajnego kumpla
              tyle ze opowiadaj mniej lub przeplataj to z opowiesciami o innych
              osobach z pracy
              • caffe_mocca Re: Fajny kumpel w pracy i wkurzony mąż w domu :/ 27.11.09, 20:48
                No wiec ok - rozumiem ze musze troche mniej "entuzjastycznie"

                Mimo wszystko jestem zdziwiona i smutna bo wydaje mi sie ze o wielu innych i
                trudniejszych rzeczach gadalismy i bylo ok.
                dziwie sie ze akurat ten temat - w moim mniemaniu bardzo "lajtowy" - sprawił az
                takie trzesienie ziemi smile
                • princy-mincy Re: Fajny kumpel w pracy i wkurzony mąż w domu :/ 28.11.09, 10:24
                  pamietaj, ze maz nawet jesli ufa tobie, to tamtego faceta nie zna i
                  jemu na pewno nie ufa
                  poza tym, jak juz tu dziewczyny pisaly- sprobuj wyobrazic sobie
                  odwrotna sytuacje- to maz nawija ci w kolko o jakies super kolezance
                  z pracy, gwarantuje, ze tez po jakims czasie zaczalby cie szlag
                  trafiac
    • emma_euro_emma Re: Fajny kumpel w pracy i wkurzony mąż w domu :/ 27.11.09, 22:44
      Ja też bym się wkurzyła na miejscu Twojego męża. I zgadzam się ze zdaniem, że
      druga połówka nie musi wszystkiego wiedzieć.
      Nie oszukuj siebie i innych - od żartów się zaczynawink Gorzej, jak wejdą w grę
      uczucia. Życzę trafnych decyzji.
    • deela Re: Fajny kumpel w pracy i wkurzony mąż w domu :/ 27.11.09, 22:49
      olac meza byc uczciwym wobec siebie
      jakby mi maz nie ufal chyba bym odesza, serio, ja widzialam co zazdrosc robi z
      malzenstwem
    • totorotot Re: Fajny kumpel w pracy i wkurzony mąż w domu :/ 28.11.09, 15:37
      Po pierwsze zamiast sie zaprzyjazniac w nowej pracy z kolegą, proponuję sprawdzic, czy to czsem nie ruchus biurwus wulgaris, zwany potocznie jebaka pospolitym. Z iloma kolezankami juz się przyjaźnił itp.
      Przyjaźń damsko-męska w pracy skończyć się może zmianą pracy albo męża. Nie pakuj sie w to, a coś się kluje w Twej głowie, jako że wyrażasz życzenie kolacji z kolegą "na złość" mężowi.

      Mąż już zresztą jao korporacyjny wyga niejedno widział, wie, czym taka przyjaźń pachnie i dlatego się tak ciska.

      Nie lataj, Cafe, koło świecy
Pełna wersja