annabetka
02.12.09, 21:42
Ktoś ostatnio o tym pisał....Hell? Sem? ..no nie pamiętam dokładnie..
Ale ja z innej gruszki

Dzisiaj w przedszkolu pani dała mi rysunki,prace
mojego dziecka z kilku ostatnich dni.Moja Młoda ma dokładnie 4 lata i 5
miesięcy.Jak zobaczyłam te jej prace to lekko się podłamałam,moja dziewczyna
UMIE ładnie malować ,ale na tych kartkach zobaczyłam tylko pomazane jedną
kredką bazgroły

Pani twierdzi ,że moja dziecina świetnie sobie radzi w
grupie(po mimo że jest obcojęzyczna) że świetnie wypełnia swoje
zadania,polecenia och i ach! Mąż też mi mówi.."no może jej się nie chciało(?!)
i dlatego pomazała te kartki tak...sama nie wiem mi się wydaje ,że dziecko nie
musi być wybitnie uzdolnione ale rozwija się według +- jakiś norm...
Ale właściwie ja nie o tym chciałam

Czy wy krytykujecie swoje dzieci?
Jak wyszłyśmy z przedszkola ,ona cała w skowronkach opowiada mi że to dla X
namalowała(jej ukochana przyjaciółka-moja koleżanka) to dla taty a to dla
mnie....Ja obejrzałam i powiedziałam(DOSŁOWNIE) " Kochanie piękne są te
obrazki ,ale powiedz mi dlaczego np,tego misia pomazałaś jedną kredką,dlaczego
w domu tak ładnie malujesz a tutaj wychodzisz za linie,no według mnie
..podobają mi się te obrazki ale nie postarałaś się,wiem że potrafisz ładniej
malować"
Ona mi odpowiedziała,że szybko to robiła,że jej się nudziło,że nie chciała
..(nie wiem czego nie chciała???)
No i do sedna,mąż wrócił z pracy ,pokazałam mu te obrazki(Mała się bawiła w
pokoju na górze) Ona po kilku minutach zeszła na dół zobaczyła te obrazki na
ławie ,zebrała je i schowała do szafki mówiąc" schowałam już nikt więcej ich
nie będzie oglądał!"
No przykro mi się zrobiło...czy ja serio przesadziłam z krytyką(w rozmowie z
nią?) Czy tak powinno być,że ciągle się głaszcze po główce dziecię,żeby żyło
bezstresowo?
Kurde.....czy wy ZAWSZE chwalicie bezkrytycznie swoje dzieci????
Co ja zrobiłam źle?